taxelina Posted September 7, 2008 Posted September 7, 2008 a podczas drogi przez szwecje? ale znow nie po drodze :( Quote
shirrrapeira Posted September 7, 2008 Posted September 7, 2008 Bardzo sie ciesze, ze wam sie szczesci. Zycze Wam z calego serducho abyscie zawsze otaczali sie taka miloscia, jak widac na waszych zdjecia. Trzymajcie sie cieplutko. Quote
taxelina Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 Wlasnie do mnie dzownil Grzes -rodzinka juz na promie!!! Quote
Aga76 Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 deer_1987 napisał(a):Wlasnie do mnie dzownil Grzes -rodzinka juz na promie!!! :loveu: pozdrawiamy podróżników Quote
beam6 Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 A ja sobie czytam cichutko, i wcale się nie obrażam, i domku do kociczek szukam o.......! Quote
karusiap Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 :razz:czy podroznicy juz dotarli?? Quote
Aga76 Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 Gdzie jesteście? Już w Sosnowcu? Straciłam rachubę czasu :roll: Quote
Peter Beny Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 Pewnie jeszcze w drodze :razz: Acha jutro wam nie daruję i was nawiedzę :mad: Chyba że czasu braknie , ale mam nadzieje że się uda :evil_lol: Po południu jestem w Sosnowcu ;) Quote
Justysia i Grześ Posted September 11, 2008 Posted September 11, 2008 Witamy Wszystkich :loveu: Tak jesteśmy już w Polsce. Dojechaliśmy troszkę po północy i już nie mieliśmy sił aby się odezwać. A dzisiaj niestety dogomania nie dała nic nam napisać :angryy: Szwecję przejechaliśmy spokojnie, troszkę czasu zajął nam Stockholm ale i tak dotarliśmy spokojnie na czas :cool3: Na promie na szczęście nie bujało zbyt mocno. Psy postanowiły że się tylko wysikają w ostateczności Ronek skłonił się do tego aż jeden raz :roll: Szarek ze względu na wiek więcej razy, chyba z 3 na 18 godzin płynięcia. Koty z możliwości płynięcia były zadowolone bo wreszcie skorzystały z kuwety. Tu wyjaśnienie nasze koty stwierdziły że w samochodzie się nie korzysta z kuwety, tak więc na promie załatwiały sie do woli a później przez całą Polskę nie złamały swoich zasad, mimo usilnych próśb naszych. Tak dla podsumowania podróż do Łodzi przypomniał nam dobitnie jak to się jeździ w naszym kraju : można to przeczytać w następujący sposób, dziury, koleiny, dziury, koleiny, remonty, objazdy i idioci i mordercy na tych drogach jednym słowem nic przyjemnego i nic z czego można być dumnym. Natomiast z Łodzi do Sosnowca jechało się już znacznie lepiej i ten odcinek drogi pokonaliśmy w niespełna 4 godzinki :multi: To może na tyle w tej chwili informacji ;) Quote
Aga76 Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 Justysia i Grześ napisał(a):Tak dla podsumowania podróż do Łodzi przypomniał nam dobitnie jak to się jeździ w naszym kraju : można to przeczytać w następujący sposób, dziury, koleiny, dziury, koleiny, remonty, objazdy i idioci i mordercy na tych drogach jednym słowem nic przyjemnego i nic z czego można być dumnym. Ojć :evil_lol: nie ma jak w ojczyźnie ;) Pozdrawiamy gorąco :loveu: Quote
Seaside Posted September 12, 2008 Author Posted September 12, 2008 Tak dla podsumowania podróż do Łodzi przypomniał nam dobitnie jak to się jeździ w naszym kraju : można to przeczytać w następujący sposób, dziury, koleiny, dziury, koleiny, remonty, objazdy i idioci i mordercy na tych drogach jednym słowem nic przyjemnego i nic z czego można być dumnym. EEE tam .... marudzicie :eviltong::eviltong: Uściski :loveu: Quote
Justysia i Grześ Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 beam6 napisał(a):A ja sobie czytam cichutko, i wcale się nie obrażam, i domku do kociczek szukam o.......! beam cieszymy się bardzo że się nie obrażasz :multi: A za każdą pomoc w szukaniu domków dla kociczek jesteśmy bardzo a to bardzo wdzięczni bo ich sytuacja nie daje nam spokoju :shake: Quote
