Bodziulka Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 deszczowa napisał(a):o, nie! :obrazic: :sadCyber: wystarczyłoby co jakiś czas wejść na temat Karuśka, a nie tak olewać wieści od faflaka :diabloti: :evil_lol: Quote
deszczowa Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 a właśnie że czytam wszystko o Karuśku - mam na maila info jak coś tu skrobnie do nas :cool1: ale to z Mopikiems tało się tak nagle:evil_lol: :p Quote
marlena.gda Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Nagle, bo zauważyłam że póki nie jesteście pewne to nic nie mówicie więc też nic nie chciałam klepać tym bardziej,że ja tylko pośrednikiem jestem. Quote
deszczowa Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 oczywiście, to jedyne słuszne postępowanie - lepiej nie mówić nic, żeby się potem móc cieszyć, że coś się udało NA PEWNO! :p Quote
marlena.gda Posted June 6, 2007 Posted June 6, 2007 Bodziulka dziękujemy za kubeczki - są śliczne. Dzisiaj byłam w odwiedzinach u Karusia. Nie chce się wierzyć co robią z pieskami kochające domy. Gdy jechaliśmy z nim nie byłam do końca pewna czy będzie z niego prawdziwy kręcący dupką boksio. Dziś Karuś kręci dupka, zawija się i podskakuje wybijając się z czterech łap, podczas zabawy atkuje tyłeczkiem, posapie, posapie i pada mlaszcząc po boksersku. Jendną Pancię naciąga się na spacery, druga to Ta od jedzonka od której łatwiej coś wyżebrać. Generalnie jeden temat a czy zjadł a jak na spacerze a kupa ... Jest tak inny że aż mi się wierzyć nie chce. Ale i on odpłaca się za serce jak może jest bardzo grzeczny i to spojrzenie jak Pancia znika choć na chwilę za drzwiami. Zdjęć niestety jeszcze nie ma, bo aparat po ostatniej wyprawie jeszcze nie wrócił. Ale napewno bedą bo to prawdziwa gwiazda rodziny!!! Quote
Bodziulka Posted June 6, 2007 Posted June 6, 2007 Aż się popłakałam z tych wieści ;) To czy ja go w ogóle poznam, jak się spotkamy ;) :loveu: :loveu: :loveu: już nie mogę się doczekać, a to jeszcze prawie miesiąc :shake: Quote
credita Posted June 7, 2007 Posted June 7, 2007 :cool3: super wiadomości a teraz czekamy na foteczki;) Quote
credita Posted June 11, 2007 Posted June 11, 2007 no i co ,ani wieści nowych ani fotecek:shake: Quote
deszczowa Posted June 12, 2007 Posted June 12, 2007 marlena.gda napisał(a): Jest tak inny że aż mi się wierzyć nie chce. Ale i on odpłaca się za serce jak może jest bardzo grzeczny i to spojrzenie jak Pancia znika choć na chwilę za drzwiami. naprawdę aż trudno uwierzyć :crazyeye::loveu: ale to nie przeszkadza nam się cieszyć ogromnie :cool3: :multi: :Rose: Quote
marlena.gda Posted June 12, 2007 Posted June 12, 2007 Przepraszamy za brak zdjęć ale Pancia Karusiowa cały czas nie odzyskała jeszcze aparatu. Jak będzie to odrazu pokaujemy. Karuś dalej grzeczny, w niedzielę miał pierwsze stracie z psem, który go zaatakował a Karo nie pozostał mu dłużny. Nic mu się nie stało ale pokazał, że nie każdy może mu wchodzic na głowę. Jak narazie to tylko on wchodzi na głowę dosłowanie - każdego rana budzi Pania wskakują na łóżko i tupie po Pani a lubi raczej wcześnie wstawać - pierwsza pobudka 5.30. Upały znosi całkiem dobrze ma dyspozycji ogródek więc zawsze może polezeć pod krzaczkiem. Szkoda,że Karuś nie mieszka bliżej nas bo zdjęć byłoby więcej a tak czekamy. Bodziulka już nie długo nas odwiedzi więc napewno będą relacje. Quote
Bodziulka Posted June 12, 2007 Posted June 12, 2007 Jak ja Was odwiedzę, to Karuśka zamęczę fotami :evil_lol: Quote
marlena.gda Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 Odpoczynek w lesie No dobrze wejdę ale brrr nie lubię Wychodzę - przecież tu jest za głęboko Najszęściej śpię Czasami nie sam Karuś jest raczej rannym ptaszkiem i mimo, ze jedna Pancia wstaje wsześniej to budzi tą od spacerków. Tak się skończyło ostatnie budzenie o 5 rano - Pancia założyła okulary zobaczyła godzinę i udało się przemówić Bokserowi do psiego rozumku, że o tej godzinie się jeszcze nie biega. Zgodził się jeszcze pospać ale na jego warunkach... Quote
Bodziulka Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 ale ta Pani się rozpycha w łóżku :evil_lol: zapomniałam wcześniej zapytać: czy Karuś był na wizycie u weta w sprawie tej przepukliny i narośli na łapkach, co miała być jakaś dodatkowa wizyta? Quote
marlena.gda Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 Przedstawiam też Gordonka. Jest z nami prawie 10 lat. Znaleziony w centrum Gdańska - biegał środkiem ruchliwej ulicy a my za nim. Później namawialiśmy go 3 godziny żeby dał się złapać - aż w końcu uwiązany na zdobytym bandarzu elastycznym powędrował z nami do domu. Kiedy nikt się po niego nie zgłaszał poszliśmy do weterynarza zrobić przegląd. Opowiadaliśmy jego historię i to że nie wiemy co dalej robić - mieszkał już w domu jamnik szorstek - weterynarz przytrzymał jego mordkę opuścił okulary na nos spojrzał i powiedział do niego "ty już nalazłeś sobie pancię". I został. Quote
Bodziulka Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 dwie pierwsze fotki po prostu zabójcze :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.