Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Aluzja napisał(a):
Pchly byli:-(
Ale już ich nie ma! :evil_lol: :ylsuper:

Mokka zrobiła dzisiaj przelew ode mnie i od siebie (jeden przelew razem). Jeśli okaże się, że potrzeba więcej funduszy - daj tu znać i postaramy się dorzucić jeszcze.

  • Replies 246
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja mam popsuty monitor i dostep do komputera przez to bardzo ograniczony a co za tym idzie do wiadomości z dogomanii, ale oczywiscie tez prosze o przeslanie mi nr konta.

Posted

[quote name='Minio']cholerka erdela na łańcuchu trzymać....:shake:

Minio - :-(:-(:-( - to wszystko wobec niego było okrutne...



Dziuba - dziękuję Ci dobra wróżko - wierzę w Twoją różdżkę,
bo już w niedzielę odczarowałaś zły los Dziadka :lol:.

Posted

Korzytajac z watku o Dziadku.
Cala jego historia to wzorcowy przyklad tego do czego doprowadza rozmanzanie airedale bez papierow.
Ktos gdzies pokryl -sprzedal za nieduze pieniadze .Tanio kupiony to traktowany jak byle co. Stad jego los zapewne lancuchowca.Stad podejrzewam ,ze zostal wyrzucony jak sie zuzyl.
LUDZIE NIE KUPUJCIE TAK!!!Tym bardziej jesli widzicie,ze psy sa ewidetnie z krycia dla kasy.
Owszem zdaza sie ,ze z takich czy innych przyczyn urodzi sie przypadkowy miot bez papierow...ale taki ktos zdecydowanie poszuka domu bardziej odpowiedzialnego a nie sprzeda kazdemu kto sie nawinie.
Jesli Wam zal Dziadka ( a powinno byc zal) to pomyslcie o tym.Nie nabijajcie kasy gnojom .:mad:
Swoja droga Dziadek prawdopodobnie ma dysplazje...
Pies nic nie winny ......ale skad wiecie czy jego kolejne rodzenstwo nie jest w tak podlych warunkach jak on?Czy nie wisza na przykrotkich lancuchach.
Wiekszosc psow bez papierow to pokraki-zaledwie przypominajce pierwotna rase. Ile trzeba dolozyc do ceny szczeniaka ,zeby go wyprowadzic na prosta?

To moj apel.....
Litujac sie nad zabiedzonym szczeniakiem powodujecie ,ze za pol roku urodza sie nastepne i znowu z litosci sie je kupi.
STOP kupowaniu z litosci efektow ludzkiej zachalnnosci.

Posted

zapaszek miejszy po wczorajszych czarach nad nim(dostrzezenie do konca,przecieranie spirytusem,podanie Frontline).Niestety boje sie go wykapac ze wzgledu na pokaslywanie.DZis wizyta u weterynarzy.Wymyslilam sobie,ze im powiem jak go zobacza:"ze zapomnialam ze mam jeszcze jednego psa i ,ze mi sie przypomnialo po 3 miesiacach ,ze on gdzies z tylu w kojcu siedzial i czy da sie go jeszcze troszke podreperowac?":cool3::cool3::cool3:

On ma cudowny charakter..az sie serce kroi.Mam nadziej e,ze weterynarz nie nzjadzie u niego niczego niepokojacego poza skrajnym wyczerpaniem.Postaram sie tz zrobic wreszcie te fotki bo na slowo naprawde trudno uwierzyc-on nie ma miesni ..ani na lopatkach an na udach,,,kosci obciagniete skora.Na glowie mozna uczyc sie anatomii czaszki.Zebow ..resztki.
Ale serce airedalowe ma:-);-);)
CHCIALAM W IMIENIU DZIADKA SERDECZNIE PODZIEKOWAC ZA DATKI.NIC SIE NIE ZMARNUJE I WSZYSTKO ZOSTANIE ROZLICZONE .

pozdrawiamy/

Posted

Aluzja napisał(a):
Wymyslilam sobie,ze im powiem jak go zobacza:"ze zapomnialam ze mam jeszcze jednego psa i ,ze mi sie przypomnialo po 3 miesiacach ,ze on gdzies z tylu w kojcu siedzial i czy da sie go jeszcze troszke podreperowac?":cool3::cool3::cool3:

No cóż, to Twoi weterynarze, Twoja sprawa czy jeszcze kiedś Cię przyjmą :evil_lol:

Trzymamy kciuki za dzisiejszą wizytę i czekamy na meldunek :kciuki:

Posted

Ja postaram się na 90% dziś wpłacić- mam już przelew wypisany - pieniądze przygotowane - tylko kwesti dojścia do banku -- złociaka dołożyła też mama.

