madzia.uje93 Posted June 26, 2013 Posted June 26, 2013 :multi: Trzymam mocno kciuki, bo komu jak komu, ale Siwkowi to należy się szczęściwy domek:) Quote
Monika K. Posted June 29, 2013 Posted June 29, 2013 Trafiłam na facebooku na przyszłych nowych właścicieli i Pani ma już wrzucone zdjęcia Siwka i napisanie, że od wtorku będzie miał nowy domek:-) Dziś się z nim pożegnałam i powiedziałam, żeby był grzeczny;-) Ostatni spacer był wzruszający i on jakby też to wyczuwał, przytulał się częściej niż zwykle, a w boksie jak wróciliśmy, gdzie zwykle biega, teraz tak stał, łasił się i patrzył na mnie tymi mądrymi oczami jakby wiedział...Aż mi się łezka zakręciła:-) Teraz tylko mieć nadzieję... Quote
Romina_74 Posted June 29, 2013 Posted June 29, 2013 Ło jakie świetne wieści!!!! Powodzenia - oby wszystko się ułożyło jak najlepiej dla Siwka! :) A ja tu jeszcze wkleję pożegnalne fotki z dzisiejszych bryków okazjonalnych na Borkach ;) Quote
Xxxxxxxxxxxx Posted June 29, 2013 Posted June 29, 2013 Trzymam kciuki! Niech już to będzie ten właściwy domek. Quote
ania91sc Posted June 30, 2013 Posted June 30, 2013 nie dziwię się, że łezka poleciała... trzymam mocno kciuki za chłopaka, oby był grzeczny i czekamy na zdjęcia :) Quote
Monika K. Posted July 2, 2013 Posted July 2, 2013 Siwek jest w domu:-) Pan dzwonił, podróż autobusem bez problemów, a w domu też już czuje się jak u siebie. Póki co chodzi krok w krok za Panem (Pani była w pracy). Jak otworzyli drzwi to uciekł!!!! Ale dziewczynka za nim pobiegła i zawołała go i wrócił na zawołanie, jestem z niego dumna!:-) Myślę, że po prostu zachłysnął się nagłą wolnością i chciał iść na spacer:-P Niestety ma kleszcza nad okiem, Pan powiedział, że spróbuje mu go wyciągnąć jak się da. Generalnie czuje się swobodnie, chce się już bawić i oczywiście zakochał się już w nowym właścicielu:-D W czwartek zostaje sam z dziećmi, a potem pojadą wszyscy na zakupy, żeby sprawdzić jak się będzie zachowywał. Jestem pełna obaw, ale i nadziei:-) Quote
saphira18 Posted July 2, 2013 Posted July 2, 2013 kciuki za Siwka :kciuki: niech będzie grzeczny:) Quote
kimiji Posted July 2, 2013 Author Posted July 2, 2013 trzymam kciuki :) Siwek, nie możesz nabroić! ;) Quote
ania91sc Posted July 2, 2013 Posted July 2, 2013 trzymamy mocno kciuki za Siwka :) mam nadzieję, że będzie grzeczny :) Quote
Monika K. Posted July 8, 2013 Posted July 8, 2013 Dzisiaj rozmawiałam z Państwem i Siwek sprawuje się dobrze, ale...dominuje dziecko! Tego małego chłopczyka traktuje jak psy w schronisku, które się próbowały do mnie zbliżyć! Jeśli jest sam z dziećmi to wszystko jest ok, ale jak tylko Państwo przychodzą do domu to on od razu dominuje synka! Chodzi koło niego i pilnuje żeby ten nie zbliżał się zwłaszcza do matki! Kiedy to nastąpi to naskakuje na niego, nie są to jakieś super agresywne zachowania, ale takie typowo dominujące, skakanie, kłapanie zębami, odpychanie...To niedopuszczalne żeby się tak zachowywał! Wczoraj jak synek wszedł do domu to skoczył na niego tak znienacka, że ten ze strachu się popłakał! Widocznie Siwek traktuje go jako najsłabsze ogniwo