luka1 Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Natalja dziękuję. No i co jednak kot nie zjadł Kacperka. Quote
outsi Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Zdjęcia przepiękne , Kacperek prominiejący uśmiechem :loveu: ! Dzięki Luka za jego szczęście :Rose: ! Quote
diana79 Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 zniknął smutek z jego pyszczka :multi: i pojawił się śliczny uśmiech :multi: :multi: :multi: Quote
ciapuś Posted May 17, 2007 Author Posted May 17, 2007 :crazyeye: to chyba nie ten pies:crazyeye: tak szczęśliwego Kacpra nie spodziewał się zobaczyć :loveu: Quote
luka1 Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Kacper mimo wszystko jest już starszym panem i kondycja już nie taka. Szwankuje też zdrowie, trochę serce działa nie tak, a to jakieś żołądkowe dolegliwości, to znowu zadyszka. Wiadomo wiek. Nie mniej to strasznie kochana psina. Już w pełni zaakceptował nowe warunki, ostatnio zaczął wtarabaniać się do łóżka na spanko. (Ale nie rozpycha się i nie kopie). Jeszcze tylko jest problem z pozostawianiem go w dom. Niestety muszę na dwie, trzy godziny wychodzić bez niego, moje psiaki i ptaki działkowe mają swoje prawa. Quote
BosiaB_86 Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 :crazyeye: to na prawdę Kacperek?! Normalnie go nie poznałam :loveu: Przystojniak taki...pozazdrościć ;) :loveu: Quote
katya Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 No i jaką ma śliczną adresóweczkę. Nie ma to tamto. A na tym zdjęciu en face, wyszedł jak border collie :) Quote
luka1 Posted May 19, 2007 Posted May 19, 2007 Wczoraj Kacperek dał plamę. Co prawda ja go usprawiedliwiam bo sytuacja była 2-znaczna. Ciągle Biały i Kacper powarkują na siebie. Na dworze nie ma problemu-razem gonią za wiewiórkami, przeganiają obce psy i koty, ale w domu ciągle nie mogą ustalić kto ważniejszy. Mój syn wczoraj zaczął tłumaczyć Kacprowi, że Biały był pierwszy i takie tam trele morele. A że Biały w tym czasie zaczął się przepychać bo myślał, że chodzi o głaskanie, Kacper dziabnął syneczka w palucha, którym machał przed psim nosem. Polała się krew. Kacper został ukarany - 10 minut na kocyku- chyba pojął że żle zrobił, bo siedział grzecznie ze spuszczonymi uszkami, aż mi go było szkoda. Myślę że synek już więcej nie będzie udawadniał Kacprowi kto tu jest ważniejszy:evil_lol: . Quote
luka1 Posted May 19, 2007 Posted May 19, 2007 Synek biedny? Pomyśl jak Kacper musiał się zdenerwować. A jak biedny przeżył karę. Z trudem się pwstrzymałam by nie pocieszać.:shake: Quote
outsi Posted May 19, 2007 Posted May 19, 2007 luka1 napisał(a):Synek biedny? Pomyśl jak Kacper musiał się zdenerwować. A jak biedny przeżył karę. Z trudem się pwstrzymałam by nie pocieszać.:shake: I to jest jedynie słuszne podejście do sprawy :loveu: . Quote
Ayia Posted May 19, 2007 Posted May 19, 2007 hmm.. mim zdaniem i tak nie powinien tak zareagowac (wiem pies po przejscach i wogle) ale wie ze tak nie wolno... szkoda ze synka nie umiescilas w kat na 5min :eviltong: tez by sie nauczyl ze tak nie wolno robic :eviltong: Quote
luka1 Posted May 25, 2007 Posted May 25, 2007 Jak ten czas leci, już prawie cztery tygodnie jest ze mną. Piszę "ze mną" bo nie odstępuje mnie na krok. Dziś znów usłyszałam pytanie , dlaczego wziełam tak starego psa.( Pani przyjechała do strzyżenia ze swoją 13 letnią ukochaną suczką). Zapytałam czy ona wzięłaby go ze schroniska- "nie"-No to właśnie dlatego ja go wzięłam. Ludzie nie wiedzą ile oddania jest w takim psie, dojżałej mondrości. Quote
luka1 Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 Boże te upały mnie wykończą. Wszystkie moje psiaki ledwo dyszą.Każdy ma pow. 10 lat w tym wieku trudniej się oddycha. Jednak najgorzej jest z Kacprem. Przy jego niewydolności serca są momenty grozy. Na dwór wychodzimy tylko o świcie i w nocy. W dzień na siusiu, pod żywopłot, dwa kroki od klatki a i tak brakuje mu oddechu. Quote
