Seaside Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 Ty się kochana kuzynko tak tu nie mądruj ;) Murka od 2 miesięcy odstawia takie akcje widząc Igora, że mi kapcie z nóg spadają. Nie wiedziałam, że moja wiekowa skąd inąd kocica umie warczeć :crazyeye: A ten głupol jak tylko ją widzi zaraz chce się bawić :lol: Owszem jest mała poprawa, przestała go lać po pysku... no chyba, że już wyjątkowo blisko podejdzie :diabloti: Tylko Sarunia ma do niego cierpliwość. Biedna psica schorowana, ledwo chodzi i jakoś totalnie nie przeszkadza jej czarny diabeł wiszący na jej ogonie :loveu: Potrafi nie puszczać tak kilka metrów i gdyby nie to że jest czarny widać by było jak się ufajdał :evil_lol: Acha - zdecydowanie ma coś z Twojego Drakula - KOCHA WODĘ!!! Tapla się we wszystkim co mokre :lol: A co do Zuzki.... urosło Ci Zuziu dieblę oj urosło :diabloti: Bunia kochana :loveu: Quote
Jola_K Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 Gosiu dziekuje za pomoc! :loveu: gdyby nie Ty, dzisiaj szukalabym nowego domu dla Buni nasze kochanej :loveu: Bunia to kocia matka milosierdzia, starczy tej milosci i na Zuzie i na Polcie i was tez obdarzy Zuza niech nie "wydziwia" i w koncu zalapie, ze Bunia to kocia mamka i moze ja troche wykorzystac, Bunia na pewno ja przygarnie do tego domku, zwolni tym samym Polcie z obowiazku matkowania Zuzce i... i karmienia jej :lol: a Zuzka, faktycznie, wyrosla! Quote
zuziaM Posted October 23, 2007 Author Posted October 23, 2007 [quote name='Jowita Poznań']o kurcze ale Zuzka urosla...a co do sykow- dotra sie- kiedy to trudno powiedziec, niekiedy trwa to dwa tygodnie innym razem miesiac i dluzej...ale jeszcze beda razem spac w tej budce zobaczysz :D Mam nadzieje. Wlasnie mialam Cie, jako doswiadczona " kociomaniaczke " :lol: wypytac o to :lol:. A to z wczoraj. Zuzia jeszcze fuka na Bunie, ale juz podchodzi do niej bardzo blisko i nawet zaczynaja sie .... ganiac po domu :lol:... ale na odleglosc jeszcze wszystko. Bunia w ogole juz sie zrobila odwazniejsza, sama biega po domu, lapie w locie jakas zabawke i szaleje z nia przez chwile ! Jak dzieciak .... Wczoraj bylam z Bunia u doktora, dostala lepszy antybiotyk i dodatkowo 2 zastrzyki jeszcze ( pewnie witaminki i przeciwzapalny jakis ). To jest bardzo przewlekly stan zapalny przewodu nosowego i krtani ( moze i przelyku ). Bunia prawie nie wydaje glosu ( taki ma ochryply i cichutki ). Doktor powiedzial, ze juz dzisiaj ma byc widoczna duza poprawa ... i rzeczywiscie ! Bunia , kiedy dzisiaj rano jadla juz sie nie krztusila ! Wreszcie zjadla bezbolesnie. Mysle, ze jak sie jeszcze wygrzeje jakis czas w domku, to bedzie zdrowiutka. Na szczescie biegunka juz przeszla ( miala w niedziele i nie bylo to fajne, bo przy kichaniu .... pryskala z dupci ). Pewnie to przez zmiane pozywienia i moze troche ze stresu..... Poki co dostaje kocie jedzonko dla Juniorkow. Mysle, ze jakis czas je poje i potem przestawimy sie na jedzonko seniorkowe. Ale zauwazylam wczoraj jeszcze, ze Buni sie obsuwaja dziasla. W ogole to brakuje jej tez kilku zabkow. Musze jej moze czyms te dziaselka smarowac..... :roll:. Zdjecia z wczoraj. Quote
