Jump to content
Dogomania
spadzista

PSEUDOHODOWCA i jego grupa wsparcia walczy o swoje prawa przeciwko FUNDACJI AwP

Recommended Posts

[quote name='Matagi']Ale nie był to pies rasy mysliwskiej tylko akita-AWP odróznia swoich podopiecznych:p
[/QUOTE]

Może i odróżnia, ale przykładem dla innych fundacji zajmujących się psami w potrzebie nie świeci w tej kwestii. Pośpiech jest złym doradcą. Nie mówię, że popieram takie pseudohodowle, ale to, co zrobiła fundacja jest moim prywatnym zdaniem niedopuszczalne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przykro mi to pisać, ale uważam że fundacja powinna ponieść poważne konsekwencje.Dlaczego to fundacja ma decydować o czyimś psie,czyli czyjejś własności ?

Chcieli pomóc ? Ok! Tylko że są inne sposoby niż decydowanie o kastracji i to w tak szybkim czasie (zaniedbane zwierze) ?
Moim zdaniem to nie argument, że pies był użyty do nielegalnego rozmnażania.Na taką działalność są inne sposoby aby walczyć. Nie można bezprawiem zwalczać bezprawia !

Czy pies był zaniedbany powinni się wypowiedzieć niezależni lekarze, bo z całym szacunkiem i nie urażając nikogo stronniczości nie lubię.


Ja mam dwie sunie yorkshire,obie mają skończone sześć lat,obie są niewysterylizowane (chociaż nigdy nie były pokryte). Lobelia ,która ma długi włos pewnie kilka godzin po zaginięciu wyglądałaby jak bezpański psiak i co? Psa znajduje fundacja i pomimo że ma tatuaż i chipa decydują o sterylce??? No sorry, ale z penością też bym tego tak nie zostawiła !

To moje psy! Dopóki prawo nie stanowi inaczej to ja decyduje o ich kastacji czy sterylizacji !
Bo to ja zapłaciłam za ich zakup, ja odpowiadam za nie prawnie, na mnie spoczywa obowiązek ich utrzymania i opieki ! Edited by agasc

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja też się zgodzę z poprzednikami- sierść Akit wcale się łatwo nie brudzi! Haru wiele razy był nad rzeką, taplał się w błocie, w śniegu, w deszczu, ale wystarczy go trochę "przetrzepać" ręką żeby był jak nowy. Czasami nawet nic nie trzeba było robić, bo po prostu samo z niego schodzi. Dlatego nie wierzę, że kilkugodzinna wycieczka po okolicy byłaby w stanie zapewnić Akicie "zły stan sierści".

Fundacja postąpiła i dobrze, i źle.

Źle, bo faktycznie pospieszyli się, pies miał chip, tatuaż, nie szukali właściciela. Gdybym była właścicielką takiego psa to nie byłabym zadowolona, że potraktowano mojego psa jak bezdomnego i go wykastrowano, choć użyłam wszelkich środków (chip, identyfikator), żeby ewentuaną zgubę znaleźć.

Dobrze, bo nie był on żadnym "reproduktorem", a jedynie wsparciem dla pseudohodowli. Jeszcze bardziej na nerwy działa "płacz" właścicielki na fejsie, który bije po oczach tanim sentymentem- "ODCIELI JAJKA MOJEMU KAZIKOWI??? ..." :roll:

Mam nadzieję, że sąd zwróci uwagę na fakt, że pani sama łamała prawo rozmnażając i sprzedając psy bez uprawnień, dopuściła się zaniedbań względem jego opieki, a także na to, że Kazuaki nie stanowił wartości nawet jako potencjalny reproduktor z tym złamaniem łapy. A nuż jeszcze przemyśli to, czy warto wnosić pozew przeciwko Fundacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Fundacja postąpiła bezprawnie i na nic zda się wołanie przez Spadzistą Pana Boga na pomoc. Fundacja doskonale wiedziała czyj to pies (dokładne dane na zeskanowanej karcie informacyjnej weta) a jednak pomimo tego zleciła kastrację psa, który jak to pisze Spadzista - był mega zaniedbany i gnił od pcheł! Jak można poddawać zabiegowi w narkozie psa w takim stanie fizycznym!? Nie wspomnę już o stresie zwierzęcia związanego z faktem odłowienia i przetrzymywania w obcym dlań miejscu! Wszechwiedząca fundacja również z góry założyła, że złamanie łapy uległo samozrośnięciu. Każdemu psiakowi życzę, by z jakichkolwiek tarapatów wylizał się bez szwanku i powikłań i by doszedł do 100% sprawności. Ale fundacji nie zależało na zdrowiu tego psa tylko na tym by ukrócić proceder pseudohodowlany. Czy od tego jest fundacja? Od karania właścicieli za nieodpowiedzialne zajmowanie się swoim pupilem są inne instytucje! nie fundacje! Można tylko mieć nadzieję, że ta fundacja poniesie konsekwencje swojego czynu i więcej takiej "wolnoamerykanki" uprawiać nie będzie. Zbliża się Sylwester a wraz z nim huki petard...wiele psów ucieknie....czy też mają być wyłapane i pokastrowane!? bo właściciele nie upilnowali!? bo te psy mogły w czasie ucieczki napłodzić niechciane szczenięta!? bo pomimo oznakowania nikomu się nie chciało właściciela odszukać? Pocieszające jest to, że wśród wielu uczestników tej dyskusji przeważająca większość uważa, że fundacja AWP postąpiła bezprawnie mimo być może dobrych intencji....ale nie od tego są fundacje

