Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Celina12 napisał(a):
Bidulku-:shake:-w takim razie-to co odczytałam-to domek owszem ale bez innych zwierzaków i dzieci....serce się kraje:shake:.....a jak z jego zdrowiem-co z nowotworem?


Nie wiem Celinko jak na tą chwilę, miałam napisać do schroniska i zapytać, ale nie mogę się "ogarnąć" ostatnio jakoś...
dziś napisze już na pewno

  • 2 weeks later...
Posted

Pozwole sobie wkleić odpowiedź na zapytanie o stan Pajo i o to, czy było nim dotychczas jakiekolwiek zainteresowanie:


"Nikt się nie interesował Pajo ;/
Zrobiliśmy mu wyniki krwi bo moim skromnym zdaniem ...stwierdzenie nowotworu chyba było zbyt wczesną diagnozą. Raczej pies po 8 miesiącach już by nie żył z nowotworem wątroby, ale nie jestem wetem więc nie wiem.
Badania krwi poszły do specjalistycznego laboratorium i z wyników jakie mam póki co mailem wynika, że nie ma dramatu. Owszem normy wątrobowe odbiegają od normy , ale nie bardziej niż innych zwierzaków w jego wieku...zatem jakiegoś ogromnego dramatu nie ma.
Sam Pajo czuje się w miarę ok, sierść mu lśni, poprawił się (przytył) i ma bardzo dobry humor..zwłaszcza po spacerku jak czeka na niego smakołyk i nowy kocyk, w którym się może zagrzebać :) "


Gdzie jest jakiś domek dla ciebie pieseczku???

Posted

Kasia77 napisał(a):
..............Gdzie jest jakiś domek dla ciebie pieseczku???

Pomyślałam, żeby zrobić Mu ogłoszenia, ale widzę, że ma i nawet Danusia Mu odnawia.... Nie mam pomysłu, jak Mu pomóc....

Posted

yunona napisał(a):
A fotki jakieś będą? Bo jak lepiej już wygląda to może podmienić fotki na ładniejsze? Sama nie wiem.


poproszę o zdjęcia, jak dostanę to wstawie

Posted

[quote name='Kasia77']Pozwole sobie wkleić odpowiedź na zapytanie o stan Pajo i o to, czy było nim dotychczas jakiekolwiek zainteresowanie:


"Nikt się nie interesował Pajo ;/
Zrobiliśmy mu wyniki krwi bo moim skromnym zdaniem ...stwierdzenie nowotworu chyba było zbyt wczesną diagnozą. Raczej pies po 8 miesiącach już by nie żył z nowotworem wątroby, ale nie jestem wetem więc nie wiem.
Badania krwi poszły do specjalistycznego laboratorium i z wyników jakie mam póki co mailem wynika, że nie ma dramatu. Owszem normy wątrobowe odbiegają od normy , ale nie bardziej niż innych zwierzaków w jego wieku...zatem jakiegoś ogromnego dramatu nie ma.
Sam Pajo czuje się w miarę ok, sierść mu lśni, poprawił się (przytył) i ma bardzo dobry humor..zwłaszcza po spacerku jak czeka na niego smakołyk i nowy kocyk, w którym się może zagrzebać :) "


Gdzie jest jakiś domek dla ciebie pieseczku???

[quote name='yunona']A fotki jakieś będą? Bo jak lepiej już wygląda to może podmienić fotki na ładniejsze? Sama nie wiem.

[quote name='Kasia77']poproszę o zdjęcia, jak dostanę to wstawie

No właśnie można będzie pozmieniac na SOS. I może nowy opis jak będzie to pozmieniam

  • 2 weeks later...
Posted

Nie dostałam żadnych zdjęć a szkoda, bo podobno Pajo wyładniał,
wygląda dużo lepiej, podejrzenie nowotworu sie nie potwierdziło ,
na pewno Pajo jest i musi być karmiony karmą weterynaryjną dla wątrobowców
- i to tyle jeśli chodzi o zdrowie.

Pajo ma charakterek jaki ma, nie pała miłoscią do innych zwierzaków,
zależy kto jak mu podejdzie, do ludzi też lubi burczeć - to wszystko znacznie
zmniejsza szanse na adopcje.

