zerduszko Posted January 27, 2012 Author Posted January 27, 2012 Ich, ich. Ale wolałabym żeby się nie zdecydowali ;) Według mnie, to on powinien mieszkać w domku jednorodzinnym na wszelki wypadek. Albo u jakiegoś pasjonaty, siedzenia w domu z psem :D Quote
zerduszko Posted January 27, 2012 Author Posted January 27, 2012 Emerytki ;) Nie zapominaj, że on woli kobiety :) Quote
Jasza Posted January 27, 2012 Posted January 27, 2012 Żwawa, młoda emerytka. Z kijkami NW i suczką do towarzystwa. :p Quote
malawaszka Posted January 27, 2012 Posted January 27, 2012 zerduszkowa a doszedł mój mms??? bo w końcu nei wiem cyz on siewysłał cZy nie - jakaś lewa jestem :angryy: w schronisku w Sosnowcu jest taki Ryjkowaty piesek malutki - strasznie fajnie mu z oczu patrzyło :( i taki smuteczek aahhh znalazłam w albumie wolontariuszy - to dziewczyneczka https://picasaweb.google.com/105403799412769020996/Holly104241IzolatkaNr1OpiekunAleksandraOraczewska Quote
zerduszko Posted January 27, 2012 Author Posted January 27, 2012 Nic nie dostałam. A sunieczka strasznie fajna, z ryjka taki sam kretyn jak moje Lizka ;) Otworze sobie schronisko dla czarnuchów :( Quote
malawaszka Posted January 27, 2012 Posted January 27, 2012 weź, przez Ciebie to ja wszędzie widzę takie Lizkowniki :( Quote
zerduszko Posted January 27, 2012 Author Posted January 27, 2012 Zaszczepiam miłość do czarnuchów :) Tylko żeby gamonie nie wyły, to ja bym brała i brała. A tak mam związane ręce :( A mms to był tej suni? Sąsiad mi mówił, ze Ryjek wyje sporadycznie, jak się mu w ciągu dnia przypomni co kilka minut przez pół h. Ale jak w środę ćwiczyłam z Liz i Damian go zostawiła samego wieczorem na godzinkę <bez światła goopek> to wył jak diabli :/ Wyjce durne, no :( Quote
malawaszka Posted January 27, 2012 Posted January 27, 2012 tak zdjęcie telefonem zrobiłam, ale beznadziejne bo ten kojec w cieniu akurat ani mi nie mówi o wyjcach... większa połowa durnych sznupów to wyjce... teraz też mają problem z Salsą bo jak ją choćby na chwilę zostawiają to sika i kupa od razu w domu z nerwów... kazałam jej ograniczyć przestrzeń tak jak pisałaś lilo i mam nadzieję, że to wystarczy, w Krk w schronie jest sznupa oddana z adopcji bo wyjec :( załamać się można, Bafi wyjec jak jest sam bez psów - sznupy i lizkowniki - psy do domów z ogrodem :shock: tylko Dżordżyk jest kochany i nie wyjec :loveu: on jak widzi, że się gdzieś wybieram, a jesteśmy po spacerze to od razu udaje się do sypialni na legowisko "nocne" i tam czeka aż wrócę :loveu: Quote
zerduszko Posted January 27, 2012 Author Posted January 27, 2012 Nie dopatrywałbym się tu tendencji rasowych ;) Teo i Lizka super zostawały same. Lizka to jest genialna, bo jak jej wyje któryś, to ona warczy :D bo ją wkrwia ;) A sznupy, wiesz ile ja miałam sznupów i tylko Swiss wył. Ja się serio boje już cokolwiek brać. A najbardziej to jestem dumna z Sadie, ona <jak patrzę już bardziej doświadczonym okiem> miała wszelkie predyspozycje do bycia wyjcem i tylko splot szczęśliwych przypadków sprawił, że ona nei wyje. Zupełnie nieświadomie z naszej strony, ale dobrze. Jesli Salsa załatwia się jak zostanie choćby na chwilę, to jest pewnie lęk separacyjny... i jednak ja bym pracowała nad odcięciem pępowiny i stopniowym przyzwyczajaniem. Quote
malawaszka Posted January 27, 2012 Posted January 27, 2012 nie pisałam o rasie lizkowniki :D czy sznupy jako o tych jedynych wyjących, ale akurat tu o takich piszemy tak im mówiłam żeby stopniowo ją przyzwyczajali zostawać samej w innym pomieszczeniu nawet jak są w domu, po minutce najpierw - mam nadzieję, ze zrozumieli... Quote
