Ty$ka Posted October 5, 2012 Posted October 5, 2012 A domek nie opłaci transportu? Pytam tylko tak z ciekawości ;) Quote
Murka Posted October 7, 2012 Author Posted October 7, 2012 Koszty transportu (gdyby TZ sunię zawoził) to ok. 280 zł (DS jest 30 km od Warszawy na północ), więc niemało. Quote
Murka Posted October 11, 2012 Author Posted October 11, 2012 Już uzgodnione, gmina pomoże w kosztach. Mirinda jedzie do DS w przyszły piątek :) Quote
Nutusia Posted October 12, 2012 Posted October 12, 2012 Ula ostatnio bardzo zapracowana - nie widziałyśmy się chyba ze 3 tygodnie już! Ale wczoraj zadzwoniła i mi "doniosła". Baaaaaaaardzo się cieszę :) Quote
Murka Posted October 19, 2012 Author Posted October 19, 2012 Mirinda już na miejscu, w swoim DS :D Quote
Ellig Posted October 19, 2012 Posted October 19, 2012 Wiem od Nutusi,ze Mirinda swietnie sie czuje w domu Uli:) Quote
Ellig Posted October 20, 2012 Posted October 20, 2012 eloise napisał(a):dzięki Ellig za przeciek ;) Bardzo proszę. Wczoraj Ula musiala na chwile wyjsc z domu, wieczorem i Nutusia pilnowala towarzystwa, mowila,ze sunia jest sliczna, dobrze sie zaklimatyzowala itp. Quote
Nutusia Posted October 21, 2012 Posted October 21, 2012 Potwierdzam - Mirinda (teraz Nessie) cudnie się wpasowała w nową Rodzinę. Jest niesamowicie kontaktowa, do wszystkich idzie z ufnością, bardzo szuka kontaktu z człowiekiem. Już pierwszego dnia pozwoliła Uli się wyczesać i wyglądało, że sprawia jej to przyjemność. Na razie nowy kolega Nemo usiłuje jej udowodnić, że jest ważniejszy i np. Ciocię Nutusię zna dłużej, więc mnie... zastawiał, żeby Nessie nie mogła do mnie podejść ;) Mniejsza koleżanka Niteczka usilnie chce zgrywać ważniejszą i niedostępną, ale Nessie się nie przejmuje - niech tam sobie zgrywa. Niteczna jest po strasznych przejściach, więc trzeba ją traktować z pobłażliwością... Z kotkami różnie. Szarusia jest mądrzejsza - siada i syczy, więc Nessie udaje, że w ogóle jej nie widzi. Za to Pershing (dla zmyłki to kociczka ;)) zwiewa, a jak zwiewa - trzeba gonić, bo może bawić się chce... No niestety, nie chce się bawić (to po co ucieka?!?!?!). Mamy nadzieję, że Pershing wreszcie pójdzie po rozumek do łebka i się dziewczyny zaprzyjaźnią, bo choćby kolorystycznie baaaaardzo do siebie pasują ;) Dziś Ula miała imieniny, byli goście - Nessie pięknie wszystkich witała, do każdego szła na głaski, dostawała kurze łapki. Dwie zabrał jej Nemo (taki z niego gentelmelon!!!!) - oddała bez mruknięcia. Nie chce się załatwiać na smyczy... Na spacerku idzie grzecznie, węszy, ale się nie załatwia. Do ogrodu wychodzi chętnie, pobiega i wtedy się załatwia. W domu ani jednej wpadki. Choć ma swoje posłanko, na razie do spania się przemieszcza. Dziś rano Ula zastała ją śpiącą koło swojego łóżka ;) W domu zachowuje się swobodnie i nie sprawia problemu. Oprócz tego, że uczy nowych Państwa porządku - głównie, jeśli chodzi o sprzątanie butów, bo... roznosi je tam, gdzie uważa za stosowne. Nie niszczy, ale wynosi z przedpokoju :) Jest kochana, grzeczna i zjawiskowo piękna - bardzo za Nią DZIĘKUJEMY! :) Zrobiłam jej dziś kilka zdjęć (niestety jest to bardzo trudne, bo zanim strzeli migawka, Sunia ma już nos w obiektywie ;)). Jutro prześlę Murce, bo niestety nie umiem wstawić. Tylko poproszę o adres mailowy na PW ;) Quote
Murka Posted October 21, 2012 Author Posted October 21, 2012 Dzięki wielkie za obszerne wieści :) Fajnie, że wszystko ok :) Mój adres: [email protected] Quote
Nutusia Posted October 22, 2012 Posted October 22, 2012 Nie ma za co - cała przyjemność po mojej stronie :) Zdjęcia wysłałam na maila. Na razie tylko 4, bo jak napisałam Murce, obiekt albo się przemieszcza z prędkością światła, albo się przytula do Uli tak, że pychola nie widać, albo ją Nemo zazdrośnik zasłania ;) Nie ma jednak obawy - ciąg dalszy nastąpi. A dziś, gdy wyjeżdżaliśmy do pracy, mignęło nam pomiędzy sztachetami coś złoto-rudego, szczekającego radośnie i dzielnie pilnującego domu :) Quote
