AMIGA Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 [quote name='Rudzia-Bianca']O moja eks tymczasowiczka Bellunia tez w miskach pływała i podobno nie wyrosła z tego ;) Mam nawet filmik ale w pracy mi youtube zablokowali i nie mogę znaleźć ...[/QUOTE] O fajnie, Będzie super, jak już młody dorośnie do słusznego wzrostu i dalej będzie tak wiosłować - może go zatrudnią do podlewania trawników? Quote
Nutusia Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 A może spróbuj z miseczką na stelażu?... Tylko najpierw może kup folię malarską i porządnie zabezpiecz "pole walki" ;) Quote
eliza_sk Posted September 27, 2012 Author Posted September 27, 2012 Kurczę, nie mam doświadczenia z wiosłowaniem, ale podobno labki często mają tę przypadłość. To co labko-wodołaz nam się szykuje :) ? Quote
AMIGA Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 [quote name='Nutusia']A może spróbuj z miseczką na stelażu?... Tylko najpierw może kup folię malarską i porządnie zabezpiecz "pole walki" ;)[/QUOTE] stelaż tak, ale folia malarska nie jest dobrym pomysłem. Wszystko co na podłodze nadaje się do zgryzienia i zmemłania i rozczłonkowania na drobniutkie części. A co przy okazji znajdzie się w zołądku, tego nie wie nikt :-) Quote
Rudzia-Bianca Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 [quote name='AMIGA']O fajnie, Będzie super, jak już młody dorośnie do słusznego wzrostu i dalej będzie tak wiosłować - może go zatrudnią do podlewania trawników?[/QUOTE] Jaka wygoda , zwłaszcza jak trawnik duży :evil_lol: Quote
masza44 Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 Hehehe, moja Świnka jak była mała to siadała dupką do miski z wodą:) żadnej okazji nie przepuściła, kałuże tez były fajne:) Fajne szczylki, niech rosną zdrowo! Quote
AMIGA Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 [quote name='Rudzia-Bianca']Jaka wygoda , zwłaszcza jak trawnik duży :evil_lol:[/QUOTE] U mnie dzialka cala ma 3 ary, a na niej stoi jeszcze domek. Jak młody się rozpędzi, to mi jeszcze domek wymyje :-) Quote
Nutusia Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 O jezusie - gotów potop zrobić!!!! :) Quote
AMIGA Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 [quote name='Nutusia']O jezusie - gotów potop zrobić!!!! :)[/QUOTE] Na szczęście młody duzo pije. To po prostu nie dam michy z wodą, dopóki potopu nie wypije :evil_lol: Quote
eliza_sk Posted September 27, 2012 Author Posted September 27, 2012 [quote name='AMIGA']Na szczęście młody duzo pije. To po prostu nie dam michy z wodą, dopóki potopu nie wypije :evil_lol:[/QUOTE] A myślisz, że to dużo-picie jest związane z tym, że je suchą ? To nic niepokojącego ? Quote
Nutusia Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 Też mi takie pytanie przez myśl przefrunęło... A skoro już tu jestem, pozwolę sobie zaprosić na bazar z czarodziejskimi, czarownymi aniołami z płatków kwiatów, autorstwa mojej... prawie Córci ;) http://www.dogomania.pl/forum/threads/232773-Anio%C5%82owo-bazarek-dla-podopiecznych-Ewy-Marty-do-dnia-9-pa%C5%BAdziernika-do-godz-19-00?p=19730054#post19730054 Quote
AMIGA Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 [quote name='eliza_sk']A myślisz, że to dużo-picie jest związane z tym, że je suchą ? To nic niepokojącego ?[/QUOTE] Ja pytałam wetki o to picie, bo on wciąz podchodzi do miski i wciąż popija o wiele częściej niż moja Amiga. Usłyszalam, że to jest indywidualna sprawa i najprawdopodobniej związane to jest z jedzeniem suchej karmy. Ale spytam jeszcze raz przy najbliższej okazji. Quote
