furciaczek Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 aida napisał(a):Rozumiem że może się bać ale dlaczego jest naładowany negatywnymi emocjami. Ja się po prostu na tym nie znam ale przecież Ty Gosiu wiesz jak do tego podejść. Znasz się na psiakach i wiesz jak z nimi postępować Negatywne emocje w jego przypadku to wlasnie ten strach, nerwowe ruchy, ogladanie sie, niespokojny ton glosu nafaszerowany emocjami...tego nie zmienie, nie jestem w stanie :( Gadzine uwielbiam ale tej sytuacji nie przeskocze po prostu. Quote
aida Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 furciaczek napisał(a):Negatywne emocje w jego przypadku to wlasnie ten strach, nerwowe ruchy, ogladanie sie, niespokojny ton glosu nafaszerowany emocjami...tego nie zmienie, nie jestem w stanie :( Gadzine uwielbiam ale tej sytuacji nie przeskocze po prostu. A może przekonać TZ że jest to bardzo kochany psiak tylko skrzywdzony przez los. Może TZ jednak się do niej przekona i pokocha Quote
Karro Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 O kurcze ale problem się zrobił... :( ja może nie czesto się odzywam ale cały czas czytam. Quote
Alicja Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 furciaczek napisał(a):Niestety, Gandzia musi znalezc inny hotelik lub DT. U mnie zostac nie moze. Dzisiaj zlapala TZta za noge i ten nie zgadza sie na dluzsze mieszkanie Gandzi u nas. to wystarczy chyba jak TZ do niej nie będzie chodził ....przecież można się podzielić tak robotą ze z Gandzią nie będzie miał styczności ..... :) Quote
fioneczka Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 a ja zaczekam na Anię powiem szczerze ... słów mi brakło i przytkana do teraz jestem Quote
Kajusza Posted November 16, 2011 Author Posted November 16, 2011 Widzę, że Gosia także tutaj napisała... do mnie dzwoniła ok 15 ale nie mogłam wejść na dogo opisać zaistniałej sytuacji. Dobrze, że dopisałaś i podkreśliłaś, że Gandzia chwyciła KUbę - tak jak chwyta mopa, szarpak czy smycz, w celu rozladowania frustracji a nie z agresji, bo to jest istota problemu. Gosia wg mnie istotne jest to i musze to napisać, skoro ty nie napisałaś, że Kuba poprostu Gandzi nie lubi. A teraz boi sie jej, po takiej jednorazowej sytuacji to faktycznie nie powinien się psem zajmować. I stąd problem :-( Masz racje, że w tej sytuacji Gandzia nie może u Ciebie zostać, jeżeli ma się nią zajmować ktoś kto jej nie lubi i to okazuje - irytacją, nerwami i teraz jeszcze strachem. Choć osobiście dziwi mnie to, że skoro prowadzicie (tj. ty prowadzisz, Twój TZ ci pomaga) hotelik dla psów gł. po przejściach i z problemami, to pozwalasz aby wybierać którego psa się lubi a którego nie. Gandzia to pies po przejściach, który ponownie musi zmienić otoczenie :-( I tylko poinformowuje zainteresowanych, że zaoferowalaś zawieść Gandzie do nowego miejsca pobytu, nawet "na końcu świata". Quote
aida Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 Aniu ja po prostu nie wierzę własnym oczom to chyba niemożliwe żeby nielubić psiaka, można się bać psów ale też nie w sytuacji gdzie prowadzi się hotelik i ma się ich kilka. To musi być jakieś nieporozumienie i możliwe że emocje, ale na pewno nie jest to powodem do tego żeby psiaka eksmitować z hoteliku. Może gdzie indziej tkwi przyczyna i należałoby to wyjaśnić. Po przeczytaniu Twojego wyjaśnienia mnie też przytkało. Quote