w stadzie i jest zazdrosny. Doradziłam im żeby na każde takie zachowanie reagowali, żeby stanowczo i głośno mówili NIE, żeby go stanowczo odpychali i w tym momencie odwracali się od niego plecami, żeby go ignorowali, oraz żeby ten synek też w tym momencie mówił głośno nie i go odpychał, ale jak wytłumaczyć 6 latkowi żeby się nie bał?! A pies wyczuje strach....Nie wiem co im jeszcze mogę doradzić, co mają robić w takiej sytuacji? Bo to trzeba zdusić w zarodku. Po drugie już mniej straszne, włazi im na stół łapami, głową za każdym razem jak jedzą. Nie da się go wygonić, nie obchodzi go jego miska, on musi z nimi przy stole. Doradźcie coś co DOKŁADNIE mają robić żeby on zrozumiał, że jest w stadzie na najniższym szczeblu i jak to rozwiązać z tym dzieckiem. Bo oprócz tego jest wszystko super, ładnie się zachowuje, zostaje z dziećmi, z ich teściową, biega bez smyczy i w bawi się z innymi psami, na smyczy też ładnie chodzi, przymila się i jest kochany...Ale jeśli jego ataki na dziecko się nie skończą to wiadomo przecież, że wybiorą spokój dziecka a nie psa! Pomóżcie!!!! Quote
MagdaB Posted July 9, 2013 Posted July 9, 2013 Przedewszystkim on musi skojarzyć małego z tym co najlepsze. Więc do mały powinnien go karmić i to z ręki. Jeśli nie ma małego to niech oni go ignorują i zajmują się nim tylko kiedy on jest w pobliżu. Zastosowały bym też "nic za darmo". Czyli nie dostaje jedzenia z miski, ale z ręki i tylko jeśli coś zrobi. To może być zwykłe "siad". Zajęlabym się też jego poziomem stresu. Lizanie, kopanie, gryzienie i węszenie, a nie wieczne zabawy i bieganie. To tylko pobudza psa i pogorszy sytuację. A co do stada, to psy wiedzą że są psami a mi ludzmi wiec nie chca z nami tworzyc stada :) Quote
Monika K. Posted July 10, 2013 Posted July 10, 2013 Dziękuje za odpowiedź, ale niestety jutro Siwek wraca do schroniska:-( Z bólem serca Pan dzwonił, ale niestety, jego zaborczość jest posunięta dalej niż nam się wydawało...Dzisiaj skoczył chłopcu do twarzy i to agresywnie, myśleli że go ugryzł w twarz! Do dziewczynki też zaczyna mieć jakieś dziwne zachowania, nie jest całkiem spokojny. Dobrze się zachowuje jak jest z dziećmi sam, a jak tylko przychodzą rodzice to zaczyna się tak zachowywać. Chłopczyk się go już boi, żona też już nie jest go pewna, jedynie do pana nie wykazuje żadnych negatywnych oznak. Powiedzieli, że być może dałoby się go tego oduczyć, ale zanim się to stanie to co zdąży zrobić, odgryźć dziecku nos? Musiałby z nimi siedzieć jakiś zaklinacz psów całymi dniami i go uczyć...Wiadomo, że nie będą ryzykować bezpieczeństwa dzieci. Łzy mi lecą jak grochy i jestem na niego taka wściekła! Wiem że to niedorzeczne, ale po prostu mam ochotę puknąć mu w tą główkę co on narobił! Mógł mieć cudowny dom i rodzinę...teraz to ja już tracę nadzieję, że on kiedykolwiek będzie miał dom... Quote
Xxxxxxxxxxxx Posted July 10, 2013 Posted July 10, 2013 A miało być tak pięknie... ;( Oj Siwek, Siwek coś ty nawyrabiał.Z jednej strony rozumiem postawę rodziców, że jednak dobro dzieci jest dla nich najważniejsze, ale... no może mogli bardziej się do tego przyłożyć (chyba, że wszelkie starania zostały podjęte, ale wydaje mi się, że na to wszystko i tak więcej czasu trzeba by było).Szkoda, czyli Siwek najlepiej dla jakiejś samotnej osoby, która szuka psiego towarzysza... Quote
