Jump to content
Dogomania

Kasia-ONka bez lapy-w DT juz...od 2 lat (!)- Potrzebna karma RC Intestinal


Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

hmmm, "ze szczegolnym uwzglednieniem" Isi?
mam kilka takich szczegolnych uwzglednien i chyba w ostatecznosci, po uwzglednieniu wszystkich zamowien, kazda bedzie po rowno wypieszczona
byle tylko z dystansem do mnie nie podeszly..

Jo37, zmieniajac nieco temat.. mamy do odebrania paczke w Warszawie, juz naprawde dlugo nie moge sie doprosic mojego znajomego by odebral od mamy worel rzeczy na bazarek dla Jeleniej, moze Ty moglabys nam pomoc w przeslaniu tego do mnie?
z gory dziekuje

Posted

[quote name='Jola_K']hmmm, "ze szczegolnym uwzglednieniem" Isi?


A ja to doskonale rozumiem ....... Jo37 zna Isiunie osobiscie, bo byla taka kochana, ze przywiozla Isiunie ze schoniska w Lublinie do jej DT w Krosnie Odrz. ( to strasznie daleko ! ) i pokochala Isiunie bardzo :lol: !
Przyznala sie nam pozniej, ze nawet sie bila z myslami, czy Isiunie jednak odwozic..... czy aby nie zostawic jej u siebie, bo to taka slodka istotka z tej Isiuni, ze kazdy ja pokocha !

Pozdrowienia Joasiu :loveu: :loveu: :loveu: i calusy dla slicznej bursztynowookiej panienki :loveu: !

Zreszta Jola sama sie o tym przekona ..... juz odliczam ... prawie godziny.... :lol:

Posted

[quote name='Jowita Poznań']Małgosiu bede miala dzis kolejna fakture na AFN wystawiona na 115 zł.

Pod jaki adres Ci ja przeslac?

Wielkie dzieki Jowitko :lol: !
A mozesz wyslac od razu do dziewczyn do Krakowa ? A ja juz reszte zalatwie sama.

Na adres :

Agnieszka Szwed
Al. Slowackiego 17 a pok. 9
31-159 Krakow

Z tylu Faktury napisz prosze :
zuziaM ( Malgorzata Saganiewicz )
" Kasia bez lapki "

Poprzednia faktura ( ta na ponad 80 zl, nie przeszla - nie moze byc : " przelew " ) :shake:.
Ale dziekuje Ci bardzo !

____________________________________________________

Kasiuli wlozylam wczoraj do budki prezent, jaki dostala od Was ( futrzasty pledzik :lol: ). Byla zachwycona, bo to i cieplutkie i mieciutkie na dodatek :lol: !
Ma juz w srodku kamizele kozuchowa ( nawet kocyki sciagala z niej i spala bezposrednio na kozuchu ), ale ona nie jest taka puszysta i taka mieciuska :roll:.
Naprawde bardzo dziekuje !:loveu:
Ina i Isia dostana pozniej. Teraz maja swietne apetyty i troche przytyly, wiec sadelko je dogrzewa.... czego sie nie da o kasi powiedziec, niestety.
Mimo, ze nie ma jeszcze zimy, a temperatury u nas w nocy nawet nie spadaja ponizej 9 stopni, to ja juz sie martwie, czy dziewczynki nie marzna w nocy :shake:.
Mimo, ze ogladam po drodze do pracy zagrody wiejskie z budami, w ktorych psiaki oprocz drewnianej podlogi nie maja nic ..... a nawet czesto obok budki sobie spia .....

Zaczelam molestowac swojego meza o kolejna kicie.
Jedna z tych ostatnich, ktore Jola zabrala ze schroniska..... te wieksze, bo wiem, ze starszym trudniej domek znalezc.
Na razie Jola nie moze do mnie przyjechac, wiec moze zdaze go namowic, zanim bedzie do mnie wiozla te dwie dorosle koteczki ( Malwinka i Benia ) , ktore u mojej znajomej beda mialy nowy domek.

Posted

[quote name='Jowita Poznań']
a o ktora kicie chodzi?

Wlasciwie to jest mi zupelnie obojetne.
Najlepiej taka, ktora ....... juz dlugo czeka , .......albo nie jest za piekna i male ma szanse na adopcje .... no taka bidulke jakas straszliwa ( i starsza pewnie, bo Jola mowila, ze z takimi najgorzej jest ).
Wiec mysle o ktorejs z tych ostatnich ( jesli by sie maz zgodzil :-( ).... Nawet przeciez, gdyby trzeba bylo, to i u mnie by mogla zdrowiec jakas chora bidulka.
Zuzka jest zaszczepiona, wiec nic by jej nie bylo.




Ale najpierw musze przekonac Krzyska :shake:, a potem .... predziutko bidunie jakas znajde.

Posted

Ach, Jowitko - prosze powiedz mi, kiedy moge sie spodziewac pierwszej rujki u Zuzki ?
Ona sie urodzila 15 kwietnia.
Ja mialam kiedys kicie, ale malutkie byly lata temu ..... i zaraz byly sterylizowane, wiec o rujkach nie myslalam nawet.....

