Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

:):):) stale ją polerujemy :) .... dwa razy dziennie......:):):)

a tak poważnie Malutkiej sierść jest piękna sama w sobie i dlatego tak się błyszczy.....
A to zdjęcie leżące na kanapie.... Tak mniej więcej Emi wygląda wracając ze szkolenia :) :)

Edited by embw
  • Replies 542
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wypolerowana, słoneczna Emiśka - CUDO!
Jak tam w szkole było w miniony weekend?... Biedna Malutka (i Bartek) - pogoda, że psa z domu żal wyrzucić, a tu jeszcze trza wiedzę zdobywać!...;)

Posted

Nutusia napisał(a):
Wypolerowana, słoneczna Emiśka - CUDO!
Jak tam w szkole było w miniony weekend?... Biedna Malutka (i Bartek) - pogoda, że psa z domu żal wyrzucić, a tu jeszcze trza wiedzę zdobywać!...;)


Zimno było bardzo..... Ale dzielni byli bardzo i wytrzymali te 2 godziny i w sobotę i w niedzielę.... Tyle, że robili to na zmianę. Sobotę Weronika, Niedziela Bartek.
Ale w niedzielę się dowiedzieli, że po szkoleniu jest egzamin :) Także może być wesoło :)
A Emi robi postępy. No i przełamała strach i na przeszkody zaczyna wchodzić :)

Posted

embw napisał(a):
Zimno było bardzo..... Ale dzielni byli bardzo i wytrzymali te 2 godziny i w sobotę i w niedzielę.... Tyle, że robili to na zmianę. Sobotę Weronika, Niedziela Bartek.
Ale w niedzielę się dowiedzieli, że po szkoleniu jest egzamin :) Także może być wesoło :)
A Emi robi postępy. No i przełamała strach i na przeszkody zaczyna wchodzić :)

O jej to dopiero wiadomosci!:)
Emi bedzie miala dyplom :)
Weronika i Bartek jestescie wpaniali !:)

  • 2 weeks later...
Posted

Emisia dzielnie sobie radzi, a niedługo będzie mogła się sprawdzić, bo niedługo jest sprawdzian :) Pisze jedną ręką, ponieważ drugą głaszcze Emisie. Dodam kilka jej zdjęć bo się trochę zmieniła :P Teraz waży 11kg. przykrywnia się nie boi już od jakiegoś czasu. O fartuszku pamiętamy. :D straszny z niej śpioch. Rozkręciła się już bardzo więc zdjęcie naprawde trudno zrobić. :P Weronika :multi: " class="ipsImage" alt="">" class="ipsImage" alt="">" class="ipsImage" alt="">" class="ipsImage" alt="">" class="ipsImage" alt=""> :D

Posted

Jaki luzak wygłaskany! :) Za sprawdzian trzymam kciuki, choć o jego wynik jestem dziwnie spokojna ;)
Dziękuję Weroniko za jednoręczną relację! Pozdrowienia dla całej Emisiowej Rodzinki :)

Posted

Nutusia napisał(a):
Fajnie by było ;) Na kleszcze panna zabezpieczona? Bo u nas strefa najwyższego zagrożenia :(


Dzisiaj dostała kropelki bo byliśmy u weterynarza. przy okazji troszkę pazurki zostały podcięte. Do łapy dostaliśmy tabletki na odrobaczenie, bo 6 mcy od ostatniego mija 14 maja, więc już jesteśmy gotowi. Dodatkowo oprócz kropli ma obrożę przeciwko tym kleszczom, której niekoniecznie lubi..... Ale daje radę :)

Pozdrawiamy serdecznie
Marcin

  • 4 weeks later...
Posted

No i byliśmy u Nutusi. Emi się pokazała:lol:
Troszkę już chyba Kreski zapomniała i starała się mnie przed nią bronić :multi:
Serdecznie pozdrawiamy

Posted

Jak na razie Emi jest mam wrażenie zadowolona. Takie sprawia wrażenie....
I my również BARDZO!!!!!
A poza tym Emi to bezproblemowy psiak:multi:

Posted

Rany gościa - jaki WSTYD!!!! Zapomniałam napisać, że Emisia u nas była:oops: Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że tego samego dnia jechaliśmy do Dzieciątka do Łodzi, a od poniedziałku... szkoda gadać! Dentysta, wet, adopcja Pchełki, dziś znów wet, a jutro już piątek! W sobotę przedadopcyjna dla pewnego psiaczka, w niedzielę wizyta Ciotek z dogo, w poniedziałek znów do Łodzi...
No dobra - składam samokrytykę - wstrętna Emisiowa Ciotka jestem i tyle:shake:

