Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Menrzuś napisał(a):
Boszsz....co za czasy :shake:.....nawet takie cuda nie przechodzą :shake:

no i widzisz znowu mam doła twórczego :roll: koniec z malowaniem :placz: :shake:
takie czasy :roll:

  • Replies 32.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Menrzuś

    13274

  • apple

    3269

  • Iv_

    2629

  • szyszka.fr

    1599

Top Posters In This Topic

Posted

Menrzuś napisał(a):
Boszsz....co za czasy :shake:.....nawet takie cuda nie przechodzą :shake:


Kanał kanalny.Najlepsze były konsultacje, niby teoretyczne wybieranie mebli:evil_lol:.
Poleźliśmy, przedstawili nam, co będzie i zapytali się, czy nam się podoba? Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie zapytała, czy jeśli się nie podoba, to można prosić o inne? Oczywiście okazało się, że nie:diabloti:. To się tak właśnie skonsultowałam:roll::evil_lol:

Posted

[quote name='Alicja']niewiasty strzygi i wampiry :grins: zyczę dobrej nocki :hand:

Dobrej :multi: i......spokojnych snów po tej lekturze tutaj ;) :evil_lol: ;)

Posted

[quote name='Alicja']niewiasty strzygi i wampiry :grins: zyczę dobrej nocki :hand:


Papaty Alu:loveu:, tylko Ozzulca nie przygnieć, jak się będziesz usiłowała przekimnąć na łóżeczku:lol:

Posted

Bila napisał(a):
Kanał kanalny.Najlepsze były konsultacje, niby teoretyczne wybieranie mebli:evil_lol:.
Poleźliśmy, przedstawili nam, co będzie i zapytali się, czy nam się podoba? Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie zapytała, czy jeśli się nie podoba, to można prosić o inne? Oczywiście okazało się, że nie:diabloti:. To się tak właśnie skonsultowałam:roll::evil_lol:


i to się nazywa mieć wybory :roll: raczej narzucone wybory :evil_lol:

Posted

Menrzuś napisał(a):
jakżesz mi miło zadowolić Ciebie :evil_lol:

zapomniałeś dodać..."jakkolwiek to zabrzmiało" :diabloti:

Posted

Menrzuś napisał(a):
Ja go widzę....pewnie coś dogo znowu kombinuje

ja też widze :multi:
a jest po prostu zarąbiaszczy, Argon wyszedł cudniaście z tą paszczęką :loveu:

Posted

Bila napisał(a):
Kanał kanalny.Najlepsze były konsultacje, niby teoretyczne wybieranie mebli:evil_lol:.
Poleźliśmy, przedstawili nam, co będzie i zapytali się, czy nam się podoba? Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie zapytała, czy jeśli się nie podoba, to można prosić o inne? Oczywiście okazało się, że nie:diabloti:. To się tak właśnie skonsultowałam:roll::evil_lol:

No ale odbyło się "nic o nas bez nas"

Posted

Bila napisał(a):
To ja też lecę pochrapać. Kolorowych:loveu::loveu::loveu:

:cool1: śpij i śnij paaaaaaaa :multi: :loveu:

Posted

Iv_ napisał(a):
ja też widze :multi:
a jest po prostu zarąbiaszczy, Argon wyszedł cudniaście z tą paszczęką :loveu:

Ktoś by pomyslał, że to straszna bestia.....a to taaaaaki słodziak :loveu:

Posted

Menrzuś napisał(a):
Ja też śmigam - rano mam cos do załatwienia :multi::loveu:



No to idź :razz: spokojnej nocki i kolorowych snów ;) :loveu:

Posted

Menrzuś napisał(a):
Dzięki dziewczyny, że byłyście tu dzisiaj, a Shirrra - będzie dobrze :loveu:

Dobrej nocki Wam wszystkim :multi::loveu:


dziewczyny jak codzień tu były i są, to zew krwi :cool3: ;)