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='krogulec']Fundacja postąpiła bezprawnie i na nic zda się wołanie przez Spadzistą Pana Boga na pomoc. Fundacja doskonale wiedziała czyj to pies (dokładne dane na zeskanowanej karcie informacyjnej weta) a jednak pomimo tego zleciła kastrację psa, który jak to pisze Spadzista - był mega zaniedbany i gnił od pcheł! Jak można poddawać zabiegowi w narkozie psa w takim stanie fizycznym!? Nie wspomnę już o stresie zwierzęcia związanego z faktem odłowienia i przetrzymywania w obcym dlań miejscu! Wszechwiedząca fundacja również z góry założyła, że złamanie łapy uległo samozrośnięciu. Każdemu psiakowi życzę, by z jakichkolwiek tarapatów wylizał się bez szwanku i powikłań i by doszedł do 100% sprawności. Ale fundacji nie zależało na zdrowiu tego psa tylko na tym by ukrócić proceder pseudohodowlany. Czy od tego jest fundacja? Od karania właścicieli za nieodpowiedzialne zajmowanie się swoim pupilem są inne instytucje! nie fundacje! Można tylko mieć nadzieję, że ta fundacja poniesie konsekwencje swojego czynu i więcej takiej "wolnoamerykanki" uprawiać nie będzie. Zbliża się Sylwester a wraz z nim huki petard...wiele psów ucieknie....czy też mają być wyłapane i pokastrowane!? bo właściciele nie upilnowali!? bo te psy mogły w czasie ucieczki napłodzić niechciane szczenięta!? bo pomimo oznakowania nikomu się nie chciało właściciela odszukać? Pocieszające jest to, że wśród wielu uczestników tej dyskusji przeważająca większość uważa, że fundacja AWP postąpiła bezprawnie mimo być może dobrych intencji....ale nie od tego są fundacje[/QUOTE]

Zarejestrowałaś się na forum tylko po to, żeby napisać ten komentarz? :roll:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[I][B]Gdyby taka sytuacja trafiła się mnie i mojemu psu, pseudolabowi z jajkami również wniosłabym sprawę do sądu!
Co z tego, że mój pies nigdy nie krył i nie będzie tego robił, ale ja sobie nie życzę aby ktoś za mnie podejmował decyzje co do jajek mojego psa! wiadomo, że charakter takiego psa się trochę zmienia po kastracji,charakter mojego psa pasuje mi idealnie i gdyby ktoś to Zmienił bo ma takie widzi mi się to bym chyba wpadła w szał!
Wyczytałam na ich wątku, że Fundacja polowała na tego psa, więc trafiła się okazja i go ciachnęli, ogólnie to jest malutka kropla w morzu pseudo a oni za to srogo odpowiedzą i będą mieli przeciwko sobie naprawde wiele osób....Dla mnie gra nie była warta świeczki. A gdyby pies miał uczulenie na jakiś składnik narkozy i by im zszedł na stole? Nikt z tej organizacji nie ma wyobraźni :angryy:
Nikt tutaj nie popiera pseudo, ale można było to załatwić inaczej, były prt scr ogłoszeń tegoż psa,wystarczyło to zgłosić do sądu i ZKwP, a nie ciąć psa, czemu winien jest ten pies???

Zachowanie Fundacji jest karygodne dla mnie i tyle.[/B][/I]
Swoją drogą ciekawe jak sprawa się zakończyła o ile się już zakończyła.

Share this post


Link to post
Share on other sites
jak "właścicielka" tego biedaka poda fundacje do sadu o te jajka,to mogę ja zgłosić do skarbówki za nie odprowadzenie podatku od kasy za nielegalne krycie[jednego mogę dowieść po screenshotach jej ogłoszeń]
ludzie się przepychają,ale to PIES CIERPI NAJBARDZIEJ!

