Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nutusia napisał(a):
Nio... i Gapcia coraz bardziej to docenia ;) Nasza mała Hopcia - jak nie męczy kici, to właśnie najchętniej Gapulidnę morduje albo podgryza. A Gapcia to znosi ze stoickim spokojem i nawet się zbytnio nie stresuje! One się bardzo zaprzyjaźniły - śpią razem, często się przytulają. Ale - co ciekawe - Gapcia bardzo jej ustępuje. Np. dotąd to ona się głównie na mnie ładowała, że nawet na chwilę nie mogłam przysiąść, a teraz kładzie się obok i pozwala Hopce, żeby to ona była dla mnie "najważniejsza" ;)

Mądra Gapulinka, wie ,ze mlodszej trzeba ustapic:)

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ziutka napisał(a):
Gosiu, tam w budzie jest Gapcia, jak jeszcze była w przytulisku


:) Dzięki za info Ziutulko, myślałam, że to jakieś słodziaki z parkingu szukające domu.

Posted

Ja też już coraz mniej, szczerze powiem...

Wczoraj była u nas p. Danusia z Muszką, zanim pojechałyśmy do Doktora. Gapiszon się zadekował w bibliotece, bo przecież OBCY w domu!!! Wzięłam ją potem na ręce, ale odwracała głowę, bo ten OBCY był w dodatku z OBCYM psem i nie wiadomo było jakie ma zamiary...

A nawiązując do pierwszego zdania mojej wypowiedzi - skonsultowałam z Doktorem przypadek maleńkiej młodziutkiej suni ze schronu, która trafiła tam ze złamaną łapą i przez DWA TYGODNIE nikt nie udzielił jej żadnej pomocy, a teraz jest "koncepcja", żeby jej łapkę amputować!!! No i się dowiedziałam, że wystarczyło tę łapinkę choćby... usztywnić jakkolwiek, ale OD RAZU. No, dobrze, że byłyśmy w nowej, jeszcze nie do końca wyposażonej lecznicy, bo bym się chyba pocięła choćby tępymi nożyczkami... :(

Posted

Czy ja nie zauważyłam, czy ślepa byłam, bo gdy przyjechałyśmy z Ziutencją do Nutusi, to Gapsia nie uciekła od nas. :hmmmm:

Też wstrząsnęła mną ta sprawa z pozostawioną na 2 tyg. łapką, a teraz ta amputacja. :roll:

Posted

Gapcia nie ucieka - Gapcia się spokojnie i po cichutko... oddala - dlatego nie zauważyłaś. No i miałyście baaaaaaardzo atrakcyjne argumenty w ręku ;)

Po moim trupie, jeśli miałoby dojść do amputacji...

Posted

Nutusia napisał(a):
Gapcia nie ucieka - Gapcia się spokojnie i po cichutko... oddala - dlatego nie zauważyłaś. No i miałyście baaaaaaardzo atrakcyjne argumenty w ręku ;)

Po moim trupie, jeśli miałoby dojść do amputacji...


Tia... :) argument mój jej się spodobał, choć trochę musiałam z Lili powalczyć, bo postanowiła wszytkie argumenty zachomikować na swoim posłaniu.

Posted

Nutusia napisał(a):
Gapcia nie ucieka - Gapcia się spokojnie i po cichutko... oddala - dlatego nie zauważyłaś. No i miałyście baaaaaaardzo atrakcyjne argumenty w ręku ;)

Po moim trupie, jeśli miałoby dojść do amputacji...

Nutusiu ,uwielbiam Ciebie :loveu:!... ale to już chyba mówiłam?;)

Posted

Mam dokładnie to samo :(

Kociabanda2 napisał(a):
Matko... ja nie mogę już chyba zaglądać na dogo :( Tymczas mam zapchany dzikusem, w totka wygrać jakoś nie mogę... Totalna niemoc... a tyle nieszczęśc :(

Posted

Gapcia i śnieg?... Wychodzi się tylko jak już wypchną na siłę i wraca szybciej, niż się wyszło ;)
Wczoraj już trochę poczesałam. Leży lub stoi bez ruchu, sztywna :( Niewiele z niej kłaczków wylazło, tyle, że fryzura gładsza. Ale do wieczora i tak się zadek nieco potargał - tak się wpychał pod kocyk na fotelu przy kominku :) Ona się już w życiu wymarzła i pewnie śnieg nigdy nie był dla niej atrakcją, a jedynie udręką...

Posted

Nutusia napisał(a):
Gapcia i śnieg?... Wychodzi się tylko jak już wypchną na siłę i wraca szybciej, niż się wyszło ;)
Wczoraj już trochę poczesałam. Leży lub stoi bez ruchu, sztywna :( Niewiele z niej kłaczków wylazło, tyle, że fryzura gładsza. Ale do wieczora i tak się zadek nieco potargał - tak się wpychał pod kocyk na fotelu przy kominku :) Ona się już w życiu wymarzła i pewnie śnieg nigdy nie był dla niej atrakcją, a jedynie udręką...


Nutusiu, ona ma szorstką sierść, trzeba trymować, nie czesać.

Posted

Nie umim :( A Gusiaczek umi, to przyjechać nie chce :( O wożeniu jej gdzieś na trymowanie mowy nie ma - za wysoka cena niewyobrażalnego stresu opuszczenia domu, podróży i dotykania przez obcą osobę w obcym miejscu.

Posted

Nutusia napisał(a):
Nie umim :( A Gusiaczek umi, to przyjechać nie chce :( O wożeniu jej gdzieś na trymowanie mowy nie ma - za wysoka cena niewyobrażalnego stresu opuszczenia domu, podróży i dotykania przez obcą osobę w obcym miejscu.


Muszę Cię nauczyć, to żaden problem.;) Najłatwiejsza forma to nie czesać a skubać palcami :) Martwy włos wychodzi bez problemu, psa nie boli jeśli nie ciągniesz zbyt mocno, po kilku skubnięciach zorientujesz się, jaką siłę przyłożyć.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...