Szyszka Posted October 28, 2007 Posted October 28, 2007 Matko, zeby tylko szybko wrócil do zdrowia. Jestem z Tobą. Quote
szajbus Posted October 28, 2007 Posted October 28, 2007 Jesli to niewielki wylew to jest szansa, ze chłopak dojdzie powoli do siebie, ale tak jak ciotka pisze- sam musi tego chcieć. Quote
luka1 Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 Zjadł, zjadł plasterek szynki. I poprawił odrobinką puszki. Od piątku tylko pił wode. Olcia go "karmiła" strzykawką. Może się polepszy Quote
Szyszka Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 Musi się polepszyć. Walcz Kacperku, walcz!!!!! Quote
diana79 Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 staruszki są bardzo dzielne :multi: poprawi się, wszystko będzie dobrze :lol: Quote
ciapuś Posted October 30, 2007 Author Posted October 30, 2007 to pies z charakterem na pewno się poprawi Quote
szajbus Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 Kacperku, nie martw nas i masz walczyć z całych sił! Ciotki wszystkie , jak jedna trzymają za ciebie kciuki i przesyłają ci moc dobrej energii. Quote
luka1 Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 No dziś wreszcie kłapnął zębiskami na synka podczas zastrzyku. Nawet troszeczkę jedzonka przeszło. I śpi, cały czas śpi. Jest bardzo słaby ale zchodzi już sam ze schodów i raz nawet wszedł na górę. Troszke się zatacza ale oczy już nie pląsają.Może się uda-musi się udać. Quote
Szyszka Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 Jak kłapie dziobem to już jest lepiej, musi być dobrze, Kacper trzymaj się..... Quote
luka1 Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 Dziś widać poprawę, ogonek na pół gwizdka w górze, drptanko po trawniku za suczką, i jedzonko zaczyna wchodzić. Nie mówiłam wam wcześniej o tym ale Kacper ma jedną wadę której ja nie znoszę - to lizanie. Gdy tylko przyłapie nieubraną część ciała natychmiast ją obślinia.:evil_lol: Potrafi być tak przebiegły, że nie można umknąć przed jęzorem. I robi to z premedytacją jakby się droczył. Gdy mnie przydybie niespodziewanie robi liz liz i z miną niewinątka odwraca się - a ja sie wściekam brrr. Okropność. No więc przez te wszystkie dni nie lizał, a dziś obudził mnie okropnym LIZ po nosie - chyba znaczy że zdrowieje.:evil_lol: Quote
Szyszka Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 Kacperku liż ciotkę Luke do upadłego!:evil_lol: Tak trzymaj. Quote
irenaka Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 Dziewczyny! Przypadkowo weszłam na ten wątek i przeczytałam o problemach zdrowotnych Kacperka. Ja jestem w podobnej sytuacji, znalazłam psiaka, później jego właściciela, który go już nie chciał. Dzięki temu, że znalazłam właścicieli wiem, że mój Marcepanek ma 15 lat, czyli jest prawdziwym staruszkiem. Kiedy do mnie trafił był naprawdę słaby i z zachowania wywnioskowałam, że był żywiony tym co łaska, czyli co spadło ze stału. Ma chorą wątrobę i dostaje specjalną dietę Hills i/d. Ale oprócz diety moja Pani doktor zaleciła mu immunostymulator pod nazwą SCANOMUNE. Jest to preparat drogi ok 100 zł, ale opakowanie zawiera 60kapsułek co przy psie do 20kg daje kurację na dwa miesiące. Mój Marcepanek już kończy tą kurację tym preparatem i śmiga na spacerkach jak młody psiak. Nikt nie chce uwierzyć, że ma 15lat. Oczywiście ograniczam mu te wariactwa, bo serduszko też już gorzej pracuje, ale różnica jest zasadnicza w jego kondycji po preparcie. Może zapytajcie weta czy w przypadku Kacperka ten preparat może się sprawdzić? Quote
szajbus Posted November 1, 2007 Posted November 1, 2007 ciesze się, że Kacperkowi sie polepszyło. Ciotka nie narzekaj na to lizanie. Masz przynajmniej zaoszczędzone na tonikach. Ja tam nie narzekam. Quote
luka1 Posted November 1, 2007 Posted November 1, 2007 Nie narzekam ale ślimaki podobno są lepsze. Dziś chyba go bolała głowa bo znów ją przekrzywiał i troszeczkę stękał przez sen. Mało je, wychudł przez to bardzo. Wcześniej był troszeczkę za lekki - jakoś nie mógł nabrać wagi, a teraz kręgosłup na wierzchu - dobrze że sierść pokrywa i bardzo nie widać. Quote
luka1 Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 No odsapnęłam, choć nie jest całkiem dobrze ale i ze stanu obecnego można się cieszyć. Kapcio ma troszeczkę jedno uszko wyżej i czasami jak szybko biegnie tył mu zarzucz. Jak trafi na dziurę w trawniku to czasem wywala fikoła. Zaczął pojadać ale tradycyjnego ryżu z mięskiem nie lubi. Woli pieczone mięsko i szyneczkę (bez tłuszczu). Narazie domownicy mu dogadzają mimo moich protestów. Quote
outsi Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 Dawno mnie nie było na dogo, a tu takie przygody Kacperkowe.... Kawalerze, trzymaj się dzielnie :kciuki: !!! Quote
Szyszka Posted November 14, 2007 Posted November 14, 2007 Luka to Twoje????? Śliczności, jakie leniwce!!!!:loveu: Quote
luka1 Posted November 14, 2007 Posted November 14, 2007 A to już na temat. Kacper doszedł do formy. Dostaje ciągle neotropil i karsivan. I chyba zacznę sama to brać bo pary ma tyle co młody pies. Troche mu tył nie działa i czasami zwali sie ze schodów ale nie zwraca uwagi na to i gna dalej. Dziś co prawda nie chciał wchodić po schodach więc dał mi znać żebym go wtargała no i go wtargałam. Ale ładny, co? Quote
Szyszka Posted November 14, 2007 Posted November 14, 2007 No piękny i taki dumny. Słodki, naprawdę super że trafił do Ciebie. Cieszę się, że już dochodzi do siebie, bo bardzo się martwiłam. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.