furciaczek Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 Witajcie dziewczyny. Jestem Kuba, TZ furciaczkowej. Rozmawaialem juz z Kajusza, wyjasnilem jej wszystko. Wam rowniez nalezy sie slowo ode mnie. Pozwolcie ze opisze Wam co zaistnialo dzis. Gandzia faktycznie podgryzla mnie dzis troszeczke tyle ze czytajac caly ten watek wydaje mi sie ze troszeczke poszlo to wszystko w zla strone. Nigdy nie stwierdzilbym ze nielubie Gandzi. To swietny psiak tyle ze tyci ADHD:) Dzis podczas sprzatania w jej pokoju Gandzia zlapala mnie za noge ale faktem jest ze nie mialo to nic wspolnego z agresja. Wydaje mi sie ze poprostu popelnilem blad w moim zachowaniu,. Gandzia jest psem w ktorego towarzystwie trzeba sie zachowywac w sposob zrownowazony i specyficzny (opanowany do granic). Faktem jest ze Gandzia to swietny psiak i chcialbym zeby ona u nas zostala do czasu gdy znajdzie dom staly. Zmiany otoczenia dla psa po przejsciach nie wplyna pozytywnie na nia. W rozmowie z Ania doszlismy do wniosku ze najodpowiedzialniejszym rozwiazaniem bedzie aby Gandzia nie zmieniala miejsca zamieszkania a zeby zmienic troszke nasza taktyke w stosunku do Gandzi. Gosia sama bedzie sie zajmowala Gandzia gdyz faktem jest ze w jej otoczeniu Gandzia czyni postepy. Ja zejde na bok i bede poprostu zajmowal sie moimi obowiazkami obserwujac postepy Gandzi. Przepraszam Was za zagmatwanie sytuacji. Kuba Quote
koelka Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 Uff, to trochę mi ulżyło, bo byłoby to jakieś wielkie nieporozumienie. Rozwiązanie zawsze można znaleźć i w tym wypadku tak jak Kuba napisałeś, Gosia może zajmować się Gandzią i nie ma potrzeby eksmitowania psiaka, który i tak już swoje przeszedł. Quote
fioneczka Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 06.11.2011 [quote name='furciaczek']Proponuje podjecie działań w celu znalezienia miejsca gdzie ktoś Gadzinie poświeci dużo więcej czasu i uwagi. Ja mogę na głowie stawać ale cudów nie będzie w warunkach hotelowych, coś na pewno uda sie wypracować, znaleźć odpowiednie metody postępowania, określić podłoże pewnych zachowań ale niestety to pies który wymaga znacznie więcej uwagi niż ja jej moge poświecić. Trzeba nam DSa/DT z zapalę do pracy, ludzi lubiących wyzwania, majacych czas, miejsca gdzie pies bedzie przebywal wsrod ludzi a nie w boksie. Myślę ze można ukierunkować sucz na odpowiednio dobrana formę aktywności sportowej...jakiej jeszcze nie wiem ale powinniśmy to tego dojść. I to wyciszenie, relaksacja i opanowanie...to podstawa, i na tym sie na chwile obecna będę skupiać bo dziewczę sie po prostu meczy. Ciągłe napięcie i stres po prostu:shake: Nawet zabawa i zapewnienie jej tego czego tak bardzo pragnie jest dla niej stresujące i wywołuje mega napięcie, które długo sie utrzymuje. Badania konieczne żeby wykluczyć medyczne podłoże problemów. Jutro dam znać jakie to koszty będą, nie sadze żeby jakoś mocno po kieszeni pociągnęło. Zobaczymy tez jak będzie sie zachowywać w podroży i w klinice. Trzymać kciuki żeby obyło się bez większych problemów. Fotorelacja, albo filmo relacja bedzie bo pewnie spragnione Gandziowej mordulki bedziecie:) [quote name='fioneczka']ile Gandzia może pozostać u Ciebie? znalezienie DT graniczy z cudem ... dla psa z problemami DS to też wyzwanie, mega wyzwanie [quote name='furciaczek']Ile będzie trzeba:) Oj tak wyzwanie jest, ale potem jaka satysfakcja:loveu: Mam nadzieje ze szybciutko uda nam sie uzyskać jakaś poprawę w zachowaniu i będzie można wysłać częściowo "naprawiona" Gadzine z instrukcja obsługi po jakieś nowe fajne życie. Po miesiacu pewnie bedzie wiecej konkretow, narazie bazuje na samych domyslach...ale rozkminie te Gadzine:diabloti: Kazdy problem ma jakies rozwiazanie, grunt to trafic na odpowiednie :) Jutro biore na wszelki wypadek do auta specyfik o zapachu jablkowym, znany juz Ani i Eli:evil_lol: 16.11.2011 [quote name='furciaczek']Niestety, Gandzia musi znalezc inny hotelik lub DT. U mnie zostac nie moze. Dzisiaj zlapala TZta za noge i ten nie zgadza sie na dluzsze mieszkanie Gandzi u nas. [quote name='furciaczek']Witajcie dziewczyny. Jestem Kuba, TZ furciaczkowej. Rozmawaialem juz z Kajusza, wyjasnilem jej wszystko. Wam rowniez nalezy sie slowo ode mnie. Pozwolcie ze opisze Wam co zaistnialo