majku33krakow Posted March 31, 2012 Posted March 31, 2012 zerduszko napisał(a):W sensie, że ze mnie takie gestapo? :obrazic::obrazic: O RANY,może nie jest tak żle. Quote
AniaGucio Posted March 31, 2012 Posted March 31, 2012 zerduszko napisał(a):Tego z avka? Dawaj :lol: Tylko ostrzegam, jak wyjdzie to będzie jeszcze gorszy ;) Hehe... "Boot Camp dla Sznupów u Zerduszko" :diabloti: Quote
Andzike Posted April 1, 2012 Posted April 1, 2012 zerduszko napisał(a):Coś się zastało w kwestii adopcji sznupów :( Dziwne... za to ja się pochwalę dobrym weekendem - zupełnie przypadkiem wpakowałyśmy się z aikowo w labradory - obydwa w ten weekend znalazły niesamowite domy :loveu: Mrów się doczeka :) Dżordż pewnie też :) O ile już się nie doczekał :cool3: Quote
malawaszka Posted April 1, 2012 Author Posted April 1, 2012 No - Dżordż znalazł dom u wilczy_zew :diabloti: teraz tylko go muszę spakować i wysłać :roflt: gratuluję labkowych domków :klacz: Quote
malawaszka Posted April 1, 2012 Author Posted April 1, 2012 kurde wracając na ziemię to nie wiem co zrobić z Dżordżem :( on mi w domu NIGDY nie nasikał, jedynie to kropienie i to nadal jest, w te zimne dni bardziej, ale dziś (no chyba on, ale pewna na 100% nie jestem) ktoś się wysikał na drzwi wejściowe - Dżordż marudził, ale ja nie jestem w stanie na każde ich jęki lecieć na dwór - oni wychodzą często bardzo, poza tym Dżordż marudzi bo jest wiecznie głodny, ciągle coś chce, siedzi i jęczy, martwię się tym i nie wiem co mam zrobić, niby mocz wyszedł ok, krew jak była robiona też nie była zła, ale ta dzisiejsza kałuża była ogromna przy drzwiach, a on pół godziny wcześniej (może godzinę) był na sikaniu, ogólnie dużo sika... ja zwariuję z nimi... Quote
Margi Posted April 1, 2012 Posted April 1, 2012 A cukier miał badany?Może trzeba zrobic posiew moczu? Quote
zerduszko Posted April 1, 2012 Posted April 1, 2012 Może się przeziębił, najprościej zrobić mocz na początek. A może coś się wylało ;) Quote
malawaszka Posted April 1, 2012 Author Posted April 1, 2012 Margi napisał(a):A cukier miał badany?Może trzeba zrobic posiew moczu? tak miał cukier badany i było ok, posiewu nei miał - nie wiem w ogóle co to jest bo chyba nie robiłam nigdy zerduszko napisał(a):Może się przeziębił, najprościej zrobić mocz na początek. A może coś się wylało ;) mocz miał badany niedawno już wtedy jak zaczął się podsikiwać i wyszło dobrze, a nic się nie wylało... żółtego... Quote
Margi Posted April 1, 2012 Posted April 1, 2012 W posiewie hodują bakterie oczywiście jak są i robią antybiogram.Zdarza się,że podstawowy mocz jest ok a w posiewie coś się tam wyhoduje. Quote
majku33krakow Posted April 1, 2012 Posted April 1, 2012 malawaszka napisał(a):kurde wracając na ziemię to nie wiem co zrobić z Dżordżem :( on mi w domu NIGDY nie nasikał, jedynie to kropienie i to nadal jest, w te zimne dni bardziej, ale dziś (no chyba on, ale pewna na 100% nie jestem) ktoś się wysikał na drzwi wejściowe - Dżordż marudził, ale ja nie jestem w stanie na każde ich jęki lecieć na dwór - oni wychodzą często bardzo, poza tym Dżordż marudzi bo jest wiecznie głodny, ciągle coś chce, siedzi i jęczy, martwię się tym i nie wiem co mam zrobić, niby mocz wyszedł ok, krew jak była robiona też nie była zła, ale ta dzisiejsza kałuża była ogromna przy drzwiach, a on pół godziny wcześniej (może godzinę) był na sikaniu, ogólnie dużo sika... ja zwariuję z nimi... jeśli jest głodny non stop ,kupić mu trzeba Royal canin sterylized dla psów. charly pisała o jakims tam leku na nie trzymanie moczu dla samca psa Quote
