3 x Posted April 24, 2012 Posted April 24, 2012 ja pierdziele, może i brzydką sobie znalazlam tymczasowiczke ale przynajmniej grzeczna jest ;) na łóżko nie wskoczy nawet za rzuconą tam zabawka zni jednej rzeczy naszej też sie nie czepiła tylko ma brode ;) Quote
obraczus87 Posted April 24, 2012 Author Posted April 24, 2012 Ależ Mysza jest bardzo grzeczna :) po akcjach z Negritą, to mnie raczej już nic nie zdziwi :) i myślałam, że pies, który sie wychował na ulicy bedzie bardziej problematyczny.... a tu jednak miło się zaskoczyłam :) A to, że śpi na łóżku pomiędzy moją a TZ-ta poduszką... no cóż... :) moja wina, moja wielka wina :) Quote
Nutusia Posted April 24, 2012 Posted April 24, 2012 Łeeeee tam, ja bym raczej winy 3x upatrywała, że nie pozwala psy "normalnie egzystować" ;) Quote
obraczus87 Posted April 24, 2012 Author Posted April 24, 2012 Nutusia napisał(a):Łeeeee tam, ja bym raczej winy 3x upatrywała, że nie pozwala psy "normalnie egzystować" ;) No własnieeeeeee :evil_lol: i znowu Nutusia ma rację :diabloti: Quote
3 x Posted April 24, 2012 Posted April 24, 2012 i tutaj sie mylicie ok, zgadzam sie Michał byl tłamszony, ktos mu bezczelnie deskę do prasowania kładł na łóżko ale Zorka ? hulaj dusza piekła nie ma do łóżka można podejsc z 3 stron więc deska nic nie da drzwi nie zamkniemy bo nie mamy ;) po prostu mamy dziwnego tymczasa ;) a tak poważnie to trafiła nam się z tą grzecznością jak ślepiej kurzez ziarno ;) Quote
obraczus87 Posted April 24, 2012 Author Posted April 24, 2012 Deska do prasowania :evil_lol: na to nie wpadłam :) Ale faktycznie jak rozłożę książki na łóżku, to Mysza idzie do swojego posłanka. Szkoda, że jak my lezymy to Jej to wcale nie przeszkadza w rozwalaniu kopyt :cool1: Quote
Nutusia Posted April 24, 2012 Posted April 24, 2012 Moje by się na książkach rozłożyły - bez żenady! :) 3x - olśniło mnie właśnie! Weź no się z małą_czarną skontaktuj, bo ta Twoja Zorka to taka z większych jest, a Kama miałaby domek z ogrodem dla takiej dziewuszki (jej Foczka za mała ;)) Quote
obraczus87 Posted April 24, 2012 Author Posted April 24, 2012 Mój Tobi jak leżą książki to kładzie się, łapami zwala książki z łóżka i idzie spać :evil_lol: Quote
mmd Posted April 24, 2012 Posted April 24, 2012 Ale spanie między poduszkami jest bardzo naturalne dla psa. O co chodzi, bo nie łapię? ;) Quote
3 x Posted April 24, 2012 Posted April 24, 2012 [quote name='Nutusia'] 3x - olśniło mnie właśnie! Weź no się z małą_czarną skontaktuj, bo ta Twoja Zorka to taka z większych jest, a Kama miałaby domek z ogrodem dla takiej dziewuszki (jej Foczka za mała ;)) jestem na watku Foczki i innych sznyżłów bo mam same zapytania o Zorkę w powiązaniu z kotami, które Zorka lubi bardzo a najbardziej lubi się z nimi bawić w polowanie na nie ;) [quote name='mmd']Ale spanie między poduszkami jest bardzo naturalne dla psa. O co chodzi, bo nie łapię? ;) o to że ja jestem dziwna i dla mnie to nienaturalne jakoś nie przepadam za kłakami psimi w łóżku i na ubraniu wszędzie indziej mogą byc ;) no może jeszcze w jedzeniu wolałabym nie ;) Marta deska do prasowania to dobry patent ale tylko przy psie pełnogabarytowym czyli tak od 30 kg w góre ;) chyba ze masz kilkanaście desek miniaturek dla Myszki ;) edit. doczytalam że mmd pisala o tym co naturalne dla psa a nie dla mnie ;) Quote
Bonsai Posted April 24, 2012 Posted April 24, 2012 obraczus87 napisał(a): A to, że śpi na łóżku pomiędzy moją a TZ-ta poduszką... no cóż... :) moja wina, moja wielka wina :) Wiesz, ja zawsze myślałam , że to Piegus się rozpycha. Ale nasz 8-kg Buddy go przebił i zyskał pseudonim "mały łóżkowy terrorysta". Nie wiem jak on to robi, ale swoim małym ciałkiem potrafi zabrać całą pościel. :) I nic go nie obudzi - ma twardy sen, a ja miękkie serce i nie potrafię go zrzucić. :) Quote