eliza_sk Posted September 27, 2012 Author Posted September 27, 2012 Zobaczcie ... dziś po dość ekstremalnej łapance udało nam się złapać jednego z trzech szczyli bezdomnej, dzikiej suki :( Maluch wystraszony, wzdryga się przed ludzką ręką i truchleje. A 2 takie dziczki na wolności :( Korel zaprasza http://www.dogomania.pl/forum/threads/232877-KOREL-1-z-3-szczeniak%C3%B3w-DZIKIEJ-SUKI-z%C5%82apany-polujemy-na-reszt%C4%99-DS-na-WCZORAJ-!?p=19732229#post19732229 Quote
Rudzia-Bianca Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 (edited) Jaki przerażony maluch ... Wszędzie nieszczęścia :( Dla osłody obiecany filmik z Bellunią i miską w roli głównej ;) [video=youtube;QIieT3QlnM4]http://www.youtube.com/watch?v=QIieT3QlnM4[/video] Edited September 27, 2012 by Rudzia-Bianca Quote
AMIGA Posted September 28, 2012 Posted September 28, 2012 Oooo mam to samo, tylko niestety nie na trawce, tylko na starych panelach, odłażących już z powodu licznych siurków licznych tymczasików . Ale mój robi troche w innej kolejności - najpierw się napije, a potem wiosłuje i grzebie. A potem, jak już nic w misce nie ma, to kładzie się opodal michy i proszącym wzrokiem mnie ponagla - no mamoooooooooooo nie mam co pic przecież. Ale Nutusia dała swietną radę. Wprawdzie nie mam michy ze stelażem, ale postawiłam miskę na małym dziecinnym krzesełku. I jak narazie z wiosłowaniem jest spokój :-) A my się wybieramy do mojej Ponderosy. Mały jest na głodniaka, bo poprzedni powrót autkiem po posiłku skończył się niezbyt ciekawie, Pogoda jak na razie piękna, słonko świeci. Oby tak wytrzymało do popołudnia, wtedy sesja zdjęciowa wyjdzie super. Prosimy o kciuki A odłowiony maluszek faktycznie przerażony, oczka ma takie wystraszone. Coś w tych Kielcach i w okolicach te psy takie wystraszone sa. Ja miałam tez stamtad odłowioną Linkę. Strasznie długo trwało zanim odważyła się wyjść spod fotela. Biedactwa malutkie :-( Quote
Rudzia-Bianca Posted September 28, 2012 Posted September 28, 2012 No filmik tylko na trawce , wiosłowanie było wszędzie gdzie była woda ;) No i ten proszący wzrok jak miska pusta - dokładnie to samo :) A Linkę pamiętam , straszna była bidula i jeszcze te zawirowania przed tym jak trafiła do Ciebie ... Quote
Nutusia Posted September 28, 2012 Posted September 28, 2012 O matko - nie miałam pojęcia, że z tą wodą to AŻ TAK! A mi się wydawało, że mój św. pamięci Oskar był nie do końca normalny, bo jak się zgonił, to wpadał do domu i najpierw wsadzał do miski 2 przednie łapy, a dopiero potem pił... Fajnie, że się podwyższenie miski sprawdziło - może panele dotrwają do... kolejnego tymczasa :) Linkę miałam przyjemność poznać, ale gdy już była szczęśliwym członkiem wspaniałej Rodziny :) Za sejsę trzymam kciuki! U nas też, po deszczowym i pochmurnym poranku, wyszło piękne słoneczko! Quote
weszka Posted September 28, 2012 Posted September 28, 2012 Wow Olu! To niezła z Ciebie laska teraz - 18 kg szaaacun :crazyeye: Wracając do tematów psich ;) to więszkość szczeniaków chyba wiosłuje w misce, moje też tak robiły. Pomogło postawienie misek na stojaku no i upływ czasu ;) Quote
Rudzia-Bianca Posted September 28, 2012 Posted September 28, 2012 [quote name='Nutusia']O matko - nie miałam pojęcia, że z tą wodą to AŻ TAK! A mi się wydawało, że mój św. pamięci Oskar był nie do końca normalny, bo jak się zgonił, to wpadał do domu i najpierw wsadzał do miski 2 przednie łapy, a dopiero potem pił... Fajnie, że się podwyższenie miski sprawdziło - może panele dotrwają do... kolejnego tymczasa :) Linkę miałam przyjemność poznać, ale gdy już była szczęśliwym członkiem wspaniałej Rodziny :) Za sejsę trzymam kciuki! U nas też, po deszczowym i pochmurnym poranku, wyszło piękne słoneczko! No sposób na szybkie chłodzenie znalazł :) Quote