zuziaM Posted October 23, 2007 Author Posted October 23, 2007 Jola_K napisał(a): Bunia to kocia matka milosierdzia, starczy tej milosci i na Zuzie i na Polcie i was tez obdarzy Zuza niech nie "wydziwia" i w koncu zalapie, ze Bunia to kocia mamka i moze ja troche wykorzystac, Bunia na pewno ja przygarnie do tego domku, zwolni tym samym Polcie z obowiazku matkowania Zuzce i... i karmienia jej :lol: Ja tez tak mysle. Ciekawe, jak to wyglada, kiedy zostaja w domu same .....:roll: ? No i czemu cioteczki takie zdziwione, ze Zuzia tak urosla ? ? ? ? ? Przecie to juz 6-miesieczna pannica jest ! A poniewaz to watek Kasi, to musze Wam napisac, ze siedze jak na szpilkach dzisiaj :shake:, bo ...... Kaska mi rano gdzies zwiala :shake:! Raniutko o 6,20, kiedy je wypuscilam z kojcow i zabralam sie za sprzatanie kasinych kupek... dziewczyny sobie poszly siusiac i Kasia tez, jak codzien zreszta. No i kiedy skonczylam i sie rozejrzalam, to Kasi nigdzie w poblizu nie bylo:shake:. I tak zostalo juz do godz. 7,55 , kiedy musialam jechac juz do pracy ( wyjezdzam zawsze, zeby zdazyc o 7,30 ). Czekalam na nia i nawolywalam majac nadzieje, ze zaraz przybiegnie, ale ...... nie wrocila:shake:. Juz zaalarmowalam moja mame, ktora wsiadzie w autobus i przyjedzie do mnie do domu, zeby sprawdzic, czy juz jest w domu...... Bede widziala po 11-tej ( wczesniejszego autobusu nie bylo juz ). Strasznie sie denerwuje......:-( Quote
zuziaM Posted October 23, 2007 Author Posted October 23, 2007 zuziaM napisał(a): A poniewaz to watek Kasi, to musze Wam napisac, ze siedze jak na szpilkach dzisiaj :shake:, bo ...... Kaska mi rano gdzies zwiala :shake:! UFFFFFFFFFFFFFFFF................ WROCILA CHOLERNICA ! ! ! Siedziala juz pod domem, jak mama przyjechala. Teraz siedzi w kojcu, w budce i .... wypoczywa :cool3: ! Skore jej przetrzepie, jak wroce do domu , oj przetrzepie :mad: ! Quote
Jowita Poznań Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 co za niegrzeczna Kasiula tak uciekac i Gosie straszyc :mad: co do Zuzki i Buni- jak sie ganiaja to najdalej tydzien beda wiory w zabawach leciec ;) oczywiscie tylko w celach zabawowych ;) a co do Ciebie Jagodko- Twoja Murka ma 15 lat i to kot prawie niereformowalny- dzikus! ot! :eviltong: a czarnuszek da Wam jeszcze popalic jak ne daj Boze na firanach zacznie sie hustac :diabloti: a ja w domu teraz chwilowo mam taki nabytek: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=92626 Quote
Seaside Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 Ciekawe czy Kaśka moCno dostała?? :cool3: Pewnie było grożenie paluszkiem a potem przytulańsko!! ZAŁOŻĘ SIĘ :diabloti: ;) Quote
magda z. Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 Zużka jest wielgachna:crazyeye:gosia nam zdjęć nie wklejała co jakiś czas i z małej kociczki wyrosła bestia nagle:diabloti::evil_lol: Quote
Jowita Poznań Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 i nagle wielkie nasze zdziwienie :diabloti: Quote