mmd Posted April 24, 2012 Posted April 24, 2012 My kiedy mieliśmy jeszcze narożnik i poprzedniego jamnika zawsze w nocy byliśmy spychani, bo cwaniak ładował się od oparcia i odpychał czterema łapkami. Po nabyciu łóżka uznał, że będzie spać TZtowi na głowie, robił za szlafmycę :diabloti: 3x - dla mnie spanie z psem jest naturalne - do tego stopnia, że jak miałam 3 tygodnie bezpsowia to spałam z pluszowym misiem. Ale nie rozpowszechniajcie tej informacji, dobrze? ;) Quote
obraczus87 Posted April 25, 2012 Author Posted April 25, 2012 Mysza w sumie sie nie rpzycha, tylko potrafi położyc sie na całej szerokości mojej poduszki, przez co ja ląduję głową na szafce nocnej :evil_lol: Ale ostatnie kilka nocy śpi po stronie TZ-ta, w nogach :multi: natomiast Ona jest generalnie bardzo czujna. Aż za bardzo. Wystarczy, że się ruszę, a Ona już w pozycji do ucieczki... :roll: Wczoraj pierwszy raz z własnej woli weszła do kuchni, gdy kroiłam Jej mieso. Zawsze przychodzi w przedpokoju obserwuje... a wczoraj weszła. Czyli jednak ta podłoga w kuchni nie jest taka zła :evil_lol: I.... TZ wyspuścił jednocześnie Deję i Myszke na podwórko i nie doszło do zagryzienia :evil_lol::multi: aczkolwiek gdy Deja zaczęła biec w stronę naszych drzwi, Mysza sprintem Ją wyprzedziła i najeżyła się... :mad: Quote
Akrum Posted April 25, 2012 Posted April 25, 2012 i znów ze śmiechu oplułam monitor komputera ;) śmiesznie się tu zrobiło, szczególnie mnie rozbawiła mmd z tym pluszakiem , no i Ty obraczus z tą głową na szafce nocnej :) Chociaż skąd ja znam takie sytuacje - ja i TZ śpimy z 3 psami, a jak gościły u nas tymczasy, to na łózku były 4 psiaki i było śmiesznie i ciasno :) Czili i Łatek również robiły za szlafmyce układając się w rogalik na mojej poduszce oplatając przy tym moją głowę :) Ja sobie nie wyobrażam spania bez psiaków w łózku, mimo iż muszę pościel co tydzień zmieniać, mimo iż kłaki w nos mi wchodzą - ale za to jak można przytulić się do kudłatej Pestki, jak Borek wtuli mi się w szyję, jak Kropka pod kołdrę wchodzi i plecy mi grzeje :) Nic tego nie zastąpi :) Quote
sleepingbyday Posted April 25, 2012 Posted April 25, 2012 pamietam, jak zośka nie chciała wejśc do kuchni, bo okno otworzyłam. no bo tak - adoptowałam ja w lutym, więc jakos tak do kwietnia nigdy okno nie było otwierane. i nagle jest! zgroza :-). ale szybko poszło, micha z obiadem przeważyła.... myszka jest prześliczna :-) Quote
3 x Posted April 25, 2012 Posted April 25, 2012 olaboga ja to naprawde jestem dziwna ;) uczymy Zorę zeby nie wchodziła do kuchni jak robi się obiad w nocy to sie do tz przytulam fakt nie jest tak owłosiony jak pies ale ma gorsze od tego wady ;) musze uważąc co pisze bo jeszcze bana dostanę za dziwnośc ;) Quote
obraczus87 Posted April 25, 2012 Author Posted April 25, 2012 3 x napisał(a):olaboga ja to naprawde jestem dziwna ;) uczymy Zorę zeby nie wchodziła do kuchni jak robi się obiad w nocy to sie do tz przytulam fakt nie jest tak owłosiony jak pies ale ma gorsze od tego wady ;) musze uważąc co pisze bo jeszcze bana dostanę za dziwnośc ;) Z wchodzeniem do kuchni to wcale Ci się nie dziwię :) Mysza nie wchodzi, wczoraj to pewnie był tylko przypadek ;) A Zorka nie dziaduje jak Wy jecie?? :) Quote
sleepingbyday Posted April 25, 2012 Posted April 25, 2012 moja zosia i tymczas lisio nie dziadują. wymagało to walki z moimi nawykami akurat ;-) Quote