Posted

Dawno do Kasiulki nie zaglądałam :oops: Ciągle na dogo z doskoku, a rzeczy od Madzi czekają na wystawienie na bazarku :oops::oops: Teraz cały czas poświęcam mojemu kociemu zbójowi, któremu rodzina bezskutecznie szuka domu - absolutnie się w to nie angażuję :diabloti:

Dziś do niczego dzień - pierwsze wejście na dogo i tragiczne wieści o luni :placz:
Nie mam siły .... nie rozumiem po prostu :placz::placz::placz:

Posted

a co do rujki Zuzki, Amisia moja urodzila sie w lipcu i pierwszej rujki nie zauwazylam ( powinna miec luty/marzec) czyli musiala byc bezobjawowa. Teraz juz od poczatku sierpnia mi sie gzi z przerwami i oszalec mozna od tych jej amorow :diabloti:
Teraz to bede sie bala sterylizacji po tym co sie stalo Luni. A niestety mnie to czeka bo kociszcze w tych amorach posikuje, nawet na lozeczko Majki juz nalala.

Posted

Nie moge sie pozbierac.......:placz: Luneczki juz nie ma ...... to straszne ! ! ! !
Jestem po prostu zdruzgotana.............

Ja sie tak potwornie balam, kiedy Kasia miala miec zabieg.
Ona nie jest przeciez zdrowa, mimo ze ma ogromna energie i sile, nie wiadomo, jak z jej serduszkiem.
Lekarz nie ma mozliwosci zrobienia EKG, ale za to prosilam, zeby ja porzadnie osluchal............ balam sie bardzo o nia.
No i mialam racje........... przezyla to jakos tylko dzieki temu, ze byla bardzo silna, bo przeciez dostala konska niemal dawke narkozy..... budzila sie w trakcie zabiegu 2 razy.

I po tym stwierdzilam, ze zadnej z moich suniek nie poddam juz temu zabiegowi. Isia i Polcia sa juz starsze ( ok. 8 lat ), a Inusia ..... jakos sobie poradzimy z jej cieczkami.
Zuzia jeszcze mlodziutka i tez sie bardzo boje. Nie wiem, co robic......

Posted

Małgosiu w przypadku kota i to wychodzacego sterylka jest niestety koniecznoscia. Ja pierwszej ruji Amiski nie zauwazylam...nie da rady sie przypilnowac- bo a) ruje wystepuja nawet kilka razy do roku, b) Amidala ma ruje od 6 sierpnia z dwoma przerwami 10-dniowymi.
Mnie tez czeka sterylka i boje sie jak cholera, ale niestety chyba innego wyjscia nie mam.

  • 2 weeks later...
Posted

Seaside napisał(a):
Co u Kasieńki Gosiu? i u Was??



Paskudna pogoda i mniej czasu musze poswiecac dziewczynom.
Byly zdziwione w sobote i niedziele, kiedy bylo pieknie i cale dnie bylam na dworze z nimi. Nie odstepowaly mnie na krok :lol:.
Pisalam juz wczesniej, ze Kasi wylozylam juz w budzie ten futrzasty pled od Was :lol:. Widze, ze lubi na nim bezposrednio lezec, bo koc jest zawsze zdjety na bok.
Kasiula mimo, ze dostaje teraz wiecej jedzonka i to roznego .... o tyle, ze nie tylko suche, ale tez rozgotowany mocno ryz z marchewka i malenka iloscia mieska, to nadal chudziutka. Wszystko, co zje za chwilke "wydala ".... i to najwazniejszy problem u niej. Trzeba , zeby ten pokarm zostal na dluzej zatrzymany i wchlaniany byl przez organizm....... Ale zupelnie nie mam pojecia, jak to zrobic.
Podawalam juz Kreon, Essentiale Forte.... zmienialam diety ( probowalam roznych karm ) .... nic nie przynioslo rezultatu.
Ale walczymy dalej.

Posted

Jowita Poznań napisał(a):
Gosia, mam kolejna fakturke na 87 zł, wyslac tak jak poprezdnio do Twetty? Do Krakowa, opisana tak jak ta wczesniej?


Chyba raczej do mnie, bo w skarpetce nie ma az tyle srodkow.
Jak sie cos uzbiera wtedy do Krakowa wysle.
Dziekuje bardzo, Jowitko :loveu:.
A jak tam Majunia i kociaki ? ? ? Caluski :loveu:

Posted

[quote name='zuziaM']Chyba raczej do mnie, bo w skarpetce nie ma az tyle srodkow.
Jak sie cos uzbiera wtedy do Krakowa wysle.
Dziekuje bardzo, Jowitko :loveu:.
A jak tam Majunia i kociaki ? ? ? Caluski :loveu:


No i widzisz, z tymi fakturami to sie juz coraz gorzej robi.... poczta ostatnio pracuje, jak mucha w smole :angryy:.

A ja potrzebuje dla Kasi zamowic jedzonko , a na moim koncie pustki :shake:.

