Seaside Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Ale ta Kaśka śliczna :loveu::loveu::loveu: Gosiu ona rozkwita pod Twoimi skrzydełkami :loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
t_kasiek Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 hopkamy na wieczorny spacerek !!!!!!!!! Quote
zuziaM Posted November 29, 2007 Author Posted November 29, 2007 Lubie to zdjecie . Te dwie 3 -lapkowe panienki sa tutaj takie zadowolone :lol:. Tu pierwszy raz do siebie tak blizej podeszly ( oczywiscie to juz dawno temu bylo - teraz sa dobrymi kolezankami :lol: ). Kasiulke juz jest po czym poklepac :lol:.... nie stercza wszystkie gnatki, o ktore sobie mozna bylo reke poobijac :shake:. Kasia naprawde nabrala cialka, a to mnie ogromnie cieszy :lol:. Pare dni temu nawet sama poszla do swojej budki i sobie tam lezala. Nigdy wczesniej tego nie robila, trzeba bylo ja tam zaprowadzic i zostawala tylko, kiedy kojec byl zamkniety. To dobrze wrozy na przyszlosc, bo planuje po zakonczeniu budowy ogrodzenia ( a juz zaczelismy .... troche jednak to potrwa, bo budujemy sami - a jeden bok dzialki to ponad 80 m - wiec ponad 700 sztachetek :shake: ), aby kojce byly stale otwarte i psiaki beda sobie chodzily do budek, kiedy beda chcialy i byly na zewnatrz, kiedy beda mialy na to ochote. Nie zrobilam nowych zdjec... moze dzisiaj, bo bedzie chyba slonecznie, wiec pojdziemy na krotki spacerek. Ale zrobilam troszke kociczkom. BUNI i ZUZI Quote
zuziaM Posted November 30, 2007 Author Posted November 30, 2007 t_kasiek napisał(a):a jak sie czuje Kasienka ????? No juz sie ostatnio ucieszylam ( nawet przed JolaK pochwalila Kasiule :lol: ), bo Kasia poprzedniej nocy nie zrobila w kojcu qpki. Ale niestety dzisiaj ..... znow byla ... i to znowu rzadka i w kilkunastu miejscach. U Kasi wlasnie tak jest, ze jest okres ( dluzszy na szczescie ), kiedy kupki sa ladne i gdyba nie to, ze robione 4 - 5 razy dziennie, mozna by powiedziec, ze normalne. A potem nagle 1 - 2 dni .... gorsze.... rzadkie .... Tak juz jest od dawna, kiedy je dobra karme. Ale ogolnie Kasiuni humorek dopisuje. Bo, ze apetycik, to nie musze mowic .... ?:lol: Wczoraj tak sie cieszyla, kiedy wrocilam z pracy, ze podskakiwala i lapala mnie zabkami za rekawy. Efekty tego dzisiaj sa widoczne na moim przedramieniu :lol:.... sliczny siniak po uszczypnieciu.....:lol: Kochana dziewczynka ....:cool3: Wczoraj bylo bardzo zimno i wial mrozny wiatr, wiec Kasia nie chciala spacerowac, ale udalo nam sie kilka zdjec zrobic dla kochanych cioteczek i wujaszka :lol:. A na ostatnim widac juz kawalek naszego ogrodzenia :lol:. Quote
magda z. Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 boczki rzeczywiście zaokrąglone:loveu::loveu::loveu:świetnie wygląda:) Quote
Jowita Poznań Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Kasienka to slodziak jakich malo :) Quote
szuwar Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Tak sobie obserwuje ten watek od dłuższego czasu (konkretnie od czasu roweru), ale teraz to się już powstrzymać nie mogę od komentarza... Śliczna ta Kasia rośnie. I ona ma taki strasznie grzeczny wyraz pycha. Taka pokorna jest na tych zdjęciach. Super psica. Quote
zuziaM Posted December 5, 2007 Author Posted December 5, 2007 szuwar napisał(a):Tak sobie obserwuje ten watek od dłuższego czasu (konkretnie od czasu roweru), ale teraz to się już powstrzymać nie mogę od komentarza... Śliczna ta Kasia rośnie. I ona ma taki strasznie grzeczny wyraz pycha. Taka pokorna jest na tych zdjęciach. Super psica. Z ta pokora to rzeczywiscie trafilas. Kasia musiala w przeszlosci doznac wiele bolu i widze, ze znosi go bardzo dzielnie ( a przeciez i u mnie go troche zaznala, bo i proby dopasowywania odpowiedniego jedzenia, konczace sie biegunkami - co jest nieco bolesne ..... i operacja na oczka .... i sterylizacja, ktora Kasia bardzo zle zniosla .... ). Stara sie unikac takich sytuacji, kiedy podejrzewa, ze znow moze ja cos bolec.... np. nie chce wsiadac juz do samochodu, co kojarzy wlasnie z wozeniem do weterynarza, a potem zawsze z bolem....:shake: . Jest