Posted

Witajcie,

jestem tu nowa, konto założyłam specjalnie dla tego biedaka Pajo.
Jakiś czas temu straciłam swojego ukochanego jamnika i z tego właśnie powodu postawiłam sobie za cel pomoc w znalezieniu domu dla Pajo, bo jest taki podobny do mojego ukochanego Teriego.
Nie mogę niestety adoptować Pajo gdyż w tej chwili nie miałby się kto nim opiekować, a w domu rodzinnym mama tak przeżyła śmierć Teriego, że nie jest gotowa na nowego psa (nie wiem czy kiedykolwiek jeszcze będzie), poza tym całe dnie spędza teraz w pracy :(
Mimo wszystko chcę mu pomóc jakoś.
Poszperałam trochę w internecie i chyba najnowsze ogłoszenie jakie o Pajo znalazłam to:
http://tablica.pl/oferta/pajo-jamniczy-staruszek-czeka-na-pomoc-IDKxG1.html#7f0e855e

Może warto by było zrobić kolejne wydarzenie na facebooku? Może porozsyłać je gdzie się da.
Pytałam wśród znajomych czy ktoś nie chciałby go adoptować ale nikt nie jest zainteresowany, poza tym mieszkam na drugim końcu Polski od miejsca gdzie znajduje się jamnik, co też komplikuje sprawę bo nikt nie będzie raczej chętny jechać przez całą Polskę :(
Pisałam też do fundacji która opiekuje się Pajo i czekam na odpowiedź. Jak tylko będę wiedzieć co się z Pajo dzieje zamieszczę informacje tutaj, może wspólnymi siłami znajdziemy mu dom!
Co wy na to? :)

Posted

tanitka napisał(a):
Witamy Cię na forum. Oczywiście, ze możesz pomóc, choć poprzez stałe i konsekwentne robienie mu ogłoszeń. :)

Może właśnie Tobie uda się odczarować jego los?

Posted (edited)

Dziękuję za miłe powitanie :)
Po udostępniałam link: http://tablica.pl/oferta/pajo-jamnic....html#7f0e855e na facebooku sos dla jamników, na swojej tablicy, na gadu gadu ale to jednak za mało :( Prosiłam też znajomych o udostępnianie ale raczej bez większego skutku :( Napisałam też prywatną wiadomość do Joanny Krupy na facebooku z prośbą o udostępnienie przez nią linka do ogłoszenia, choć nie wiem czy to coś da bo nie wiem dokładnie na jakiej zasadzie ona angażuje się w pomoc zwierzakom, ale pomyślałam, że przecież nic nie zaszkodzi spróbować.
Póki co nikt ze schroniska i fundacji się nie odezwał ale jest weekend więc nie robię sobie dużych nadziei, liczę jednak na to, że w tygodniu ktoś odpisze. Pajo raczej żyje i jest zdrowy skoro nowe ogłoszenie o nim ukazało się jakieś 6 dni temu.
Czy byłaby możliwość abyście i Wy po udostępniały gdzie się tylko da link do Pajusia? Może taką pocztą pantoflową udałoby się kogoś znaleźć, kto chciałby mu dać dom.
Z góry bardzo dziękuję :)

Edited by Marta D.
Posted

Witaj Marta. Znamy się juz z facebooka z grupy jamniczej.
Potrzebne są nowe wiadomości, zdjęcia o pajo. Bez tego każde działanie umrze smiercia naturalną zanim się dobrze rozkręci.

Posted (edited)

Marta D. napisał(a):

Po udostępniałam link: http://tablica.pl/oferta/pajo-jamnic....html#7f0e855e Pajo raczej żyje i jest zdrowy skoro nowe ogłoszenie o nim ukazało się jakieś 6 dni temu.

To ogłoszenie jest zamieszczone przeze mnie,odnawiam je systematycznie dlatego jest aktualne ale znalazłam jeszcze inne ogłoszenie zamieszczone przez użytkownika afn wiec raczej kogoś z tamtejszego schroniska.
http://tablica.pl/oferta/jamnik-umiera-w-schronisku-IDpBZz.html
Napisałam prośbę o wejście na wątek Pajo wiec moze uda sie miec bierzace informacje i nim bo bez osoby mającej bezposredni kontakt z Pajo trudno bedzie cokolwiek zrobic.












Z tego samego schroniska jest ogłaszany jeszcze inny jamniś,pzrez onną osobę.
http://tablica.pl/oferta/wolt---mily-jamniczek-IDW0H7.html

Edited by danka1234
Posted

W sprawie nowych informacji pisałam maila i do schroniska i do fundacji no ale jest weekend więc nikt raczej ie odpisze.
Jeśli długo nie będzie żadnego odzewu będzie tam trzeba zadzwonić.
Póki co pozostaje czekanie, oby z Pajusiem było wszystko ok.

Posted

Dzwoniłąm w tym tygodniu do schroniska. Pajo ma się dobrze, przebywa w pomieszczeniu wewnętrznym, otrzymuje karmę wątrobową. Sierść pięknie wygląda i jedyną rzeczą której potrzebuje to domek. Jest to typowy jamnik, z charakterkiem, potrafi postraszyć ząbkami. Na kolegów z boksu i spacerków nie reaguje. W kojcu jest sam. Jaki jest na prawdę to trudno ocenić w schronisku. Gdyby trafił mu się DT to wtedy ocena byłaby rzeczywista.

