Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ona ma ciągle miski na wierzchu, dzisiaj zjadła bo podstawiłam jej pod sam nos, wczoraj zjadła bo nas nie było jakiś czas, martwię się o picie, pod kompem są kable, nie moge tam dać jej miski
nie chciałabym też jej przyzwyczajać że wszystko będzie miała pod nosem i że długo może się bać, myślałam że się przełamie
tu w domu nikt jej nie męczy, nie zaczepia, nie drażni, nie wiem czemu ona tyle czasu jest taka zamknięta, ale pamiętajmy że to tylko w domu, na dworze to jakby druga Tiga

  • Replies 303
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

no właśnie raczej dopiero po świętach.. :( no być może do piątku ale nie wiadomo jeszcze. Nie mam pojęcia czemu to tak długo trwa.

co do Tigi, czuje się dobrze, wczoraj zrobiła taki manewr: stała w przedpokoju z godzinkę, czekała aż ostatecznie pójdziemy spać i nagle czuję a tu hop na łóżko :) i spała ze mną pół nocy.

Posted

haha a bo byłam w szoku i się cieszyłam że się Tiga otworzyła, ale zauważ że Tiga spała pół nocy ;) a nie całą hehe
no i dziś z okazji że Tż odkurzał (czyt. zagrożenie) Tiga postanowiła schronić się za moimi plecami na łóżku jak z Piterkiem siedziałam
tu zdjęcie Tigi:

Posted

nie, nie dawałam jej ekstrasów żadnych, ale dobrze wcina co ma, już je chrupki
wyników jeszcze nie ma :( eh
a tak to dobrze, kółeczka klasycznie na spacerze, nie nadążam już za nią, w domu w jednym miejscu, ponieważ Tż jest więcej w domu to często ucieka Tiga na łóżko :)

Posted

nowotwór złośliwy :placz::placz::placz:

nie wiadomo ile zostało jej życia i jak to wszystko będzie postępować, jeżeli będzie odrastać tam gdzie jest to trzeba wycinać, jeżeli przeniesie się wgłąb zębów to nie ma dla niej ratunku

co teraz? :-(

Posted

a niech to.
Tobiś też miał raka dziąsła.Od pojawienia się guza żył 4 miesiące. Miał wycięty guz na tyle ile się dało ,ale odrósł szybko. POtem był już koszmar.Zaczął cierpieć, nie mógł jeść, wychudł i trzeba było mu pomóc. Guz był ogromny i wewnątrz i na zewnątrz, rozpadał się , cuchnął, krwawił .Nie było łatwo , bo w domu był raczkujący maluch.

Posted

Kurde, biedna malutka. Jeśli nie będzie mogła zostać u Marty, to nikt zapewne jej nie będzie chciał:(.Niektóre psy to mają "pieskie życie":(. Ledwo wyrwała się z chlewa, miała szansę by żyć w normalnym, kochającym domu. A teraz?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...