Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja tam wielka nie jestem, raczej średnia:razz:
Jutro zdejmujemy szwy i w sobotę ruszamy do nowego domu.
I poradźcie , proszę. Zawieźć ją? Czy niech Państwo przyjadą? Boję się bo musieliby chyba autobusem, żeby jakiejś przygody nie było. Kocyk ukochany dać,czy nie, żeby nie przypominał? Wiem, że będzie miała dobrze ale oczywiście smutno mi.

Posted

lepiej jakby Panstwo przyjechali bo wtedy pies się przykleja do nowych ludzi podczas podróży już, ale jeśli autobusem to bym się bała bo jednak to wszystko na świeżo będzie - więc jak autobusem to bym zawiozła, z kocykiem :)

monika55 trzymaj się :calus: Mufinka będzie szczęśliwa :)

Posted

Daj Moniko55 Mufce kocyk, będzie czuła się bezpiecznie leżąc na nim. Chyba jednak zawieź, bo Mufka to chyba autobusem nie jechała jeszcze ??? To byłby spory stres ...
Musisz trochę poudawać przed wyjściem od Państwa z domu, psy wyczuwają zdenerwowanie, stres, emocje itp. Pogłaszcz ją, wytarmoś, daj buziaka i wyjdź tak po prostu - tak mówiła mi jedna mądra kobieta.
Powodzenia Moniko55 i Mufko!

Posted (edited)

Witam wszystkich serdecznie
dzisiaj jestem ale kiedy znowu nie wiem chyba tylko w soboty dam radę ewentualnie trochę w niedzielę bo w tygodniu jest masakra przemęczenie, brak czasu ..... 3 tygodnie muszę jeszcze wytrzymać to wszystko ..... Dlatego rzadko teraz będę pisać.
Moniko nie martw się psy mają ogromne serce o wiele większe niż one same i potrafią kochać bardzo wiele osób, ona na pewno jest szczęśliwa i obdarzyła już miłością tych ludzi ale w jej sercu Ty także będziesz zawsze.
Myśl o tym że jej pomogłaś a teraz będziesz miała możliwość pomocy może następnej takiej biedzie ... Dasz radę

Edited by Iljova
Posted

Rozstania są ciężkie dla wszystkich, ale wszystko się dobrze ułoży - zobaczysz Moniko55 ! Dziewczyny się polubią i zżyją ze sobą!
Cieszę się bardzo :multi::multi:.

Posted

Pierwsze wiadomości już są oczywiście.
Na dworze dziewczyny się zaczepiają, w domu nie. Mufinka chyba ze stresu załatwiła się w domu.

Wącha krzesło na którym siedziałam wczoraj. Piszczała oczywiście.
A w domu smutno, nie ma kto się bić. Drops cały dzień przespał.

Posted

[quote name='shanti']Moniko, dzieci też się wypuszcza z domu w świat. Taka jest kolej rzeczy.
Zrobiłaś rzecz wielką, szacun.
A na takie stresy lekarstwo jest jedno ;)

Wiem jakie, wiem jakie :multi:

Posted

POMOCY.
Dziewczyny się nie dogadują w domu. Na dworze jakoś to wygląda, biegają, zaczepiają, zaczynają się bawić. W nocy śpią spokojnie. Mufka maniakalnie sika w domu (wszędzie i co chwilkę) a Suzi jak na złość "poprawia". Mała też chyba nie jest nauczona zostawać sama w domu. Wczoraj wyszliśmy na 4 godziny. Nawet niecałe. Zastaliśmy kupę, siku, pogryzione rzeczy, bałagan totalny i straszliwe jęki, piski, płacz. Niestety oboje pracujemy. Dziś zastaliśmy małą demolkę, siku i kupę oczywiście też, Mufi dała podobno niewiarygodny koncert. Nie mieszkamy sami, starszej Pani na dole bardzo przeszkadza 8 godzin wycia. Zwróciła nam dziś uwagę i nie życzy sobie takich sytuacji. (Suzka pod naszą nieobecność śpi).
CO ROBIĆ???

Posted

Kurcze - niedobrze! U Moniki55 Mufka już nie załatwiała się w domu. Może to wynik stresu związany ze zmianą domu i otoczenia. Dla niej to całkiem nowa sytuacja ... nieznani ludzie, nieznany dom.
Nie wiem co poradzić - myślę, że jej potrzeba trochę czasu na zaaklimatyzowanie się.
Dobrze, że jest Suzi - przy niej powinna się wyciszyć i uspokoić.
Trudna sytuacja ...

Posted

Pani Krysiu ja jadę do niemiec koniec maj-początek czerwca wiecę mogę się spotkać z tą panią o ile mówi po Polsku bo ja to niemiecki tylko tańcowany :cool1: ale musiał by sie ze mną spotkać w miejscowości tam mogę ją podglądnąć
Halter 21
49429 Visbek

Posted

Tak, sytuacja jest trudna. My nie znamy się za dobrze na psach. Oboje mieliśmy psiaki w domu, ale to co się dzieje teraz, to dla nas nowość. W jednym domu były 3 małe suczki (kundelek i dwa pudle, 12 lat, 8 i 4) a w drugim domu duży owczarek niemiecki. Duży nie sprawiał problemów, Maleństwa czasem coś zbroiły. Były czasem spięcia, jak teraz u Suzki i Mufi. Drzwi kiedyś też poległy w walce :) Ale to są tylko rzeczy, wszystko do naprawienia. Uznaliśmy, że powymieniamy drzwi czy podłogę. Gorzej z tym płaczem. Jak to wyeliminować? Po niedzieli (pierwszej wpadce) czytaliśmy różne forum. Pisało, żeby zostawić dużo zabawek, jedzenie, picie, kość do gryzienia, włączony tv (zostawiliśmy laptopa i wizualizacje), muzykę. Miała wszystko, ale to nie pomaga. Co jeszcze może zadziałać?

Posted

Ja myślę, że Mufi po prostu tęskni i nic poza okazaniem cierpliwości nie można zrobić. W końcu u Moniki55 czuła się jak w domu, więc to kwestia czasu, żeby u Państwa czuła się tak samo.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...