Jump to content
Dogomania

ODSZEDŁ ZA TM !!!!!!!! Marley- Maksiu w kochajacym domku !!!!!


Recommended Posts

Posted

Rok temu mieliśmy 3 zwierząt. Teraz mamy 7. Jak to powiedział dziś moj mąż - to był dobry rok :) Ale ja ich naprawdę nie szukam. To tak jakoś wychodzi. A zwierzaki u nas tak już przyzwyczajone, że nowy nabytek nie robi na nich wrażenia. No może koń by zrobił, lub słoń? Koty wyżerają psom z misek, Maksio twardo rąbie kocią karmę- ale za to go brzuszek nie boli bo to Vet Digestive albo coś podobnego - kupione dla kota z chorym żołądkiem...
Kręci się to wszystko pod nogami, koty miauczą, psy szczekają, świnka chrumka, dzieci się kłócą.....Ktoś mnie kiedyś zapytał, dlaczego my się z mężem nie kłócimy- otóż właśnie dlatego. Poziom decybeli juz dawno przekroczył normy. Cicho u nas bywa w nocy, pod warunkiem że koty się nie tłuką. Nie ma czasu ani ochoty na kłótnie. Ja bym się może u poklocila od czasu do czasu, ale mi suę naprawdę nie chce.
A z drugiej strony- to ja naprawdę lubię ten ruch i harmider jaki u nas jest. Te 6 par oczu wpatrzonych we mnie kiedy gotuję. Te przepychanki przy miskach, śmieszne miny, zazdrość o pieszczoty. Oj smutno by bez nich było. Chociaz czasem mam ochotę wysłać je w kosmos- wszystkie razem i w gratisie dzieci dorzucić. Ale potem przychodzi jedno z drugim, a to główkę przekrzywi, a to łapką pacnie, na kolana wskoczy, nadstawi się do glaskania i co ja mogę? Tylko kochać :)

Posted

[quote name='obiezyswiat75']Rok temu mieliśmy 3 zwierząt. Teraz mamy 7. Jak to powiedział dziś moj mąż - to był dobry rok :) Ale ja ich naprawdę nie szukam. To tak jakoś wychodzi. A zwierzaki u nas tak już przyzwyczajone, że nowy nabytek nie robi na nich wrażenia. No może koń by zrobił, lub słoń? Koty wyżerają psom z misek, Maksio twardo rąbie kocią karmę- ale za to go brzuszek nie boli bo to Vet Digestive albo coś podobnego - kupione dla kota z chorym żołądkiem...
Kręci się to wszystko pod nogami, koty miauczą, psy szczekają, świnka chrumka, dzieci się kłócą.....Ktoś mnie kiedyś zapytał, dlaczego my się z mężem nie kłócimy- otóż właśnie dlatego. Poziom decybeli juz dawno przekroczył normy. Cicho u nas bywa w nocy, pod warunkiem że koty się nie tłuką. Nie ma czasu ani ochoty na kłótnie. Ja bym się może u poklocila od czasu do czasu, ale mi suę naprawdę nie chce.
A z drugiej strony- to ja naprawdę lubię ten ruch i harmider jaki u nas jest. Te 6 par oczu wpatrzonych we mnie kiedy gotuję. Te przepychanki przy miskach, śmieszne miny, zazdrość o pieszczoty. Oj smutno by bez nich było. Chociaz czasem mam ochotę wysłać je w kosmos- wszystkie razem i w gratisie dzieci dorzucić. Ale potem przychodzi jedno z drugim, a to główkę przekrzywi, a to łapką pacnie, na kolana wskoczy, nadstawi się do glaskania i co ja mogę? Tylko kochać :)[/QUOTE]

Elu, jak ja uwielbiam czytać Twoje wpisy, od razu humor mi się poprawia:loveu:

Cała ta 7ka miała ogromne szczęście, że trafiła do Was.:lol:

Posted

A dziś od rana Maksio niezadowolony, bo śnieg spadł. Przez te kilka ciepłych dni zdążył się powygrzewać na tarasie a tu znowu zimno, mokro i fuj! I szczeka na mnie jakby to moja wina była. Ja też mam Maksiu dosyć zimy i śniegu.

Dzisiaj bawiliśmy się w piknik. Rozłożyliśmy kocyk na dywanie, pojawiła sie zastawa stołowa dla lalek, lalki a także misie. Zabawa trwała 5 minut, ponieważ później pojawił się Maksio, wszedł w sam środek, położył się na zastawie i zażyczył sobie, żeby go głaskać. Żałowałam, że nie mam pod ręką niczego do robienia zdjęć, bo ślicznie się komponował z tymi różowymi filiżankami....
Co prawda potem próbował się po cichu wymknąć z plastikowym talerzykiem w paszczy, ale ja byłam czujna i szybsza.

