Medorowa Posted April 29, 2007 Posted April 29, 2007 Trzymam kciuki:kciuki: Zdjęcia cudne:loveu::loveu::loveu: Quote
Bodziulka Posted April 29, 2007 Posted April 29, 2007 A to też foty sprzed 2 tygodni - jak odprowadziłam go do boksu i nie chciał sam zostać... Quote
Donvitow Posted April 29, 2007 Posted April 29, 2007 Oj wiem czemu Dogo tak muliło. Bodziulka zakleiła Karusiem cały serwer. Ale było warto sę męczyć bo foty Karusia super. Mnie najbardziej podoba się Ekipa spacerowa. !!! Karo nad morzem ? a tam ma padać deszcz ze śniegiem:shake: . Quote
Bodziulka Posted April 29, 2007 Posted April 29, 2007 Donvitow napisał(a): Karo nad morzem ? a tam ma padać deszcz ze śniegiem:shake: . to schowa się w łóżeczku pod kocykiem ;) Quote
marlena.gda Posted April 29, 2007 Posted April 29, 2007 Witam Karusiowe ciocie!! Jestem jedną z tych co przyjechali po Karusia.Mam kilka wiadomości od Karusia. Podczas podrózy byłem bardzo grzeczny, tylko ostatnie pół godziny próbowałem wysiadać - chyba było już za długo. W nocy spał troszkę niespokojnie i sprawadzał co robią dziewczyny. Rano zjadł i apetyt dopisuje mu przez cały dzień. Śpi i odpoczywa na posłanku i tupie krok w krok za swoimi dziewczynami. Rano bawił się zabaweczką ale za każdym razem idzie z nią na posłanie i odwraca się tyłem tak, że dziewczyny nie dokońca mają odwagę mu ją zabierać. Była planowana już na poniedziałe wizyta u weterynarza ale chyba powędrują dopiero w piątek, żeby nie dostarczać mu naraz tylu nowych emocji. Karuś został dziś wyszesany i lekko przemyty gąbką - co zniósł pokazowo. Na specerkach wącha, wącha i co najważniejsze nie zwraca uwagi na psy to znaczy nie atakuje ich. Strasznie dużo pije i dziewczyny zastanawiają się co będzie jak zostanie sam czy wytrzyma więc bedą próbowały ustalić mu określone godziny spacerów po dziś wychodziły z nim tak często jak miał na to ochotę. Od jutra będą próbowały zostawiać go samego, bo to jest najważniesza próba - mam nadzieję, że te zdjęcia z boksu nie są złą wróżbą. Mimo, że jest z nimi jeden dzień to macha do nich ogonkiem i troszkę jakby się skręcał. Mamy prośbę gdybyście coś jeszcze o nim wiedziały jak zachywał się w hoteliku - czy siedział grzecznie - jak często wychodził na siusiu - to prosimy o wiadomości. Quote
marlena.gda Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 Ostatnie wieści Karuś został na ponad godzinę sam i było wszystko dobrze a z powrotu panci do domu była prawdziwa psia radość Quote
asiaf1 Posted April 30, 2007 Author Posted April 30, 2007 Super wieści. Dziękujemy Ciociu za dobrą nowinę:multi: :multi: :multi: Karusiu bądź dzielny i nie zawiedź ciotek.:loveu: Całuski:calus: Quote
Bodziulka Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 Asiaf1 ma problemy, żeby cokolwiek napisać na dogo :roll: więc donoszę, że Karo ma się w DT bardzo dobrze, chodzi za swoimi opiekunkami, kręci doopką i przynosi zabawki, żeby się z nim bawić - kto by pomyślał, taka zmiana :multi: Była też próba zostawienia go samego w domu - po powrocie zastano efekty działania bokserskiego huraganu: zrzuconą z parapetu doniczkę :loveu: Quote
asiaf1 Posted April 30, 2007 Author Posted April 30, 2007 jeszcze niedawno były wpisy cioci Marleny z najnowszymi doniesieniami o Karusiu i moje wpisy ale gdzieś je wcięło:mad: :angryy: Quote
Ania-Sonia Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 MASAKRA, co się dzieje na tym forum!!!! :angryy: Nowi ludzie nam się zniechęcą ;) Ale najważniejsze, że wieści z domu tymczasowego Kara dobre!!!! :multi: Jestem szczęśliwa, że Karo tak szybko się socjalizuje - bawi się już zabawkami, wita z paniami, super!!! :multi: Quote