Justysia i Grześ Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 :kociak: :kociak: :kociak: Naprawdę czuwa coś nad nami :roll: Gdybyśmy mieli jak to nie zastanawiałabym się zapewne ani chwili nad powiększeniem stada, ale nie mamy na to żadnych szans… Ani warunków, ani pieniędzy a nawet jeśli by to było to i tak potrzebne by nam było pół roku… Miałam oczywiście okazje poznać te dwie ślicznotki i zakochać się po uszy :loveu: Zrobiłam im też parę zdjęć (powrócił nadworny fotograf :lol:) żebyście mogli sami zobaczyć i popodziwiać. Kociczki są przepiękne, przeurocze, przewspaniałe :loveu: :loveu: :loveu: Naprawdę marzenie – heh… Nie da się nie zakochać, no zwyczajnie się nie da. Zdjęcia starałam się zrobić jak najlepszej jakości aczkolwiek było troszeczkę pochmurno a śliczności są czarne i troszkę się ruszały, więc dość często wychodziły zamazane… Tak czy siak podziwiajcie : A kuku :D I co z tego, że otwarte - tutaj będę leżała... Tutaj wywalamy się kołami do góry żeby pokazać zainteresowanym ogrom jasności na mym ciele - widzicie tę małą rozjaśnioną plamkę na dole brzuszka :) Zwróćcie też uwagę na moje pazurki - nie widzicie ich ? No właśnie, mnie naprawdę nie przeszkadza dotyk człowieka, ufam ludziom i wierzę, że chcą dla mnie dobrze nawet gdy wywracają mnie na plecy :fadein: Dwie czarne księżniczki... Jak to na radosnego dzieciaka przystało robię psikusy... Poczekałam ślicznie leżąc aż kobieta nastawi sobie ostrość itp i kiedy już miała robić zdjęcie zabrałam się za wygibasy z listkiem :lol: Prawda, że jestem śliczna i zwinna ? Co łatwo zauważyć małe mają śliczne bursztynowe (na moja oko to właśnie bursztyn ;) ) oczęta i przepiękną lśniącą sierść – biorąc pod uwagę warunki w których się znajdują, czyli stary, niezbyt czysty garaż a nie czyściutki domek, to ich sierść robi naprawdę piorunujące wrażenie :crazyeye: Quote
Aga76 Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Przepiękne dwie czarne księżniczki szukają domków... Quote
egradska Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Wpadlam na chwilę z pozdrowieniami, a tu taka niespodzianka, Szarusiowa Rodzinka na wyciągniecie ręki;) Rozumiem, że w komplecie wpadliście na mini-urlop od Szwecji:cool3: Quote
czar_na Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 jaaaa cieeee nie było mnie trochę w domu a tu takie wieści !! :multi: Zakochałam się w tych czarnoksiężniczkach buuu :placz: Quote
Seaside Posted September 15, 2008 Author Posted September 15, 2008 Cudowne!!!!!!!!!!!! Zakochałam się :loveu::loveu::loveu: Quote
Justysia i Grześ Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Aga zgadza się kociczki bardzo pilnie szukają domku/ków. Nie mamy zielonego pojęcia gdzie ich szukać :shake: Niestety sytuacja jest o tyle paląca, że kociczki tak naprawdę powinny trafić do swoich ludzi w przeciągu tygodnia. Pomijając fakt, że już wystarczająco długo czekają oraz fakt, że zapewne domki bardzo chciałyby się nacieszyć jeszcze tymi dzieciaczkami zanim się zestarzeją ;) - tutaj chodzi o coś poważniejszego :-( Tak jak pisaliśmy zajmuje się nimi mama a mamę chcemy porwać na troszkę z nami do Szwecji. Jej pobyt pomógłby nam poradzić sobie z przeprowadzką do nowego mieszkanka, (mamy jeszcze naprawdę sporo roboty) no i oczywiście nie muszę chyba wspominać o tym, że zależy mi na tym po tak długiej nieobecności w kraju... Rany, to naprawdę jest ciężka sytuacja - jeśli mama wyjedzie to nie za bardzo miałby kto się nimi zajmować, nie chcemy tego przecież a nie mamy pojęcia jak znaleźć dom tym ślicznotkom :placz: Quote
