Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 674
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Odwiedziliśmy Lupusa. :) Ja osobiście jestem nim zachwycona. :loveu: Jest bardzo grzecznym, ułożonym, niekonfliktowym psem. Z początku był trochę nieśmiały, ale przyjazny i otwarty. Potem z każdą chwilą się coraz bardziej ośmielał. To naprawdę pies bez wad. Byliśmy na spacerze z nim i z moimi chłopakami i faceci ładnie się dogadali. Piegus trzymał Lupusa na dystans i Lupus bardzo ładnie przestrzegał zasad, unikał konfliktu i cs'ował. Mojego drugiego psa - 8 kg i lekko lękliwego Buddy'ego chciał trochę ganiać, ale jak Buddy dał się powąchać, to potem było lepiej.

Koledze też się spodobał. Nakręciliśmy filmiki i jutro kolega jedzie do rodziców i im go pokaże. Będę na bieżąco pisała o ustaleniach. Mama kolegi też jest już zdecydowana na psa z adopcji, jego tata był ostatnio za opcją kupna rodowodowego owczarka, ale liczę, że zdecydują się wszyscy na adopcję.

Poza tym, nie wiem kto jest osobą decyzyjną w sprawie adopcji? Pewnie będziecie chcieli co najmniej pogadać z nimi albo też zrobić wizytę przedadopcyjną, to z kim powinni się skontaktować?

Aaaa, i jeszcze jedna sprawa. Lupus nie jest kastrowany. Czy przed adopcją chcielibyście go wykastrować czy nie? Czy miałby być wykastrowany już w domu czy decyzję na ten temat pozostawiacie ewentualnemu DS? Ich stanowisko w tej sprawie jest neutralne, jeśli będą musieli (tj. byłby to warunek adopcji) go wykastrować to to zrobią, ale gdyby decyzja należała do nich, to chyba woleliby nie kastrować (choć niewykluczone, że sami też dostrzegliby tę potrzebę w tak zwanym międzyczasie - jeśli np. zacząłby za bardzo szaleć podczas cieczek etc.).

Posted

Z Lupusem jest taki problem, ze utrzymuje go w hotelu jedna osoba, p. Krystyna spoza dogomani. Nie ma zadnego wsparcia i wątpię, żeby było ją stać na kastrację psa. Pani Krystynie zalezy, żeby Lupus miał naprawdę dobry dom, więc wizytę lub co najmniej rozmowę na pewno trzeba będzie przeprowadzić. Umowa oczywiście też jest obowiązkowa. Ja będę osobą decyzyjną, choć myślę że p. Krystyna będzie chciała również w tym troszkę uczestniczyć:lol:

Posted

Na razie cisza, rodzina się naradza. ;) Kolega i mama są za Lupusem, a tacie wciąż marzy się rasowy szczeniak. Ale zgoda musi być wszystkich domowników, więc nie naciskam, a jedynie sugeruję. Pewnie i on by się przekonał do Lupusa od razu, gdyby go osobiście poznał - bo Lupus baaaaaaardzo zyskuje przy osobistym poznaniu, ale rodzice kolegi będą w Warszawie dopiero za około 2 tygodnie. Mam nadzieję, że decyzja (pozytywna :) ) zapadnie z ich strony wcześniej, póki co innego psa do adopcji nie szukają. To jest dylemat Lupus czy rasowy szczeniak. Ja tam mocno kibicuję za Lupsem... Będę Wam na bieżąco pisać, gdy tylko czegoś się dowiem. Moim zdaniem Lupus do nich pasuje, oni do Lupusa, a rasowy szczeniak przecież i tak zawsze znajdzie dom.

Posted

Bonsai napisał(a):
Na razie cisza, rodzina się naradza. ;) Kolega i mama są za Lupusem, a tacie wciąż marzy się rasowy szczeniak. Ale zgoda musi być wszystkich domowników, więc nie naciskam, a jedynie sugeruję. Pewnie i on by się przekonał do Lupusa od razu, gdyby go osobiście poznał - bo Lupus baaaaaaardzo zyskuje przy osobistym poznaniu, ale rodzice kolegi będą w Warszawie dopiero za około 2 tygodnie. Mam nadzieję, że decyzja (pozytywna :) ) zapadnie z ich strony wcześniej, póki co innego psa do adopcji nie szukają. To jest dylemat Lupus czy rasowy szczeniak. Ja tam mocno kibicuję za Lupsem... Będę Wam na bieżąco pisać, gdy tylko czegoś się dowiem. Moim zdaniem Lupus do nich pasuje, oni do Lupusa, a rasowy szczeniak przecież i tak zawsze znajdzie dom.

Dzięki Ola za wieści i czekamy na dalszy rozwój sytuacji :)
Pozdrowienia od nas dla kolegi ;)

Posted

Dziś rozmawiałam z p. Krystyną. Pojawił sie kolejny dom chętny na adopcję Lupusa, byli dziś go odwiedzić i są zdecydowani. Dom z okolic Radzymina. Postanowiliśmy, że nie wstrzymujemy jego adopcji z tego powodu, że rodzina kolegi nie jest w pełni zdecydowana... Tylko proszę, zróbcie wizytę przedadopcyjną, jakoś bardzo polubiłam Lupusa i życzę mu naj, naj lepiej. :) W razie gdyby jednak nie doszło do adopcji z Radzymina, to jak najbardziej kolega będzie wciąż zainteresowany. Ja coś czuję, że oni prędzej czy później adoptują jakiegoś psa, tylko teraz chyba potrzebują trochę czasu...

Posted

Miałam dziś wieczorem dziwny telefon "Co tam u Lupusa?", nie wiem czy ktoś się pomylił (telefonował mężczyzna), myśląc, że jestem DS Lupusa? Czy coś wiecie, co sie u psiaka dzieje?

Posted

Lupus dziś pojechał do Radzymina. Fajni ludzie. Młode małżenstwo z małym dzieckiem. Pani Krystyna boi się tylko żeby Lupus nie chciał uciekac przez ogrodzenie bo jest przerażony nowa sytuacją. Trzymajcie mocno kciuki!!!!!!!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...