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Rinuś'][I][B]Gdyby taka sytuacja trafiła się mnie i mojemu psu, pseudolabowi z jajkami również wniosłabym sprawę do sądu!
Co z tego, że mój pies nigdy nie krył i nie będzie tego robił, ale ja sobie nie życzę aby ktoś za mnie podejmował decyzje co do jajek mojego psa! wiadomo, że charakter takiego psa się trochę zmienia po kastracji,charakter mojego psa pasuje mi idealnie i gdyby ktoś to Zmienił bo ma takie widzi mi się to bym chyba wpadła w szał!
Wyczytałam na ich wątku, że Fundacja polowała na tego psa, więc trafiła się okazja i go ciachnęli, ogólnie to jest malutka kropla w morzu pseudo a oni za to srogo odpowiedzą i będą mieli przeciwko sobie naprawde wiele osób....Dla mnie gra nie była warta świeczki. A gdyby pies miał uczulenie na jakiś składnik narkozy i by im zszedł na stole? Nikt z tej organizacji nie ma wyobraźni :angryy:
Nikt tutaj nie popiera pseudo, ale można było to załatwić inaczej, były prt scr ogłoszeń tegoż psa,wystarczyło to zgłosić do sądu i ZKwP, a nie ciąć psa, czemu winien jest ten pies???

Zachowanie Fundacji jest karygodne dla mnie i tyle.[/B][/I]
Swoją drogą ciekawe jak sprawa się zakończyła o ile się już zakończyła.[/QUOTE]

jeju...
zgłosić do sadu i związku?
związek nic nie robi przecież.
są wystawy i jest sweet i uciu puciu,ale nawet w statucie nie ma nic o podejmowaniu działań w psim interesie.
nie mówiąc juz o tym,ze Kazik w ZKwP nie był zarejestrowany.
[QUOTE][I][B]Co z tego, że mój pies nigdy nie krył i nie będzie tego robił[/B][/I][/QUOTE]
tej pewności nie masz,pies to jednak zwierze,a z jadrami-zwierze z buzującymi hormonami jak tylko poczuje zapach cieczki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja popieram działania fundacji.
Jeśli pies notorycznie biega samopas, to jest to karygodne i właściciel powinien dostawać za każdym razem mandat. Jest to stwarzanie zagrożenia - wypadek, pogryzienie z innym psem, itd. Niestety polskie prawo jest kulawe i ponadto jest przyzwolenie społeczne na wałęsanie się "pańskich" psów.
Fundacje mają w statucie zapobieganie bezdomności, a co za tym idzie kastrację i sterylizację.
Nikt nie będzie przechowywał psa przez 2 lata na swój koszt. Wspomniany przepis ma na celu umożliwienie właścicielowi roszczenie o odzyskanie odnalezionego psa - ma do tego prawo w ciągu 2 lat. Jednak po stronie właściciela winien być wówczas obowiązek pokrycia kosztów opieki nad jego psem, w tym wyżywienia i kosztów weterynarza.

Uważam, że odpowiedzialny właściciel ma prawo sam decydować o ewentualnej kastracji czy sterylizacji swojego pupila.
Tutaj jednak jest mowa o zaniedbanym, notorycznie wałęsajacym się psie i fundacja postąpiła słusznie. Każdy wałęsający się pies powinien być poddany takiemu zabiegowi, niezależnie od tego czy ma właściciela czy nie i czy jest reproduktorem. Koszty powienien pokryć właściciel + mandat za wałęsanie się psa.



Sama posiadam suki wysterylizowane i niekastrowane psy. Nie dopuszczam do ich ucieczek. Gdyby jednak coś takiego mnie spotkało, podziękowałabym fundacji za opiekę nad psem i byłoby mi wstyd, że go nie upilnowałam.
Jego kastracja, nie miałaby dla mnie większego znaczenia, byłaby radość, że się odnalazł.



Jest to bardzo przykre, że ta sprawa stała się przyczyną do szkalowania dobrego imienia fundacji. Jak można być tak krótkowzrocznym by tego nie widzieć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja też popieram działanie Fundacji o ile wiadomo było, że pies nie miał wartości hodowlanej.