zerduszko Posted April 1, 2012 Posted April 1, 2012 Ale to badanie było dawno, a przeziębić mógł się teraz. A może to Mrów nalał? Quote
malawaszka Posted April 1, 2012 Author Posted April 1, 2012 zerduszko napisał(a):Ale to badanie było dawno, a przeziębić mógł się teraz. A może to Mrów nalał? jest to możliwe, że Mrówa, ale jednak osikane były drzwi... co prawda Mrówka potrafi, ale jednak raczej wielkość kałuży pasuje mi do Dżordża, nie do Mrówki, no pewnie zrobię znowu to badanie moczu Quote
wilczy zew Posted April 1, 2012 Posted April 1, 2012 ciekawe jak ja miałabym latać z 4piętra :hmmmm: zrób ten posiew Quote
malawaszka Posted April 25, 2012 Author Posted April 25, 2012 raz lepiej raz gorzej :( nie wiem co robić... na starość nie ma lekarstwa Quote
wilczy zew Posted April 27, 2012 Posted April 27, 2012 ja wychodzenie z załozenia,że to nie starość tylko problem Quote
malawaszka Posted April 27, 2012 Author Posted April 27, 2012 niby na poniedziałek zaplanowaliśmy badanie na Cushinga, ale nie jestem do końca przekonana... a Mrówka to mały złośliwiec... oddam ją pierwszemu lepszemu i nie będę wybierać :diabloti: nasikała dziś na Lunkowy kocyk na jej kanapie!!! :mad: Quote
Margi Posted April 27, 2012 Posted April 27, 2012 Mrówka może myślała,że jak nasika na kocyk to już będzie jej ;) Quote
malawaszka Posted April 27, 2012 Author Posted April 27, 2012 kurde to mój błąd bo jak Luna była u Mamy to chorowałam na Lunkowej kanapie i wzięłam sobie Mrówczaka do tulenia... no to jej się za dużo zaczęło wydawać :mad: w ogóle to nie wiem co z nią zrobić - ludzie sięboją tego sikania - niby już w domu nie sika ... na podłogi... tylko to już trzecia wpadka na wysokościach... Quote
wilczy zew Posted April 27, 2012 Posted April 27, 2012 malawaszka napisał(a):a Mrówka to mały złośliwiec... oddam ją pierwszemu lepszemu i nie będę wybierać :diabloti: nasikała dziś na Lunkowy kocyk na jej kanapie!!! :mad: przerobić Mrówę na kwas mrówkowy :evil_lol: Quote
Margi Posted April 27, 2012 Posted April 27, 2012 Ja jestem dobrej myśli,może to jeszcze trochę potrwa,ale przestanie sikać.Ona po prostu miała ciężkie życie. Quote
Margi Posted April 27, 2012 Posted April 27, 2012 wilczy zew napisał(a):przerobić Mrówę na kwas mrówkowy :evil_lol: Wilczy ja Ciebie przerobię a nie taką Mróweczkę do tulenia :cool3: Kurde no. Quote
malawaszka Posted April 27, 2012 Author Posted April 27, 2012 Margi napisał(a):Ja jestem dobrej myśli,może to jeszcze trochę potrwa,ale przestanie sikać.Ona po prostu miała ciężkie życie. no to niezaprzeczalnie... te psiaki musiały obrywać - boi się jak smycz machnie koło niej - pada plackiem przy zapinaniu i odpinaniu smyczy, ale jak widzi na dworze kota to wstępuje w nią demon :D wtedy to nic się nie da zrobić tylko pod pachę i koniec cudowania... dziś oszczekała samolot bo co on mnie tu będzie na moje niebo wlatał :D Quote
wieso Posted April 27, 2012 Posted April 27, 2012 zrobila to przez przypadek bo nie wytrzymala ? czy z premedytacja.....? ja mam dwie kotki obie po 12 lat, sa ze soba 10 lat ale niezbyt sie lubia i sikaja sobie nawzajem na kanapki, nie zawsze tylko wtedy gdy sa o cos zazdrosne ale ja jeszcze tego nie rozgryzlam.....ale chyba przyczyna jestem ja.... Quote
malawaszka Posted April 27, 2012 Author Posted April 27, 2012 na pewno nie przez przypadek - Mrówka nie miała wstępu na tą kanapę bo to jest miejsce tylko Luny i czasem wpuszcza Dropsa, a tak to kanapy broni jak niepodległości, więc Mrówczak wykorzystał okazję jak Luny nie było... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.