dzis. Gandzia faktycznie podgryzla mnie dzis troszeczke tyle ze czytajac caly ten watek wydaje mi sie ze troszeczke poszlo to wszystko w zla strone. Nigdy nie stwierdzilbym ze nielubie Gandzi. To swietny psiak tyle ze tyci ADHD:) Dzis podczas sprzatania w jej pokoju Gandzia zlapala mnie za noge ale faktem jest ze nie mialo to nic wspolnego z agresja. Wydaje mi sie ze poprostu popelnilem blad w moim zachowaniu,. Gandzia jest psem w ktorego towarzystwie trzeba sie zachowywac w sposob zrownowazony i specyficzny (opanowany do granic). Faktem jest ze Gandzia to swietny psiak i chcialbym zeby ona u nas zostala do czasu gdy znajdzie dom staly. Zmiany otoczenia dla psa po przejsciach nie wplyna pozytywnie na nia. W rozmowie z Ania doszlismy do wniosku ze najodpowiedzialniejszym rozwiazaniem bedzie aby Gandzia nie zmieniala miejsca zamieszkania a zeby zmienic troszke nasza taktyke w stosunku do Gandzi. Gosia sama bedzie sie zajmowala Gandzia gdyz faktem jest ze w jej otoczeniu Gandzia czyni postepy. Ja zejde na bok i bede poprostu zajmowal sie moimi obowiazkami obserwujac postepy Gandzi. Przepraszam Was za zagmatwanie sytuacji. Kuba Gosiu, Kuba ... czytając powyższe posty przechodzi mi dreszcz po plecach czy aby zapewnienie o miejscu dla Gandzi w Waszym hotelu, do czasu znalezienia DS jest 100 procentowe ... Quote
furciaczek Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 tak Fioneczko. Goska jest sfiksowana na punkcie Gandzi i mnie predzej by wyrzucila niz Gandzie. Jeszcze raz przepraszam ale jak to ktos czesto mi mowi... jestem tylko facetem i zadzialalem dosc impulsywnie. Faktem jest ze Gosia musi pracowac nad Gandzia i chyba nade mna tez teraz:) pozdrawiam Kuba Quote
fioneczka Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 no cóż Kuba ... wydrukuję i w ramki oprawię Twój post ;) Quote
Alicja Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 furciaczek napisał(a):tak Fioneczko. Goska jest sfiksowana na punkcie Gandzi i mnie predzej by wyrzucila niz Gandzie. Jeszcze raz przepraszam ale jak to ktos czesto mi mowi... jestem tylko facetem i zadzialalem dosc impulsywnie. Faktem jest ze Gosia musi pracowac nad Gandzia i chyba nade mna tez teraz:) pozdrawiam Kuba no to za decyzję na pobyt do znalezienia domku :kciuki:i udaną pracę nad ciałem męskim ;) Quote
Kajusza Posted November 16, 2011 Author Posted November 16, 2011 Jestem ponownie ... dziś jest zakręcony dzień ;-) Rozmawiałam z Kubą, i faktycznie jego wersja wydarzeń jest trochę inna niż Gosi ;-) no ale może to są róznice w postrzeganiu i nazywaniu pewnych sytuacji i emocji. Kuba poinformowal mnie, że - tak jak napisał, może przestać zajmować się Gandzią, a całą opiekę przejmie Gosia. Uważam, że jest to rozsądne rozwiązanie i zgodziłam się, że Gandzia zostanie u nich na takich warunkach. Mam nadzieje, że żadna z osób zaangażowanych w pomoc Gadzinie nie ma nic przeciwko tej mojej decyzji. Prosiłabym tylko, aby Gosia na bieżąco pisała o wszelkich sprawach dotyczących psa - bo dziś tez dowiedzialam się, że np. niewybiegana Gandzia niszczy posłania. Jest to istatna uwaga dla potencjalnego chętnego do jej adopcji. Także prosze pisac o wszystkim ..... wiem, że macie inne psy oprócz GaNDZI, ale niechciałabym aby była sytuacja, że Gasia nic nie pisze, nie ma uwag i zastrzeżen a potem okazuje się, że pies ma jakiś problem. Quote
chita Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 widze ze Kuba padl ofiarą jakiejs jesiennej depresji i zwatpil:diabloti: jakas tżetowa zaraza bo moj tez cos dzis nie trybi :mad: wazne ze sytuacja opanowana edit: przecie gandzia jest non stop nie wybiegana:D Quote