Rinuś - czy Twój pies biegał kiedykolwiek samopas, bez adresówki, brudny i zaniedbany?
Wiesz.. za moim psem przegoniłabym cały świat. Nie mogłabym spać, jeść i myśleć o czymkolwiek innym.
KAŻDY BY WIEDZIAŁ, że mój pies zaginął.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Popieram w zupelnosci dzialanie fundacji.Pies walesajacy sie po ulicy i do tego zaniedbany przez wlascicielke to powod do interwencji fundacji i tak tez zostalo zrobione.Pies mial stare uszkodzenie lapy co wskazuje na to ze tancerka nie bardzo interesowala sie jego stanem zdrowia dla niej prawdopodobnie gdyby nawet wszystkie lapy mial polamane najwazniejsze byloby to ze moze uzywac go do reproducji i zarabiac na nim.Widocznie jej umiejetnosci tancerskie staly na nie bardzo wysokim poziomie i dlatego pies musial zarabiac na chleb dla swojej pani-obrzydliwe.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Moją mogą wykastrować jak chcą tak kastrować.
Jeśli jest znany właściciel to jego szukamy, jeśli pies notorycznie się wałęsa są od tego służby odpowiednie.
Pies był oznaczony, to nie był pies nie wiadomo czyj i skąd.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czy sprawa w sadzie sie odbyła?
Gdzie tak drogo kastruja psy:O? 500zl?
Nie obraniając wlaścicielki psa uwazam że ma racje bo Fundacja złamała prawo. Dostana grzywne i odszkodowanie dla właścicielki

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tak, jednak są okoliczności wybitnie łagodzące. Uważam, że jest "po równi".
Właścicielka nie kryje się z rozmnażaniem psa bez uprawnień.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zgaduję, że do żadnej sprawy sądowej nie dojdzie. Właścicielka psa ma chyba za dużo na sumieniu, żeby ryzykować ciąganie fundacji po sądach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Afryka']Zgaduję, że do żadnej sprawy sądowej nie dojdzie. Właścicielka psa ma chyba za dużo na sumieniu, żeby ryzykować ciąganie fundacji po sądach.[/QUOTE]

"ament,srament i sakrament!"
[to z 'Włatców...":cool3:]
oby było tak jak mówisz.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gdy kończy się rzeczowa dyskusja na argumenty to faktycznie zostają tylko sakramenty...oby nie ostatniego namaszczenia..A czyżby fundacja również miała zbyt wiele na sumieniu skoro nie pozywa właścicielki wykastrowanego psa do sądu za bezpodstawne oskarżenia i pomówienia!? bo to chyba działa w obie strony?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mój pies nie szwęda się po okolicy, ale gdyby kiedyś nie daj Boże się zdarzyło, że mi ucieknie i jakas fundacja labradorowa by go znalazła i bez sprawdzenia chipa i bez tej chociażby kilkudniowej kwarantanny wykastrowała mi psa to bym też ją podała do sądu.
Polowanie na psa używanego do pseudo to jedno (można sprawę załatwić po ludzku zgłaszając to do sądu), a kastrowanie zwierzęcia w dniu jego znalezienia wiedząc doskonale czyj to pies to drugie i niewybaczalne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
czyli Twój zwierzak bez jąder będzie już tylko w 3/4 Twój?czy jak?
ja jestem absolutnie za takimi procedurami.
nawet jeśli pies jest Inter Championem,to bez właściciela i z możliwościami reprodukcyjnymi grozi tym że zapłodni x suk.i przyczyni się do powielenia puli bezdomnych zwierząt.
podałabyś do prokuratury[bo to do prokuratury składasz sprawę Ty lub Twój prawnik] fundację o wykastrowanie swojego psa,mając świadomość że nie wiadomo ile suk zapłodnił przed złapaniem go[i przyczynił się do powielenia ilości bezdomnych psów!!!] i że przy okazji zaopiekowali się nim najlepiej,jak było można?
bo ja bym w takiej sytuacji kornie pochyliła łeb i zapłaciła te 500zł.
i cieszyła się,że widzę swojego psa całego[no w przypadku Kazika to nie całkiem...]i zadbanego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
fundacja nie ma prawa decydować o czyimś psem. nieważne, co nimi kierowało. nie jest w porządku operowanie psa, bez próby znalezienia jego właściciela.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Fakt niezaprzeczalny - ani fundacja ani nikt inny nie ma prawa decydować o [B]czyimś [/B]psie. Kazik nie był bezdomnym i bezpańskim psem! Był podwójnie oznakowany! Przeprowadzenie zabiegu w narkozie na psie w ciągu 24 godzin od odłowienia, nie mając wiedzy na temat ewentualnych uczuleń na jakiekolwiek leki, nie dając czasu psu na zaaklimatyzowanie się - mogło narazić zdrowie a nawet życie tego zwierzęcia. Zwrócę jeszcze uwagę na fakt, że jakoś jakby ubyło akit w potrzebie...., żadne nowe psy do fundacji nie trafiają mimo że wcale wbrew pozorom ich nie brakuje..., natomiast zbiórki pieniędzy przeprowadzane są niezwykle prężnie. Zapewne z powodu braku nowych psów fundacja ogłasza na swojej stronie nawet tego psa do adopcji, który już rzekomo ma swój dom.., czy to nie dziwne?
Fundacja postąpiła nieetycznie i bezprawnie a temat tego wątku sam wskazuje, że pseudohodowca jednak jakieś swoje prawa ma i walczy o nie a założycielka wątku domaga się nie rzetelnej i obiektywnej oceny całej sytuacji tylko o zgrozo - prosi o ocenę [B]subiektywną.[/B]​ Można się tylko domyślać, że obiektywna ocena baaardzo by ją rozczarowała...

