Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Smutna wiadomość, też uważam, że dla bezpieczeństwa dobrym rozwiązaniem będzie kaganiec, byle nie metalowy. A jak w tym momencie zachowują się właściciele? Czy pies ma świadomość, że takie zachowanie jest nie na miejscu? Ważne czy psie legowisko jest w bezpiecznym miejscu? nie na przedpokoju lub w miejscu gdzie wszyscy przechodzą? Gdzie psa można odesłać gdy nam się coś nie podoba? Ktoś już pisał, że w tym pierwszym okresie nie ma miejsca dla gości, pies musi wejść w stado, poczuć się bezpieczny. Dla niego domem był schron i opiekunowie, teraz musi na nowo kogoś pokochać i trzymam kciuki za sukces. Konsekwencja, obserwacja w jakich sytuacjach dochodzi do ataku, jeśli są możliwości to nagranie filmiku. Dla mnie to troszkę podobny przypadek do Bezika.

  • Replies 291
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Z tego co wiem Lino leży w przdpokoju a jak jest Rafał to chodzi za nim cały czas.Rozmawiałm z Rafałem w południe to mówił,że dzisiaj nawet spokojny ale to się podobno zmienia w momencie.Lino jak się bawi to delikatnie gryzie ale czasem złapie mocniej i Rafał mówi,że nie wiadomo czy to zabawa czy też zaraz złapie już nie na żarty..?Oby szybko ta pani behawiorystka się zjawiła...:(

Posted (edited)

Moja sucz(a młoda wtedy była ,świeżo zaadoptowana ,po ciężkich przejściach i ...owczarek niemiecki ;)) też tak w zabawie robiła! Bałam się jej....Kiedy za mocno podgryzała i zaczynała się nakręcać,natychmiast przerywałam zabawę! Pomagało...

Pani behawior ma być chyba niedługo....

Nie ,Wiosenko,Bezio i Lino to zupełnie co innego....Na szczęście!

Asiu-może napisz w tytule,że "na razie w dt"....żeby można było zbierać pieniadze! Przelew poszedł!

Edited by jostel5
Posted

Lino i Bezio to zupełnie różne psy! Do Bezia nie zbliżyłabym się nawet w rękawicach spawacza, a Lino przytulałam i całowałam po kudłatej mordzie.
Bardzo mnie martwi to co się teraz z nim dzieje. Zastanawiam się co jest przyczyną takich zachowań. Podczas naszych pieszczot i zabaw Lino też mnie delikatnie podgryzał. To był jeden z elementów zabawy, radosnych zaczepek. Nie było w tym nic groźnego czy niebezpiecznego. Robi tak wiele schroniskowych czworonogów.

W schronisku ten psiak naprawdę był bardzo przyjaźnie nastawiony do wszystkich. Rozmawiałam z wolontariuszką, która każdej niedzieli przyjeżdża do schroniska z grupa gimnazjalistów, na akcję wyprowadzania piesków. Powiedziałam jej jakie problemy są teraz z Lino - była zszokowana. Powiedziała, że dzieci przytulały go, głaskały i ona jako ich opiekun nigdy się nie bała, że ten pies może im coś zrobić.

Wydaje mi się, że najważniejsze jest odkrycie przyczyny ataków Lino. Nic się nie dzieje bez powodu. Też czekam na wizytę behawiorysty i jej opinię. Lino jest jednym z moich ukochanych schroniskowych podopiecznych i jego los bardzo leży mi na sercu.

Posted

No to czekamy na konsultacje, ale jeśli nie w poniedziałek to naprawdę radzę przenieść legowisko tam gdzie będzie miał spokój. Cieszę się, że nie jest podobny do Bezia.

Posted

Gapko,podziękuj koleżance serdecznie!:) musimy jakoś zabezpieczyć się finansowo!:)

Dostałaś nr konta? Wysłałam już e-maila do Twojej koleżanki,Ewy-pewnie od Niej też lada moment będzie przelew.

Nie wiesz,kiedy pani behawior będzie u Lina?

Aha,mają być też wpłaty od ludzi z FB,ale to wie przede wszystkim Dogo07.

Posted

Tak dostałam nr konta.Dziękuję.Jurto koleżanka Gośka ma wpłacić 30 zł i ja dołożę 20 czyli 50 powinno wpłynąć:) Dzisiaj nie rozmawiałam z nikim z domu Lina to nic nie wiem.

Posted

Byłam dzisiaj u Lina.Od ostatnich "dziur w piętach"jakie porobił sąsiadce jest spokojniejszy.Podbiegł do mnie jak weszłam,obwąchał i prosił o głaski.On cały czas leży w przedpokoju-on tak chce i już:) A...i mało teraz je.Na początku miał ogromny apetyt a teraz odwrotnie.Pani behawiorystka miała dzisiaj dzwonić kiedy może przyjechać.Mam nadzieję,że szybko...

Posted

Ja też mam taką nadzieję....Śniło mi się dzisiaj,że Lino wreszcie poczuł sie jak w domu i pokazał swój prawdziwy (czyli-miły ) charakter! :) Chciałabym,by tak się wreszcie stało....!

Posted

Wczoraj rozmawiałam z Rafałem.:) Jest lepiej,ale pani behawiorystka będzie miło widziana.:)
Zaczynam wierzyć ,że się małemu uda!:)

(Boszszsz...ta huśtawka nastrojów kiedyś mnie w końcu zabije!;))

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...