Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

zerduszko napisał(a):
Coś się zastało w kwestii adopcji sznupów :(


Dziwne... za to ja się pochwalę dobrym weekendem - zupełnie przypadkiem wpakowałyśmy się z aikowo w labradory - obydwa w ten weekend znalazły niesamowite domy :loveu:
Mrów się doczeka :) Dżordż pewnie też :) O ile już się nie doczekał :cool3:

Posted

kurde wracając na ziemię to nie wiem co zrobić z Dżordżem :( on mi w domu NIGDY nie nasikał, jedynie to kropienie i to nadal jest, w te zimne dni bardziej, ale dziś (no chyba on, ale pewna na 100% nie jestem) ktoś się wysikał na drzwi wejściowe - Dżordż marudził, ale ja nie jestem w stanie na każde ich jęki lecieć na dwór - oni wychodzą często bardzo, poza tym Dżordż marudzi bo jest wiecznie głodny, ciągle coś chce, siedzi i jęczy, martwię się tym i nie wiem co mam zrobić, niby mocz wyszedł ok, krew jak była robiona też nie była zła, ale ta dzisiejsza kałuża była ogromna przy drzwiach, a on pół godziny wcześniej (może godzinę) był na sikaniu, ogólnie dużo sika... ja zwariuję z nimi...

Posted

Margi napisał(a):
A cukier miał badany?Może trzeba zrobic posiew moczu?


tak miał cukier badany i było ok, posiewu nei miał - nie wiem w ogóle co to jest bo chyba nie robiłam nigdy

zerduszko napisał(a):
Może się przeziębił, najprościej zrobić mocz na początek.

A może coś się wylało ;)


mocz miał badany niedawno już wtedy jak zaczął się podsikiwać i wyszło dobrze, a nic się nie wylało... żółtego...

Posted

W posiewie hodują bakterie oczywiście jak są i robią antybiogram.Zdarza się,że podstawowy mocz jest ok a w posiewie coś się tam wyhoduje.

Posted

malawaszka napisał(a):
kurde wracając na ziemię to nie wiem co zrobić z Dżordżem :( on mi w domu NIGDY nie nasikał, jedynie to kropienie i to nadal jest, w te zimne dni bardziej, ale dziś (no chyba on, ale pewna na 100% nie jestem) ktoś się wysikał na drzwi wejściowe - Dżordż marudził, ale ja nie jestem w stanie na każde ich jęki lecieć na dwór - oni wychodzą często bardzo, poza tym Dżordż marudzi bo jest wiecznie głodny, ciągle coś chce, siedzi i jęczy, martwię się tym i nie wiem co mam zrobić, niby mocz wyszedł ok, krew jak była robiona też nie była zła, ale ta dzisiejsza kałuża była ogromna przy drzwiach, a on pół godziny wcześniej (może godzinę) był na sikaniu, ogólnie dużo sika... ja zwariuję z nimi...


jeśli jest głodny non stop ,kupić mu trzeba Royal canin sterylized dla psów.

charly pisała o jakims tam leku na nie trzymanie moczu dla samca psa

Posted

zerduszko napisał(a):
Ale to badanie było dawno, a przeziębić mógł się teraz. A może to Mrów nalał?


jest to możliwe, że Mrówa, ale jednak osikane były drzwi... co prawda Mrówka potrafi, ale jednak raczej wielkość kałuży pasuje mi do Dżordża, nie do Mrówki, no pewnie zrobię znowu to badanie moczu

  • 3 weeks later...
Posted

niby na poniedziałek zaplanowaliśmy badanie na Cushinga, ale nie jestem do końca przekonana...

a Mrówka to mały złośliwiec... oddam ją pierwszemu lepszemu i nie będę wybierać :diabloti: nasikała dziś na Lunkowy kocyk na jej kanapie!!! :mad:

Posted

kurde to mój błąd bo jak Luna była u Mamy to chorowałam na Lunkowej kanapie i wzięłam sobie Mrówczaka do tulenia... no to jej się za dużo zaczęło wydawać :mad: w ogóle to nie wiem co z nią zrobić - ludzie sięboją tego sikania - niby już w domu nie sika ... na podłogi... tylko to już trzecia wpadka na wysokościach...

Posted

malawaszka napisał(a):
a Mrówka to mały złośliwiec... oddam ją pierwszemu lepszemu i nie będę wybierać :diabloti: nasikała dziś na Lunkowy kocyk na jej kanapie!!! :mad:


przerobić Mrówę na kwas mrówkowy :evil_lol:

Posted

wilczy zew napisał(a):
przerobić Mrówę na kwas mrówkowy :evil_lol:



Wilczy ja Ciebie przerobię a nie taką Mróweczkę do tulenia :cool3: Kurde no.

Posted

Margi napisał(a):
Ja jestem dobrej myśli,może to jeszcze trochę potrwa,ale przestanie sikać.Ona po prostu miała ciężkie życie.


no to niezaprzeczalnie... te psiaki musiały obrywać - boi się jak smycz machnie koło niej - pada plackiem przy zapinaniu i odpinaniu smyczy, ale jak widzi na dworze kota to wstępuje w nią demon :D wtedy to nic się nie da zrobić tylko pod pachę i koniec cudowania... dziś oszczekała samolot bo co on mnie tu będzie na moje niebo wlatał :D

Posted

zrobila to przez przypadek bo nie wytrzymala ? czy z premedytacja.....?
ja mam dwie kotki obie po 12 lat, sa ze soba 10 lat ale niezbyt sie lubia i sikaja sobie nawzajem na kanapki, nie zawsze tylko wtedy gdy sa o cos zazdrosne ale ja jeszcze tego nie rozgryzlam.....ale chyba przyczyna jestem ja....

Posted

na pewno nie przez przypadek - Mrówka nie miała wstępu na tą kanapę bo to jest miejsce tylko Luny i czasem wpuszcza Dropsa, a tak to kanapy broni jak niepodległości, więc Mrówczak wykorzystał okazję jak Luny nie było...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...