Jump to content
Dogomania

ODSZEDŁ ZA TM !!!!!!!! Marley- Maksiu w kochajacym domku !!!!!


Recommended Posts

Posted

Dzień dobry. Sprowokowana ślicznym banerkiem zajrzałam na wątek. Obiezyswiat, wisisz mi duuużą paczkę chusteczek! Oczy mi się spociły nieprawdopodobnie, zarówno ze wzruszenia, jak i z radości! Przepiękna historia! Mam nadzieję, że ilością odcinków pobije "Modę na sukces", czego Wam i sobie życzę!

Posted

Dziękujemy- i ja i Maksio. A banerek to nam Ciocia Kakea zrobiła w prezencie :)
Maksio mnie dziś rozłożył na łopatki. Skakał do mojego kubka i szczekał. No to mu pokazałam, że w kubku kawa i mówię: nie będziesz przecież tego pił. A Maksio wsadził pysk do kubka, chłep chłep i właśnie że się napił....poddaję się.

Posted

Kawusię proszę bardzo, ale ciasteczek - nie!!! Na diecie jesteśmy. Chociaż moje efekty jakby lepsze...No ale ja nie wyjadam chleba dla ptaków, porzuconych lizaków, kociej karmy i kilku innych rzeczy. No i na spacery chodzę. Raczej sama niż z Maksiem. No trudno, wiosna niedługo, wtedy na pewno wróci Maksiowi linia :)

Posted




Tak się przytula Maksio Całym sobą :)





Maksio się bawi. Zabawa polega na tym, aby złapać łapkami rękę a następnie włożyć ją do pysia i wyćmoktać..





A za uszkiem to Maksio lubi najbardziej :)




Wieczorne pieszczotki W tle ściany ozdobione kredkami :)

Posted

rita60 napisał(a):

Tak się przytula Maksio Całym sobą :)

Znamy, lubimy. Na własny użytek nazywam to kontakt całocielesny. W przypadku mojej Łaćki - najlepiej całodobowy.

Posted

Zasypało nas. Całkiem. Maksio rano hopsnął na siku. Zapadł się po uszy. Musiałam go wycignąć, udeptać trochę śnieg, bo nie miał jak nogi zadrzeć. Po zrobieniu tego, co miał zrobić, zażyczył sobie być zaniesiony do domu. To go zaniosłam. On wrocił do łóżeczka pod kaloryfer, a ja poszłam wykopywać samochód. Nie lubię zimy, wiosny chcę!!!!!!

Pisałam już, że mamy jeszcze świnkę morską? Bo ona taka biedna była, tak siedziała w tym pudełku. Nie wiem w jakim pudełku, bo nie dopytałam. Bo jak zobaczyłam mężą z tą świnka, to umarłam. Moja mama stwierdziła, że jak mamy mało zwierzątek jeszcze, to lepiej było wziąć 4 psa - może malutkiego jakiegoś. W związku z tym szukam pokoju do wynajęcia. Od zaraz. Dla mnie. I tylko dla mnie.....

Posted

obiezyswiat75 napisał(a):
Zasypało nas. Całkiem. Maksio rano hopsnął na siku. Zapadł się po uszy. Musiałam go wycignąć, udeptać trochę śnieg, bo nie miał jak nogi zadrzeć. Po zrobieniu tego, co miał zrobić, zażyczył sobie być zaniesiony do domu. To go zaniosłam. On wrocił do łóżeczka pod kaloryfer, a ja poszłam wykopywać samochód. Nie lubię zimy, wiosny chcę!!!!!!

Pisałam już, że mamy jeszcze świnkę morską? Bo ona taka biedna była, tak siedziała w tym pudełku. Nie wiem w jakim pudełku, bo nie dopytałam. Bo jak zobaczyłam mężą z tą świnka, to umarłam. Moja mama stwierdziła, że jak mamy mało zwierzątek jeszcze, to lepiej było wziąć 4 psa - może malutkiego jakiegoś. W związku z tym szukam pokoju do wynajęcia. Od zaraz. Dla mnie. I tylko dla mnie.....