Donvitow Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 Karo staraj się. Ten domek z daleka przyjechał i coś bardzo się interesuje. Trzymam kciuki.!!!!:lol: . I po co ja piszę i tak wetnie posta.:angryy: Quote
Bodziulka Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 Mam nadzieję, że filmików nie wchłonie http://www.youtube.com/watch?v=0yVV3YuU1YI http://www.youtube.com/watch?v=4aq5ctZMm4U http://www.youtube.com/watch?v=p_8OXvWi7_k Quote
Bodziulka Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 wow, już widzę wczorajsze posty :razz: marlena.gda napisał(a):Ostatnie wieści Karuś został na ponad godzinę sam i było wszystko dobrze a z powrotu panci do domu była prawdziwa psia radość :multi: :multi: :multi: Karuś to mądry psiak i umie docenić to, co dla niego robicie :loveu: Quote
marlena.gda Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 Jutro postaram sie wysłać parę zdjęć Karusia i filmik z zabaweczką - dzis nie mam siły bo wszytko dzieje się strasznie wolno i co chwile coś znika. Acha to nie był bokserkowy huragan (a wiem co mówię - mój Gordonek pozbawiła nas prawie wszystkich futryn w mieszkaniu) tylko niechcący strąciłem doniczkę bo chciałem powyglądać a doniczka była plastikowa i nic się jej nie stało - pancie były bardzo szczęśliwe, że byłem taki grzeczny. Quote
Donvitow Posted May 1, 2007 Posted May 1, 2007 No dzisiaj Dogo chodzi lepiej więc czekamy na filmiki. Quote
marlena.gda Posted May 1, 2007 Posted May 1, 2007 Niestety nie potrafię sobie sama poradzić ze wstawieniem filmu muszę ponaciągać męża żeby mi pomógł. Dziś Karo znowu spisał się dzielnie i bardzo grzecznie siedział sam ale najszczęśliwszy był jak pancie wróciły do domu. To prawdziwy bokser skręcał się i podskakiwał a troszkę się bałam bo tym co czytałam że nigdy taki otwarty nie będzie - ale co robi troszkę serca. Na piątek już umówiona wizyta o wterynarza bardzo nas martwi ta narośl na łapie miejmy nadzieję ze to nic groźnego. Oby zachowyawał się tak dalej to .... Quote
Ania-Sonia Posted May 2, 2007 Posted May 2, 2007 marlena.gda, wczoraj udało mi się przeczytać Twój post (dziś już go nie ma!!! :angryy: ) Wieści bardzo optymistyczne! Dużo cioteczek trzyma kciuki za Kara!!! Ja jestem w szoku, że on tak szybko się socjalizuje i wykazuje bokserze zachowania - czułam, że się otworzy, ale żeby tak szybko!!! :crazyeye: Widać bardzo Was lubi! :loveu: Dziękujemy za taki wspaniały tymczas!!!! :lol: Quote
marlena.gda Posted May 2, 2007 Posted May 2, 2007 Jutro jadę w odwiedziny do Kara- muszę mu przemówić do psiego rozumku żeby nie próbował demolować, bo od tego tak wiele zależy. Bardzo się boję o to jak będzie sie zachowywał dalej ale wszyscy mamy nadzieję, że będzie dobrze i Karuś się uspokoi, bo gdzie mu będzie tak dobrze jak u dziewczyn. Dziś niestety troszkę narozrabiał nie jakoś bardzo tragicznie ale mimo wszystko to nic miłego wracać do domu i ogarniać pole bitwy (może nie było to takie pole jak zostawiał mój Gordon ale dziewczyny się zmartwiły, bo do pracy muszą chodzić). W piatek wizyta u weterynarza zastanawiamy się czy po konsultacji z lekarzem może na początku podawać mu coś na uspokojenie Quote
Kitka20 Posted May 3, 2007 Posted May 3, 2007 aaaaaaaaaaa niewidzę postu napisanego przez Madzie i medora:płacz: i ciekawe kogo jeszcze a jestem ciekawa co z tym Oby zachowyawał się tak dalej to .... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.