Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Aga_Mazury napisał(a):
tak tą maleńką sunię trochę postarzyłam okazuje się :oops: bo podobno jest jeszcze młodsza...czyli około 2 lat. jak przyjechała do schroniska to pchała się na kolana Ewie, uciekała z ogrodzenia i do biura na mizianko, kolanka i całowanko....teraz...cóż...coraz większa frustracja...widać, że cierpi, że czeka...jakby upominała koleżanki..."nie wydzierajcie się tak bo sobie pójdzie"...(sorry za uczłowieczanie...ale piszę moje odczucia)...



to o ej sunieczce...
i tak to ta, która jest z foksią...

dziękuję :loveu:

  • Replies 4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

wyję...jestem załamana i zrozpaczona.......

kolejna bieda...malutki staruszek bez budy w klatce na dworzu na wilgotnym materacu....śliczny malutki staruszek...mój Boshe...



łysa sunia zawieziona została do szpitala....bo już była jedną nogą za TM :shake: dziewczyny pewnie napiszą swoje przemyślenia....ja zaczynam miec doła


sunia z olbrzymiastym guzem



Posted

Aga i tak jesteś bardzo dzielna, a Twoje odczucia to normalne jest. Każdy wrażliwy człowiek reagowałby tak samo! :-( Ale to początek drogi, mocno wierzę, że przy takim zaangażowaniu doświadczonych ciotek uda sie pomóc psom z Ostródy!!!

Sunię trzeba operować...

Wklejam zdjęcia, starałam sie je rozjaśnić i wykadrować psy, żeby były lepiej widoczne...
















Aga, przyśij mi jeszcze foksie i to rude maleństwo...

Guest Elżbieta481
Posted

W przypadku suki to jest rak i to zaawansowne stadium.Mamy taki sam przypadek tu w naszej mieścinie..Tak nieśmiało zapytam-nie krzyczeć na mnie-była diagnozowana?...Znajoma psina z trudem się załatwia..
bardzo to przykry widok..
Ela

Posted

Kurcze, ale straszne bidy. Co do tej suni z guzem, to może nie jest tak źle. Trzebaby ją na pewno dobrze zdiagnozować, czy nie ma przede wszystkim jakichś przeżutów.
Moja Pigwa miała bardzo podobnego guza i to jeszcze większego, który się ciągnął za nią po ziemi :-(. Jest 9 miesięcy po operacji i nowe się nie tworzą.
Niestety tyle tych biedaków jest, że nie wiadomo, który pilniej potrzebuje pomocy :-(

Posted

[quote name='.Ania.']Kurcze, ale straszne bidy. Co do tej suni z guzem, to może nie jest tak źle. Trzebaby ją na pewno dobrze zdiagnozować, czy nie ma przede wszystkim jakichś przeżutów.
Moja Pigwa miała bardzo podobnego guza i to jeszcze większego, który się ciągnął za nią po ziemi :-(. Jest 9 miesięcy po operacji i nowe się nie tworzą.
Niestety tyle tych biedaków jest, że nie wiadomo, który pilniej potrzebuje pomocy :-(


tak, tylko nie ma pieniędzy na leczenie tych psiaków...i to jest dobijające...:shake: jak ją dzisiaj zobaczyłam to mi się słabo zrobiło ...tak wielki guz i nic z nim nie jest robione :shake:

lavinia i Maupa4 widziały jeszcze inne psiaki z guzami, z oczami które ja sama nie wiem czy są wygryzione świeżo czy taki ostry stan zapalny bo są żywo czerwone...zamiast gałki...echhhhhhhh cięzki dzisiaj był dzień...

przez to wszystko zapomniałam nawet zrobic zdjęc z wyjazdu naszej księżniczki ze schroniska...dałam tylko buziaka jej na szczęście...i tyle..