zuziaM Posted October 24, 2007 Author Posted October 24, 2007 [quote name='Seaside']Ciekawe czy Kaśka moCno dostała?? :cool3: Pewnie było grożenie paluszkiem a potem przytulańsko!! ZAŁOŻĘ SIĘ :diabloti: ;) I sie nie mylisz :lol:. Pewnie, ze lanska nie bylo, ale co sie nagadalam, to moje ! Tylko, ze to nie dociera do tego uparciucha. A najgorsze jest to, ze jak ona sobie gdzies sama polezie, to naje sie jakis swinstw i potem mam urwanie glowy, bo sprzatam w kolko te jej qpy.... i nie sa one wcale fajne do sprzatania :shake:, bo rzadzizna taka, ze najlepiej by lyzka to sie zbieralo :razz:......i cala masa ich jest ! A trwa niestety jakies 2 - 3 dni takie odchorowywanie....... Wiec od wczoraj szlaban Kaska ma na samodzielne spacery nawet wokolo domu ...... jak mnie nie ma w poblizu .... linka i kolo domu lezenie......:cool3:. [quote name='magda z.']Zużka jest wielgachna:crazyeye:gosia nam zdjęć nie wklejała co jakiś czas i z małej kociczki wyrosła bestia nagle:diabloti::evil_lol: Nie jest taka wielka az. Na zdjeciach moze tak to tylko wyglada. Jest sporo drobniejsza od Buni, a i Bunia nie nalezy do tych duzych kotow. Raczej jest taka drobna. Ale najwazniejsze, ze Bunia juz sie lepiej czuje :lol:. Juz podczas zabaw nie kaszle i nie kicha ( a tak bylo niestety ). Juz nie kicha i nie krztusi sie podczas jedzenia ....no moze jeszcze tyci, tyci , ale to bez porownania mniej w stosunku do tego, co bylo na poczatku. No i Bunia potrafi sie wspaniale bawic. Czasem, jak sie rozbryka i lata z myszkami albo pileczkami :crazyeye:, to nawet Zuzka robi wielkie oczy :crazyeye:! Dziewczynki sie juz dogaduja, czasami nawet urzadzaja gonitwy bawiac sie jak w berka..... raz Zuzia goni za Bunia.... a za chwile Zuzia ucieka, a Bunia gna za nia ! :lol: Zuzia juz nie prycha na Bunie, chociaz jeszcze nie widzialam, zeby sie dziewczyny nochalami dotknely :roll:. Podchodza do siebie juz bardzo blisko , tak na 20 cm, ale tylko na siebie spogladaja. Prosze jedynie o rade, jak rozwiazac sprawe z karmieniem Zuzi i Buni. Ile razy dziennie, jak duzo na raz, czy suche powinno stac caly czas .....? Dziewczyny podchodza do miseczek, ale skubna odrobinke i lataja dalej..... A w nocy nie zjadly ani odrobinki mokrego ( nie wiem , jak z suchym ). Jedzenie nie moze z kolei stac dlugo, bo sie psuje ( na dodatek mamy ogrzewanie podlogowe, wiec miseczki stoja na cieplej podlodze ). Quote
Jowita Poznań Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 rade co do odzywiania wyslalam na pw wiec tu juz nie bede pisac. ale wiedzialam ze sie dogadaja- a te gonitwy to najlepsza zabawa pod sloncem :lol: Quote
zuziaM Posted October 24, 2007 Author Posted October 24, 2007 Jowita Poznań napisał(a):rade co do odzywiania wyslalam na pw wiec tu juz nie bede pisac. ale wiedzialam ze sie dogadaja- a te gonitwy to najlepsza zabawa pod sloncem :lol: Dziekuje bardzo, Jowitko :lol:, dostalam. Ja sie strasznie ciesze, ze sie juz zaczynaja bawic. Po pierwsze, to znak, ze Buni juz duzo lepiej, wrocil jej humorek, nie lezy juz taka biedna i smutna na kocyku. Stala sie taka zywsza, ciekawsza. A po drugie, to zal mi bylo Zuzi, bo ona tez potrzebowala kumpla do zabawy. Polunia sie do tego zupelnie nie nadaje, a my .... musimy wreszcie wykurowac nasze dlonie .... wygladaja po zabawach z Zuzia .... koszmarnie :cool3:. Poza tym, moze Zuzia juz da spokoj Poli i nie bedzie jej ssala .... a Polcia moze wreszcie straci mleczko :roll: i wroci do normy. A i zapomnialam napisac, ze dziewczyny otwieraja mi w nocy wszystkie drzwi do szaf :mad:...., a jak moze pamietacie, moje wszystkie szafy maja rozsuwane drzwi .... i te cholerki male tam buszuja :mad: ! Quote
