Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

jusstyna85 napisał(a):

Jeśli ktoś zadzwonił po Straż,to Schron w Rudzie musiał zabrać.Może warto zapytać Straż Miejską,czy nie było żadnego zgłoszenia?



dzwoniłam wszędzie już, straż, schroniska, wszyscy weci w mikołowie, Pani z piekarni miała dać znać w pogotowiu leśnym, bo ja nie umiem siędo nich dodzwonić. tak więc wszyscy zaalarmowani i telefon mój mają.

Tak jest ksiądz, który mówi na mszy o psach, bo mi przedząca Pani mówiła, że ostatnio głosić, że się jakiś zgubił - to jeszcze chyba ostatnie wyjście, ale mi trochę głupio. jak ktoś zna tego księdza, to może mu powiecie co

  • Replies 208
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ania shirley napisał(a):
Myślę, że jak uciekł, to od razu po potrąceniu. I nie ma znaczenia, czy 15 minut, czy 2 godziny. Napewno pobiegł od razu przed siebie w szoku.


Aniu, pewnie masz rację. niestety poczucie bezsilności mnie dobija. W nocy śnią mi się potrącone zwierzęta już

Posted

Pani weterynarz Lewicka jest moją dobra znajomą ( pomogłyśmy wspólnie wielu zwierzętom). Jutro do mniej podejdę i poproszę, żeby skontakowała się z panem z pogotowia leśnego - to jest jej bardzo dobry znajomy. Jak coś będę wiedzieć to dam znać.

Posted

hugulaśny napisał(a):
Pani weterynarz Lewicka jest moją dobra znajomą ( pomogłyśmy wspólnie wielu zwierzętom). Jutro do mniej podejdę i poproszę, żeby skontakowała się z panem z pogotowia leśnego - to jest jej bardzo dobry znajomy. Jak coś będę wiedzieć to dam znać.


o kurcze - dziękuję serdecznie

sabinka40 napisał(a):
Haniu:glaszcze:


dzieki że jesteś z nami

Posted

Witajcie, ja jestem z Katowic. Niestety nie przeczytałam stron od 3-7 czy ktos mógłby mi streścić co sie dzieje i na jakim etapie są poszukiwania? Może samochód który potrącił psa się nim zajął ?

Posted

Czyli mogło być:
- pobiegł gdzieś dalej i umarł w krzakach<tfu>
- może on jednak ma dom, tylko wędruje bo go tu karmili i potłuczony zwiał do domu<gdzieś dalej ten dom jest>
- lężącego w rowie ktoś znalazł i zabrał ze sobą<tak jak wspominaliście>

Przeglądaliście lokalne ogłoszenia w necie o znalezionych psach?
Może warto zrobić że go szukacie?

Posted

agumka napisał(a):
Witajcie, ja jestem z Katowic. Niestety nie przeczytałam stron od 3-7 czy ktos mógłby mi streścić co sie dzieje i na jakim etapie są poszukiwania? Może samochód który potrącił psa się nim zajął ?


pies został potrącony, ale uciekł w szoku chyba gdzieś dalej. pojehałam, żeby go szukać, ale żadnych śladów nie znalazłam. nikt go nie widział, a to pies błąkający się w tej okolicy, znają go w piekarni (jeżeli mówimy o tym samym), narazie nikt nie wiem co siez nim stało

hugulaśny napisał(a):
Witam. Jestem po rozmowie z wet. Lewicką. W leśnym pogotowiu takiego psiaka nie ma, do niej też nie trafił. Przykro mi.


dzięki za pomoc. szkoda, że dalej nic nie wiadomo

Awit napisał(a):
Czyli mogło być:
- pobiegł gdzieś dalej i umarł w krzakach<tfu>
- może on jednak ma dom, tylko wędruje bo go tu karmili i potłuczony zwiał do domu<gdzieś dalej ten dom jest>
- lężącego w rowie ktoś znalazł i zabrał ze sobą<tak jak wspominaliście>

Przeglądaliście lokalne ogłoszenia w necie o znalezionych psach?
Może warto zrobić że go szukacie?


dokładnie takie 3 wersje.
ale przeglądnę ogłoszenia i zrobię w necie na cafeanimal tylko umiem

Posted

Już napisałam do feliksik. Na Kamionce jest świetny ksiądz, uczył mnie zresztą w podstawówce. Mógłby ogłosić podczas mszy.
Z drugiej jednak strony, wydaje mi się, że jest możliwość, że ktoś psiakowi pomógł. Kamionka to nie jest duże miasto, a feliksik tak to ogłosiła ... tym bardziej, że od tego momentu nikt psiaczka nie widział. Bo nie wierzę, w to najgorsze.

Posted

jusstyna85 napisał(a):
Pogotowie Leśne jest daleko od Kamionki.

Współczuje przeżyć :(


Justyna, czy ja wiem czy daleko? Kiedyś z tego przystanku Kamionka-Szkoła z 20-30 minut piechotą i byłam na miejscu.

Posted

Haniu, ale ta Pani powiedziała Ci wtedy, że on czasami się nie pojawia przez tydzień...a potem wraca...
Może tym razem też tak będzie...

Posted

Jasza napisał(a):
Haniu, ale ta Pani powiedziała Ci wtedy, że on czasami się nie pojawia przez tydzień...a potem wraca...
Może tym razem też tak będzie...


na to liczę

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...