Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Menrzuś napisał(a):
No widzisz jak mało trzeba, by koloryt otaczającego Ciebie świata zdecydowanie się zmienił? :razz::p

no nie przesadzajmy :evil_lol:
nadal nie jest kolorowo




czesc :multi:

  • Replies 32.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Menrzuś

    13274

  • apple

    3269

  • Iv_

    2629

  • szyszka.fr

    1599

Top Posters In This Topic

Posted

Agniest napisał(a):
noooo, cuś wisi.... ja też ciągłego stresa mam.....:roll:

witanko :multi:

Apelka nie nerwuj się ;)

Boszsz....nie sypcie mi się tu, bo jeszcze sam zostanę :shake:

Posted

[quote name='apple']Pomyślałam o was i wpadłam:loveu:

głowa mnie boli:cool1:
To aż tak jesteśmy niebezpieczni, że od samego myślenia można wpaść? :crazyeye:........:evil_lol:

:glaszcze:

Posted

Bila napisał(a):
:buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::Cool!::Cool!::Cool!::Cool!:
Witanko Menrzusiu i brygado kobieca.


Halny też do Poznania dotarł? :crazyeye:.......:loveu:
Ależ to komunistycznie zabrzmiało - brygady kobiece :evil_lol:

Posted

shirrrapeira napisał(a):
Menrzusiu czy Ty tez uwazasz, ze jestem niezaradna zywiowo i czy to az tak bije z moich postow, bo jak tak to przestane tu pisac...Tak uwaza jakis dzieciak Olekq... Naprawde az tak zle jest ze mna?

Nie przejmuj sie tym dzieciakiem, chyba mu olekq89 jest. Ma szczyl problemy z hormonami, a zamiast mózgu ma puszkę z męskimi płynami ustrojowymi, które to mu uszami tryskają. Cóż od takiego niedorozwoja wymagać? Jesteś jaka jesteś....wg mnie, w szeroko rozumianej normie. Są przebojowi, a też i niezaradni w życiu. Jedni sobie daja radę (w dużym przypadku pomagając sobie łokciami), a innym przychodzi to z trudem (bo w dużej części są "za uczciwymi" na te czasy)
Tak więc spokojnie ;).....wrzuć dzieciaka do ignorów i zapomnij że istnieje :loveu:

Posted

Menrzuś napisał(a):
Ale przynajmniej nie jest już do doopy :multi:

witanko ;)

no niby nie ale....






nigdy nie znam dnia ani godziny kiedy ta doopa powróci :diabloti:

Posted

Dzieki menrzus, ale to nie do konca tak ja nie moge nic sama zrobic, nawet sie nie moge wyprowadzic, bo mieszkam z rodzicami, a tak tez uwaza moj ojciec, bo od zawsze po mnie jezdzil przez to mam bardzo duzy brak wiary w siebie. Nie jestem niestety tak przebojowa jak moja mama, ale moja mama byla wychowana w innej rzeczywistosci, w pojeciu, ze jest najmadrzejsza, ze jej sie zawsze wszystko uda. A ja z kolei w tym, ze jestem beznadziejna, kiepska, kretynka, idiotka i co tam chcesz
Napisał olekg89
hahaha 33letnia wykształcona i bez pracy.:lol::lol::lol:.Ja się nie dziwie ,ze cię stary jedzie skoro nie potrafisz się im postawić i zachowujesz się jak 10letnia dziewuszka ze wsi.
Tak pisze o mnie Olus super nie...
A u mnie jest do dupy, kto mnie pocieszy, albo kto mi powie, kiedy znajde prace.:-(

Posted

[quote name='shirrrapeira']Dzieki menrzus, ale to nie do konca tak ja nie moge nic sama zrobic, nawet sie nie moge wyprowadzic, bo mieszkam z rodzicami, a tak tez uwaza moj ojciec, bo od zawsze po mnie jezdzil przez to mam bardzo duzy brak wiary w siebie. Nie jestem niestety tak przebojowa jak moja mama, ale moja mama byla wychowana w innej rzeczywistosci, w pojeciu, ze jest najmadrzejsza, ze jej sie zawsze wszystko uda. A ja z kolei w tym, ze jestem beznadziejna, kiepska, kretynka, idiotka i co tam chcesz
Napisał olekg89
hahaha 33letnia wykształcona i bez pracy.:lol::lol::lol:.Ja się nie dziwie ,ze cię stary jedzie skoro nie potrafisz się im postawić i zachowujesz się jak 10letnia dziewuszka ze wsi.
Tak pisze o mnie Olus super nie...