Posted

Boni-Bobo napisał(a):
Dzwoniłąm w tym tygodniu do schroniska. Pajo ma się dobrze, przebywa w pomieszczeniu wewnętrznym, otrzymuje karmę wątrobową. Sierść pięknie wygląda i jedyną rzeczą której potrzebuje to domek. Jest to typowy jamnik, z charakterkiem, potrafi postraszyć ząbkami. Na kolegów z boksu i spacerków nie reaguje. W kojcu jest sam. Jaki jest na prawdę to trudno ocenić w schronisku. Gdyby trafił mu się DT to wtedy ocena byłaby rzeczywista.


Czy ta informacja oznacza, że jest Pani w stałym kontakcie ze schroniskiem gdzie przebywa Pajo? Może byłaby szansa aby poprosić opiekunów psiaka o jakieś nowe jego zdjęcia i komplet informacji o nim żeby przygotować mu nowe wydarzenie na facebooka i zaprosić jak najwięcej osób aby o Pajo było głośno i może uda się mu znaleźć kochający dom. Ja w to bardzo mocno wierze :)
Jest Pani osobą mieszkającą w okolicach Ostródy.

Posted

Nie mieszkam w okolicy Ostródy ,Pajo jest daleko ode mnie.Poproszona napisałam dla niego tekst do ogłoszeń Danki 1234,ale interesuje mnie jego los. Z tego co widzę na wątku nie ma nikogo ze schroniska ,pozostaje tylko telefon więc zadzwoniłam .Z rozmowy wynika ,że jamniczek potrzebuje domu i własnego człowieka,jest gotowy do adopcji.Podstawowe pytanie to czy znajdzie się ktoś kto go pokocha z całym jamnniczym urokiem;-)

Posted

Boni-Bobo napisał(a):
Nie mieszkam w okolicy Ostródy ,Pajo jest daleko ode mnie.Poproszona napisałam dla niego tekst do ogłoszeń Danki 1234,ale interesuje mnie jego los. Z tego co widzę na wątku nie ma nikogo ze schroniska ,pozostaje tylko telefon więc zadzwoniłam .Z rozmowy wynika ,że jamniczek potrzebuje domu i własnego człowieka,jest gotowy do adopcji.Podstawowe pytanie to czy znajdzie się ktoś kto go pokocha z całym jamnniczym urokiem;-)


Skoro kontaktuje się Pani ze schroniskiem, byłaby możliwość aby poprosiła Pani o jakieś nowe zdjęcia Paja i komplet najważniejszych informacji, łącznie z ewentualnym transportem poza Ostróde?
Ja próbowałam się kontaktować mailowo ale bez skutku, a skoro Pani już się kontaktowała może potraktowaliby Panią poważniej niż mnie.
Mając aktualne zdjęcia i pewne informacje zorganizowałaby się na facebooku wydarzenie i ogłaszałoby się je gdzie się tylko da, tak radziły mi Panie na SOS dla Jamników, kiedy prosiłam o rady bo nie mam doświadczenia w organizowaniu tego typu akcji.
Radzono mi wtedy aby mieć pewne, aktualne informacje i nowe zdjęcia, żeby wydarzenie nie padło.
Ja bardzo chcę temu jamniczkowi pomóc, można nawet powiedzieć, że poniekąd mam wyrzuty sumienia, że to właśnie ja nie mogę go adoptować, dlatego tak mi zależy żeby znaleźć mu dom.
Jeśli macie jakieś pomysły, proszę was piszcie bo trzeba zacząć działać a nie tylko planować :)

  • 2 weeks later...
Posted

trafiłam do Pajo i też bym chciała jakoś pomóc :)
zdjęć nie widzę - 404 NOT FOUND -zresztą na prawie wszystkich wątkach tak mi się porobiło:shake: dobrze że Mika 31 mi pomogła :lol:
ale może Marto opowiem króciutko swoją i mojej Jasieńki historię .. Po odejściu mojej Jedynej Ukochanej Suni Kajusi:-(
przez trzy lata byłam w żałobie.. nawet nie było mowy o innym piesku NIE !!! nigdy więcej nie chcę przez to przechodzić !!!!! tak było aż nie zobaczyłam .. nawet nie pamiętam gdzie ??? apelu SOS o pomoc dla Jasi.. serce mi zamarło... one były tak do siebie podobne !!!
a teraz... już wiem ,że te trzy lata - to lata stracone !!! Jasia nauczyła nas.. że serce jest ogromne!!!! i jest w nim miejsce dla Kajci i dla Jasi ..
zresztą nauczyłam się jeszcze więcej.. ile może dać taki adoptowany .. starszy jamniczek po przejściach... to naprawdę NIESAMOWITE !!!
jak kiedyś będziesz chciała to opowiem... a teraz !...teraz może ...mamunia ..no nie namawiam...ale może jeszcze raz wszystko przemyśleć...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...