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Koszmaria']czyli Twój zwierzak bez jąder będzie już tylko w 3/4 Twój?czy jak?
ja jestem absolutnie za takimi procedurami.
nawet jeśli pies jest Inter Championem,to bez właściciela i z możliwościami reprodukcyjnymi grozi tym że zapłodni x suk.i przyczyni się do powielenia puli bezdomnych zwierząt.
podałabyś do prokuratury[bo to do prokuratury składasz sprawę Ty lub Twój prawnik] fundację o wykastrowanie swojego psa,mając świadomość że nie wiadomo ile suk zapłodnił przed złapaniem go[i przyczynił się do powielenia ilości bezdomnych psów!!!] i że przy okazji zaopiekowali się nim najlepiej,jak było można?
bo ja bym w takiej sytuacji kornie pochyliła łeb i zapłaciła te 500zł.
i cieszyła się,że widzę swojego psa całego[no w przypadku Kazika to nie całkiem...]i zadbanego.[/QUOTE]
[I][B]Ale ja sobie nie życzę aby ktoś bez mojej zgody dawał pod nóż MOJEGO PSA! A jeśli ma uczulenie? jeśli jest chory???
a żeby pies zapłodnił nie wiadomo ile suk, to te suki by musiały także być bez opiekuna nieprawdaż??? Bo kto świadomy i normalny wypuszcza luzem sukę z cieczką???
A już nie byłoby żadnej mowy o zapłacenie im za pocięcie mojego psa 500zł !
Nie wolno robić takich rzeczy, nie szanuje się cudzej własności! na dodatek wykastrowanie bezprawnie tego jednego psa jest kroplą w morzu pseudo i bezdomności, a fundacji narobiło tylko problemów.
[/B][/I]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jest tyle suk do kastracji gdzie nikt nie pali się do opłacenia zabiegu.
Może fundacja się skusi, chętnie wskażę na już do kastracji.
Czyjś pies jest czyimś psem, tym bardziej z chipem!
A jakby pies zszedł pod narkozą, załóżmy miał słabe serce? To co fundacja by go "znalazła martwego" i otwartego czy jak by ta kwestia była rozwiązana? Czy ktoś by był za to odpowiedzialny?
Fundacja nie stanowi prawa, natomiast ma się do prawa stosować.
Pójdę ukradnę albo uszkodzę auto jakiegoś pijaka, który jeździ po alkoholu.... Bo sobie wymyślę, że jestem strażnikiem Teksasu i ja tu stanowię prawo.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Rinuś'][I][B]a żeby pies zapłodnił nie wiadomo ile suk, to te suki by musiały także być bez opiekuna nieprawdaż??? Bo kto świadomy i normalny wypuszcza luzem sukę z cieczką??? A już nie byłoby żadnej mowy o zapłacenie im za pocięcie mojego psa 500zł ! Nie wolno robić takich rzeczy, nie szanuje się cudzej własności! na dodatek wykastrowanie bezprawnie tego jednego psa jest kroplą w morzu pseudo i bezdomności, a fundacji narobiło tylko problemów. [/B][/I][/QUOTE]
Mogą to być suki bezdomne a nawet i czyjeś, bo pies za suką potrafi przeskoczyć niemal każdy płot, czy też podkopać się pod ogrodzeniem. daleka jestem od chwalenia fundacji za to co zrobiła, ale chyba dla ogółu populacji jest lepiej, że ten pies nie pokryje już żadnej suki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Rinuś'][I][B]Ale ja sobie nie życzę aby ktoś bez mojej zgody dawał pod nóż MOJEGO PSA! [/B][/I][/QUOTE]

Pilnuj swojego psa i nie puszczaj go na wielogodzinne samotne wędrówki po mieście, a na pewno żadna zła fundacja go nie złapie w celu kastracji ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...