Jump to content
Dogomania

ODSZEDŁ ZA TM !!!!!!!! Marley- Maksiu w kochajacym domku !!!!!


Recommended Posts

Posted

A to Ona!!!! Została u nas, bo nikt jej nie chciał Pani powiedziała: mamy trójkę dzieci, 3 psy i kota, jeden kociak różnicy nie zrobi Taaaaaa, diabeł wcielony a nie żaden kociak. Z pyska mi wyrywa. No to ja ją łapie za te jej wąsy. Ona mnie pazurem, ja ją zębem i jakoś się kręci. Ale ciastek waniliowych nie oddam i basta!!!!!

" class="ipsImage" alt="">


Ślicznie proszę o wiecej! Widać jak merdam ogonkiem? Może dadzą jeszcze?

" class="ipsImage" alt="">


Taaaaak!!! Ciastka!

" class="ipsImage" alt="">


Czy ja słyszałem "ciastka"?

" class="ipsImage" alt="">

Posted

Musze Maksia wykapac - stanowczo tak, bo wyglada jak brudas. Ale zrobie to w niedziele, to moze chociaz do przyjscia gosci w poniedzialek bedzie czysty.
Z drugiej strony - Maksio sie tak slicznie bawi w tym sniego-blocie, nie mam sumienia mu zabraniac.....

Dziekuje za wrzucenie zdjec :)

Posted

Zabawa w śniego-błocie to jest to:evil_lol:ale mały nie wygłupiaj się...trzeba się wykapać na Święta,bo Mikołaj nie przyjdzie do ciebie z prezentami:razz:

Posted

Dziękujemy za życzenia. Święta były bardzo udane. Maksik spróbował wszystkiego, włącznie z kompotem ze śliwek. Lubi kompocik :)
A jutro mija 5 miesięcy razem. 5 miesięcy temu zestresowana jechałam do Łodzi, przestraszona, ze ktoś nam go ukradnie sprzed nosa- jest przecież taki słodki i śliczny.
5 miesięcy temu przywiozlam do domu smutną sierotkę. Osowiałą kupkę psiego nieszczęścia.
Dziś ta kupka jest wulkanem energii, radości, miłości i szczęścia.
dziekuję Ci Maksiu za te 5 miesięcy i kocham Cię każdego dnia mocniej - o ile to możliwe jeszcze :)

Posted

co u Makasia:)
Maksio Sylwestra i strzelanie przespal snem kamiennym. Raz tylko otworzyl oko, poprawil sie w lozeczku i spal dalej. Obwaialam sie tej nocy, calkiem bezpodstawnie :)

Poza tym-jak ktos tu ladnie napisal - Maksio zgubil talie po Swietach i musimy troszke diete zmodyfikowac. No ale Swieta to Swieta, nie wiadomo ktore beda tymi ostatnimi. Jeszcze dzis tylko noworoczna kaczuszka, a od jutra tylko ryz z mieskiem. I koniec. Zadnych ciast, karkoweczek, boczku czy pasztetu. Nam tez sie przyda :)

Udalo mi sie przed Swietami Maksia wykapac, ale przyszla odwilz i Maksio wyglada dokladnie tak samo jak dwa tygodnie temu. No trudno, kolejne kapanie na wiosne, bo czynnosci zwiazanych z higiena osobista to Maksio nie lubi. Ale jest zdrowy i to najwazniejsze.

Jest wielkim pieszczochem, a sztuczki, ktore uskutecznia, zeby dostac kolejna porcje miziania sa tak slodkie, ze nie da sie odmowic. Maksio przechyla lepek, strzyze uszkami, podnosi lapke, wydaje z siebie takie bububu, po czym kladzie sie na plecach i glaszcz mnie :)

Jest przeuroczy, smieszny i tak oddany czlowiekowi, ze tego nie da sie opisac.

Posted

Kupilam Maksiowi specjalna dietetyczna karme. Bardzo weterynarz ja zachwalal - ze droga, ale super wydajna i w koncowym rozrachunku to sie pani oplaci. Karma jest rzeczywiscie super mega hiper wydajna, bo Maksio jej nie je. Wcale. Ani troche. Mysle, ze przy takim zuzyciu, to starczy mi na 10 lat. Chyba, ze dam ja Sarze. Sara ja je. Ale Sara nie potrzebuje diety. Oj czarno to odchudzanie Maksiowe widze. Maksik uparty. Ja tez. Ale te jego oczy....

Posted

obiezyswiat75 napisał(a):
Łatwo powiedzieć, trudniej wykonać. Maksik jak widzi coś, co lubi, to oczy mu się aż granatowe z pożadania robią. I zaczyna mruczeć. I machać ogonem. I poszczekiwać. Taaaak, Łatwo nie jest.

No wiem,nie jest łatwo:razz:mój też robi "maślane" oczy:cool3:

Posted

Pozdrawiamy wszystkich Łakomczuchów Świata!!!!
Ja sama jestem strasznym łakomczuchem i na prawdę rozumiem te czterołapki, które biedne nie mogą tak jak ja podejśc do lodówki albo szafeczki z dżemikami i sobie coś wyciągnąć w przypływie jesiennej szarówki. To musi być straszne:sabber:

Posted

Poszliśmy dziś na spacer. Maksio i ja. Czy raczej ja, bo Maksio stał pod furtką i patrzył na mnie z politowaniem. Po czym- zeby nie było wątpliwości - położył się i juz. Aktywność fizyczna podobno dobrze na linię wpływa. Nie wiem tylko, czy moja aktywność wpłynie na linię Maksia. Zobaczymy- do domu wracał baaaardzo szybko, więc chyba można mu zaliczyć?

Posted

obiezyswiat75 napisał(a):
Poszliśmy dziś na spacer. Maksio i ja. Czy raczej ja, bo Maksio stał pod furtką i patrzył na mnie z politowaniem. Po czym- zeby nie było wątpliwości - położył się i juz. Aktywność fizyczna podobno dobrze na linię wpływa. Nie wiem tylko, czy moja aktywność wpłynie na linię Maksia. Zobaczymy- do domu wracał baaaardzo szybko, więc chyba można mu zaliczyć?


Rulon na spacery chodzi z nami tylko w jedną stronę - DO domu - aby przespacerować Rulona, należy go wynieść jak najdalej OD domu, a on wtedy idzie DO domu :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...