Niestety, pogoda nam nie dopisała. Emi wygląda prześwietnie! Wcale nie jest kluseczką - jest absolutnie w sam raz. Weronika ponoć pilnuje ważenia porcji karmy co do grama i efekty są! Emisia najwyraźniej zapomniała już, że u nas mieszkała, że zna mnie, Kreskę i resztę. Już przez furtkę przechodziła niepewnie... Do mnie nie chciała od razu podejść, ale w końcu udało mi się ją wygłaskać i wyklepać. Futerko miękkie i lśni, jakby je brylantyną traktowano. Lili się przestraszyła, z Kreską w końcu zaczęła się bawić, ale co to za frajda na... mokrej trawie... bleeeeee....
Opowieściom nie było końca, a wniosek jest jeden - Emi jest psem, jak to się wyraził p. Marcin - BEZOBSŁUGOWYM! :)
Kochana, zadbana, radosna, beztroska - po prostu SZCZĘŚLIWA! A co za tym idzie, i ja jestem baaaaaaaaardzo szczęśliwa. P. Marcin zapytał czy nie jest mi przykro, że mnie nie poznała i potraktowała jak obcą. Wcale mi nie jest przykro, bo teraz to Wy jesteście jej Rodziną, jej Przyjaciółmi - całym jej Światem! Pięknie dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie :)

  • 9 months later...
Posted

No to mamy już rok :)
Emi własnie stuknął roczek jak jest z nami. :)
Nadszedł czas na pewnego rodzaju podsumowanie.
Właściwie można by napisać jednym zdaniem. SUPER PSIAK! I naprawdę.... Nie wyobrażamy sobie już domu i nas bez niej. Daje radość, szczęście, uśmiech.... choć czasem łobuzuje, ale przecież to normalne.
Emi jeździ autem bez problemu. Środkami komunikacji publicznej również. Tylko takiego "kagańca" - niestety obowiązek - nie lubi i próbuje zdejmować na każdym kroku :)Ale chyba nikt nie lubi jak mu się krępuje usta :)
Przeżyła z nami już rok. Właściwie 4 pory roku już zaliczyła. Uwielbia skakać w głęboki śnieg i wtedy ma wielką radochę, a że nie jest niskopodłogowcem to kombinuje i wpada w coraz większe zaspy. Wiosna, lato, jesień jeździ z nami właściwie co tydzień na działkę. Tam jest w swoim żywiole. Biega, skacze. Największa radocha to wyglądać przez bramę i obszczekiwanie pasących się krów w oddali. No i hit sezonu to bociany. Mamy gniazdo na działce. Boćki lubią fruwać nad podwórkiem, a Emi oczywiście goni za nimi robiąc hałasu dużo. Na jesieni największa zabawa to nauka dla żab aby szybciej skakały.... uciekając przed nosem Emi. Była z nami również nad jeziorem. Zabawa super. Przez tydzień została z moją siostrą bo wyjechaliśmy nad morze. Bez żadnych problemów. Ale tęskniła i nasłuchiwała czy samochód jedzie czy jeszcze nie.
Kłopoty.... Hmmm.... na spacerach trzeba uważać, bo to mały śmieciarz i niestety gównojadek :) Niestety parę razy się zdarzyło..... No i miesiąc temu był większy kłopot. Bo dla babci na dzień babci kupiliśmy Merci. Wyszliśmy z domu, a w tym czasie Mała dobrała się do tych czekoladek. Kultura pełna, bo wszystkie odwinęła sobie z papierków i zjadła. Po powrocie już wiedzieliśmy, że coś zbroiła bo wtedy minkę ma taką zawstydzoną. Skończyło się na natychmiastowej wizycie u weterynarza i trzeba było zwrócić tę czekoladę. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Postaram się wkleić link do nowych zdjęć Emi i filmiku. Ale najpierw muszę to ustawić przez Picassę :)

Generalnie super!!
Nutusia ma dobrą rękę.....
Pozdrawiamy serdecznie
Marcin

Posted

Emi nie mogłoas lepiej trafic serce sie raduje czytajac takie wiesci . Merci no cóż pewnie bardzo jej smakowało :evil_lol: no i czekamy na zdjęcia i gratulujemy 1- szej rocznicy i dalszych szczesliwych

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...