Pewnie, że będzie dobrze, innej opcji nie bierzemy pod uwagę :multi:
Shirra, słyszysz? będzie OK :loveu:



Dobrej dobrej życzą Ci wszystkie :multi: :loveu: :p

Posted

Iv_ napisał(a):
dziewczyny jak codzień tu były i są, to zew krwi :cool3: ;)

Pewnie, że będzie dobrze, innej opcji nie bierzemy pod uwagę :multi:
Shirra, słyszysz? będzie OK :loveu:



Dobrej dobrej życzą Ci wszystkie :multi: :loveu: :p


:loveu::loveu:....paaaaaaaaaa

Posted

Mam pewien bodziec naazywa sie moje mieszkanie, moze byc nawet na koncu swiata, to kiedys powiedzmy za kilka lat. A na razie znalezc prace, jakakolwiek i kupic sobie drzwi takie zamykane na klucz z klamka... I zyc swoimi zyciem, nie ogladac sie na innych. Duzo mi dala kiedys rozmowa z moim przyjacielem, ktory powiedzial, ze zyjesz dla siebie a nie dla innych i masz zyc tak, aby Tobie bylo dobrze, ze nie musisz nikomu, niczego udowadaniac, ze Twoje zycie zalezy tylko od Ciebie i to jak Je przezyjesz zalezy tylko i wylacznie od Ciebie, a nie od Twoich rodzicow, moga Cie oni albo wspierac, albo nie robic nic, na pewno nie powinni Cie krytykowac. Kiedys nie mieszkalam z nimi tez sie klocilismy jak tylko sie widzielismy, moj ojciec dziala na mnie jak plachta na byka. Do tego jest alkoholikiem, pije po kilka, kilkanascie piw dziennie, pali jak smok, do tego studia sknczyl, tylko dlatego,ze mama Mu pomogla inaczej by go wyrzucili a do tego pracy magisterskiej nie napisal, bo mama Mu nie napisala. A moj przyjaciel powiedzial jeszcze jedna madra rzecz, nie przejmuj sie innymi, kazdy ma wady i zalety i na pewno nikt nie jest idealny, bo idealow nie ma. A trzeba nauczyc sie akceptowac siebie, takim jakim sie jest, nie kazdy jest przebojowy, pewny siebie i nie kazdy umie sie pchac z lokciami przed siebie, ale kazdy ma w sobie cos, zas co warto Go lubic i szanowac. Nie kazdemu w zyciu sie udaje od razu znalezc prace, czesto sie szuka miesiacami, ale trzeba wierzyc w siebie i w to, ze akurat nam sie uda, ze to bedzie nasz czas. Trzeba zauwazac swoje male sukcesy, to ze cos sie udalo, a nie to, co sie nam nie udalo. A jesli sie nie udalo,upadasz i podnosisz sie znowu, nie mozna sie zalamywac niepowodzeniami, krytyka, zycie jest zbyt krotkie na to by sie przejmowac, co kto o Tobie mysli i jakie ma zdanie, bo to Ty bedziesz zyc, a nie kto inny... Trzeba uwierzyc w siebie i zaakceptowac i polubic siebie wtedy sie ma wszystko, bo jesli ktos nie wierzy w siebie, to mozna po nim jezdzic, bo on i tak wie, ze jest beznadziejny, a jak ktos zna swoja wartosc to wtedy takie gadanie ludzi czy to bliskich czy to obcych splywa po nas jak po kaczce... Teraz slowa jego trzeba przekluc w czyn. Pojde do pracy nawet w supermarkecie jak bedzie trzeba, a w pozniejszym czasie bede szukac czegos lepszego... Mnie sie w zyciu do tej pory troche wszystko opoznilo, ale teraz bedzie lepiej musze w to tylko uwierzyc, ze dam sobie rade, bo dam... A nie chce sie stac takim wrednym, plujacym jadem alkoholikiem... Od dzis sie zmieniam i wprowadzam tzw tumiwisizm, bo naprawde moj ojciec bez mamy by zginal i wiecie co jestem drugim magistrem w