outsi Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 W takim razie trzymamy mocno kciuki za dzielne przetrwanie tegoroczznych upałów :thumbs: . A co poza tym słychać u naszego bohatera? Quote
luka1 Posted May 29, 2007 Posted May 29, 2007 Rozpanoszyło się psisko.Nim go zabrałam pytałam o jego relacje z innymi psami.W schronisku podobno był spokojny- i jest spokojny tylko nie w mieszkaniu. Teroryzuje biednego Białego, nie pozwala mu zbliżać się do mnie na 2 metry. A że mieszkanko małe więc Biały nie bardzo może sobie miejsce znależć. To samo z michą, najpierw je Kacper (ze wszystkich misek). Z kotami jest ok, jedynie królik wzbudza w nim ogromne zainteresowanie. Nie wiem czy konsumpcyjne, czy tak tylko-ale leży godzinami i gapi się na kicusia. Na dwór nie chce wychodzić z nikim poza mną, po mieszkaniu przenosi się tam gdzie ja jestem- jest moim cieniem. Nie jest to mały piesek więc brodzę jak bocian przełażąc nad zierzem. Naj śmieszniej to wtedy gdy prześpi moje przemieszczenie-zrywa się i biega szukając. Na spacerkach jest już grzeczny, biega sobie luzem a na wołanie wraca natychmiast. Na początku sporo się za nim naganiałam, co przy mojej tuszy i kondycji fiż. musiało zabawnie wyglądać:lol: A w ogóle to wspaniałe psisko, i zawsze będę twierdzić że dla ludzi po 16-stce najlepszy jest starszy pies. Nie mam nic przeciwko szczeniakom, ale gdy się ma inne obowiązki, nie ma się tyle czasu by poświęcać go szczeniakowi. I zawsze pies ze schroniska - taki wie co traci tracąc rodzinę. Quote
ewatonieja Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 no pieknie,Kacper się rzadzi :)) wyjada z nie swoich misek, oj bo przytyje :) Quote
luka1 Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Właśnie jesteśmy po spacerku, brrr. Psy mokre, ja też. Kacper zziajany bo trafiła się wiewiórka. Trzeba było ją złapać. Na nic moje wołanie. Nawet płoty nie były przeszkodą. Kacper prześlizgnął się pod spodem jak anakonda i tyle go widziałam. Odzywa się w nim duch przodka-basseta bądż co bądż psa myśliwskiego. Gdzieś tam wyczytałam, że bassety używano do polowań na konie :evil_lol: . Mój syn stwierdził, że to może być prawda- taki koń jak zobaczył basseta to fikał ze śmichu do góry kopytami i wtedy go łapano. Quote
jade Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Kacperek jak anakonda?:megagrin: No nie jakie on przeobrażenie u Ciebie przeszedł. W każdym razie dobrze, że to upały się skończyły, to choć chłopak sobie zapoluję na to i owo, a nie chowa się pod żywopłotem:evil_lol: Aaaaaaaa o tej historii o bassetach to nic nie wiedziałam, ale nie sposób nie zgodzić się z Twoim synem:lol: Pozdrawiam. Quote
bonika Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 ŚLICZNY Kacperto :loveu: A jaki ma "ogoniasto" piękne :loveu: :loveu: Różnica rzeczywiście OGROMNA :loveu: :loveu: :loveu: Kacperku pokochaj jeszcze tylko Białego pliss ;) a będziesz najcudniejszym ymmm basseto-borderem :loveu: Zdjęcie ze schroniska.. Zdjęcia z DOMKU :multi: Quote
szajbus Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Doczekał się. Czekał, płakał, tęsknił. Na szczęście znalazł kochające serca. Kurde, znów sie poryczałam. Quote
luka1 Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Stosunki z Białym są uregulowane od początku- w domu rządzi Kacper, na spacerkach Biały jest przewodnikiem. Białemu nie wolno się do mnie zbliżać a najlepiej jeśli nie rusza się ze swojego kocyka. Kacper w ogóle zachowuje się jak stary car. Jak mu się coś nie podoba to pokazuje zęby( wróć -miejsce po zębach ), jak coś chce wyżebrać- hauczy. Jak mu coś leży na drodze (czytaj kot) przełazi po tym. Jak ma ochotę na moją kolację to sobie ją sięga ze stołu gdy tylko się zagapię. Pomymle, pomymle i zostawia.Jak mu tłumaczę ża tak nie wolno - robi te swoje maślame oczki, i zgrywa niewiniątko. Quote
ciapuś Posted June 2, 2007 Author Posted June 2, 2007 A w schronisku takie zagubione niewiniątko udawał :evil_lol: Jak dobrze że trafił do Ciebie Luka.Mogę być o niego spokojna ,nigdzie nie miał by lepiej :loveu: :multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.