soboz4 Posted July 11, 2013 Posted July 11, 2013 też miałam psa, który atakował mi dzieci, adoptowałam go gdy miał 5 miesięcy, ale od początku był bardzo zaborczy w stosunku do dzieci, słuchał wyłącznie mnie, na męża też się stawiał. Wytrzymałam pół roku, miał lęk separacyjny nie do wyleczenia, na szczęście nie pracowałam wtedy, ale nawet wyjście do lekarza z dziećmi to musiałam mieć nianię dla psa, niestety kiedyś musiałam wyjść tylko z córkę i Tofik został sam z Marcinem - Marcin miał wtedy 5 lat. Tofik nie lubił kiedy dzieci przechodziły przez przedpokój jak on tam leżał, no i rzucił się na niego (nie było mnie 15 minut) i Marcin miał pogryzioną klatkę piersiową, na szczęście niezbyt mocno, obyło się na paru śladach zębów, ale parę kropek krwi było i to przesądziło sprawę, na szczęście był wyjątkowo ładny i znalazł dom w górach, w domu z ogrodem bez dzieci. Doskonale rozumiem tych ludzi, żal mi Siwka, ale co by było gdyby pogryzł dziecko??? Quote
choba Posted July 11, 2013 Posted July 11, 2013 Wielka szkoda, że Siwek się tak źle zachowuje... :( Quote
madzia.uje93 Posted July 12, 2013 Posted July 12, 2013 Biedny Siwek:-( Ale zdecydowanie potrzebuje samotnej osoby lub kogoś kto ustawi Go do pionu jak na za dużo będzie sobie pozwalał w domu... Quote
Monika K. Posted July 12, 2013 Posted July 12, 2013 Biedny, ale na szczęście nie załamał się, za krótko był żeby się mocniej przywiązać. Na spacerze był taki jak zwykle, jedynie przy wyciąganiu z boksu mi się serce krajało, bo zazwyczaj jak mnie widzi to po prostu skacze, cieszy się, a tym razem tak się podkulił cały do ziemi, uszy za siebie i tylko dupka mu latała za ogonkiem, tak jakby przepraszał:-( Ech, na niego by się taki zaklinacz psów przydał, by z nim zrobił porządek... Tym razem będę ostrożniej wybierać mu rodzinę...Walczymy dalej! P.S. Jak można zmienić tytuł wątku? Quote
Xxxxxxxxxxxx Posted July 12, 2013 Posted July 12, 2013 Kamila chyba zakładała wątek więc tylko ona może tytuł zmienić. Quote
Monika K. Posted July 12, 2013 Posted July 12, 2013 To ja Kamili podam propozycje nowego tytułu. Też nowy opis i może jakiś banerek, kto tu robi banerki?:-P Kurcze nie wiem, nie miał obroży, a nie spytałam. W ogóle trzeba go przywrócić na stronę schroniska, oj ja nie wiem jak to się wszystko robi... Quote
choba Posted July 12, 2013 Posted July 12, 2013 To ja się zgłaszam, że zrobię Siwkowi banerek ;) - postaram się jutro Quote
maciaszek Posted July 12, 2013 Posted July 12, 2013 Na stronę schroniska i fundacji przywrócę go ja, ale muszę wiedzieć jaki ma numer. Quote
Monika K. Posted July 13, 2013 Posted July 13, 2013 To ja się postaram dowiedzieć przed czwartkiem jaki ma numer, a jeśli nie to najpóźniej w czwartek napiszę. Do tego czasu chcę mu też przygotować nowy opis. Do banerku może też mi się uda hasło wymyślić:-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.