Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mojemu Gustawskiemu zdarza się zrobić kupę w domu, głównie jak na dworze jest mokro i zimno. Ostatnio przeszedł sam siebie. Pracuję zdalnie, w domu, ale czasami muszę pojechać do biura w Koszalina (Gucek chodzi ze mną do pracy). Któregoś dnia lało jak z cebra i Gucka trzeba było siłą wypychać na dwór - stękał, kombinował, ale myślałam, że w końcu zrobił kupę. Pojechaliśmy do biura i zanim zdążyłam ściągnąć kurtkę, Gucek narobił mojej koleżance pod krzesło. Nie byłoby wielkiej tragedii, gdyby nie siedzący u niej klienci.

Posted

AniaGucio napisał(a):
Mojemu Gustawskiemu zdarza się zrobić kupę w domu, głównie jak na dworze jest mokro i zimno. Ostatnio przeszedł sam siebie. Pracuję zdalnie, w domu, ale czasami muszę pojechać do biura w Koszalina (Gucek chodzi ze mną do pracy). Któregoś dnia lało jak z cebra i Gucka trzeba było siłą wypychać na dwór - stękał, kombinował, ale myślałam, że w końcu zrobił kupę. Pojechaliśmy do biura i zanim zdążyłam ściągnąć kurtkę, Gucek narobił mojej koleżance pod krzesło. Nie byłoby wielkiej tragedii, gdyby nie siedzący u niej klienci.


łooooo ale swintuch!!!!

  • 3 weeks later...
Posted

ranka kiepsko = raz lepiej raz gorzej, walczymy :roll:

za to wyniki krwi ma jak młody bóg :loveu: AP spadło z 1300 do 385 odkąd zaczęliśmy leczyć Cushinga :multi: ale w taką pogodę jak dziś nie czujemy się za dobrze - ale to wszyscy, nie tylko Zgredek...

Posted (edited)

nie lubię zimy :( Zgredek tak teraz się rusza jak robocik, a dziś zauważyłam że coraz słabiej widzi, dawałam im smakołyki i nie wiem co on robił, ale tak bardzo chciał, że na oślep łapał mimo, że pod nos podstawiałam... aż mi się beczeć chce jak o tym myślę... moje Zgredki kochane :placz: nienawidzę starości... jestem tak bardzo niepogodzona z koleją rzeczy, że chyba wyląduję w wariatkowie...

Edited by malawaszka
  • 3 weeks later...
Posted












Bardzo dziękuję wszystkim razem i każdemu z osobna, kto przyczynił się do tego, że Zgredek żyje :Rose: DZIĘKI!!!!! że jesteście z nami!
Może to jakoś patetycznie zabrzmiało, ale tak czuję i wiem, że gdyby nie udało się wtedy, rok temu, go zabrać to świat nie poznałby tego cudownego wredzioszka i już by go na świecie nie było. Na szczęście jest, ze zdrówkiem cały czas są problemy, ale wiek i choroba robi swoje, dajemy radę to jakoś trzymać w ryzach tfu tfu tfu tfu i oby tak dalej!!!!!!!! :drinking:

100 lat Zgredku!!!! Tortu nie będzie bo skończyłoby się srakulcem jak nic... :diabloti:

Posted

zerduszko napisał(a):
Ciekawe jak tam u Watachów? :evil_lol:


Majka jest świetna - imię będzie zmieniane bo Lilka mówiła, że nie pasuje - ale jest taką iskrą, torpedą, ale bez agresji na szczęście, potrzeba nam troche adopcyjnych psiaków bo przeze mnie statystyka siada :splat: :lol: chyba poszukam następcy i udam się na emeryturę zapsiwszy się po czubek głowy...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...