Iljova Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 Tyle to ja wiem tylko ciekawe jak mija podróż, bo chyba już wyjechała ??? Zmykam się przebrać i do pracy... Quote
Neris Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 Ruch wahadłowy z powodu przebudowy, karambol, korki itp To tak w skrócie. Karambol bez udziału Abry oczywiście. Quote
Abrakadabra Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 Neris napisał(a):Ruch wahadłowy z powodu przebudowy, karambol, korki itp To tak w skrócie. Karambol bez udziału Abry oczywiście. Jesooo... Wróciłam. Dotarłam tam gdzie miałam dotrzeć, przywiozłam to, co miałam przywieźć (nawet nadbagaż mi się trafił) :evil_lol: Ta droga kiedyś wyglądała inaczej, zupełnie inaczej - myslałam, że myknę od Janek do Tomaszowa w ciągu godzinki, a tu... "skucha" ... Wahadełka, wypadki .. (zderzyły się TRZY ciężarówki! ). Dobrze, że wzięłam palma, to po drodze zajęłam się układaniem pasjansa :) Malagos - ja też nie bardzo wiem, o czym one mówią :lol: Ale dojdę do tego, jak mi Bóg miły... Natomiast: nie bardzo rozumiem, dlaczego Neris odmawia mi możliwości zostania nimfą błotną :placz: Nadam się, naprawdę! Quote
Neris Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 Myślałam, że taka pozycja spoleczna Ci uwłacza, ale jeśli nie to spoko! Quote
Abrakadabra Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 Neris napisał(a):Myślałam, że taka pozycja spoleczna Ci uwłacza, ale jeśli nie to spoko! Ciekawe po czym hmmmm ... żeś wywnioskowała... A link do bazarku nie łaska było podać wcześniej? Quote
Iljova Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 Cieszę ślę że szczęśliwie dojechałaś może trochę więcej czasu Ci to zajęło niż myślałaś ale dotarłas do celu bez szwanku :-) Dziękuję Abra za zawiezienie psiaków :-) Neris ... 2 godz przed końcem bazarku ? Hmm... Ja już wiem nie chciałaś Abry narażać na koszty i dałaś możliwość innym ;-) Borsuczku i Nimfo błotna życzę spokojnej nocy :-) i extra snów ... ;-) Quote
sleepingbyday Posted March 8, 2012 Posted March 8, 2012 kto to wie, o czym wy gadacie, jakieś nimfy błotne, cholera wi..... Quote
Neris Posted March 8, 2012 Posted March 8, 2012 W skrócie - nazwałam jednego psa borsukiem i za karę teraz mnie tak nazywają. Jedna taka dama z zagranicy pofarbowała sobie włosy i PRZEZE mnie wyszły zielone. A Abra SAMA chciała być nimfą błotną, to ja jej nie będę bronić! A Iljova cicho siedzi, bo jeszcze nie ma przezwiska, a WIESZCZĘ, że może się do niej jakieś przylepić:eviltong: Jak chcesz, to też sobie możesz jakieś wybrać, albo dostaniesz z przydziału. Ale skoro nic nie narozrabiałaś to nie wiem czy Ci przysługuje... Quote
Iljova Posted March 8, 2012 Posted March 8, 2012 Mam, jestem Lwia Paszcza tak mnie ochrzciła Marycha 35 ;-) Quote
Abrakadabra Posted March 8, 2012 Posted March 8, 2012 Iljova napisał(a):Mam, jestem Lwia Paszcza tak mnie ochrzciła Marycha 35 ;-) A geneza Lwiej Paszczy skąd ??? Quote
malagos Posted March 8, 2012 Posted March 8, 2012 A moze wiecie o kimś, kto chce małą sunię? Jakos mi sie tego drobiazgu uzbierało, ratunku..... Quote
Iljova Posted March 8, 2012 Posted March 8, 2012 Abrakadabra napisał(a):A geneza Lwiej Paszczy skąd ??? Niewiem dlaczego Marycha tak mnie ochrzciła ale być może dlatego, że jestem z pod znaku lwa :-) Quote
sleepingbyday Posted March 9, 2012 Posted March 9, 2012 wolę z przydzialu, przynajmniej będę wiedziała, co o mnie sądzicie i na kogo się obrazić :-) Quote
Abrakadabra Posted March 9, 2012 Posted March 9, 2012 [quote name='sleepingbyday']wolę z przydzialu, przynajmniej będę wiedziała, co o mnie sądzicie i na kogo się obrazić :-) No popatrz ... nie patrzyłam na to w ten sposób :) Neris, a jak było w przypadku Borsuka? PS. Dziekuję dziewczynom, opiekujacym się Tedim i Żuczkiem z Tomaszowa Mazowieckiego za 120zł, które zasili konto Diary :loveu::loveu::loveu: Quote
