Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Menrzuś napisał(a):
a to ssak przebrzydły :diabloti:.....człowiek tu serce na dłoni, a ona za gardło :diabloti:

:shake: ano widzisz, takie życie :shake: każdy ma swojego wampirka :evil_lol:

  • Replies 32.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Menrzuś

    13274

  • apple

    3269

  • Iv_

    2629

  • szyszka.fr

    1599

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Selket']No ja cieeee:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Iv, Ty mnie wręcz zacytowałaś:crazyeye::crazyeye: O jaaaa...... <pęka z dumy> (nie ma takiej ikony, poważne niedopatrzenie:diabloti:)




A ja mam B0 Rh+ więc nic a nic do Was nie pasuję:placz: (to ja TA Wampirzyca:diabloti:)

Kuna za dużo nassałaś. Taka skomplikowana grupa:evil_lol:. Ale patrz, są tu hipopotamy z nieznaną grupą krwi, bo się przykolegowały:cool3:. Jak najbardziej pasujesz:lol:

Posted

Bila napisał(a):
Normalnie, to w którymś momencie samo przychodzi. Ja to sobie w takich momentach powtarzam jak mantrę " mam to w d..., mam to w d..." i potem sama w to wierzę:cool3:

Ja w pewnym momencie mówię: "Mam to w du*pie i je*bie mi to" :diabloti:
Albo druga kwestia mego TZ - "I kładę na wszystko moją tęgą pałę":diabloti:
Coby to nie było, ważne, że działa i daje siłę i wiarę, że mogę, że jestem, że to moje życie.... :diabloti:

Posted

Menrzuś napisał(a):
No to mamy sposoba na podskakujących :evil_lol:.....a niech zazna miodu :diabloti:


No na miód to jestem łasa, jak mój ulubiony miś o bardzo małym rozumku:evil_lol:.
Zawsze czułam z nim takie powinowactwo duchowe:lol:

Posted

evaxon napisał(a):
hyhyhyhy aaa czyli branie na litosc :evil_lol:

No oczywiście - przecież na zawołanie nie będziesz się strzelać. Zraniona łania lub biedna Lelyja i sprawa na jakiś czas załatwiona :evil_lol:

Posted

Menrzuś napisał(a):
No nie wierzę, że nie znasz takiej minki :crazyeye: - szary puder, bużka w ciup, oczka rozbiegane, strach na twarzy.....i załatwione :evil_lol:

hyhyhyhy aaa czyli branie na litosc :evil_lol:

Posted

shirrrapeira napisał(a):
No nie nastepna, a myslalam, ze fajna kobitka czy ja mam sie przejmowac?


Daj sobie luzu dziewczyno i nie przejmuj się tym co piszą inni, a szczególnie jak krytukują.
Każdy jest inny i ma inną historię życia.
Dlaczego zwarasz uwagę tylko na ludzi co piszą krytykując?
może popatrz też i na innych.

Posted

[quote name='Selket']No ja cieeee:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Iv, Ty mnie wręcz zacytowałaś:crazyeye::crazyeye: O jaaaa...... <pęka z dumy> (nie ma takiej ikony, poważne niedopatrzenie:diabloti:)




A ja mam B0 Rh+ więc nic a nic do Was nie pasuję:placz: (to ja TA Wampirzyca:diabloti:)
Tym plusem absolutnie pasujesz - konfliktu nie ma:multi:

Posted

Iv_ napisał(a):
Daj sobie luzu dziewczyno i nie przejmuj się tym co piszą inni, a szczególnie jak krytukują.
Każdy jest inny i ma inną historię życia.
Dlaczego zwarasz uwagę tylko na ludzi co piszą krytykując?
może popatrz też i na innych.


Dokładnie, wywal ten watek z subskrypcji

Posted

Bila napisał(a):
Kuna za dużo nassałaś. Taka skomplikowana grupa:evil_lol:. Ale patrz, są tu hipopotamy z nieznaną grupą krwi, bo się przykolegowały:cool3:. Jak najbardziej pasujesz:lol:

Ja tak ssałam raz z jednego raz z drugiego :grins: :grins:
A wiesz hipcie to nie wiem jak stoją z grupami, ale możemy pogadać o krowach, koniach i psach, kurach :grins:


Aaaaa....dziś pod mikroskopem oglądaliśmy elementy komórkowe krwi, no i trzeba było znaleźć wszystkie. Tak patrzę i patrzę i znalazłam taką wielką bubę na preparacie. No to dumna z wypiętymi cyckami i wyszczerzem na ryju myślę: "Nosz normalnie megakariocyt. Ach, jaki piękny. I nikt inny nie ma. Będą do mnie przychodzić oglądać. Nosz geniusz ze mnie" I taka sobie dumna wzywam panią doktor coby potwierdziła me znalezisko. Pani się pyta: "A co Pani znalazła?". Na co ja z dumą i blaskiem słonecznym bijącym z de: "A takie ładne wielkie coś". Na co pani doktor patrząc w mikroskop: "To wielkie coś to jest brud i błąd preparatu":-(:placz::diabloti: Cóż.... Blask przygasł, wytrzeszcz minął, a ja namalowałam w zeszyciku ten piękny preparat z mikroskopuu koleżanki obok....

