auraa Posted October 8, 2012 Author Posted October 8, 2012 Lupus to fajny chłopak, warto go poznać! Quote
auraa Posted October 9, 2012 Author Posted October 9, 2012 Jestem ciekawa wyników spotkania........ Quote
Bonsai Posted October 9, 2012 Posted October 9, 2012 Odwiedziliśmy Lupusa. :) Ja osobiście jestem nim zachwycona. :loveu: Jest bardzo grzecznym, ułożonym, niekonfliktowym psem. Z początku był trochę nieśmiały, ale przyjazny i otwarty. Potem z każdą chwilą się coraz bardziej ośmielał. To naprawdę pies bez wad. Byliśmy na spacerze z nim i z moimi chłopakami i faceci ładnie się dogadali. Piegus trzymał Lupusa na dystans i Lupus bardzo ładnie przestrzegał zasad, unikał konfliktu i cs'ował. Mojego drugiego psa - 8 kg i lekko lękliwego Buddy'ego chciał trochę ganiać, ale jak Buddy dał się powąchać, to potem było lepiej. Koledze też się spodobał. Nakręciliśmy filmiki i jutro kolega jedzie do rodziców i im go pokaże. Będę na bieżąco pisała o ustaleniach. Mama kolegi też jest już zdecydowana na psa z adopcji, jego tata był ostatnio za opcją kupna rodowodowego owczarka, ale liczę, że zdecydują się wszyscy na adopcję. Poza tym, nie wiem kto jest osobą decyzyjną w sprawie adopcji? Pewnie będziecie chcieli co najmniej pogadać z nimi albo też zrobić wizytę przedadopcyjną, to z kim powinni się skontaktować? Aaaa, i jeszcze jedna sprawa. Lupus nie jest kastrowany. Czy przed adopcją chcielibyście go wykastrować czy nie? Czy miałby być wykastrowany już w domu czy decyzję na ten temat pozostawiacie ewentualnemu DS? Ich stanowisko w tej sprawie jest neutralne, jeśli będą musieli (tj. byłby to warunek adopcji) go wykastrować to to zrobią, ale gdyby decyzja należała do nich, to chyba woleliby nie kastrować (choć niewykluczone, że sami też dostrzegliby tę potrzebę w tak zwanym międzyczasie - jeśli np. zacząłby za bardzo szaleć podczas cieczek etc.). Quote
auraa Posted October 9, 2012 Author Posted October 9, 2012 Z Lupusem jest taki problem, ze utrzymuje go w hotelu jedna osoba, p. Krystyna spoza dogomani. Nie ma zadnego wsparcia i wątpię, żeby było ją stać na kastrację psa. Pani Krystynie zalezy, żeby Lupus miał naprawdę dobry dom, więc wizytę lub co najmniej rozmowę na pewno trzeba będzie przeprowadzić. Umowa oczywiście też jest obowiązkowa. Ja będę osobą decyzyjną, choć myślę że p. Krystyna będzie chciała również w tym troszkę uczestniczyć:lol: Quote
auraa Posted October 9, 2012 Author Posted October 9, 2012 zobaczymy............To juz trzecie światełko. Dwa poprzednie zgasły ale trzeba byc dobrej myśli! Quote
Ziutka Posted October 10, 2012 Posted October 10, 2012 auraa napisał(a):Czekamy na decyzję......... Z niecierpliwością... Quote
Bonsai Posted October 11, 2012 Posted October 11, 2012 Na razie cisza, rodzina się naradza. ;) Kolega i mama są za Lupusem, a tacie wciąż marzy się rasowy szczeniak. Ale zgoda musi być wszystkich domowników, więc nie naciskam, a jedynie sugeruję. Pewnie i on by się przekonał do Lupusa od razu, gdyby go osobiście poznał - bo Lupus baaaaaaardzo zyskuje przy osobistym poznaniu, ale rodzice kolegi będą w Warszawie dopiero za około 2 tygodnie. Mam nadzieję, że decyzja (pozytywna :) ) zapadnie z ich strony wcześniej, póki co innego psa do adopcji nie szukają. To jest dylemat Lupus czy rasowy szczeniak. Ja tam mocno kibicuję za Lupsem... Będę Wam na bieżąco pisać, gdy tylko czegoś się dowiem. Moim zdaniem Lupus do nich pasuje, oni do Lupusa, a rasowy szczeniak przecież i tak zawsze znajdzie dom. Quote