zerduszko Posted January 28, 2012 Author Posted January 28, 2012 Mała sesyjka domowa, on tak sam z siebie pozował :D Quote
zerduszko Posted January 28, 2012 Author Posted January 28, 2012 Grupowo ;) A po południu, byliśmy na "zawodach" :eviltong: Ryjek był bardzo grzeczny, ładnie siedział w klatce, nie wył!, do wszytskich przyjazny, posłuszny - cud miód :loveu: Nie wiem kto takich plot narobił, że on w aucie świruje, jak mi nawet na przednie siedzenie nie przeszedł :shake: A co to się z tym robi? ;) Quote
WATACHA Posted January 28, 2012 Posted January 28, 2012 Takiej rodzinki nie mozna rozwalić ;) http://i805.photobucket.com/albums/yy335/kmlz/Ryjek/Rujecdomowo051NEF.jpg Quote
zerduszko Posted January 28, 2012 Author Posted January 28, 2012 Za małe mieszkanie na taka rodzinkę, jak wygram w totka i kupię dom, to nie rozwalę :lol: Quote
WATACHA Posted January 28, 2012 Posted January 28, 2012 zerduszko napisał(a):Za małe mieszkanie na taka rodzinkę, jak wygram w totka i kupię dom, to nie rozwalę :lol: To Ci życzę wygranej :) Quote
sylwija Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 ja tez gram.. jak nie zapomnę ;) ale wyjątkowo dobrane towarzystwo, cudnie się prezentują :) Quote
Jasza Posted January 30, 2012 Posted January 30, 2012 Ładne zdjęcia, tradycyjnie :-) O decyzji sobotniej cichosza - więc nic? Quote
zerduszko Posted January 30, 2012 Author Posted January 30, 2012 Nic, nic. Dalej siedzi u mnie. Biedulkowi dalej śnią się jakieś paskudztwa, bo biega i "szczeka" w śnie. Strasznie cwana bestia, jak widzi mnie z aparatem, to już nie podchodzi tylko siada i pozuje :lol: Chciałam jakieś ładne foty biegającego Ryjka zrobić, ale nie ma szans :/ Muszę zamówić mu karmę - nie chce się ktoś dorzucić? Z bazarku nie wystarczy, a chciałam mu coś na kleszcze jeszcze kupić. Quote
Jasza Posted January 30, 2012 Posted January 30, 2012 Ja się do bazarkowej kwoty dyszkę dorzucę. Quote
Margi Posted January 30, 2012 Posted January 30, 2012 Ja też się dorzucę ,tylko wieczorkiem jak wrócę do domu. Quote
lilo Posted January 30, 2012 Posted January 30, 2012 ja po 10 -tym będę o Was pamietac . ryjuszek cudowny , zresztą cała rodzinka fantastyczna. Uwielbiam jego nochal , i to zaciekawienie na pyszczku. Quote
zerduszko Posted January 30, 2012 Author Posted January 30, 2012 Dziękuję Wam kobitki kochane :Rose: Ryjek jest model, nawet nie wiecie jaki :stupid: Mam oczywiście zdjęcia z wczoraj, ale na razie będzie opowiastka, z dziś. U nas jak wszędzie jest bardzo mroźno :shake: Ale zaczyna się robić coraz dłużej jasno :multi: więc po pracy puszczam i Ryjka żeby się wygonił. Coś mu się za daleko poleciało, myślałam, że próbuje kopać w kretowisku... więc jak na mnie łypnął okiem, to zaczęłam mu uciekać. On za mą z czymś w pysku. Myślałam, że to patyk, ale jakiś dziwny kształt miało... im bliżej on mnie, tym coraz bardziej mi to nie pasowało na patyk... jakby ptak padły jakiś... brrrr. Stanął ode mnie ok 1m, więc mu mówię "fe", on puszcza, to pada na ziemię i ja też prawie padłam :smhair2: Ucieszyłam się bardzo, pochwaliłam pieska, nagrodziła. Kto zgadnie co tam Ryjek mi przyniósł? :evil_lol: Podpowiem, ze normalnie tego się nie da przynieść... ale jak zamarzło, to się dało :errrr: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.