Tak pisze chłopczyk wiszący jeszcze na maminym cycusiu - nie przejmuj się. Wyjdziesz z domu to sie wszystko zmieni ;)

Posted

Menrzuś napisał(a):
To nie wiesz co zrobić? - Z kapcia ją w.....doopalona :diabloti:

uchh jak ja ja kopne:diabloti:
















lece wstepnie okolo 29 stycznia :multi: jeszcze nic pewnego ale na 80 % :multi:

Posted

Niestety na razie nie ma szans na wlasne m2 nawet, bo wynajem nawet kawalerki kosztuje 1200 zla za cos trzeba zyc. A pracy tez nie jest tak latwo dostac, bo albo mam za duze kwalifikacje, albo za male... Albo nie jestem dlugonoga blondynka. Ech zycie... Bedzie dobrze, tylko kiedy... Z milych rzeczy w sobote odbieram dyplom... Bo szkole skonczylam sama bez problemow. Mam 4.00 na dyplomie z czego jestem dumna, to taki maly krok w przyszlosc. Niestety do przebojowosci i pchania sie lokciami mi daleko. A ja cenie sobie konstruktywny krytyki, to znaczy takiej, ktora cos daje. Powiem wiecej ja niestety odziedziczylam charakterek po ojcu, jestem tak samo jak on leniwa, zlosliwa i nienawidze jak ktos do mnie mowi wladczym tonem, jak ktos mowi do mnie jak bym byla jego pracownica, a do tego najbardziej nie lubie jak ktos oglada moje szafki, albo pyta mnie o jakies rzeczy o ktorych nie mam pojecia i do tego z usmiechem satysfakcji mowi jak mam Ci pomoc, jak nie odpowiedzialas na zadne pytanie, nie pamietam tego, czego sie uczylam ponad rok temu, wyrzucilam z pamieci, ja nie chce by mi pomagal tylko zeby raz na zawsze sie odczepil i dal mi zyc po mojemu... Moze spadek. Moj kolega teraz znowu jest bezdomny, bo nie mogl sie dogadac z rodzicami, a pracowal i wrocil do szkoly. Jemu sie nie udalo, a to najsilniejszy czlowiek jakiego znam, to jak ja mam sobie poradzic?? Nawet nie mam 1/25 sily tego czlowieka prosze o wsparcie... Cos mi dzis lezy na sercu... Zaraz bede spala i mam nadzieje, ze mi sie uda, zlozylam 102 CV moze sie uda... Trzymajcie za mnie kciuki. Ja naprawde jestem taka beznadziejna, moze Olekg89 ma racje. Co z tego, ze mam 33 lata i nie mam pracy, nie mam, bo wczesniej musialam sie zajac babcia, potem zdawalam mature w 2003 roku, potem zaraz poszlam na studia dzienne przez 3 lata. I coz kiedy mialam pracowac? Potem byly co prawda studia zaoczne, ale firma w ktorej pracowalam upadla, czy to moja wina, ze ona upadla. A potem juz nie szukalam, chcialam jak najlepiej zajac sie studiami... Udalo sie ukonczyc szkole...Musialam pisac prace magisterska, a ona byla dosc trudna... No coz ciekawe skad Olekg to wyczytal. Jakos nie zauwazylam w swoich postach takich symptomow, chyba, ze pisze w watku, ze mi zle... Oj chyba sie rozpisalam.

Posted

Osobiście, nie, chwała Bogu, ale był na forum administracji jakiś błagalny watek, żeby go odbanować, więc się zainteresowałam. Zwłaszcza że błagające w każdym zdaniu robiły po 5 ortografów. Poczytałam kto to i... :shake:.
Jakby to powiedzieć - taki typ osób jest kwintesencją tego, czego ja w ludziach nie akceptuję, nie znoszę

Posted

Bila napisał(a):
Osobiście, nie, chwała Bogu, ale był na forum administracji jakiś błagalny watek, żeby go odbanować, więc się zainteresowałam. Zwłaszcza że błagające w każdym zdaniu robiły po 5 ortografów. Poczytałam kto to i... :shake:.
Jakby to powiedzieć - taki typ osób jest kwintesencją tego, czego ja w ludziach nie akceptuję, nie znoszę

No i tu jesteśmy tego samego zdania :evil_lol:.....pokolenie z wszczepionym dodyzmem :shake:

Posted

A czego konkretnie? Bo ja mam takie samo wyobrazenie, dobrze, ze na ten watek nie wchodzi. A powiedz mi menrzusiu jak mam sie wyprowadzic, jak nie mam pracy, jak moja mama nie chce bym sie wyprowadzala. Moze na razie znalezc prace, tylko ciekawe kiedy, jak moja wada jest to, ze szybko sie poddaje...

Posted

shirrrapeira napisał(a):
A czego konkretnie? Bo ja mam takie samo wyobrazenie, dobrze, ze na ten watek nie wchodzi.


Chamstwo - zawsze byłam zdania, że wiele różnych rzeczy można powiedzieć, ale forma, w jakiej się to robi, przynajmniej dla mnie, jest bardzo istotna.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...