doris66 Posted November 26, 2011 Author Posted November 26, 2011 Dobrze, ze Kaja jest zdrowa. mam nadzieję, ze ma więcej szczęścia niż moja Maja i że dożyje w zdrowiu swoich lat. Co do wchodzenia na łózko to nie wiem dlaczego w twojej obecności rezygnuje z łóżka. Może uważa że jak ty jesteś w domu to łóżko nalezy do ciebie a jak ciebie nie ma to ona go dla ciebie pilnuje. Mądra jest i wie jak sie zachować. Pozdrawiam Was. Quote
Agula99 Posted November 26, 2011 Posted November 26, 2011 Kajuniu, pozdrawiam słodka suniu!!! :) Quote
dreag Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 Hej, pozdrawiam Kajunię:). Chcialam zapytać czy nadal potrzebne pieniążki na dt dla suni, bo zadeklarowałam 20 zł miesięcznie, a ostatnio trochę nie na czasie byłam. Quote
Pipi Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 Dziekuje,Kaja ma sie dobrze, pozdrawia wszystkie ciotki bardzo serdecznie. Grzeje dupke przy piecu, najedzona, zdrowa i mysle, ze szczesliwa. I tak nam leci pomalutku. Dzwonil jej pan i prosil mnie o spotkanie, bo ma od corki zrzeczenie sie Kai. Mialam dzisiaj umowic sie z nim w Lecznicy, bo tam bylam, ale zapomnialam. Powiem, zeby zostawil u weta, a ja odbiorę. Dreag, dziekujemy. Na razie na jedzonko jeszcze mamy, wiec nie trzeba. Quote
Pipi Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 [quote name='dreag']Dajcie znać jak zabraknie;).[/QUOTE] Ok, dziekuję. Quote
Agula99 Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 Kajuniu, jak fajnie że wreszcie siedzisz w ciepłym domku z Pipi a nie w obskurnym, zimnym garażu!! Pozdrawiam :) Quote
doris66 Posted December 11, 2011 Author Posted December 11, 2011 Pipi napisał(a):Dziekuje,Kaja ma sie dobrze, pozdrawia wszystkie ciotki bardzo serdecznie. Grzeje dupke przy piecu, najedzona, zdrowa i mysle, ze szczesliwa. I tak nam leci pomalutku. Dzwonil jej pan i prosil mnie o spotkanie, bo ma od corki zrzeczenie sie Kai. Mialam dzisiaj umowic sie z nim w Lecznicy, bo tam bylam, ale zapomnialam. Powiem, zeby zostawil u weta, a ja odbiorę. Dreag, dziekujemy. Na razie na jedzonko jeszcze mamy, wiec nie trzeba. Jej pan? Jaki pan? Nigdy nim nie był, a teraz jak sie Jego córeczka Kai zrzekła to zapomnijmy że ona takich panów miała. Bo sama Kaja juz pewnie zapomniałą w ramionach Pipi. Ciesze się, ze ona pokonała chorobę. Kusi mnie, zeby zmienic tytuł, że juz nie walczy z rakiem ale wole nie kusić losu. Poczekam jeszcze troszke i zmienię, ze jest zdrowa i szczęsliwa. Quote
Agula99 Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Kajuniu, mizianka i zapraszam cioteczki do podpisania petycji! http://www.petycje.pl/8123 Quote
dreag Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Agula99 napisał(a):Kajuniu, mizianka i zapraszam cioteczki do podpisania petycji! http://www.petycje.pl/8123 Już podpisane. Quote
Agula99 Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 dreag napisał(a):Już podpisane. Super, dzięki!!! :) Quote