Posted

fona napisał(a):
Nie moge na to patrzeć... Tak samo jak nie moge chodzic do naszego, żyrardowskiego schroniska.



dlatego ja tam tak długo nie mogłam się tam wybrać....a teraz mam co mam

Posted

[quote name='Neris']To cudo szybko znajdzie domek. Jestem pewna.

Poprowadzę temat, tylko czy Maupa przywiezie więcej informacji o nim?




nie wiem ...powiem szczerze..rozeszłyśmy się po schronisku...każda w swoją stronę...i trudno mi powiedzieć...wiem że to sunia jest..spokojna w miarę młoda

Posted

AGA uja mnie malutki staruszek na pierwszej focie-musze mu zebrac pieniazki na cieply domek lub znalezc domek staly-czy jak otworze mu watek to wkleisz zdjecie ,bo ja nie potrafie ,w innych portalach tez go pokaze,tylko musi wrocic syn ,bo ja noga komputerowa jestem-pieska nazwalam MALUSKI

Posted

sytuacja naprawde ciezka
kurcze musi być weterynarz, zeby przynajmniej obejrzał te najgorsze przypadki
Aga, nie wyobrazam sobie, ze Ty sama bedziesz jeździć z tymi wszystkimi psami po kolei do weta:shake:

jesli chodzi o stany zapalne oczu to zazwyczaj pomaga masć z gentomycyną - lub krople
no ale znowu jest problem, bo takie krople trzeba podawać przynajmniej 3-4 razy dziennie zeby był efekt (mam suńke alergiczke, to te tematy mam dobrze rozeznane) ale kto by miał to robic...

ja krople moge załatwic -oftophenazol, mibalin itp - to są groszowe sprawy, modge kupic i przesłac - tylko jak to dawkowanie rozwiazac...


co do owczarka niemieckiego - przeswietlenie do 50 - 60 zł mogę mu sfinansować. Musimy wiedziec co mu tak naprawde jest zanim zaczniemy zastanawiać sie nad bonharenem. To swietny lek - ponoć pies, którego wynosili na załatwienie potrzeb zaczął biegać...

to tyle

ogrom pracy

A jaki w ogóle status ma to schronisko? czy to jakaś prywatna placówka stworzona z dobrego serca? bo jeśli gminna, to przecież urzad musi wyasygnować pieniadze..
przeciez wy sie tam zameczycie..

w krakowie w schronisku jest 500 psów, kilku weterynarzy i personel do pomocy a i tak nie da rady leczyc solidnie wszystkich zwierzat..
a tu:-( :shake:

Posted

Agama napisał(a):
AGA uja mnie malutki staruszek na pierwszej focie-musze mu zebrac pieniazki na cieply domek lub znalezc domek staly-czy jak otworze mu watek to wkleisz zdjecie ,bo ja nie potrafie ,w innych portalach tez go pokaze,tylko musi wrocic syn ,bo ja noga komputerowa jestem-pieska nazwalam MALUSKI



podaj mi numer postu o którego psiaka chodzi i jasne, że wkleję ...jak potem podasz link....DZIĘKUJĘ :loveu:

Posted

:lol:

Agama napisał(a):
Aga nr postu 255-tylko nie wiem ,czy sugerr nie zalozyla mu watku-tekst podobny tylko foty slabo widoczne



śmiało możesz go "brać" to inny psiak...dzisiaj przeze mnie wypatrzony...błakał się po mieście Lubawie ...przez kilka dni siedział na chodniku i na kogoś czekał....
chyba miał wypadek po był obolały jak go łapano do schronu...

dzisiaj jak z lavinią kładłysmy mu pokrowce do samochodu (które mój TZ kupił do auta na Święta ...:evil_lol: tylko to znalazłysmy w samochodach w bagażnikach po zamknięciu schronu...a psiakowi musiałyśmy coś podłożyć bo marzł okrutnie...)
to ładnie przechodził z miejsca na miejsce jak lavinia mówiła "przejdź tu"...grzeczny kochany mały psiaczek...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...