rodzinie, ale moze tez zmienie nazwisko. Moge przeciez przyjac nazwisko panienskie mojej matki. Nie bedzie tak ladne jak moje obecne, ale bede mogla zaczac zycie od nowa, na wlasny rachunek, bez pietna nazwiska,jak myslicie, menrzus?? A do tego mowia, ze jak nie bedziesz sie sam cenil to nikt nie bedzie Cie cenil, wiec cenie sie, skonczylam studia sama bez pomocy, znajde prace tez sama i tez bez pomocy... Juz mi sie kilka razy udalo znalezc prace, wiec teraz tez sie uda, musi. Jak mowil moj inny kolega zyj po swojemu a innych miej w "d*****". Musisz nauczyc sie zyc, jeszcze wiele razy sie potkniesz, ale wstaniesz i wezmiesz sie w garsc. Dotkniesz dna, ale potem odbijesz sie i siegniesz gor, mozesz byc kim zechcesz, ale wiedz jaka droga zmierzasz, a drugie to cytat z filmu
" bo zyjac w strachu, zyjesz polowicznie" Wiec zacznij zyc pelnia zycia. A do tego sama mama mowi, ze to beznadziejny ojciec, moze i maz dobry, ale ojciec fatalny... A moze sciagnac chlopaka, wyslac Go do pracy i siebie i znalezc mieszkanie?? Najpierw do wynajecia. Moze...? Co moze byc impulsem by zaczac zyc, a nie uwazac sie za ofiare losu i ze nic sie nie uda, jak sie tak mysli to sie naprawde nie udaje, wiec moze trzeba zaczac myslec, ze sie uda... ;) Co Wy na to...? Jeszcze kiedys napisze, ze jest mi dobrze... A od dzis zyje dla siebie, tak jak ja chce. A jego o pomoc nie prosilam, nie prosze i prosic nie bede... nigdy. Mam nadzieje, ze kiedys sam bedzie potrzebowal pomocy... a wtedy wiecie co zrobie...? Oj te ceche charakteru tez powinnam zmienic, ale jak ktos jest dla mnie mily ja tez potrafie, jak nie to i ja sie odegram w takim momencie jak bedzie trzeba... A ze jestem bardzo pamietliwa i wredna... to nie nalezy ze mna zadzierac, bo mozna sie przejechac i przeliczyc... No coz to sie nazywa toksycznosc, tak mowila moja pani psycholog do jakiej chodzilam... Moze powinnam znowu zaczac, jeszcze inni nazywaja to przemoca psychiczna, a taka moze rujnowac psychike, moja mama jest silna, bo od dziecinstwa miala wpajane, ze jest madra, zdolna i wszystko potrafi a ja nie i to sie na mnie odbija, ale czy nie jest za pozno by to zmienic, wiele lat tyrady psychicznej... Poza tym musze sie isc porzadnie sie przebadac, oczy, uszy, narzady rodne, krew, mocz, a przede wszystkim naprawic swoja skrzywiona psychike. Zaczynamy od dzis...

Posted

[quote name='Menrzuś']To aż tak jesteśmy niebezpieczni, że od samego myślenia można wpaść? :crazyeye:........:evil_lol:

:glaszcze:
Buhahahahahahaha a no jak widać.....jesteś ojcem....mojej tęsknoty:evil_lol:


Witam Was!!!:multi::multi::multi:

Przepraszam ale nie nadrabiałam wszystkiego bo tak napeplaliście że by mi czasu brakło:cool1:

shirrrapeira- poczytałam troszkę.........nic się nie przejmuj jakimiś błaznami którzy pewnie wszystko maja "załatwione" przez rodziców i teraz cwaniakują...........ale wszystko do czasu:p

Nie łam się....uwierz w siebie i realizuj swoje plany..... ktoś może powiedzieć, że powoli- co z tego ważne że systematycznie;).......a wtedy na pewno sie uda;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...