Jump to content
Dogomania

ODSZEDŁ ZA TM !!!!!!!! Marley- Maksiu w kochajacym domku !!!!!


Recommended Posts

Posted

[quote name='obiezyswiat75']Dziękujemy wszystkim za życzenia i rownież życzymy wszystkiego co najlepsze :) No i wiosny przede wszystkim :)[/QUOTE]

Dziękuję, u Nas śnieżyca, jak diabli

Posted

I ta zima ma do połowy kwietnia trwać.....
A u nas kolejne powiększenie rodziny. W sobotę przywieźlismy z mężem psa z Bydgoszczy. A tak właściwie to sunię. Młodą. Mieliśmy już nie brać więcej zwierząt, ale wyszło jak wyszło, psiak był w potrzebie, po zwrocie z adopcji, podobno bardzo problemowy. Na razie problemów nie mamy, ale zobaczymy co będzie dalej.

Posted

[quote name='obiezyswiat75']I ta zima ma do połowy kwietnia trwać.....
A u nas kolejne powiększenie rodziny. W sobotę przywieźlismy z mężem psa z Bydgoszczy. A tak właściwie to sunię. Młodą. Mieliśmy już nie brać więcej zwierząt, ale wyszło jak wyszło, psiak był w potrzebie, po zwrocie z adopcji, podobno bardzo problemowy. Na razie problemów nie mamy, ale zobaczymy co będzie dalej.[/QUOTE]

Ela, ja Cię po prostu uwielbiam:loveu:
Zabraliście tę sunię ze schroniska?
Jak to się stało, że trafiła w Wasze ręce?
A co na to reszta czworonogów?
Masz jakieś fotki suni?
Kruszynka, którą wypatrzyłam ma jechać w czwartek do DS i wstępnie wybrałam inną sunię na tymczas

Posted

Mam fotki, ona ma swój wątek na dogo, potem wkleję link. Na reszcie stada nie zrobiło to absolutnie żadnego wrażenia - one przyzwyczajone już :) Sunia jest z DT zabrana, jak będziesz miała czas przeczytać wątek, to pewno zrozumiesz, dlaczego jest u
nas.....

Posted

[quote name='obiezyswiat75']Mam fotki, ona ma swój wątek na dogo, potem wkleję link. Na reszcie stada nie zrobiło to absolutnie żadnego wrażenia - one przyzwyczajone już :) Sunia jest z DT zabrana, jak będziesz miała czas przeczytać wątek, to pewno zrozumiesz, dlaczego jest u
nas.....[/QUOTE]

Bardzo chętnie poczytam, czy to jedna z suń, która miała jechać do Wojtyszek?

Posted

[quote name='obiezyswiat75']Nie, ale z tego samego schronu. Jutro wkleję wątek. Maksio się zakochał całkiem i na zabój :)[/QUOTE]

Maksik KOCHANY i KOCHLIWY chłopak:loveu:

Posted

I w niej się właśnie zakochał Maksio.
Obawiam się jednak, że różnica charakterów jest zbyt wielka, żeby wyszedł z tego jakiś poważny związek. Maksio chce się przytulać raczej, Figa chce się bawić. On za nią nie nadąża i się denerwuje. I przychodzi się wyżalić. I co ja Ci skarbie Ty mój mogę poradzić na to złamane serce? Ona Maksiu młoda jeszcze.....

Posted

[quote name='obiezyswiat75']I w niej się właśnie zakochał Maksio.
Obawiam się jednak, że różnica charakterów jest zbyt wielka, żeby wyszedł z tego jakiś poważny związek. Maksio chce się przytulać raczej, Figa chce się bawić. On za nią nie nadąża i się denerwuje. I przychodzi się wyżalić. I co ja Ci skarbie Ty mój mogę poradzić na to złamane serce? Ona Maksiu młoda jeszcze.....[/QUOTE]

To dobrze, że Maksio chce się przytulać, bo mój Kajtuś nie lubi takich szalonych małolatów.
Uwielbiam czytać o Maksiu i jego przygodach:loveu:

Posted

Maksio jest miłością. Tak po prostu i zwyczajnie. Maksio akceptuje wszystko i wszystkich. Maksio kocha całym sobą. Jest jedyny, wyjątkowy i żaden pies nie może się z nim równać.
Są psy mądre, owszem. Są psy piękne, owszem. Ale Maksio jest tylko jeden :) Chyba dawno nie pisałam jak bardzo go kocham?