generalnie duzym psem i moglaby to wykorzystywab broniac sie , ale nigdy tego nie zrobila. Zawsze , kiedy ja wolam do siebie podbiega z opuszczona potulnie glowka. Teraz juz sie nieco rozbisurmanila.... rozpuscilam dziewczynke :lol:, bo pamietam, ze na poczatku byla bardzo karna. Chodzila obok mojej nogi, nie wychylajac sie do przodu. Na zawolanie reagowal natychmiast, chociaz przychodzila skulona, jakby sie bala kary.....:shake:. Teraz..... zrobila sie z niej uparciucha :razz:. Czasem, zwykle gdy pada deszcz lub mocno wieje, to Kasia nie ma ochoty na spacerki i wtedy moge gardlo zedrzec wolajac ja, a ona robi w tyl zwrot i biegnie do budki :razz:. A potem musze sprzatac w kojcu :mad:. Ale i tak jest kochana :lol:. Quote
magda z. Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 :evil_lol::evil_lol::evil_lol::diabloti: Quote
Gagasia Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 Człowiek powinien brać przykład ze zwierząt. Wtedy mniej byłoby zwyrodnialców. Quote
Jola_K Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 gwiazdkowy bazarek dla Kasi ;) KLIKNIJ TUTAJ przedmioty ufundowaly worel i pixie :Rose: DZIEKUJEMY! Quote
zuziaM Posted December 14, 2007 Author Posted December 14, 2007 Jola_K napisał(a):gwiazdkowy bazarek dla Kasi ;) KLIKNIJ TUTAJ przedmioty ufundowaly worel i pixie :Rose: DZIEKUJEMY! Jolu , zlota dziewczyno . Sama masz tyle wydatkow na swoich malych kocich podopiecznych, a jeszcze myslisz o innych ..... Dziekuje i odwdziecze sie oczywiscie, jesli tylko jakos bede mogla. Poniewaz teraz jest juz troche chlodniej i mniej czasu spedzam wspolnie z moimi dziewczynami ( one same sobie doskonale radza na dworze..... ja wole cieplo domowych pieleszy :oops: ..... ), to wczoraj, kiedy postanowilam sie kawalek z panienkami przejsc..... otwieralam oczy ze zdumienia :crazyeye:. Uwierzcie, ze Kasia naprawde sporo przytyla :lol:. Zawsze byla tylko szkielecikiem obciagnietym cienka skorka ...... Szczegolnie ta chudosc uwidaczniala sie na jej tylnej czesci ciala ..... jej pupina az klula wystajacymi koscmi :shake:. A wczoraj, kiedy Kasia sobie radosnie podskakiwala obok mnie, poklepalam ja po pupie ... pieszczotliwie , oczywiscie ..... I bylam zdumiona, bo ..... jest po czym poklepac :lol: ! Po kosciskach wystajacych .... ani sladu :lol: ! Zeberka tez przykryte , no moze jeszcze nie gruba, ale warstewka mieska :lol:. Jeszcze tylko kregoslup nieco sie rysuje , ale to nic w porownaniu do tego, co bylo kiedys :lol: ! Jestem naprawde bardzo szczesliwa, ze Kasia zaczyna wygladac, jak pies .... a nie jak taka kupka nieszczescia .... wiecznie glodnego, biednego, tak skrzywdzonego przez los ..... Pomimo tego, ze Kasiula zjada swojego Royalka ( dostaje ok. 400 g dziennie ), to daje jej jeszcze i inne rzeczy w miedzyczasie. Np. wczoraj wszystkie panienki dostaly wielka szyje indycza z krupniczku. Ale im smakowalo .......:evil_lol:. A Kasia i tak robi te swoje kupki .... w nadmiarze, wiec stwierdzilam, ze nic to pozbawianie jej tych drobnych przyjemnosci podelektowania sie czyms smacznym od czasu do czasu, nie zmieni. I mysle, ze to przynosi skutek. Wszystko musi dluuuuuuugo trwac, jak powiedzial pan doktor..... Powrot Kasi do normalnosci jest mozliwy, ale .... musimy na to jeszcze sporo czasu poczekac. I poczekamy :lol: Dziekujemy wszystkim za pomoc, bo to dzieki Wam Kasia moze dobrze i sporo jesc. A oznaki tego sa juz coraz bardziej widoczne. Pozdrawiamy wszystkich serdecznie :loveu: Quote
Jola_K Posted December 15, 2007 Posted December 15, 2007 Gosiu ja mam jeszcze wiele rzeczy do wystawienia, ale tpsa zrobila mi psikus, nie mam juz neostrady i stalego dostepu do netu :( musze isc do kogos powystawiac to, ogromnie zaluje ze akurat teraz net stracilam, gdy mam kupe fajnych rzeczy, ktore mogly by sie nadawac na prezenty ;( Quote