Murka Posted October 24, 2012 Author Posted October 24, 2012 Przepraszam, że dopiero teraz, ale lepiej późno niż wcale :) Nemo faktycznie robi wrażenie :) Dzięki wielkie Nutusia za fotki :) Z bezpośredniego źródła wiem, że stosunki międzypsiakowe są już ok, a z kotami idzie ku dobremu :) Quote
Nutusia Posted October 25, 2012 Posted October 25, 2012 To w takim razie wiesz więcej niż ja ;) Jestem w takim pędzie, że chyba dopiero w weekend się wybiorę "za płot" :) Ale gdyby działo się źle - z pewnością już bym o tym wiedziała, choćby telefonicznie. Zresztą od początku wiedziałam, że wszystko będzie ok, jak tylko Pershing pójdzie po rozumek do kociego łebka... Quote
Ewa Marta Posted October 25, 2012 Posted October 25, 2012 Nutusiu, pogratuluj Uli doskonałej decyzji:-) Co trzy psy w domu, to nie dwa, prawda? A od siebie dodam, że jeśli sunia jest u Uli, to będzie jej jak w niebie:-) Ucałuj Ulę ode mnie Nutusiu:-) Quote
Nutusia Posted October 25, 2012 Posted October 25, 2012 Bardzo dziękuję! :) Ula tu chyba nawet czasami zagląda na wątek... ;) Quote
Murka Posted November 30, 2012 Author Posted November 30, 2012 Mirinda zadomowiła się już na dobre, opiekuje się nawet kicią po operacji :) Bardzo dziękuję DSowi za zdjęcia i wieści :) Quote
Nutusia Posted November 30, 2012 Posted November 30, 2012 Cała przyjemność po stronie DSu i sąsiedztwa. Możesz też przekleić mojego maila z wieściami ;) Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted November 30, 2012 Posted November 30, 2012 Rudy pies i rudy kot! Co za tandem! :D Quote
Nutusia Posted December 1, 2012 Posted December 1, 2012 Rudy kot najpierw się mocno obawiał rudego psa, ale jak się przekonała, że pies to wielki przyjaciel kota - jak widać - przyjaźń kwitnie :) Quote
Lucyja Posted December 1, 2012 Posted December 1, 2012 No prosze jaka Mirinka jest opiekuńcza :) Mądra sunieczka :) Quote
Murka Posted December 2, 2012 Author Posted December 2, 2012 Nutusia napisał(a):Cała przyjemność po stronie DSu i sąsiedztwa. Możesz też przekleić mojego maila z wieściami ;) Proszę bardzo :) Psica ma się świetnie. Przejęła rolę stróża od Nema, który godnie przeszedł na emeryturę i tylko czasami wspiera Neskę przy obszczekiwaniu przechodniów lub rowerzystów. Na razie pogoda sprzyja, więc psiaki się cieszą ogrodową wolnością. Choć już parę razy zostały w domu i wielkiej demolki nie było. Ot, pogryziona zdobyczna torebka na prezenty, poroznoszone (ale nie pogryzione) buty - takie tam "drobiazgi". Jeśli chodzi o czystość, zdarzyła się jedna dziwna wpadka. Tego dnia psiny zostały w domu. Włodek wrócił pierwszy, wyszedł z psami, wrócił i parę minut później zastał kupę i kałużę w bibliotece... Na szczęście więcej się to nie powtórzyło ;) Początkowo Neska chętnie chodziła na spacerki, ale się na nich nie załatwiała. Chyba za dużo ciekawych rzeczy było wokół! Wszystkie potrzeby załatwiała bez pudła w ogrodzie. Od jakiegoś czasu, zdarza jej się "skupić" na spacerku :)) Ogólnie to wspaniały pies, niezwykła przytulana, bardzo kontaktowa. Pięknie się wpasowała w ludzko-zwierzęce stadko. Z Pershingiem bardzo się zaprzyjaźniła (jak widać), bo kicia cierpi po stracie swojej przyszywanej kociej siostrzyczki :( Pershing w kubraczku, bo miała operację przepukliny. Uwielbia teraz Neskę, bo jest jedynym zwierzem, który zwraca na nią uwagę :) Quote
Ellig Posted December 3, 2012 Posted December 3, 2012 Nesca ma wspanialy dom, Ula i Włodek naprawde dbaja o zwierzaki i bardzo je kochają:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.