Posted

[quote name='obiezyswiat75']Maksio jest miłością. Tak po prostu i zwyczajnie. Maksio akceptuje wszystko i wszystkich. Maksio kocha całym sobą. Jest jedyny, wyjątkowy i żaden pies nie może się z nim równać.
Są psy mądre, owszem. Są psy piękne, owszem. Ale Maksio jest tylko jeden :) Chyba dawno nie pisałam jak bardzo go kocham?[/QUOTE]

Znam Maksia tylko z fotek i opisów, ale GO UWIELBIAM!!!!!!!!!
Należy do grona moich ulubieńców

Posted

[quote name='obiezyswiat75']Maksio jest miłością. Tak po prostu i zwyczajnie. Maksio akceptuje wszystko i wszystkich. Maksio kocha całym sobą. Jest jedyny, wyjątkowy i żaden pies nie może się z nim równać.
Są psy mądre, owszem. Są psy piękne, owszem. Ale Maksio jest tylko jeden :) Chyba dawno nie pisałam jak bardzo go kocham?[/QUOTE]
Pisałaś,ale pisz ile chcesz:lol:...nowa domowniczka sliczna:loveu:

Posted

I w końcu się Maksio doczekał :) - jest plus 16 stopni, słoneczko, czyli to, co tygryski lubią najbardziej. Maksio od rana na tarasie i w ogóle do domu nie chce wrócić. I ja mu się wcale nie dziwię. Nasiedział się chłopak w domu, niech sobie pooddycha wiosennym powietrzem. I pogrzeje stare kości, bo to słoneczko całkiem całkiem grzeje już :)

Posted

[quote name='obiezyswiat75']I w końcu się Maksio doczekał :) - jest plus 16 stopni, słoneczko, czyli to, co tygryski lubią najbardziej. Maksio od rana na tarasie i w ogóle do domu nie chce wrócić. I ja mu się wcale nie dziwię. Nasiedział się chłopak w domu, niech sobie pooddycha wiosennym powietrzem. I pogrzeje stare kości, bo to słoneczko całkiem całkiem grzeje już :)[/QUOTE]
Ale fajnie, wypatrywał Maksik wiosny, czekał, czekał i się doczekał nareszcie.
U nas słonko przygrzało przez chwilę i zaszło:-(

Posted

Kupiłam Fidze zabawki. Takie piszczące. Maksio wytrzymał dwa dni a potem powyciągał te piszczałki i spokój jest :) miłość miłością ale nie będzie mu szczylek piszczał nad uchem ;)
A tak w ogóle to śnieg stopniał, odsłonił ukochany jałowiec Maksia, więc sezon rozpoczęty - można wreszcie dołki kopać. Więc Maksio kopie. A jaki jest szczęśliwy....kopie i szczeka jednocześnie. I jeszcze macha ogonem :) Nasiedział się chłopak w domu, niech się wyszaleje teraz.

Posted

[quote name='obiezyswiat75']Kupiłam Fidze zabawki. Takie piszczące. Maksio wytrzymał dwa dni a potem powyciągał te piszczałki i spokój jest :) miłość miłością ale nie będzie mu szczylek piszczał nad uchem ;)
A tak w ogóle to śnieg stopniał, odsłonił ukochany jałowiec Maksia, więc sezon rozpoczęty - można wreszcie dołki kopać. Więc Maksio kopie. A jaki jest szczęśliwy....kopie i szczeka jednocześnie. I jeszcze macha ogonem :) Nasiedział się chłopak w domu, niech się wyszaleje teraz.

Kochany Maksiulek:loveu: to musi być cudowny widok kopie, szczeka i macha ogonem:lol:

Posted

Ciężkie dni za nami. Maksio nam napędził strachu. Nie wstał rano razem z nami, poszłam sprawdzić co się dzieje, bo dzień w dzień budzi nas szczekaniem. Leżał w łóżeczku- zimny. Lodowaty wręcz. Wygięty aż nienaturalnie. I dyszał. Rzuciłam wszystko, zawinęłam go w kocyk i do kliniki. Dobrze, że puste miasto było. W klinice go obejrzeli, przebadali, sprawdzili serce, stawy, kręgosłup, krew i nic. Zmiany typowe dla wieku. I zgadywanka- a może to krążenie, a może to kręgosłup? Najpewniej jednak wiek i należy się przygotować... Nie byłam w stanie dyskutować z lekarzem, bo ryczałam cały czas. Trzymałam go na rękach bo tak mi się wydawało, że jak go będę trzymać to Maksik nie odejdzie. Dostał 5 rożnych zastrzyków, wszystko na moich kolanach. Potem wysłałam męża do sklepu po cielęcinkę, bo Maksio lubi. Zmieliłam z marchewką. Maksio troszkę zjadł, ale niedużo.
Nie wiem dlaczego, ale najbardziej się nocy bałam. Poszłam do Maksia spać, żeby nie był sam. Zeby nie był sam gdyby....
A rano obudziło mnie szczekanie Maksia i to był najpiękniejszy dźwięk swiata. Więc się popłakałam oczywiście.
Teraz Maksik doszedł do siebie. Tak bardzo Cię kocham Dziadziusiu...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...