A potem się bawiliśmy w weterynarza. Opukałam i osłuchałam wszystkie zwierzątka. Świnka się schowała w domku, koty zaszyły na szafie, psy wyszły do ogrodu i tylko Maksio został na placu boju. I chyba mu się podobało, bo jak przestawałam go "badać", to pchał mi się na kolana i szczekał. Na koniec moje dzieci postawiły Maksiowi diagnozę - "wygryzione uszka". Zalecenie - dużo spać i jeść. Hm...nie jestem pewna, czy to leczenie zadziała, ale zobaczymy :)

Posted

Doszliśmy z Maksiem do wniosku, że dwa młode koty są wielce irytujące. Nie dość, że szaleją w nocy i spać nie dają, to jeszcze zaczepiają innych. Idzie taki pies albo człowiek przez pokój, a tu nagle coś wyskakuje spod kanapy i caps za nogę lub łapę. A potem toto ucieka i nawet odgryźć się nie można. I wszędzie ich pełno. A dziś się bawiły u Maksia w łóżeczku- bezczelność. Maksiowi chciało się spać, więc poszedł na łóżeczko Sary. Sara z kolei chciała do Felka, to ją Felek dziabnął w łapę.
No i tak to upływają nam dni.
Jeżeli wiosna nie nadejdzie wkrótce, to chyba oszaleję.

  • 2 weeks later...
Posted

Dzisiaj spaliliśmy Marzanny. Trochę mieliśmy opóźnienia, bo dzieci nie chciały się zgodzić jako, że same je wyprodukowały, ale w końcu udało się je przekonać. Maksiowi się bardzo podobało. A najbardziej te długie włosy z krepiny. Zanim doszło do palenia, to kukły łyse były, a Maksiowi wisiały z pyska kolorowe wstążki. Jak on pięknie wyglądał jak tak biegł przez ogród, a ta krepina
powiewala na wietrze...Ale szybko wrócił, bo doszliśmy do wniosku, że jak jest ogień, to upieczemy kiełbaski. Oczywiście Maksio piekł z nami i pilnował, żeby się nie przypaliły :)
A co się przy tym naszczekał to jego. Zimno było straszliwie, ale Maksik
dzielnie wytrzymal, za to po powrocie zagrzebał się w swój kocyk i przespał całe popołudnie.

Teraz czekamy na wiosnę :)

Posted

obiezyswiat75 napisał(a):
Dzisiaj spaliliśmy Marzanny. Trochę mieliśmy opóźnienia, bo dzieci nie chciały się zgodzić jako, że same je wyprodukowały, ale w końcu udało się je przekonać. Maksiowi się bardzo podobało. A najbardziej te długie włosy z krepiny. Zanim doszło do palenia, to kukły łyse były, a Maksiowi wisiały z pyska kolorowe wstążki. Jak on pięknie wyglądał jak tak biegł przez ogród, a ta krepina
powiewala na wietrze...Ale szybko wrócił, bo doszliśmy do wniosku, że jak jest ogień, to upieczemy kiełbaski. Oczywiście Maksio piekł z nami i pilnował, żeby się nie przypaliły :)
A co się przy tym naszczekał to jego. Zimno było straszliwie, ale Maksik
dzielnie wytrzymal, za to po powrocie zagrzebał się w swój kocyk i przespał całe popołudnie.

Teraz czekamy na wiosnę :)


Uwielbiam czytać wieści z życia Maksika i jego rodzinki!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

A tak w ogóle to zapomniałam napisać, że Zuzię zaadoptował mój prawie-że-owczarek :)
Żeby nie to, że jest wysterylizowana to pomyślałabym, że instynkt macierzyński jej się włączył. Zakładam się, że Zuzia jest najlepiej wylizanym kotem na świecie. I najlepiej dopilnowanym, bo Sara nie odstępuje Zuzi na krok. No i w końcu po 6 tygodniach leczenia Zuzia jest zdrowa. Teraz szczepienia, sterylizacja i....miejmy nadzieję, że długie i szczęśliwe życie przed nią.

A Maksio się dziś rozkoszował słońcem. Nie chciał w ogóle przyjść do domu, tylko wyciągnął się na kocyku na tarasie i tak spał, że aż zapomniał szczekać. Ludzie chodzili po ulicy i psy a Maksio nic - spał i tylko posapywał :)

Posted

Pytanie tylko co to za święta :) Bo jak patrzę za okno, to dochodzę do wniosku, że zamiast mazurka powinnam upiec makowiec, zamiast jajek zrobić karpia, ubrać choinkę i będzie piękne Boże Narodzenie :)
Nie pamietam takich Świąt Wielkanocnych. Dzieci chcą na sanki, Maksio robi za bałwanka i ma wstręt do wychodzenia, koty śpią na kaloryferach, jedynie Sara hopsa po śniegu z radością. Taka wiosna to duże nieporozumienie. A na samą myśl o odsniezaniu robi mi się słabo. Mąż nie odśnieży, bo ma focha. Kazalam mu posprzątać w ogrodzie i
przygotowac go do wiosny. Chłop się narobił .....i spadł śnieg. A czy to moja wina? Ja mam w ogrodzie rośliny, którym juz w marcu powinnam dać nawóz...coś czuję, że szlag je trafi.
Ech....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...