AMIGA Posted September 28, 2012 Posted September 28, 2012 [quote name='weszka']Wow Olu! To niezła z Ciebie laska teraz - 18 kg szaaacun :crazyeye: Wracając do tematów psich ;) to więszkość szczeniaków chyba wiosłuje w misce, moje też tak robiły. Pomogło postawienie misek na stojaku no i upływ czasu ;) A ja miałam już tyle szczeniaków "na stanie" i pierwszy raz się z tym wioslowaniem spotkałam. Podróż mimo aviomarinu oczywiście nie obyła się bez przeszkód. Pawik piękny wygonił Amigę na parapet przy tylnym oknie, bo hrabianka nie bedzie przecież chodzić po czymś takim. Teraz za to trwa szaleństwo na trawce. I słoneczko tfu tfu nadal świeci. Oby tak wytrzymało do godz. 16. Quote
eliza_sk Posted September 28, 2012 Author Posted September 28, 2012 Kurczę, czyli jednak nie jeżdżący chłopak. Duuuuuużo fotek zróbcie. A Ty masz zasięg na działce cwaniaro :) Quote
Nutusia Posted September 28, 2012 Posted September 28, 2012 Na rigoletto najlepsza Cerenia, ale drrrrooooogaaaaa :( Ja szczeniaków nie tymczasuję, ale w życiu się z wiosłowaniem nie spotkałam. A teraz mam ok. półroczną Hopkę - najgrzeczniejszy pies (że o szczeniaku nie wspomnę), jakiego kiedykolwiek miałam! :) Kciuki za słonko i za żurnalową sesję trzymiemy :) Quote
AMIGA Posted September 28, 2012 Posted September 28, 2012 [quote name='eliza_sk']Kurczę, czyli jednak nie jeżdżący chłopak. Duuuuuużo fotek zróbcie. A Ty masz zasięg na działce cwaniaro :)[/QUOTE] Ja mam nadzieję, że on się przyzwyczai do jazdy samochodem. Moja Amiga robiła rigoletto tak mniej więcej do roku, jej synuś mial to samo. Ale potem wszystko sie unormowało jakoś. Nie to, żeby kochała jazdę samochodem, ale bardziej woli jechać, niż bym ją miala gdzieś zostawić. A mam zasięg, mam. Dobczyce to jakieś 30 km od Krakowa, jeszcze nie góry, więc jeszcze tu łapię plusa. Pstrykać będziemy ile się da. Mam przygotowany worek smaczków. Niestety działka już wygląda trochę biednie, bo nie ma już wiele kwiatków. Nawet śliczne zimowity już padły. Nie będzie więc wiele kolorków w tle :-( Quote
DoPi Posted September 28, 2012 Posted September 28, 2012 Olu droga, wiesz, że nie pomyślałam,że Aleks może być pomieszany z wodołazem:evil_lol: "mały " rośnie a Ty chudniesz to w zasadzie równowaga jest. Ja myślałam, że mnie tu ubędzie, ale tak nas karmią, że szansy nima(pomimo latania po lasach i górkach) Elizka:cool3: wypraszam sobie , Maksi ma talie osy:mad: a dywan shuggi miękuchny.Kupiony wprawdzie dla Szantuli , ale teraz Maks korzysta. Niedługo będę kupować nowy, bo Maks jak się rozpedzi i hamuje to zwija go już całkiem:angryy: i taka szmatka sie z niego robi. Wiosłowanie Belli rewelacja(zwłaszcza z podkładem muzycznym). Korel biduś jest, ale ładniuchny. A jak z telefonami?? cisza?? może łącza padają od natłoku:eviltong: Quote
AMIGA Posted September 28, 2012 Posted September 28, 2012 Sesja się odbyla. Nie było łatwo, ale trochę zdjęć napstrykano. Teraz czekam, bo mam tez obiecane zdjęcia. Ale jaka cisza i spokój panuje w domku. Psy padły po gonitwach i wariacjach. Amiga na działce zupełnie inaczej odnosi się do małego. Gonią się pięknie razem i podgryzają, a w domu w Krakowie ona go stale straszy zębiskami :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.