Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 246
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Ibolya']Kardusia mnie też dopisz, proszę :modla:

Ibolya - fajnie, dziekuję w imieniu Pana Teriera - już się robi....

[quote name='Flaire']No chłopak już pewnie w drodze do Aluzji! Czekamy na wieści!

Jesteście dziewczyny KOCHANE :multi::multi::multi:





- czekamy na wieści i nr tatuażu :roll:.

[quote name='Wojtek']:lol: :ylsuper:

Wojtek - na pewno "naszemu" chłopakowi marzy się taki cichy, wielobarwny i siarczysty mały wiaterek puszczony w domowym ciepełku, u stóp.... Aluzji :grins: ...

Posted

jeszcze ich nie ma.Do jutra Burek bedzie na kwarantannie w klatce.Niestety tak bedzie lepiej dla niego i dla nas.Wezmiemy go jednak na spacerek po polach.
Czekamy tez na dziube z ...rosolem:diabloti: :lol: :cool3:
Jak juz mowilam z Kardusia.Jesli zostana jakies pieniadze...wybierzemy z tej umieralni jednego psa ...i poprosimy ,zeby go wyleczyc i wtedy latwiej bedzie znalezc takiemu psu dom.
Szczerze mowiac myslalam o tej suni...:oops: co Wy na to?

Posted

Poprosze o numer konta, dorzucę coś...

Dopiero trafiłam na ten osobny wątek teriere, wcześniej zobaczylam go na wątku Ligoty... no i nie mogę przestać mysleć o nim.
Gdyby był sunią juz by siedział na kanapie u mnie. Ale może jednak...

Mam sunię Foksie z Dogo(schron Łodź) + 2 koty, do tego od wiosny będę mieszkać w domu gdzie jest 3 letni amstaf-mix. Boję sie czy to nie jest zbyt silna mieszanka wybuchowa?
Dom z ogrodem, pod miastem, pola lasy do spacerów, pies oczywiście do domu.
Macie jakieś sugestie czy się dogadaliby? Koty zostałyby zeżarte:cool3:?

Poprzedni moj pies to była najcudowniejsza sunia airedale dożyła 14 lat mimo wrodzonej wady serca...

Posted

Dziuba z polowka (przesympatyczna) :-)wlasnie wyjechala,
Pies zostal.
Ostrzyglam go do polowy..wiecej nie ma sensu n araz bo ledwo stoi.
Wyglada to tak:
pies ma conajmniej 9 lat,Brakuje mu czesci siekaczy..ma lekka zacme.Ledwo stoi na tyl i tylo pytanie czy z wycienczenia bo chudy ,czy z dysplazji.Nie ma sily stac.Na smyczy chodzi poprawnie-wiie co to smycz.
Opiera sie z calej sily na przod ,ktory tez jest slaby .Widac ,ze ztym opieraniem sie n aprzod to dluzsza sprawa bo ma az lokcie odstajace.Byc moze jest to pies,ktory polowal bo ten szeroki front wskazywalby na to ,ze duzo aportowal.
Tatuazu nie ma.W uchu na 100 % nie ma a w pachwinie n a89,9:-)%
Ma guz w okolicy ogona i guz nie wyglada obiecujaco.Pokasluje takjak sercowiec albo pies z przerzutami na pluca.
Generalnie smierdzaca bida z nedza:shake:
Jest sympatyczny i mily dla ludzi. Podejrzewam ,ze lekko nie doslyszy.Aczkolwiek cholernik jeden z uczuciem polizal mnie reke czyli jest taki wdzieczny za "cokolwiek".Zreszta jakos sie z nim dogadalismy.
Popil wode,zjadla mala miske Hills'a dla seniorow..teraz uduchowiony i widac ,ze zadowolony lezy w klatce (nie protestowal na nia a nawet chetnie do niej wlazil -bez oporu (sic!) ) i mloci wolowy nos.Nie reagowal agresywnie gdy zbilzalam sie gdy jadl.
Ten pies zdecydowanie wymaga leczenia.Jutro -pojutrze jak go dostrzyge i wykapie zaliczymy weterynarza.
w zwiazku z tym,ze pies jest bardzo stary i w zlym stanie okaze sie czy od razu znajdzie do i czy moi znajomi zdecyduja sie na jego wziecie.To sie jednak okaze.
Jutro postaram sie zrobic zdjecia ale uprzedzam to raczej airedalowy hardcore.
Bede go chyba wolac Dziadek albo Staruszek.Jakos mu pasuje.
p.s nie wydaje mi sie aby to byl pies Sylewstrowy-byc moze jest w schronisku dluzej....
Dobra nowina taka,ze przyszedl i czuje sie jak u siebie w domu.Zero stresu.Jak mie zaczal szturchac w noge w ten typowy airedalowy sposob...wiecie o co mi chodzi -jak wachaja to tak posztur****a...wiedzialam ,ze
to gosciu z klasa.
Pozdrawiam
Agnieszka i Andrzej

Posted

Oj, az strach czytać...Murzyn zrobil swoje....
Takiego polującego to musiał ktos wywieźć daleko od domu bo by wrócł.
Kasa będzie potrzebna już, więc dawajcie to konto.

