malagos Posted March 26, 2012 Posted March 26, 2012 a ja mam kota - i to Tomek go przytargał - takiej zaniedbanej biedy nigdy nie widziałam, on waży z pół kg zamiast 3-4 kg! Quote
Neris Posted March 26, 2012 Posted March 26, 2012 Ale to chyba musi być biedak chory? Diara dobrze, chociaż wczoraj przed pójściem nad rzekę dobre 3 minuty ociągała się przed "siad". Skakała, usiłowała odwrócić moją uwagę, aby tylko nie wykonać polecenia. Niestety trochę na nią krzyknęłam. Mogłaby być naprawdę niebezpieczna dla innych zwierząt, to pies którego w mieście spuścić nie będzie wolno. Zdecydowałam, że na spacerach też będzie tylko na długiej lince, zaczynają przychodzić nad rzekę działkowicze z psami a Diara niestety te psy uważa za zwierzynę łowną. Quote
sleepingbyday Posted March 26, 2012 Posted March 26, 2012 (edited) to jak mój tymczasowicz. to wszytsko jego po horyzont i jak jakis pies nie jest na liście (czytaj - lisław sie przyzwyczaił) to leci i urąga takiemu, nawet gryzie... patrzajcie: http://www.dogomania.pl/threads/225230-Szczeniak-labrador-z-rodowodem-szuka-domu Edited March 26, 2012 by sleepingbyday Quote
Neris Posted March 26, 2012 Posted March 26, 2012 Diara nie urąga, atakuje po cichu i z zamiarem eksterminacji. Ale do ludzi miodzio... Quote
Iljova Posted March 26, 2012 Posted March 26, 2012 No tak ..... jej ludzie, jej teren więc spadać inne futrzaki Quote
sleepingbyday Posted March 26, 2012 Posted March 26, 2012 ha, otóż to, to samo ma lisław, tylko że niektórzy ludzie tez mu podpadaja. ale fakt, cichych zamiarów to on nie ma, o nie, dziamgoli jak najęty. Quote
Abrakadabra Posted March 26, 2012 Posted March 26, 2012 SBD, Lisław a Diara, to dwie różne "bajki"... Neris- nie ukrywam, że po Twoim opisie nabrałam przekonania, że Diara to Najbardziej Adopcyjny Pies w tym kraju :sadCyber: Muszę (oczywiście po raz kolejny) przeredagować ogłoszenia. Umówmy się - może jest na swój sposób piękna, ale charakterek nie rokuje za dobrze... Ps. Malagos, co z tym kiciem? Quote
malagos Posted March 26, 2012 Posted March 26, 2012 Kot mieszka w łazience (tej na górze, wielkiej), wychodzi na krótkie spacery po domu, ma apetyt, kupska robi jak stary chłop, tylko jeszcze słaby i bardzo chudy........ Quote
Neris Posted March 27, 2012 Posted March 27, 2012 Zastanawiam się, czy jej nie wywalił ktoś, kto nie radził sobie z jej agresją. Ona na widok innego psa nie szczeka, nie ujada, tylko z radością zaczyna się skradać, jak tygrys, na ugiętych nogach. Lubiła tylko Didierka, teraz toleruje Pokera na tyle, żeby razem chodzić na spacer. Trochę się bawią, trochę ganiają, ale Poker jakoś mniej już to lubi, na początku było szaleństwo na każdym spacerze. Barrego też jakoś znosi, ale ciągle usiłowała go "kopulować", takie spacery są troszkę nudne, ściąganie baby z grzbietu Baruni. Quote
Iljova Posted March 27, 2012 Posted March 27, 2012 Kurcze tzn że mam współczuć facetom ??? Ciekawe co jeszcze chowa w zanadrzu ??? Quote
Abrakadabra Posted March 27, 2012 Posted March 27, 2012 Iljova napisał(a): Ciekawe co jeszcze chowa w zanadrzu ??? Iljova - nie wywołuj wilka z lasu..., ja mam dosyć niespodzianek. Quote
Iljova Posted March 27, 2012 Posted March 27, 2012 (edited) :evil_lol: ;-) Edited March 27, 2012 by Iljova Quote
Abrakadabra Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 (edited) Głowy do góry! Nie lubimy pesymizmu, prawda? Na melancholię i doła najlepsze jest pozytywne myślenie i afirmacje :) I tego się trzymajmy. Aaaaaa... i jeszcze wysiłek fizyczny :) więc idę się złachaczyć (lub złahaczyć) na siłowni .... Edited March 28, 2012 by Abrakadabra Quote
Neris Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 Burak chyba wie, że przegiął, bo jak ją dzisiaj czesałam siadała co chwilę sama. Obwąchiwała się z Barrym przez kratki kojca, merdała ogonem. Ale nie dam jej tam, odgania go od miski i kopuluje:shake: Wymienię Diarę na Lutka!:cool1: Quote
Abrakadabra Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 [quote name='Neris']Burak chyba wie, że przegiął, bo jak ją dzisiaj czesałam siadała co chwilę sama. Obwąchiwała się z Barrym przez kratki kojca, merdała ogonem. Ale nie dam jej tam, odgania go od miski i kopuluje:shake: Wymienię Diarę na Lutka!:cool1: Neris... Lutek się rozbestwia :cool3:... Oczywiście na miarę swojego maciupieńkiego rozumku (kochany staruszek...) Starym obyczajem zostawiłam zakupy w przedpokoju, wyprowadziłam psy i pobiegłam na trening.. W reklamówce były udka z kurczaka... Dzięki Bogu Amor się nie dorwał i żyje nieudławiony :razz:. Zapach zwabił Lutka i nakryłam dziadka na konsumpcji surowizny :evil_lol: Neris, czy mam rozumieć, że wymawiasz nam DT ? Quote
Neris Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 Abrakadabra napisał(a):Neris... Lutek się rozbestwia :cool3:... Oczywiście na miarę swojego maciupieńkiego rozumku (kochany staruszek...) Starym obyczajem zostawiłam zakupy w przedpokoju, wyprowadziłam psy i pobiegłam na trening.. W reklamówce były udka z kurczaka... Dzięki Bogu Amor się nie dorwał i żyje nieudławiony :razz:. Zapach zwabił Lutka i nakryłam dziadka na konsumpcji surowizny :evil_lol: Neris, czy mam rozumieć, że wymawiasz nam DT ? Jak będę wymawiać to na pewno nie dowiesz się tego z dogomanii. Ty już chyba nie chcesz mieć Amorka, jakby się dorwał do tych udek byloby po yorku... co to w ogóle za pomysł na zostawianie wszystkiego w przedpokoju? Quote
Iljova Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 Nimfo Błotna co Ty wyrabiasz ? Jak można tak zakupy zostawiać mając psiaki. Przy dzieciach i zwierzakach takich rzeczy się nie robi mam nadzieję że więcej się nie powtórzy. Quote
Neris Posted March 29, 2012 Posted March 29, 2012 Znaczy że Amor z Lutkiem myślą, że to jednak pierwszy raz? Quote
sleepingbyday Posted March 29, 2012 Posted March 29, 2012 nie - że uważaja, ze takie rzeczy się własnie robi - oni z kurczaka raczej zadowoleni są Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.