Jowita Poznań Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Gosia, takie sa uroki posiadania kota :evil_lol::diabloti::evil_lol: Moj Drakul namietnie otwiera sobie komode i wywala z niej wszystkie reczniki...dlaczego to robi to nie mam pojecia... bo zeby na nich spal to jeszcze bym zrozumiala...:evil_lol::diabloti::evil_lol: Quote
zuziaM Posted October 26, 2007 Author Posted October 26, 2007 Jowita Poznań napisał(a):Gosia, takie sa uroki posiadania kota :evil_lol::diabloti::evil_lol: Moj Drakul namietnie otwiera sobie komode i wywala z niej wszystkie reczniki...dlaczego to robi to nie mam pojecia... bo zeby na nich spal to jeszcze bym zrozumiala...:evil_lol::diabloti::evil_lol: Noooo, ladnie tu mi sie przyszlosc maluje..... bo dziewczyny sie dopiero rozkrecaja ! A jeszcze do wiosny beda siedzialy w domu, nie beda wypuszczane na dwor. Ale mysle, ze jak Bunia skonczy brac antybiotyk i juz wyzdrowieje zupelnie, to obie panienki bede na dzien ( kiedy bede w pracy ) wypuszczala do garazu ( stamtad jest drabinka na gore - na strych ). W garazu jest baaaaardzooo.... duzo myszek :cool3: ..... beda kicie mialy rozrywke , a i cos pozytecznego beda robily :lol:. Jak beda obie, to bedzie im tam weselej. A teraz o Kasi. Wczoraj bylysmy u doktora. Kasia od kilku dni miala biegunke (normalnie zawsze ja ma, ale .... nie taka :shake: ). A wczoraj to juz sie z niej tylko woda lala i to ogromnymi strumieniami i czesto bardzo ....:shake: Zdecydowalam sie pojechac do doktora. Dostala zastrzyk zatrzymujacy biegunke i przeciwzapalny, a w domu jeszcze doktor kazal zaaplikowac 3 tabletki wegla. No i ..... przeszlo :mdleje:...... Po nocy w kojczyku .... sucho. Po porannym spacerze o 6 rano - nie bylo kupki. Potem - po drugim spacerze - o 7,20 - nadal nie bylo kupki. Mama z nia wyjdzie znowu ok. 9,30. Mam nadzieje, ze wreszcie zrobi, co trzeba.:roll: Przez dwa najblizsze tygodnie .... scisla dieta wylacznie z suchego pokarmu. No i ewentualnie gotowane kosci wieprzowe ( karczek, schab ). Mysle, ze wroci do normy. Kasia wazy ..... 16,85 kg :shake:.... i nie wiem, czy kiedykolwiek przytyje. Os sterylizacji, kiedy schudla potwornie ( nie jadla 3 dni prawie ), lekko jej sie zeberka przykryly, ale czy przytyje kiedys chociaz do 20 kg ...... :roll: ? ? ? Quote
magda z. Posted October 26, 2007 Posted October 26, 2007 dobrze, że niuńka wydobrzała, bo już się zaczęłam na powaznie wczoraj wieczorem martwić Quote
zuziaM Posted November 5, 2007 Author Posted November 5, 2007 [quote name='magda z.']dobrze, że niuńka wydobrzała, bo już się zaczęłam na powaznie wczoraj wieczorem martwić Katarzynka juz calkiem wrocila do normy. Wczoraj sie jej przygladalam i stwierdzilam, ze nieco brzybrala na boczkach ... no trudno to nazwac sadelkiem, ale ... cos w tym stylu. juz tak tragicznie zebra nie stercza :shake:. A pozostale dziewczyny sa w najlepszym porzadku. Tyja na zime i nie maja juz ochoty na dlugie spacery, raczej przy domu blisko sie trzymaja. Kocie dziewczynki - Zuzia i Bunia - juz sie dogaduja. Czasami cos Zuzi jeszcze strzela do lebka .... i gania Bunie po calym domu. Nie mam pojecia , czy to zabawa, czy nie :roll:.... Ogolnie jednak jest juz dobrze... nawet sobie czasem razem spia :lol:. Quote