Pipi Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 Kaja ma sie dobrze. Je i śpi przewaznie. Czasem pouczestniczy przy sprzataniu, albo paleniu w piecach. Uwielbia siedziec przy mnie jak podkladam do pieca. Przychodzi, kladzie mi glowe na kolanach i patrzy na ogień. Dziwne, bo inne psy, jak siadam przy piecu, uciekaja jak najdalej. A uczestniczenie przy sprzataniu polega na szczekaniu na odkurzacz. Niby przyglucha, ale jak tylko włączę odkurzacz, ona sie ozywia i zaczyna obskakiwac i szczekac. Mysle, ze raczej dlatego, ze ja denerwuje. Ona lubi spokoj. Jest, a jakby jej nie było. Zero problemu. No, moze jeden, ze czasem niestety na łóżko nasika. Zauwazyłam, ze zawsze tak robi, jak Miska wejdzie na jej miejsce. Staram sie pilnowac, ale Misce bardzo sie podoba miejsce Kai.Ona nawet pozwala Misce polezec obok, ale jak jest jej za goraco na łóżku, to idzie sobie na swoje posłanko na podłodze. Wtedy Miska myk, na jej miejsce. A ze Kaja mocno spi, to nie slyszy, ze ta wepchala sie na jej miejsce. Potem, jak wejdzie, to zauwazylam, ze wacha, wacha, ugniata po swojemu, nasika i lezy w tym mokrym. Krzycze na Miske, i ona wie, ze nie powinna wchodzic na Kai miejsce, ale czasem ma pokusę, no i co mam zrobic? Musza byc dwie razem, bo sie zgadzają ze sobą, nawet lubią, bo Kaja na podworko bez Miski nie wyjdzie i bawia sie nawet. Dzisiaj tak miska ciagaly, ze az porwaly. Jednak mimo milosci Kaja nie chce zeby na jej lozko ktos wchodzil. Ona koty toleruje, ale wystarczy, ze kot podchodzi do lozka, albo jej misek, to niestety odpędza i to z jakim wrzaskiem????? Jest kochana, cicha, spokojna. Dziekuje, ze o niej pamietacie. Quote
Evelin Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 Najlepsze wieści jakie można przeczytać...spokój,bezpieczeństwo..ma wszystko .... Trzymaj się Kajusiu! Quote
dreag Posted December 19, 2011 Posted December 19, 2011 Fajnie się czyta takie wieści:lol:, tylko z tym sikaniem... Na allegro są takie prześcieradła od spodu nieprzemakalne, można by je stosować jako "narzutę". Myślałam o tym, bo od czasu do czasu też psy potrafią mi zrobić taką niespodziankę, jak im za długo beze mnie (nie wiem która, bo za ogon nie złapałam:diabloti:). Quote
Agula99 Posted December 19, 2011 Posted December 19, 2011 Przecież od razu widać, że Kajunia to cudna sunia :) Głaski dla ślicznej!! :) Quote
azalia Posted December 21, 2011 Posted December 21, 2011 Pipi,ale Kajunia jest u Ciebie sczęśliwa,dziękuję Ci za to kochana. Quote
Agula99 Posted January 6, 2012 Posted January 6, 2012 No właśnie jak tam się miewa nasza śliczna sunia?? Jakie dobre wieści nam przyniesie nowy roczek?? :) Quote
Pipi Posted January 6, 2012 Posted January 6, 2012 Dziękujemy, wszystko dobrze. Kaja leniuchuje calymi dniami. Praktycznie to caly czas tylko je, spi. Czasem powyglupia sie z Miską mojej mamy. Razem spią i nawet z jednej miski jedza. Jutro Misia wraca do Bialegostoku, do mojej mamy. Bedzie smutno dla Kai. Misia wroci dopiero za miesiąc, bo pojedzie ze swoim panem(moj tato) w gosci do Lublina. Nic nie pisze, bo wlasciwie nie ma o czym. Kazdy dzien taki sam. Jutro postaram sie wstawic kilka zdjec. Quote
doris66 Posted January 7, 2012 Author Posted January 7, 2012 Zmieniłam Kai tytuł wątku bo chyba juz czas prawda? zapomnijmy o jej chorobie. Quote
Pipi Posted January 8, 2012 Posted January 8, 2012 I bardzo dobrze, dziekuje Ci za to. Mysle, ze choroba pokonana i nie wroci. Musze tylko jej racje zywieniowa chyba zmniejszyc, bo jest niestety przy tuszy. Musze ja zwazyc. Ale jak ona kocha jesc, no to jak jej nie dac? Ona tak srednio co 3 godziny idzie i do miski zaglada. Bywa, ze ja lize i liże . . . Quote
Agula99 Posted January 8, 2012 Posted January 8, 2012 Po zmianie tytułu aż zastanawiałam się co to za Kaja?? Super że zmieniony, takie optymistyczny :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.