Justysia i Grześ Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 egradska my na prawdę lubimy robić miłe niespodzianki :evil_lol: Zgadza się wpadliśmy wszyscy na mini urlopik i jesteśmy na wyciągnięcie ręki jeszcze troszkę czasu. Dzisiaj nasza cała ferajna była szczepiona przeciw wściekliźnie i troszkę badana, przed powrotem czeka ich jeszcze odrobaczenie i będą mogły spokojnie wracać z nami do domku ;) hmmm, no a nas jeszcze czeka wizyta u powiatowego inspektora weterynarji, heh :roll: Żyjemy znowu w ciągłym biegu, to naprawdę bardzo niewiele czasu na zrobienie tego wszystkiego co byśmy chcieli tym bardziej, że musimy zrobić najpierw to co musimy... Niestety nie wystarczy czasu na większość :shake: Quote
Justysia i Grześ Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 czar_na napisał(a):Zakochałam się w tych czarnoksiężniczkach buuu Nie to żebyśmy coś sugerowali albo coś, ale nasze kociczki pasowały by idealnie do Twojego psiska :evil_lol: Seaside napisał(a):Cudowne!!!!!!!!!!!! Zakochałam się :loveu::loveu::loveu: Tak naprawdę dziewczyny to te zdjęcia nie oddają ich uroku. To czarne baby są w końcu a jak wiadomo czarnym stworom dosyć ciężko się robi dobre zdjęcia :mad: Poważnie mówiąc to one są urocze i myślę, że po zobaczeniu ich zakochałybyście się naprawdę na amen, ja nie potrafię ich nie kochać i jestem praktycznie stuprocentowo pewna, że gdybyśmy mogli to stadko już byłoby większe... To marzenie - piękne, czarne, cudne oczęta, ... - rany, naprawdę marzenie :roll: Quote
Justysia i Grześ Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 My tak tylko na chwilkę :cool3: Piszemy o przeprowadzce itp. a jakoś do tej pory nie pokazaliśmy żadnego zdjęcia, czas troszkę to nadrobić :eviltong: Tak, więc nasze 2 futra jako pierwsze przesyłają pozdrowienia z przyszłego salonu ;) Quote
Justysia i Grześ Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 Ciocie, Wujkowie... jesteście tu ? Zostaliśmy sami na wątku, ale nie poddajemy się. Spójrzcie proszę w te wielkie, piękne oczęta niepewne swojej przyszłości... One potrzebują człowieka :-( Mamy tylko kilka dni na znalezienie im cudownych domków/cudownego domku... Mamy tylko kilka dni na zrobienie czegokolwiek... na danie im szansy na dobre, bezpieczne życie. Quote
Justysia i Grześ Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 Kocham Polskę, ale chyba nikt mnie przez dłuższy czas nie zmusi do przyjazdu tutaj :placz: :placz: :placz: Nie mamy zielonego pojęcia co zrobić, nie mamy pojęcia gdzie szukać pomocy :placz: :placz: :placz: Jakąś godzinę temu znaleźliśmy pod domem maleńkiego czarnego kociaka, (na moje oko to chłopczyk i ma pewnie góra 2 miesiące)... Na 99% ktoś znalazł rozwiązanie swojego pomysłu i podrzucił go nam :placz::placz: :placz: Maluch najwyraźniej miał dom, lgnie do ludzi, na pewno nie jest dzikim kotem. Bez zastanowienia wdrapuje się na rączki i doskonale zdaje sobie sprawę z tego do czego służą drzwi... Gdy drzwi zamknęły się za nami sprawdzał okna - znalazł jedno uchylone i wszedł zadowolony do środka :placz: :placz: :placz: Boże, pieprzone przepisy, gdyby się dało je obejść to zabralibyśmy ze sobą chociaż tego malucha - tak czy siak wciąż zostałby problem z wydaniem kociczek, ale to dwa kotki a nie trzy.......... Ale nie da się, no k.... (przepraszam) nie da się :placz: :placz: :placz: Ja już nie potrafię, zwyczajnie wymiękam... To straszne, ale mam ochotę strzelać do debili, którzy gotują tym niczemu winnym stworzeniom taki los - one wszystkie cierpią przez człowieka, nie chcę być człowiekiem - wstydzę się tego !!! Quote
taxelina Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 Ja Was odwiedzam ale nie mam jak pomoc dziewczynom a teraz jeszcze ten maluch...... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.