Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ja pierdziele, może i brzydką sobie znalazlam tymczasowiczke ale przynajmniej grzeczna jest ;)

na łóżko nie wskoczy nawet za rzuconą tam zabawka
zni jednej rzeczy naszej też sie nie czepiła
tylko ma brode ;)

  • Replies 945
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ależ Mysza jest bardzo grzeczna :) po akcjach z Negritą, to mnie raczej już nic nie zdziwi :) i myślałam, że pies, który sie wychował na ulicy bedzie bardziej problematyczny.... a tu jednak miło się zaskoczyłam :)

A to, że śpi na łóżku pomiędzy moją a TZ-ta poduszką... no cóż... :) moja wina, moja wielka wina :)

Posted

i tutaj sie mylicie
ok, zgadzam sie Michał byl tłamszony, ktos mu bezczelnie deskę do prasowania kładł na łóżko
ale Zorka ?
hulaj dusza piekła nie ma
do łóżka można podejsc z 3 stron więc deska nic nie da
drzwi nie zamkniemy bo nie mamy ;)
po prostu mamy dziwnego tymczasa ;)

a tak poważnie to trafiła nam się z tą grzecznością jak ślepiej kurzez ziarno ;)

Posted

Deska do prasowania :evil_lol: na to nie wpadłam :)

Ale faktycznie jak rozłożę książki na łóżku, to Mysza idzie do swojego posłanka. Szkoda, że jak my lezymy to Jej to wcale nie przeszkadza w rozwalaniu kopyt :cool1:

Posted

Moje by się na książkach rozłożyły - bez żenady! :)

3x - olśniło mnie właśnie! Weź no się z małą_czarną skontaktuj, bo ta Twoja Zorka to taka z większych jest, a Kama miałaby domek z ogrodem dla takiej dziewuszki (jej Foczka za mała ;))

Posted

[quote name='Nutusia']

3x - olśniło mnie właśnie! Weź no się z małą_czarną skontaktuj, bo ta Twoja Zorka to taka z większych jest, a Kama miałaby domek z ogrodem dla takiej dziewuszki (jej Foczka za mała ;))
jestem na watku Foczki i innych sznyżłów bo mam same zapytania o Zorkę w powiązaniu z kotami, które Zorka lubi bardzo a najbardziej lubi się z nimi bawić w polowanie na nie ;)

[quote name='mmd']Ale spanie między poduszkami jest bardzo naturalne dla psa. O co chodzi, bo nie łapię? ;)
o to że ja jestem dziwna
i dla mnie to nienaturalne
jakoś nie przepadam za kłakami psimi w łóżku i na ubraniu
wszędzie indziej mogą byc ;)
no może jeszcze w jedzeniu wolałabym nie ;)

Marta deska do prasowania to dobry patent ale tylko przy psie pełnogabarytowym czyli tak od 30 kg w góre ;)
chyba ze masz kilkanaście desek miniaturek dla Myszki ;)

edit. doczytalam że mmd pisala o tym co naturalne dla psa a nie dla mnie ;)

Posted

obraczus87 napisał(a):

A to, że śpi na łóżku pomiędzy moją a TZ-ta poduszką... no cóż... :) moja wina, moja wielka wina :)


Wiesz, ja zawsze myślałam , że to Piegus się rozpycha. Ale nasz 8-kg Buddy go przebił i zyskał pseudonim "mały łóżkowy terrorysta". Nie wiem jak on to robi, ale swoim małym ciałkiem potrafi zabrać całą pościel. :) I nic go nie obudzi - ma twardy sen, a ja miękkie serce i nie potrafię go zrzucić. :)

Posted

My kiedy mieliśmy jeszcze narożnik i poprzedniego jamnika zawsze w nocy byliśmy spychani, bo cwaniak ładował się od oparcia i odpychał czterema łapkami. Po nabyciu łóżka uznał, że będzie spać TZtowi na głowie, robił za szlafmycę :diabloti:

3x - dla mnie spanie z psem jest naturalne - do tego stopnia, że jak miałam 3 tygodnie bezpsowia to spałam z pluszowym misiem. Ale nie rozpowszechniajcie tej informacji, dobrze? ;)

Posted

Mysza w sumie sie nie rpzycha, tylko potrafi położyc sie na całej szerokości mojej poduszki, przez co ja ląduję głową na szafce nocnej :evil_lol:
Ale ostatnie kilka nocy śpi po stronie TZ-ta, w nogach :multi: natomiast Ona jest generalnie bardzo czujna. Aż za bardzo. Wystarczy, że się ruszę, a Ona już w pozycji do ucieczki... :roll:

Wczoraj pierwszy raz z własnej woli weszła do kuchni, gdy kroiłam Jej mieso. Zawsze przychodzi w przedpokoju obserwuje... a wczoraj weszła. Czyli jednak ta podłoga w kuchni nie jest taka zła :evil_lol:

I.... TZ wyspuścił jednocześnie Deję i Myszke na podwórko i nie doszło do zagryzienia :evil_lol::multi: aczkolwiek gdy Deja zaczęła biec w stronę naszych drzwi, Mysza sprintem Ją wyprzedziła i najeżyła się... :mad:

Posted

i znów ze śmiechu oplułam monitor komputera ;)
śmiesznie się tu zrobiło, szczególnie mnie rozbawiła mmd z tym pluszakiem , no i Ty obraczus z tą głową na szafce nocnej :)

Chociaż skąd ja znam takie sytuacje - ja i TZ śpimy z 3 psami, a jak gościły u nas tymczasy, to na łózku były 4 psiaki i było śmiesznie i ciasno :)
Czili i Łatek również robiły za szlafmyce układając się w rogalik na mojej poduszce oplatając przy tym moją głowę :)