Posted

Troche mnie krepuje sprawa z pieniedzmi ale mysle,ze niestety inaczej sie nie da...
pozwole sobie numer kontawyslac do kazdego chetnego na priv.
Dopisujcie tylko w tytule przelewu np.swoj nick.Zeby latwiej bylo wszystko potem rozliczyc.

Dziadek mloci dalej swoj prezent.

Posted

Aluzja , kochana jesteś dziewczyna i tyle. Twój Andrzej też kochany :buzi::modla:
Daj ten numer konta, bo cos mi się widzi,że troszke grosza na tego psiego emeryta bedzie potrzebne :roll:

Nie pasował mi na żadnego mojego szczeniaka, bo mam kontakt z chyba wszystkimi włascicielami "moich " at. Pewnie ktos sie bida nacieszył i wyrzucił, bo sie "popsuł".Cholerny świat i ludzie :angryy:

Posted

Aluzja, brawo! Jak rozmawiałam z dziubą, to wsponiałam, że ten pies jest pewnie starszy, na podstawie tego, co mi powiedziała o jego zachowaniu... :-( Wymiziaj Staruszka ode mnie...

Czy dobrze myślę, że dziubie musimy też zwrócić za benzynę? dziuba, skrobnij coś...

Posted

Dziuba wraca w tej chwili do domu.
Poniewaz watpie abym miala czas tu dluzej siedziec bo przy Dziadku roboty bardzo duzo a trzeba to robic pomalu bo sie meczy to..informuje ,ze borsaf i Kardusia maja moje konto i jesli ktos chce to prosze o wplaty.
Nic sie z tego nie zmarnuje.Z wszystkiego sie rozlicze a jak zostanie to jesli sie zgodzicie uratujemy jeszcze jakas bide l\ok?
Calusy
ide walczyc ze smrodem:shake: Tragedia ,,,,, ale damy rade :cool3:

Posted

Kardusiu, borsaf - podrzućcie też do mnie numer rachunku, oki? Dzięki. :lol:
Aluzja, powodzenia w kształtowaniu dalszych losów Staruszka :kciuki: ! Super, że się nim zajęłaś! :loveu:

Posted

Home sweet home.

Juz rozmawialam o tym z Aluzja, ale powtorze jeszcze tutaj. Jest mi bardzo glupio, gdybym wiedziala o faktycznym stanie tego psa, nie proponowalabym go do adopcji. Nie chcialam nikogo wprowadzac w blad.
Podczas wizyt w schronisku pies byl wyprowadzany tylko na chwile, prezentowal sie dobrze, wychodzil na smyczy przy nodze pracownika klusem. Nie widzialam nic niepokojacego.
Gdy pracownik go dzisiaj wyprowadzil, wygladal duzo gorzej, ale szedl o wlasnych silach. Gdy wysiedlismy pod domem Aluzji - nie mial sily stac :(
Pracownicy mowia, ze to pies "posylwestrowy". Tylko czego on mialby sie bac skoro ledwo slyszy?

Cala droga uplynela nam w klimacie ostro smrodliwym, co bylo w tych klakach, tego pewnie nikt sie nigdy nie dowie. Zycie uratowaly nam chusteczki dla niemowlat obwiazane wokol nosa :)

Aluzja dizekuje Tobie i Mezowi za wielkie serducha! Juz mialam przed oczami obrazek powrotu do domu z psem. Dziekuje ze zgodziliscie sie go przyjac mimo tego przykrego zaskoczenia. Psiak byl taki szczesliwy, ze mogl pomamlac sobie swojego osobistego smakolyka. Jestescie cudowni.

Dla Fuki specjalne podziekowania za zasponsorowanie odpchlacza i szamponu-odsmradzacza dla pozostalych tamtejszych bid.

I dla wszystkich zyczliwych tu obecnych :) Za wsparcie duchowe i nie-duchowe. Obecnie i jednego i drugiego Aluzji bardzo potrzeba.

Posted

[quote name='dziuba'] Jest mi bardzo glupio, gdybym wiedziala o faktycznym stanie tego psa, nie proponowalabym go do adopcji. Nie chcialam nikogo wprowadzac w blad.
No co Ty, dziuba, przecież to nie Twój pies i nie Ty go doprowadziłaś do takiego stanu.
Oby tylko się okazało, że stan jego zdrowia jest lepszy niż się na pierwszy rzut oka wydaje :roll:

Posted

Kochani - juz przesyłam na PM n-r konta Aluzji - wszystkim chętnym którzy zdeklarowali chęć niesienia pomocy w ratowaniu Dziadka

Aluzjo, Dziuba, Fuka - jesteście wspaniale :loveu::loveu::loveu::loveu:.

Pomóżmy Aluzji w ratowaniu Dziadka - przecież jutro jest Dzień Dziadka.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...