Kasiunia dostala 7,5 kg woreczek jedzonka Royal Canin Intestinal od kochanej, o wspanialym wielkim sercu, cioteczki Eweliny ( przez Allegro ) :loveu:. Ogromnie dziekujemy :Rose: :loveu: :Rose:!
Ale musze teraz domowic jeszcze Eukanube i te jedzonka podawac na zmiane. Pamietam, ze na samym poczatku Kasi podawalam wlasnie Royala i po nim przytyla troszeczke. Wyglada wiec na to, ze ten pokarm zawiera nieco wiecej substancji, ktore wplywaja na nabieranie cialka niz Eukanuba. Ale za to pamietam, ze kiedy jadla samego Royala, to jej kupki byly niezbyt zbite :shake:. Dlatego musze go podawac na zmiane i przy tym Kasi organizm powoli przyzwyczajac do takiego bardziej tresciwego pokarmu.
Po sterylizacji Kasiula schudla i nadal jest chudzinka straszna. Dostaje teraz sporo ryzu z marchewka i daje jej tez gotowane kosci wieprzowe. Wczoraj dostala wlasnie pol ogona i ...... po nocy nie bylo w kojcu kupki :multi: ! Kostki zageszczaja jej kupki i do tego zatrzymuja na dluzej pokarm w organizmie.

A tu Kasiulka wczoraj.








Kasi budka zostala w sobote przebudowana ( dodany zostal przedsionek ) , porzadnie uszczelniona ( cala pozaklejalam szpachla do drewna ) i odswiezona. w srodku gruby kozuch i dwa miekkie kocyki. Kasiunia z pewnoscia nie marznie. Wejscie na noc zakrywam zaslonka, wiec do srodka nie wieje.

Posted

Kasiunia jest przesliczna :)

Fakturka juz sie odnalazla ta na 115 zl u Tweety.
Nastepna wysylam jutro Gosiu do Ciebie, mialam dzis ale padalo i nie wychodzilam z mała Maja.

Maja rosnie jak na drozdzach- zuch dziewucha rozrabia jak diabel. Koty szaleja i tez rozrabiaja a ja z ta cala kocio-ludzka banda dostane szalu ;)

Posted

Witam was serdecznie!
Na historie Kasi trafiłam przez przypadek oglądając aukcje na allegro, wzruszyłam się do łez nawet wzięłam udział w aukcji (mój nick megticzerplus). Podziwiam Cię Małgosiu za wytrwałość i opiekę nad tymi wspaniałymi zwierzętami. Postaram się pomoc Kasi jak tylko mogę (urzekła mnie swoja osobowością jak i tym że jest moją imienniczką[FONT=Wingdings]J[/FONT]). Niebawem wpłacę na konto fundacji jakąś sumę, będę się starała często wpłacać chociaż symboliczne pieniążki – wiem, że liczy się każda złotówka.

Pozdrawiam
[FONT=&quot]Kasia [/FONT]

Posted

Cześć Kasiu!:)
Dzięki za odwiedziny:loveu:Kasieńka to świetny psiaczek z pięknym głosem i mimo wielu przejść jest cudowna i pełna energii-niektóre z nas miały tą przyjemność i ją poznały osobiście:) Świetnie, że zajrzałaś:)

Posted

witam ponownie!

no mam nadzieje, ze kiedyś też ją zobaczę nigdy nic nie wiadomo;)
Historia Kasi na prawdę mną wstrząsnęła, jestem dumna z tego że w naszym kraju są jeszcze takie osoby jak Pani Małgosia, nie przejrzałam jeszcze wszystkich wątków na stronie ale z tego co zdążyłam zauważyć to jest tutaj wiele osób, które pomagają zwierzętom z czego bardzo się ciesze.

Sama bardzo kocham naszych czworonożnych przyjaciół. Obecnie mam tylko jednego małego pieska - mieszańca z terierkiem - jest śliczny i na prawdę kochany:). Niestety nie mam warunków aby mieć więcej piesków a chętnie bym jakiegoś przygarneła ze schroniska:( dlatego chcę pomóc w jakiś inny sposób.

Pamiętam wątek o tym jak Kasia przechodziła sterylizacje. Przyznam, że nie dziwię się że martwiłyście się o nią. Mój kot (niestety ś.p.:() przeszedł 2 lata temu sterylizacje i kilka godzin po niej bardzo pogorszył się jego stan. Niestety był już u nas w domu więc w nocy trzeba było zadzwonić po weterynarza. Lekarka przyjechała przebadała go - stwierdziła zapalenie płuc (mój kot często zimą uciekał przez balkon do piwnicy i pewnie tam się go nabawił) :/ szkoda tylko, że wcześniej go nie przebadała zapalenie płuc nie rozwija się w ciągu kilku godzin, gdyby nie jej nieuwaga może mój kot by jeszcze żył a tak mimo końskiej dawki leków zmarł tamtej nocy... Bardzo się męczył kaszlał krwią, ciężko oddychał było z nim tragicznie:(. Bardzo przeżyłam to wydarzenie bo przywiązałam się bardzo do niego :(

pozdrawiam serdecznie
Kasia

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...