Posted

No nie umiem sie nie przejmowac. Na szczescie za tydzien wyjezdza. Przyszlosc... Kiedys mowilam, ze dobrze by bylo jak by mnie nie bylo. Pesymizm i czarnowidztwo to moje cechy naczelne. A szukanie pracy jeszcze bardziej mnie dobija. Bo to co zle, latwiej zauwazyc. a ja jestem taki cudak, ze sie wszystkim przejmuje a moze powinnam zastosowac tumiwisizm?

Posted

Bila napisał(a):
Kuna za dużo nassałaś. Taka skomplikowana grupa:evil_lol:. Ale patrz, są tu hipopotamy z nieznaną grupą krwi, bo się przykolegowały:cool3:. Jak najbardziej pasujesz:lol:

Przykolegowałaś się? Raczej przyssałaś.....z żądzy krwi już określonej :diabloti:

Boszsz....dobrze, że to nie pełnia, bo już bym się bał :shocked!:

Posted

Menrzuś napisał(a):
Przykolegowałaś się? Raczej przyssałaś.....z żądzy krwi już określonej :diabloti:

Boszsz....dobrze, że to nie pełnia, bo już bym się bał :shocked!:


Profesor zoolog-hematolog pietra ma:multi::evil_lol:

Posted

shirrrapeira napisał(a):
No nie umiem sie nie przejmowac. Na szczescie za tydzien wyjezdza. Przyszlosc... Kiedys mowilam, ze dobrze by bylo jak by mnie nie bylo. Pesymizm i czarnowidztwo to moje cechy naczelne. A szukanie pracy jeszcze bardziej mnie dobija. Bo to co zle, latwiej zauwazyc. a ja jestem taki cudak, ze sie wszystkim przejmuje a moze powinnam zastosowac tumiwisizm?


Taaaaa "dobrze by było gdyby mnie nie było"ale nie o to chodzi, żeby w życiu iść na łatwiznę.
Życie to ciągła walka, a przede wszystkim walka samej ze sobą. Pokonywanie własnych słabości, strachów, niepewności, zakompleksień. Uwierz mi, każdy je ma, te swoje widma, które go straszą i deprymują. Walcz dziewczyno, walcz. Nikt nie przeżyje życia za Ciebie. Ty to masz zrobić i to jak najlepiej.
Tumiwisizm? raczej nie, bo to też skrajność. Skrajności są niebezpieczne, szukaj raczej czegoś pośredniego.

Posted

Bila napisał(a):
No na miód to jestem łasa, jak mój ulubiony miś o bardzo małym rozumku:evil_lol:.
Zawsze czułam z nim takie powinowactwo duchowe:lol:

To czemu nie licytowałaś Iv_owych dzieł?

Posted

Selket napisał(a):

Aaaaa....dziś pod mikroskopem oglądaliśmy elementy komórkowe krwi, no i trzeba było znaleźć wszystkie. Tak patrzę i patrzę i znalazłam taką wielką bubę na preparacie. No to dumna z wypiętymi cyckami i wyszczerzem na ryju myślę: "Nosz normalnie megakariocyt. Ach, jaki piękny. I nikt inny nie ma. Będą do mnie przychodzić oglądać. Nosz geniusz ze mnie" I taka sobie dumna wzywam panią doktor coby potwierdziła me znalezisko. Pani się pyta: "A co Pani znalazła?". Na co ja z dumą i blaskiem słonecznym bijącym z de: "A takie ładne wielkie coś". Na co pani doktor patrząc w mikroskop: "To wielkie coś to jest brud i błąd preparatu":-(:placz::diabloti: Cóż.... Blask przygasł, wytrzeszcz minął, a ja namalowałam w zeszyciku ten piękny preparat z mikroskopuu koleżanki obok....