Posted

Aluzja napisał(a):
Ale serce airedalowe ma:-);-);)
CHCIALAM W IMIENIU DZIADKA SERDECZNIE PODZIEKOWAC ZA DATKI.NIC SIE NIE ZMARNUJE I WSZYSTKO ZOSTANIE ROZLICZONE
pozdrawiamy/

Aluzja, nich wet nie żałuje i go podrasuje. PIMP MY DZIADEK! :multi:

Posted

[quote name='Minio']Jestem spacjalistką od tuczenia psów mogę podpowiedziec jak to się robi. ;) ;)


.
Hmm to chyba ja bardziej mogę podpowiedzieć - cośik na ten temat:diabloti:
Agnieszka -Pieniądze przed chwilką wpłaciłam:p

Posted

Aluzja
baardzo się cieszę, że Dziadek trafił do Ciebie, chyba nie można mu było wymarzyć lepszej opieki :loveu:

Poproszę o numer konta, skarbonka nadwątlona leczeniem Ludwiśka, ale znajdzie się i coś dla Dziadka. Z przyjemnością się dorzucę i mam nadzieję, że staruszek szybko odzyska formę.

Posted

[quote name='Aluzja'] (...)
To moj apel.....
Litujac sie nad zabiedzonym szczeniakiem powodujecie ,ze za pol roku urodza sie nastepne i znowu z litosci sie je kupi.
STOP kupowaniu z litosci efektow ludzkiej zachalnnosci.

[SIZE=2]Aluzjo - ja bym dodała jeszcze więcej - zdecydowane stop niekontrolowanemu rozmnażaniu !!!! Tępić jak karaluchy takich pseudo-hodowców:mad::mad::mad:.

Mnie się raz zdarzyło nabyć pieska na gruncie takiego właśnie oszustwa.
Po 13 latach wspólnego życia odeszła nasza (znajda) 15-letnia kundliczka Sonia - a było to w "sobotę"... tak rozpaczałam po jej stracie,że jedynym w moim pojęciu - mądrym rozwiązaniem było jak najszybsze uzupełnienie stanu rodziny.
I w niedzielę, płacząc i udając, że czytam gazetę "wypłakałam" z rubryki ogłoszeń "sprzedam zwierzęta" - ogłoszenie o sprzedaży (dosłownie, nie zapomnę tego nigdy) "Erie deleterier" i nr telefonu... Ponieważ zawsze marzyłam o powrocie do AT - więc decyzja była krótka. Kupujemy.
W poniedziałek wyruszyliśmy do Pasłęka po naszą sunię. Ponieważ pieski były "jak najbardziej rasowe" ;) ale z jakichś tam przyczyn ;) - bez rodowodu, więc Pan sobie zażyczył 300,- zł. Byłam tak zdeterminowana chęcią szybkiego nabycia "erdelka", że nawet brud, pchły, zaropiałe oczy i niedożywienie - nie mogły mnie odwieść od tego zamiaru. Nawet nie oceniałam w jakim stopniu jest ona podobna do prawdziwego AT. Postanowiliśmy z mężem, że bierzemy ją i stan zaniedbania szybko naprawimy w domu... aby tylko naszą nową sunię jak najszybciej stamtąd wyrwać. Piotr w drodze do domu nazwał ją (może to był błąd,że znowu tak samo) Sonia - a ja z tej radości,że trzymam swoją nową miłość w objęciach - wyraziłam na to zgodę. Po drodze - wymiotowała samymi robakami :shake: i do tego pchły. Ale obydwoje z mężem wychodziliśmy z założenia, że wyrwaliśmy tę małą z piekła brudu,nędzy i zaniedbania. I nic lepszego dla niej nie mogliśmy zrobić. Nie miałabym sumienia odjechać i tam ją zostawić, kupiliśmy ją z dwóch powodów: dla zaspokojenia swego pragnienia szybkiego nabycia szczeniaka i z litości nad nią.