Neris Posted March 9, 2012 Posted March 9, 2012 [quote name='Neris']W skrócie - nazwałam jednego psa borsukiem i za karę teraz mnie tak nazywają. Jedna taka dama z zagranicy pofarbowała sobie włosy i PRZEZE mnie wyszły zielone. A Abra SAMA chciała być nimfą błotną, to ja jej nie będę bronić! A Iljova cicho siedzi, bo jeszcze nie ma przezwiska, a WIESZCZĘ, że może się do niej jakieś przylepić:eviltong: Jak chcesz, to też sobie możesz jakieś wybrać, albo dostaniesz z przydziału. Ale skoro nic nie narozrabiałaś to nie wiem czy Ci przysługuje... [quote name='Abrakadabra']No popatrz ... nie patrzyłam na to w ten sposób :) Neris, a jak było w przypadku Borsuka? PS. Dziekuję dziewczynom, opiekujacym się Tedim i Żuczkiem z Tomaszowa Mazowieckiego za 120zł, które zasili konto Diary :loveu::loveu::loveu: O TAK jak powyżej! Quote
Abrakadabra Posted March 13, 2012 Posted March 13, 2012 Sorry :) Nie doczytałam - moja wina... Za dużo obowiązków. Nerisie - przypominam o obróżce - jak tylko dasz "cynk" - natychmiast przeleję kasę. Chyba zacznę "reklamować" buraczaną Diarę jako psa o ponadprzeciętnej inteligencji, dla którego rozpracowanie najbardziej skomplikowango zamka - to pestka.. Quote
Neris Posted March 13, 2012 Posted March 13, 2012 Ja już na nią oficjalnie mówię Buraku, a ona cieszy się niezmiernie. Wczoraj uczyliśmy Barrego siad, Diara pokazywała jak ładnie siada żeby dostać przysmak i Barunia też załapał. Czas upiec ciasteczka wątróbkowe. Quote
sleepingbyday Posted March 14, 2012 Posted March 14, 2012 ja na lisława od dawna mówię buraku. wioskowy albo cukrowy. żeby było śmiesznie zosię czasem nazywam ćwikiełką i nazywałam ja tak jeszcze przed zawitaniem lisława do nas do domu. Quote
Abrakadabra Posted March 14, 2012 Posted March 14, 2012 [quote name='sleepingbyday']ja na lisława od dawna mówię buraku. wioskowy albo cukrowy. żeby było śmiesznie zosię czasem nazywam ćwikiełką i nazywałam ja tak jeszcze przed zawitaniem lisława do nas do domu. No co Ty? W życiu nie słyszałam, żebyś tak tytułowała ani jedno, ani drugie! Zosia jako "ćwikiełka" ... całkiem, całkiem... Masz wyobraźnię :evil_lol: Moim zdaniem dla Liśka te ksywki nie pasują. Diara jest buraczana - co widać :) Ale Lisław? Piękny, niskopodłogowy RUDY pies! Neris, bardzo cenię to, że pracujesz z psami. Doskonale pamiętam jak Diara zachowywała się po postawieniu na nogi w lecznicy i jak rozpierała ją energia, którą dałaś radę okiełznać....:loveu: Laska dzięki Tobie świeci przykładem dla mniej mniej ogarniętych kolegów :) No, noooo :loveu: Quote
Neris Posted March 15, 2012 Posted March 15, 2012 Energia ją nadal rozpiera, i to jak! Dzisiaj znowu wskoczyła na dach kotłowni i sobie tam urzędowała. Ofiary-1 suszący się kapeć oraz kawałek rynny, która i tak była już do wymiany. Napchałam jej Frolica do bałwankowego konga, zajęła się nim na dobre pół godziny. Szczęśliwie zęby ma takie sobie, więc kong przeżył. Quote
Abrakadabra Posted March 15, 2012 Posted March 15, 2012 Neris napisał(a):Energia ją nadal rozpiera, i to jak! Dzisiaj znowu wskoczyła na dach kotłowni i sobie tam urzędowała. Ofiary-1 suszący się kapeć oraz kawałek rynny, która i tak była już do wymiany. Napchałam jej Frolica do bałwankowego konga, zajęła się nim na dobre pół godziny. Szczęśliwie zęby ma takie sobie, więc kong przeżył. Zęby ma "takie sobie"? Litości.. ma starte na maxa... Neris, dzięki, że dajesz radę ją ogarniać... Kocham Cię.. Quote
Neris Posted March 15, 2012 Posted March 15, 2012 Kurka, zamówiłam dla niej kiltix 48cm,to chyba będzie za małe! Quote
sleepingbyday Posted March 16, 2012 Posted March 16, 2012 Abra, ale lisław ale to wsiowy burak :-). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.