:D Jesteście absolutnie the best, ja wójt Wam to mówię :D

Posted

Świnka jest nieprzytulaśna i nie chce się zaprzyjaźnić. Dzisiaj Maksio przez pól dnia siedział na przeciwko klatki i szczekał. A ona nic. Tylko nosem rusza. Więc się Maksio zniechęcił, fuknął i sobie poszedł. Po drodze zahaczył kota, a raczej koci ogon zwisający z krzesła. Kot nie zareagował, bo ma Maksia gdzieś. Ale nasz bohater się tym nie przejął wcale i dalej szukał punktu zaczepienia, bo mu się nudziło. Poszedł do prawie-że-owczarka i polizał ją po uchu. To ona Maksia łapą, to on ją za tę łapę. To ona go za ucho. To Maksio w nogi. Jak się zaczęły ganiać wesoło, to przyłączył się do nich drugi staruszek. I tak się kotłowały we 3 a my tylko z drogi schodzilismy, żeby nam od tej zabawy nóżek nie połamały :)
tylko trochę pokój przemeblowały :)

Posted

Wywalilam dzisiaj wszystkich do ogrodu, bo juz malpiego rozumu dostawali. Najpierw dzieci, potem psy, na koniec koty. Wróciło 8 bałwanów. Przyszli wszyscy razem i miałam kłopot, żeby ich wszystkich opanować. Ale jaki potem spokój w domu był. Psy i koty spać poszły, dzieci pod kocyki- w domu zapanował spokój i cisza...Muszę to częściej powtarzać chyba.
Spokoj był przez mniej więcej godzinę. Potem Maksio się ocknął, że jakby pora obiadowa nadeszła i tak szczekał, że nie było przebacz.

Posted

Dzieci się bawiły w chowanego. Maksio oczywiście z nimi. Maksio nie umie się bawić w chowanego, bo za każdym razem jak znajdował tych, co się chowali, to stawał i szczekał tak przerazliwie, że szukający od razu wiedział kto gdzie siedzi. Chociaż jak teraz o tym myśle, to czy nie na tym właśnie ta zabawa polega? A że Maksio był szybszy niż człowiek? No cóż, zdarza się. W każdym bądź razie Maksiowi się podobało. Za każdym razem, bez pudła, trafiał na ukryte dzieci- czy to w szafie, czy pod łóżkiem. A jak się wtedy cieszył....

Posted

[quote name='obiezyswiat75']Dzieci się bawiły w chowanego. Maksio oczywiście z nimi. Maksio nie umie się bawić w chowanego, bo za każdym razem jak znajdował tych, co się chowali, to stawał i szczekał tak przerazliwie, że szukający od razu wiedział kto gdzie siedzi. Chociaż jak teraz o tym myśle, to czy nie na tym właśnie ta zabawa polega? A że Maksio był szybszy niż człowiek? No cóż, zdarza się. W każdym bądź razie Maksiowi się podobało. Za każdym razem, bez pudła, trafiał na ukryte dzieci- czy to w szafie, czy pod łóżkiem. A jak się wtedy cieszył....[/QUOTE]

Dawno nie zaglądałam do Maksiulka, ależ on teraz jest szczęśliwy

Posted

Pewno tak, bo Maksio w bardzo dobrej formie. Wczoraj wziął udział w pikniku dla lalek. W efekcie jedna lalka jest gdzieś w ogrodzie....jakoś tak mu wyszło :)
Poza tym jest mega gigantycznym pieszczochem. Najchętniej to by leżał na pieszczotkach cały dzień. Pieszczotki nie nudzą się nigdy. No chyba że lodówkę się otwiera, to wtedy tak.
Odchudzanie go idzie mi kiepsko, ale przynajmniej przestał tyć - dobre i to. Teraz Maksio tęskni, bo syn na ferie wyjechał. Serce mi się ściska jak widzę Maksia siedzącego pod oknem i wypatrującego każdego przejeżdzającego samochodu. Nie zgadzają się sztuki, coś jest nie tak. Sprawdza bidulek pokój syna kilka razy dziennie, a tu nic. Nie ma....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...