mmd Posted April 25, 2012 Posted April 25, 2012 obraczus87 napisał(a):Z wchodzeniem do kuchni to wcale Ci się nie dziwię :) Mysza nie wchodzi, wczoraj to pewnie był tylko przypadek ;) A Zorka nie dziaduje jak Wy jecie?? :) Spać w łóżku nie dają, do kuchni nie wpuszczają, dziadować też na pewno nie wolno ;) Szok, że ktoś ma wychowane psy :evil_lol: Dziadowania łatwo można oduczyć i bezbolesnie - mi przypadkiem wyszło, daję po obiedzie puste talerze do wylizania, działa! I zmywarka mniej się napracuje... Quote
sleepingbyday Posted April 25, 2012 Posted April 25, 2012 no nie, dziadować nie dziadują, ale nad spaniem tymczasa w łózku to pracować musiałam. i teraz już umie :-) Quote
3 x Posted April 25, 2012 Posted April 25, 2012 obraczus87 napisał(a): A Zorka nie dziaduje jak Wy jecie?? :) nie, nie dziaduje tzn nie siedzi i nie patrzy się na nas w pedzając nas w poczucie winy że jej nie chcemy nakarmić ;) do mnie czasami jak jem na kolanie, przyjdzie zobaczyc co ja robie ale nie żebrze Michał też nie dziadował chyba że wracalismy od moich rodziców bo wiecie co u nich Michał tak się na nich patrzył, że musieli mu dac bo "on tak przychodzi i sie patrzy" ;) ale z Zorka postęp w wychowywaniu rodziny poszedł do przodu ;) teraz mama się mnie pyta czy może jej dac to czy tamto i czy kość taka a taką zje ;) czy może dostać np szyjke gotowana z rosołu itd ;) i ciastek jej nie dają bo ona własnie z tych niedziadujących :) mmd co do lizania talerzy kiedyś mieszkaliśmy z michałem i kolega to nigdy nam kolega wprost nie powiedzial, ze sie brzydzi ale np deske do krojenia używał "na lewa stronę" (co mnei osobiście doprowadzało do szewskiej pasji ;)) i kupił do misek michała osoba gabke, wiecie, , żeby "się lepiej wam myło" :evil_lol: dobrze że nie widział, którymy sztućami nakładamy michowi żarcie bo jak nic by je wyparzał wrzątkiem a może i wyparzał ? ;) edit : naprawdę wam psie kłaki w lóżku nie przeszkadzaja? może dlatego mnie to tak mierzi, że po przyutulaniu się ze zwierzakiem mam śwędzawkę całego ciała wiec jak sobie pomyslę, że kłaki by sie na mnie w nocy zewsząd rzucały to mnie ciarki przechodzą Quote
Nutusia Posted April 25, 2012 Posted April 25, 2012 Mi kłaki nie przeszkadzają - zresztą moje osobiste to "golasy" (boksia i jamniczka), tymczasy - różnie. Najbardziej mi przeszkadza... piasek! Normalnie peeling za darmochę! :) Quote
obraczus87 Posted April 25, 2012 Author Posted April 25, 2012 Mój Tobi sierści tak bardzo nie gubi, więc w spaniu mi nie przeszkadzało. Natomiast On raczej w nogach spał. Nigdy też nie narzekałam na sierść na ubraniach. A teraz z Mycholem.. to normalnie całe ubrania mam w białych kłakach, co mnie doprowadza do... :evil_lol: ale co ja na to poradzę, że Ona tricolorka jest. Czarnych kłaków nigdzie nie widze, tylko te białe:evil_lol: A wiecie co mnie najbardziej denerwuje?? Jak pies wali bąki :evil_lol: na szczęście Mysza nam oszczędza tego typu atrakcji :loveu: ale Negrita to był bombardowiec pospolity :evil_lol: chciała mnie zaczadzić :crazyeye: Quote
3 x Posted April 26, 2012 Posted April 26, 2012 Zorka niepierdzi, Michowi się sporadycznie zdarzały co wprawiało go w niemniejsze zdziwienie niż nas :D mnei to kłaki mierzią Zorka niby nie wskakuje na łózko ale i tak kłaki się trafiaja , pojedyńcze bo pojedyńcze ale i tak mnie irytuja nic to, jak doczekamy naszego psa i bedzie chcial wskakiwac na łózko najwyżej drzwi się kupi ;) Quote
obraczus87 Posted April 26, 2012 Author Posted April 26, 2012 My tak czy inaczej musimy kupić drzwi, dobrze, że mi o tym przypomniałaś :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.