Ja sobie nie wyobrażam spania bez psiaków w łózku, mimo iż muszę pościel co tydzień zmieniać, mimo iż kłaki w nos mi wchodzą - ale za to jak można przytulić się do kudłatej Pestki, jak Borek wtuli mi się w szyję, jak Kropka pod kołdrę wchodzi i plecy mi grzeje :)
Nic tego nie zastąpi :)

Posted

pamietam, jak zośka nie chciała wejśc do kuchni, bo okno otworzyłam. no bo tak - adoptowałam ja w lutym, więc jakos tak do kwietnia nigdy okno nie było otwierane. i nagle jest!

zgroza :-).

ale szybko poszło, micha z obiadem przeważyła....

myszka jest prześliczna :-)

Posted

olaboga
ja to naprawde jestem dziwna ;)

uczymy Zorę zeby nie wchodziła do kuchni jak robi się obiad
w nocy to sie do tz przytulam
fakt nie jest tak owłosiony jak pies ale ma gorsze od tego wady ;)

musze uważąc co pisze bo jeszcze bana dostanę za dziwnośc ;)

Posted

3 x napisał(a):
olaboga
ja to naprawde jestem dziwna ;)

uczymy Zorę zeby nie wchodziła do kuchni jak robi się obiad
w nocy to sie do tz przytulam
fakt nie jest tak owłosiony jak pies ale ma gorsze od tego wady ;)

musze uważąc co pisze bo jeszcze bana dostanę za dziwnośc ;)


Z wchodzeniem do kuchni to wcale Ci się nie dziwię :) Mysza nie wchodzi, wczoraj to pewnie był tylko przypadek ;)

A Zorka nie dziaduje jak Wy jecie?? :)

Posted

obraczus87 napisał(a):
Z wchodzeniem do kuchni to wcale Ci się nie dziwię :) Mysza nie wchodzi, wczoraj to pewnie był tylko przypadek ;)

A Zorka nie dziaduje jak Wy jecie?? :)

Spać w łóżku nie dają, do kuchni nie wpuszczają, dziadować też na pewno nie wolno ;) Szok, że ktoś ma wychowane psy :evil_lol:
Dziadowania łatwo można oduczyć i bezbolesnie - mi przypadkiem wyszło, daję po obiedzie puste talerze do wylizania, działa! I zmywarka mniej się napracuje...

Posted

obraczus87 napisał(a):


A Zorka nie dziaduje jak Wy jecie?? :)


nie, nie dziaduje
tzn nie siedzi i nie patrzy się na nas w pedzając nas w poczucie winy że jej nie chcemy nakarmić ;)
do mnie czasami jak jem na kolanie, przyjdzie zobaczyc co ja robie ale nie żebrze

Michał też nie dziadował
chyba że wracalismy od moich rodziców
bo wiecie co
u nich Michał tak się na nich patrzył, że musieli mu dac
bo "on tak przychodzi i sie patrzy" ;)
ale z Zorka postęp w wychowywaniu rodziny poszedł do przodu ;)
teraz mama się mnie pyta czy może jej dac to czy tamto
i czy kość taka a taką zje ;) czy może dostać np szyjke gotowana z rosołu itd ;)
i ciastek jej nie dają bo ona własnie z tych niedziadujących :)

mmd co do lizania talerzy
kiedyś mieszkaliśmy z michałem i kolega to nigdy nam kolega wprost nie powiedzial, ze sie brzydzi ale np deske do krojenia używał "na lewa stronę" (co mnei osobiście doprowadzało do szewskiej pasji ;))
i kupił do misek michała osoba gabke, wiecie, , żeby "się lepiej wam myło" :evil_lol:

dobrze że nie widział, którymy sztućami nakładamy michowi żarcie bo jak nic by je wyparzał wrzątkiem
a może i wyparzał ? ;)

edit :
naprawdę wam psie kłaki w lóżku nie przeszkadzaja?
może dlatego mnie to tak mierzi, że po przyutulaniu się ze zwierzakiem mam śwędzawkę całego ciała wiec jak sobie pomyslę, że kłaki by sie na mnie w nocy zewsząd rzucały to mnie ciarki przechodzą

Posted

Mi kłaki nie przeszkadzają - zresztą moje osobiste to "golasy" (boksia i jamniczka), tymczasy - różnie. Najbardziej mi przeszkadza... piasek! Normalnie peeling za darmochę! :)

Posted

Mój Tobi sierści tak bardzo nie gubi, więc w spaniu mi nie przeszkadzało. Natomiast On raczej w nogach spał.
Nigdy też nie narzekałam na sierść na ubraniach. A teraz z Mycholem.. to normalnie całe ubrania mam w białych kłakach, co mnie doprowadza do... :evil_lol: ale co ja na to poradzę, że Ona tricolorka jest. Czarnych kłaków nigdzie nie widze, tylko te białe:evil_lol:

A wiecie co mnie najbardziej denerwuje?? Jak pies wali bąki :evil_lol: na szczęście Mysza nam oszczędza tego typu atrakcji :loveu: ale Negrita to był bombardowiec pospolity :evil_lol: chciała mnie zaczadzić :crazyeye:

Posted

Zorka niepierdzi, Michowi się sporadycznie zdarzały co wprawiało go w niemniejsze zdziwienie niż nas :D
mnei to kłaki mierzią
Zorka niby nie wskakuje na łózko ale i tak kłaki się trafiaja , pojedyńcze bo pojedyńcze
ale i tak mnie irytuja

nic to, jak doczekamy naszego psa i bedzie chcial wskakiwac na łózko najwyżej drzwi się kupi ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...