furciaczek Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 Kajusza napisał(a): Prosiłabym tylko, aby Gosia na bieżąco pisała o wszelkich sprawach dotyczących psa - bo dziś tez dowiedzialam się, że np. niewybiegana Gandzia niszczy posłania. Jest to istatna uwaga dla potencjalnego chętnego do jej adopcji. Także prosze pisac o wszystkim ..... wiem, że macie inne psy oprócz GaNDZI, ale niechciałabym aby była sytuacja, że Gasia nic nie pisze, nie ma uwag i zastrzeżen a potem okazuje się, że pies ma jakiś problem. Jakubowi sie chyba w tym wszystkim Gandzia z Dumelcia pomieszala, Gandzia poslanek nie niszczy...nawet nie nadgryzla zadnego. Za to Dumcia w dniach kiedy mniej biega to dla zabicia nudy rozpracowuje poslanko na czynniki pierwsze o czym wspominalam na jej watku. Wszelkie zachowania Gandziowe beda dokumentowane w miare mozliwosci na filmach. Quote
Kajusza Posted November 17, 2011 Author Posted November 17, 2011 furciaczek napisał(a):Jakubowi sie chyba w tym wszystkim Gandzia z Dumelcia pomieszala, Gandzia poslanek nie niszczy...nawet nie nadgryzla zadnego. Za to Dumcia w dniach kiedy mniej biega to dla zabicia nudy rozpracowuje poslanko na czynniki pierwsze o czym wspominalam na jej watku. Wszelkie zachowania Gandziowe beda dokumentowane w miare mozliwosci na filmach. aha.... to faktycznie Kuba ładnie miesza :-D Gosia, ja jeszcze przypomnę się o kwote ze weta, którą Tobie przelać. Quote
furciaczek Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 Kajusza napisał(a):aha.... to faktycznie Kuba ładnie miesza :-D Gosia, ja jeszcze przypomnę się o kwote ze weta, którą Tobie przelać. Jak to facet, w zamieszaniu i emocjach papla jak przekupka byle paplac:evil_lol: Dobry chlop, z wielkim serduchem...tylko problem z impulsywnoscia, najpierw robi potem analizuje...tak sobie mysle ze calkiem podobny do Gandzi w pewnych kwestiach zachowania. Dobrze ze on nie gryzie mopa i wiaderek bo wtedy dopiero miala bym problem:lol: Jesli chodzi o weta to bede dzisiaj w klinice i drukne kwit. Gad nam tyje, juz zeberek wlasciwie nie widac:loveu: Quote
Alicja Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 bosh ....mieszacz :roll: :diabloti: a nie mówiłam , ze bez facetów świat byłby prostszy :diabloti: :evil_lol: Quote
sacred PIRANHA Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 Alicja napisał(a): a nie mówiłam , ze bez facetów świat byłby prostszy :diabloti: :evil_lol: i to o ile... Ja to mam wrazenie, ze to jest jedyny sposob na to by kobiety były szczesliwe, wybic facetow:-) Quote
aida Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 sacred PIRANHA napisał(a):i to o ile... Ja to mam wrazenie, ze to jest jedyny sposob na to by kobiety były szczesliwe, wybic facetow:-) A kto będzie mędził że zupa za słona:evil_lol::angryy: Quote
Alicja Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 aida napisał(a):A kto będzie mędził że zupa za słona:evil_lol::angryy: albo pytał ...gdzie jest rosół :lol: Quote
baster i lusi Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 Alicja napisał(a):bosh ....mieszacz :roll: :diabloti: a nie mówiłam , ze bez facetów świat byłby prostszy :diabloti: :evil_lol: sacred PIRANHA napisał(a):i to o ile... Ja to mam wrazenie, ze to jest jedyny sposob na to by kobiety były szczesliwe, wybic facetow:-) aida napisał(a):A kto będzie mędził że zupa za słona:evil_lol::angryy: Alicja napisał(a):albo pytał ...gdzie jest rosół :lol: no wiecie co :evil_lol: a kto będzie na nas pracował byśmy mogły pomagać psom :evil_lol: Quote
aida Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 baster i lusi napisał(a):no wiecie co :evil_lol: a kto będzie na nas pracował byśmy mogły pomagać psom :evil_lol: A chcesz powiedzieć Grażynko że oni na nas pracują:crazyeye::evil_lol: Quote
Kajusza Posted November 17, 2011 Author Posted November 17, 2011 aida napisał(a):a chcesz powiedzieć grażynko że oni na nas pracują:crazyeye::evil_lol: :-d :-d :-d :-d Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.