Nasz Sonia "AT" żyła dokładnie rok. Umarła na stole operacyjnym, poprzez zwiększenie dawki "usypiacza". W trakcie jej operacji lekarz zaprosił mnie na salę operacyjną i pokazał mi w dłoni jedną jej usuniętą nerkę wielkości melona. Następnie pokazał drugą, nieusuniętą, w jej wnętrzu - takiej samej wielkości i zadał mi pytanie czy ma ją wybudzać, czy podać zwiększoną dawkę??? We łzach rozmawiałam z wetem jak jest szansa na jej dalsze życie... Usłyszałam, że "żadna"... Zdiagnozowano to jako "wielotorbielkowate zwyrodnienie dwóch nerek"... bez szans na życie... Przed operacją bardzo cierpiała :-(:-(:-(. Przez ten rok życia zaznała u na wiele radości, była rozpieszczana i bardzo kochana...
Nie powiem jak to przeżyłam :shake::-(:-(:-(...

Dowiedziałam się, że jest to wada genetyczna i tego typu przypadki chorobowe trafiają się najczęściej u zwierząt krytych w związkach bliskiego pokrewieństwa. Nie wykluczam tego, że nasza Sonia z takiego krycia pochodziła....

Na Dolkę czekałam ponad dwa miesiące. Warto było :lol:.

Posted

:loveu: Dziewczyny i faceci:-)):loveu:

wrocilismy od weterynarza,,,
stan psa jaki jest to widac,,odwodniony ,wyglodzony ale weterynarz stwierdzil ,ze nie jest tragicznie od tej strony.I ,ze przy odpowiednim karmieniu powinien wyjsc.
Wet zrobil dokumentacje fotograficzna.... miedzy innymi blizn na szyji po zapewne drucie.(ale to stare zabliznienia jak dla mnie napewno nie sa nowe)
Gorsze jest to ,ze pies ma rozstrzen-powazna wade serca zwiazana z wymeczeniem i wiekiem -wiem co to jest i jak sie to je...ech.Dostal leki.
Ma powiekszona znacznie nawet bardzo sledzione i przepukline ...nie wiem jaka zapomnialam ,,dlatego ma taki guz przy ogonie.
Ma zakazony pecherz.
Ma dysplazje o czym pisalam wiec kolejne leki.
Moim zdaniem ma jakies zmiany na krtani byc moze efekt owego drutu...powiekszenie jest faktem -konkretnej przyczyny ustalic sie nie da.
Optymistyczne jest to ,ze nie ma potrzeby usypiania go i przy odpowiedniej pielegnacji jest szansa ,ze Dziadek pozyje :-))
Troche pracy nalezy w niego wlozyc ale odplaci swoim charakterem.
Jest tak wierny i taki spokojny i uroczy.
Kupe ma normalna :-):razz: :razz: sika na potege bo pije jak smok probujac sie nawodnic.:mad:
Generalnie nie jest tragicznie.
Wyobrazcie sobie ludzi co byli w klinice...patrzyli na nas jak na potworow :angryy: Pies smierdzacy,pokaslujacy (prawdopodobnie sercowe),,,ledwo stojacy na patyczkach.
On za to wtulil glowe ,,,i domagal sie glaskania podrzucajac dlonie na glowe-ot 100% airedale.
On moze byc dla kogos cudownym zwierzakiem.
Najwazniejsze,ze uda sie go wyciagnac z tego.
i drobna uwaga:Dziadek zaczyna mi grymasic przy jedzeniu :mad: :mad: :mad:
Zaczyna tez reagowac na imie :Dziadek.:multi:
Oczywiscie trzeba drzec morde zeby uslyszal ..bo Dzaidek jak to Dziadek lekko gluchawy:) A i niedowidzi jakby kto pytal ...biegnac (duze slowo ale to bylo cos na ksztalt biegu ) wyrznal lbem w polprzymkniete drzwi..nie przejal sie tym,,,,"pocwalowal" dalej.
Twardy jest.Jak Dziadek do orzechow:-)):lol:

pozdrawiamy
w piatek kolejna wizyta u weterynarza.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...