Ziutka Posted October 11, 2012 Posted October 11, 2012 Bonsai napisał(a):Na razie cisza, rodzina się naradza. ;) Kolega i mama są za Lupusem, a tacie wciąż marzy się rasowy szczeniak. Ale zgoda musi być wszystkich domowników, więc nie naciskam, a jedynie sugeruję. Pewnie i on by się przekonał do Lupusa od razu, gdyby go osobiście poznał - bo Lupus baaaaaaardzo zyskuje przy osobistym poznaniu, ale rodzice kolegi będą w Warszawie dopiero za około 2 tygodnie. Mam nadzieję, że decyzja (pozytywna :) ) zapadnie z ich strony wcześniej, póki co innego psa do adopcji nie szukają. To jest dylemat Lupus czy rasowy szczeniak. Ja tam mocno kibicuję za Lupsem... Będę Wam na bieżąco pisać, gdy tylko czegoś się dowiem. Moim zdaniem Lupus do nich pasuje, oni do Lupusa, a rasowy szczeniak przecież i tak zawsze znajdzie dom. Dzięki Ola za wieści i czekamy na dalszy rozwój sytuacji :) Pozdrowienia od nas dla kolegi ;) Quote
auraa Posted October 12, 2012 Author Posted October 12, 2012 No to czekamy.......................................................... Quote
Bonsai Posted October 12, 2012 Posted October 12, 2012 Dziś rozmawiałam z p. Krystyną. Pojawił sie kolejny dom chętny na adopcję Lupusa, byli dziś go odwiedzić i są zdecydowani. Dom z okolic Radzymina. Postanowiliśmy, że nie wstrzymujemy jego adopcji z tego powodu, że rodzina kolegi nie jest w pełni zdecydowana... Tylko proszę, zróbcie wizytę przedadopcyjną, jakoś bardzo polubiłam Lupusa i życzę mu naj, naj lepiej. :) W razie gdyby jednak nie doszło do adopcji z Radzymina, to jak najbardziej kolega będzie wciąż zainteresowany. Ja coś czuję, że oni prędzej czy później adoptują jakiegoś psa, tylko teraz chyba potrzebują trochę czasu... Quote
auraa Posted October 12, 2012 Author Posted October 12, 2012 Pani Krystyna z mężem pojadą sprawdzić dom. I jeśli będzie w porządku podpiszą umowę. Quote
wolf122 Posted October 12, 2012 Posted October 12, 2012 Nawet się nie odzywam,Lupusku czy to ta chwila???? Tylko dom dokładnie sprawdźcie prosze,by Lupus miał na pewno dobrze ... Quote
auraa Posted October 12, 2012 Author Posted October 12, 2012 Znam p. Krystynę i jej męża zadbają o to żeby Lupus miał dobry dom! Quote
Ziutka Posted October 14, 2012 Posted October 14, 2012 auraa napisał(a):czekam na informację............. Ja też czekam ;) Quote
Bonsai Posted October 14, 2012 Posted October 14, 2012 Miałam dziś wieczorem dziwny telefon "Co tam u Lupusa?", nie wiem czy ktoś się pomylił (telefonował mężczyzna), myśląc, że jestem DS Lupusa? Czy coś wiecie, co sie u psiaka dzieje? Quote
auraa Posted October 14, 2012 Author Posted October 14, 2012 Lupus dziś pojechał do Radzymina. Fajni ludzie. Młode małżenstwo z małym dzieckiem. Pani Krystyna boi się tylko żeby Lupus nie chciał uciekac przez ogrodzenie bo jest przerażony nowa sytuacją. Trzymajcie mocno kciuki!!!!!!!!! Quote
Bonsai Posted October 14, 2012 Posted October 14, 2012 Okej, w takim razie mocno trzymam kciuki! Niech się chłopak szybko zaklimatyzuje. :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.