Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 72
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

eloise napisał(a):
dzięki Ellig za przeciek ;)


Bardzo proszę. Wczoraj Ula musiala na chwile wyjsc z domu, wieczorem i Nutusia pilnowala towarzystwa, mowila,ze sunia jest sliczna, dobrze sie zaklimatyzowala itp.

Posted

Potwierdzam - Mirinda (teraz Nessie) cudnie się wpasowała w nową Rodzinę. Jest niesamowicie kontaktowa, do wszystkich idzie z ufnością, bardzo szuka kontaktu z człowiekiem. Już pierwszego dnia pozwoliła Uli się wyczesać i wyglądało, że sprawia jej to przyjemność. Na razie nowy kolega Nemo usiłuje jej udowodnić, że jest ważniejszy i np. Ciocię Nutusię zna dłużej, więc mnie... zastawiał, żeby Nessie nie mogła do mnie podejść ;) Mniejsza koleżanka Niteczka usilnie chce zgrywać ważniejszą i niedostępną, ale Nessie się nie przejmuje - niech tam sobie zgrywa. Niteczna jest po strasznych przejściach, więc trzeba ją traktować z pobłażliwością... Z kotkami różnie. Szarusia jest mądrzejsza - siada i syczy, więc Nessie udaje, że w ogóle jej nie widzi. Za to Pershing (dla zmyłki to kociczka ;)) zwiewa, a jak zwiewa - trzeba gonić, bo może bawić się chce... No niestety, nie chce się bawić (to po co ucieka?!?!?!). Mamy nadzieję, że Pershing wreszcie pójdzie po rozumek do łebka i się dziewczyny zaprzyjaźnią, bo choćby kolorystycznie baaaaardzo do siebie pasują ;)
Dziś Ula miała imieniny, byli goście - Nessie pięknie wszystkich witała, do każdego szła na głaski, dostawała kurze łapki. Dwie zabrał jej Nemo (taki z niego gentelmelon!!!!) - oddała bez mruknięcia.
Nie chce się załatwiać na smyczy... Na spacerku idzie grzecznie, węszy, ale się nie załatwia. Do ogrodu wychodzi chętnie, pobiega i wtedy się załatwia. W domu ani jednej wpadki. Choć ma swoje posłanko, na razie do spania się przemieszcza. Dziś rano Ula zastała ją śpiącą koło swojego łóżka ;) W domu zachowuje się swobodnie i nie sprawia problemu. Oprócz tego, że uczy nowych Państwa porządku - głównie, jeśli chodzi o sprzątanie butów, bo... roznosi je tam, gdzie uważa za stosowne. Nie niszczy, ale wynosi z przedpokoju :)
Jest kochana, grzeczna i zjawiskowo piękna - bardzo za Nią DZIĘKUJEMY! :)
Zrobiłam jej dziś kilka zdjęć (niestety jest to bardzo trudne, bo zanim strzeli migawka, Sunia ma już nos w obiektywie ;)). Jutro prześlę Murce, bo niestety nie umiem wstawić. Tylko poproszę o adres mailowy na PW ;)

Posted

Nie ma za co - cała przyjemność po mojej stronie :)
Zdjęcia wysłałam na maila. Na razie tylko 4, bo jak napisałam Murce, obiekt albo się przemieszcza z prędkością światła, albo się przytula do Uli tak, że pychola nie widać, albo ją Nemo zazdrośnik zasłania ;) Nie ma jednak obawy - ciąg dalszy nastąpi.
A dziś, gdy wyjeżdżaliśmy do pracy, mignęło nam pomiędzy sztachetami coś złoto-rudego, szczekającego radośnie i dzielnie pilnującego domu :)

Posted

Przepraszam, że dopiero teraz, ale lepiej późno niż wcale :)









Nemo faktycznie robi wrażenie :)
Dzięki wielkie Nutusia za fotki :)
Z bezpośredniego źródła wiem, że stosunki międzypsiakowe są już ok, a z kotami idzie ku dobremu :)

Posted

To w takim razie wiesz więcej niż ja ;) Jestem w takim pędzie, że chyba dopiero w weekend się wybiorę "za płot" :)
Ale gdyby działo się źle - z pewnością już bym o tym wiedziała, choćby telefonicznie. Zresztą od początku wiedziałam, że wszystko będzie ok, jak tylko Pershing pójdzie po rozumek do kociego łebka...

Posted

Nutusiu, pogratuluj Uli doskonałej decyzji:-) Co trzy psy w domu, to nie dwa, prawda?
A od siebie dodam, że jeśli sunia jest u Uli, to będzie jej jak w niebie:-)
Ucałuj Ulę ode mnie Nutusiu:-)

  • 1 month later...
Posted

Nutusia napisał(a):
Cała przyjemność po stronie DSu i sąsiedztwa. Możesz też przekleić mojego maila z wieściami ;)


Proszę bardzo :)

Psica ma się świetnie. Przejęła rolę stróża od Nema, który godnie przeszedł na emeryturę i tylko czasami wspiera Neskę przy obszczekiwaniu przechodniów lub rowerzystów. Na razie pogoda sprzyja, więc psiaki się cieszą ogrodową wolnością. Choć już parę razy zostały w domu i wielkiej demolki nie było. Ot, pogryziona zdobyczna torebka na prezenty, poroznoszone (ale nie pogryzione) buty - takie tam "drobiazgi". Jeśli chodzi o czystość, zdarzyła się jedna dziwna wpadka. Tego dnia psiny zostały w domu. Włodek wrócił pierwszy, wyszedł z psami, wrócił i parę minut później zastał kupę i kałużę w bibliotece... Na szczęście więcej się to nie powtórzyło ;) Początkowo Neska chętnie chodziła na spacerki, ale się na nich nie załatwiała. Chyba za dużo ciekawych rzeczy było wokół! Wszystkie potrzeby załatwiała bez pudła w ogrodzie. Od jakiegoś czasu, zdarza jej się "skupić" na spacerku :)) Ogólnie to wspaniały pies, niezwykła przytulana, bardzo kontaktowa. Pięknie się wpasowała w ludzko-zwierzęce stadko. Z Pershingiem bardzo się zaprzyjaźniła (jak widać), bo kicia cierpi po stracie swojej przyszywanej kociej siostrzyczki :( Pershing w kubraczku, bo miała operację przepukliny. Uwielbia teraz Neskę, bo jest jedynym zwierzem, który zwraca na nią uwagę :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...