zuziaM Posted November 5, 2007 Author Posted November 5, 2007 Z bazarku Seaside i magdy z. - przelane na konto zostalo - 45,- zl :roll: 1) zywa - 15,- 2) dropka - 15,- 3) kuba p - 15,- Z tego wplacilam na konto beamichy brakujace - 20,- zl. Pozostalo wiec z bazarku - 25,- zl. Po wplacie z bazarku i przelaniu brakujacej czesci dla beamichy - w Kasi skarpetce brak wiec jeszcze 49,45 zl. Quote
magda z. Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 wczoraj wieczorem poszło 40 zł za świniaka z ceramiki:) Quote
zuziaM Posted November 6, 2007 Author Posted November 6, 2007 magda z. napisał(a):wczoraj wieczorem poszło 40 zł za świniaka z ceramiki:) A dzisiaj przyszlo 25,- z bazarku za mlecznik ( Lothia) Wiec brak w Kasi skarpetce jeszcze - 24,45 zl Quote
Seaside Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 A to od Lothii :) jeszce 3 zaległości są ;) Quote
zuziaM Posted November 7, 2007 Author Posted November 7, 2007 Seaside napisał(a):A to od Lothii :) jeszce 3 zaległości są ;) Wplynelo - 40,- zl za skarbonke . Dziekujemy ! :loveu: I wlasnie zamowilam dla Kasiuli wor jedzenia :lol:. Quote
zuziaM Posted November 8, 2007 Author Posted November 8, 2007 Aisak102 - wplata 30,- zl. DZIEKI :lol: ! Znowu dzisiaj w nocy byla biegunka ...... ale rano juz bylo lepiej. No i w nocy Kasia zwymiotowala w budzie .... mialam od samego switu ( 6 rano ) mnostwo roboty ze sprzataniem ...... Bidulka sie bala, ze bede na nia zla .... kulila sie cala..... Dzisiaj zrobilam jej mala dietke - dostala mniej jedzonka rano i jak wroce z pracy tez dostanie mniejsza porcyjke. Ostatnio to poskutkowalo. Quote
Jola_K Posted November 9, 2007 Posted November 9, 2007 kurcze, nie dobre wiesci malutko mnie bylo ostatnio na forum, przez ostatnie dwa tygodnie bylam koszmarnie zalatana niech ten rok sie juz skonczy bo nie jest dobry :shake: Kasiu kciuki zaciskam za Twoje jelitka i inne "wnetrznosci" niech w koncu wszystko sie unormuje! Bunia i Zuzanka, cudne pannice i ciesze sie niezmiernie, ze juz zaczynaja sie lubic :loveu: :multi: Quote
zuziaM Posted November 15, 2007 Author Posted November 15, 2007 Jola_K napisał(a): Kasiu kciuki zaciskam za Twoje jelitka i inne "wnetrznosci" niech w koncu wszystko sie unormuje! Bunia i Zuzanka, cudne pannice i ciesze sie niezmiernie, ze juz zaczynaja sie lubic :loveu: :multi: Kciuki sie przydadza,.... tego nigdy za wiele :lol:. Dzieki. Dziewczyny nadal sie tluka, ale raczej bezbolesnie. Zuzia jest niedobra, rozpuszczona, rozpieszczona i wychodza efekty ... bezstresowego wychowywania :lol:. Ale bedzie dobrze. Najgorzej, ze Bunia zaczyna rujke ..... Jak my to przezyjemy :shake: ? ? ? Zuzia juz dwie miala..... Zaraz po rujce Buni umawiam termin na sterylke obu dziewczynek. Jednoczesnie dwie wysterylizuje, zeby potem sobie krzywdy nie robily, jak jedna bedzie slabsza, a druga silniejsza. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.