zuziaM Posted December 17, 2007 Author Posted December 17, 2007 Kochane dziewczyny:loveu: ! Dawno nie podliczalam juz pieniazkow, ktore zostaly przyslane na karme dla Kasi :oops: ( przepraszam - cos tam w poprzednich postach wpisywalam - informowalam o poszczegolnych wplatach ). Jesli niczego nie pominelam, to z bazarkow Seaside i Magdy dla Kasi wplynelo - 180,- zl. Natomiast z bazarkow wystawionych przeze mnie - sprzedazy bizuterii przekazanej przez dorotikus - wplynelo ( po odliczeniu kosztow wysylek ) - 214,- zl. Dziekuje serdecznie, dziewczyny :lol: ! Kasiula ma straszny apetyt ( to zreszta nie zadna nowina, chyba :roll: ? ), a szczegolnie teraz wlasnie daje jej tych chrupow ( biedna .... tylko te wstretne chrupy moze wcinac :shake: )znacznie wiecej. Przyczyny sa dwie . Pierwsza ... bo jest zima i chce , zeby Kasia byla syta i pusty brzuszek nie potegowal jeszcze uczucia tej wstretnej zimowej aury ..... wiatrow, mrozow ..... A druga, to to ze Kasia juz wiecej wazy, a dawki dzienne sa uzaleznione od wagi psa. No i chyba to jednak odnosi widoczne rezultaty, bo moj maz nie wola juz Kasi inaczej , jak ....: " Grubas " :lol:. I to naprawde widac :lol::multi::lol: ! W dalszym ciagu eksperymentujemy podajac Kasi dodatkowo inne rzeczy do jedzenia ( stale do ostatniego posilku dostaje ryz z marchewka i chude mieska gotowane ). W ilosciach prawie sladowych, co prawda, ale to po prostu proby przystosowywania organizmu do przyswajania i czegos innego. W kazdym razie, mimo, ze kupki nie sa jeszcze idealne, to nie ma juz tak strasznych biegunek, jakie bywaly wczesniej. Tak wiec malymi kroczkami stale posuwamy sie naprzod. Najwazniejsze, ze wszystko sie unormowalo i utrzymuje sie na stalym poziomie i nie ma ciaglych wahan ... ze raz jest super, a za dwa dni ... katastrofa .... To juz poczytuje za wielki sukces. Czesto macam Kasi brzuszek po jedzeniu roznych potraw. Kiedys, kiedy tylko zjadla cos nieodpowiedniego, zaraz nabrzmiewaly jej jelita i mozna bylo wyczuc ich ruchy po golymi palcami. A w Kasi brzuszku grala wtedy niemal cala orkiestra, nie mowiac juz o strasznych ..... baczkach, ktore puszczala caly czas po kazdym posilku:shake:. Teraz juz tego zupelnie nie ma :lol:! Po posilkach Kasi brzuszek nabiera nieco rozmiarow, ale nie dzieje sie w nim zupelnie nic, co mogloby niepokoic. No i Kasia zaczyna tez nabierac nieco .... rozumku. Kiedys, gdy zobaczyla sarne na polu ..... nic nie bylo w stanie jej powstrzymac, zeby nie pognala za nia hen hen hen .... Teraz Kasia juz zaczyna realnie oceniac swoje szanse na dogonienie sarny ( ktore zreszta zawsze byly "0-owe" ) .... i daje po prostu za wygrana po krotkiej pogoni.... i wraca do domku :lol:. Co bylo nie do pomyslenia jeszcze nie tak dawno temu :shake:. Zreszta i te gonitwy niedlugo sie calkiem skoncza, bo mamy juz 1/4 plotu, a wiosna bedzie gotowy caly :lol:. Wtedy dziewczyny beda juz wylacznie na swoim podworku :lol:. A ja bede mogla spokojnie sie w domu czymkolwiek zajac, nie zerkajac co chwile we wszystkie okna po kolei, czy aby dziewczyny jeszcze tam siedza, czy moze juz sie wybraly na wedrowke po okolicznych polach :mad:. Pozdrawiamy cioteczki. ..... i zamawiamy worek karmy :lol:. DZIEKUJEMY :loveu: ! Quote
magda z. Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 bardzo się cieszę z poprawy u kasieńki:) Quote
Seaside Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Anna222 Posted December 24, 2007 Posted December 24, 2007 Pani Zuziu! Spokojnych i milych swiat Bozego Narodzenia oraz spelnienia wszystkich marzen dla Pani i Meza w otoczeniu Waszych zwierzaczkow! A wszystkim psom i kotom w potrzebie oprocz wlasnego domku z kochajacymi ich ludzmi- spotykania na swojej drodze tylko takich wspanialych ludzi z ogromnym sercem , jak Panstwo! Ania Quote
zuziaM Posted December 27, 2007 Author Posted December 27, 2007 Bardzo dziekujemy za piekne swiateczne zyczenia :loveu: ! I musimy sie pochwalic, czym kochana cioteczka taks uszczesliwila nasza kochana Kasiule :loveu:. Quote
magda z. Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 ślicznie wygląda w tym kubraczku:loveu:, a nie próbuje się go pozbyć:cool3: Quote
Seaside Posted December 28, 2007 Posted December 28, 2007 Jak z Gwiezdnych Wojen :evil_lol: Śliczne zwiarzaki :loveu::loveu::loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.