Tak, te chwile, kiedy człowiek ma się za przyszłego noblistę lub inną np. seks-bombę nie są mi obce:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:, straszny jest tylko ten the end:evil_lol:, ale chwila przed finałem jest boska, bardzo poprawia samopoczucie:cool3:. fakt, że na chwilę, ale zawsze coś:evil_lol:

Posted

Selket napisał(a):
Ja tak ssałam raz z jednego raz z drugiego :grins: :grins:
A wiesz hipcie to nie wiem jak stoją z grupami, ale możemy pogadać o krowach, koniach i psach, kurach :grins:


Aaaaa....dziś pod mikroskopem oglądaliśmy elementy komórkowe krwi, no i trzeba było znaleźć wszystkie. Tak patrzę i patrzę i znalazłam taką wielką bubę na preparacie. No to dumna z wypiętymi cyckami i wyszczerzem na ryju myślę: "Nosz normalnie megakariocyt. Ach, jaki piękny. I nikt inny nie ma. Będą do mnie przychodzić oglądać. Nosz geniusz ze mnie" I taka sobie dumna wzywam panią doktor coby potwierdziła me znalezisko. Pani się pyta: "A co Pani znalazła?". Na co ja z dumą i blaskiem słonecznym bijącym z de: "A takie ładne wielkie coś". Na co pani doktor patrząc w mikroskop: "To wielkie coś to jest brud i błąd preparatu":-(:placz::diabloti: Cóż.... Blask przygasł, wytrzeszcz minął, a ja namalowałam w zeszyciku ten piękny preparat z mikroskopuu koleżanki obok....


Buahahahha hahahahahaha nie mogę, rozbawiłaś mnie do łez :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

a już myślałam, że.............Geniusz się narodził :multi: :evil_lol: :diabloti:

Posted

Bila napisał(a):
Bo już nie mam gdzie wieszać gadżetów z bazarku:shake::placz:


gadżetów? :roll: tak mówić o pracach artysty :roll:
nooooo wiesz :roll:

Posted

Iv_ napisał(a):
gadżetów? :roll: tak mówić o pracach artysty :roll:
nooooo wiesz :roll:



Kuna, no i znowu okazałam się nietaktowna:angryy::roll::mad:. No jak fioletowy hipopotam w składzie porcelany:evil_lol:

Posted

shirrrapeira napisał(a):
No nie umiem sie nie przejmowac. Na szczescie za tydzien wyjezdza. Przyszlosc... Kiedys mowilam, ze dobrze by bylo jak by mnie nie bylo. Pesymizm i czarnowidztwo to moje cechy naczelne. A szukanie pracy jeszcze bardziej mnie dobija. Bo to co zle, latwiej zauwazyc. a ja jestem taki cudak, ze sie wszystkim przejmuje a moze powinnam zastosowac tumiwisizm?

Shira, nie możesz brać na siebie spraw, słów i problemów innych ludzi. Gdzieś przeczytałam coś takiego: cokolwiek ktokolwiek mówi o mnie lub do mnie, nie mówi tego z mego powodu. To co ja myślę o sobie jest najważniejsze, bo to ja kształtuję swoją osobowaść, swoje życie. Nie inni. Jeśli np Kasia będzie miala dobry humor pochwali mnie za to co zrobiłam, ale jeśli będzie miała zły,to dostanę ochrzan za tą samą czynność. Czy to znaczy, że robiłam źle? Nie, to znaczy, że reakcje innych ludzi są podyktowane działaniem środwiska i własnymi problemami. One mnie nie dotyczą. Bo ja robię coś dla siebie. I jeśli uważam,że to co robię jest dobre, to nieważne co mówią inni, ponieważ ich to nie dotyczy. Jaki z tego wniosek? Że Ty masz się czuć dobrze z tym co robisz, a opinie innych są podyktowane ich własnymi celami. Nie bierz ich do siebie.

Posted

Selket napisał(a):
Ja tak ssałam raz z jednego raz z drugiego :grins: :grins:
A wiesz hipcie to nie wiem jak stoją z grupami, ale możemy pogadać o krowach, koniach i psach, kurach :grins:


Aaaaa....dziś pod mikroskopem oglądaliśmy elementy komórkowe krwi, no i trzeba było znaleźć wszystkie. Tak patrzę i patrzę i znalazłam taką wielką bubę na preparacie. No to dumna z wypiętymi cyckami i wyszczerzem na ryju myślę: "Nosz normalnie megakariocyt. Ach, jaki piękny. I nikt inny nie ma. Będą do mnie przychodzić oglądać. Nosz geniusz ze mnie" I taka sobie dumna wzywam panią doktor coby potwierdziła me znalezisko. Pani się pyta: "A co Pani znalazła?". Na co ja z dumą i blaskiem słonecznym bijącym z de: "A takie ładne wielkie coś". Na co pani doktor patrząc w mikroskop: "To wielkie coś to jest brud i błąd preparatu":-(:placz::diabloti: Cóż.... Blask przygasł, wytrzeszcz minął, a ja namalowałam w zeszyciku ten piękny preparat z mikroskopuu koleżanki obok....

:diabloti::diabloti::diabloti:...... :glaszcze:






:roflt::roflt:

Posted

Bila napisał(a):
Kuna, no i znowu okazałam się nietaktowna:angryy::roll::mad:. No jak fioletowy hipopotam w składzie porcelany:evil_lol:


nie przejmuj się, żartowałam :multi: ze mnie artysta jak z koziej de......trąba :cool3:, więc nic sie nie dzieje :shake: ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...