Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tak ją obserwuję "krytycznie" i naprawdę to kochane psiątko. Będąc w domu nie mogłam zaobserwować jej wycia. Jest pojętna bardzo : efekt dnia dzisiejszego - nie ma reakcji na ubieranie butów czy kurtki. Dopiero jak zawołam "idziemy" to leci do smyczy. Lubi się bawić, szkoda że w Dropsie towarzystwa do zabawy nie ma. Naprawdę u mnie nie brudzi w domu.
Państwo ogromnie przeżywają rozstanie. Zaproponowali że opłacili by DT do czasu unormowania swoich spraw. Tylko gdzie taki u nas znaleźć. Chcą też zabierać Mufinkę na dni wolne od pracy. Nie będzie to złe dla niej?

Taki to cichy dramat ludzi i psa. Może jakieś pomysły?

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

nie jest to zbyt dobre dla psa- za dużo zmian i nie pomoże w przełamaniu lęku separacyjnego i wydaje mi się, że może go pogłębić, psy lubią stabilizację, a nie przerzucanie z miejsca na miejsce - trochę tu, trochę tam i w końcu pies nie będzie wiedział gdzie tak właściwie jest jego dom

nie jestem specjalistą tylko piszę jak mi się wydaje

Posted

malawaszka napisał(a):
nie jest to zbyt dobre dla psa- za dużo zmian i nie pomoże w przełamaniu lęku separacyjnego i wydaje mi się, że może go pogłębić, psy lubią stabilizację, a nie przerzucanie z miejsca na miejsce - trochę tu, trochę tam i w końcu pies nie będzie wiedział gdzie tak właściwie jest jego dom

nie jestem specjalistą tylko piszę jak mi się wydaje


Uważam że masz całkowitą rację. To nie będzie dla niej dobre ..... Dla żadnego psa nie jest. Myślę w ten sposób bo jest to wynikiem obserwacji i zasłyszanych wypowiedzi behawiorystów.

Posted

Z jednej strony tak, ale z drugiej im dłużej będzie w DT, tym będzie gorzej, ponieważ Mufka już się bardzo przywiązała. Pierwsza próba rozstania była bardzo trudna. Ja bym spróbowała ... ona Państwa już zna i polubiła się z Suzką. Sama nie wiem. Może akurat dla niej taka odmiana nie byłaby zła....ale ja tak bardzo się na tym nie znam.

Posted

szafra napisał(a):
Z jednej strony tak, ale z drugiej im dłużej będzie w DT, tym będzie gorzej, ponieważ Mufka już się bardzo przywiązała. Pierwsza próba rozstania była bardzo trudna. Ja bym spróbowała ... ona Państwa już zna i polubiła się z Suzką. Sama nie wiem. Może akurat dla niej taka odmiana nie byłaby zła....ale ja tak bardzo się na tym nie znam.


słusznie-bardzo się przywiązała do DT ale branie na dni wolne i powrót to huśtawka emocjonalna dla psa,pies musi iść do domu i tam jest potrzebna praca z psem pod kątem zostawania

Posted

Też tak myslałam.

A teraz co innego. Nie może tak być że DT zostaje sam z problemem. Mam w tej chwili remont, który robimy sami. Kable do routera są często odłączane, często nie mam neta. Czasu też nie. Już nie wspomnę o planach życiowych. Psy też czasu i uwagi wymagają. Nie mam kiedy robić ogłoszeń. Bardzo proszę o wykupienie ogłoszeń na bazarku. Ja zapłacę. Dziękuję.

Jeszcze poproszę o rozliczenie finansów , bo już mi głupio.

Posted

Wiem,że łatwo się pisze siedząc przed komputerem...łatwo doradza...ale podziwiam Państwa determinację i zaangażowanie...
Może jest jeszcze szansa na powrót do nich Mufki...może zdecydują się zaryzykować, jeśli stwierdzicie, że to ma sens i nie skrzywi psychiki Mufki...
Skoro Państwo nie odpuszczają, może wyjściem z impasu "wycia" byłoby wyprowadzanie psiaków w czasie ich nieobecności. Może w okolicy znajdzie się osoba wyprowadzająca psy, która zajmie się psiakami w czasie Państwa nieobecności i popracuje nad ich zostawaniem, przyzwyczajaniem do samotności...

Posted

Z zdjęciami ja się deklaruję, chętnie pomogę :)
Jak by Ania nie mogła to ja to mogę zrobić, ale myślę że jak się uśmiechniemy do Ani to zrobi perełki ;)

Posted

Mufinko trzymaj się. pomyślałam że mogłabym Mufinke brać i zostawiać w domu zacząć naukę zostawania, ale mój plan runął Inezka idzie na operacje i muszę poświęcić jej cały swój czas żeby nic sobie nie zrobiła w łapkę po opercji tym bardziej że to wcielone ADHD na dworku :shake: i z Mufinką jak by się zebrały to ojojojojo armegedon :roll::mad:

  • 2 weeks later...
Posted

Samo życie. Nie chcieliśmy drugiego psa z powodu także problemów zdrowotnych no to mamy. Mufinka zdrowiutka, wesoła. Tylko przytyła. Pilnuję i nie podkarmiam dodatkowo, a jednak. Robie ogłoszenia, niestety cisza. Na razie dajemy radę ale zbliża się moment kiedy będziemy zmuszeni coś postanowić. I wpadam w panikę. Kochamy tę psinę ale są sytuacje niezależne od nas.

Posted

No tak - pozżerało. Ja wątku Irysa do dziś nie znalazłam :angryy:. Ale Mufinka wcale nie jest tak grubiutka - wydaje Ci się. Jak ja ostatnio widziałam to wcale nie wyglądała na grubaskę i ta chuda dupinka...

Posted

Mufinka dorośleje. Zostaje z Dropsem w domu, nie ma histerii. Nawet moje klapki kiedyś ogryzione teraz zostają nienaruszone. Za to na działce jest szaleństwo. Prowadzi Dropsa na smyczy, bo Drops tylko się wyleguje. Najpierw na niego nadziamgoli, a potem za smycz i leć facet przed siebie. Piłki ogryzione, patyczki wyzbierane, sama radość. A w domu spokojniutko śpi. Tylko domu nie widać.

Posted

monika55 napisał(a):
Mufinka dorośleje. Zostaje z Dropsem w domu, nie ma histerii. Nawet moje klapki kiedyś ogryzione teraz zostają nienaruszone. Za to na działce jest szaleństwo. Prowadzi Dropsa na smyczy, bo Drops tylko się wyleguje. Najpierw na niego nadziamgoli, a potem za smycz i leć facet przed siebie. Piłki ogryzione, patyczki wyzbierane, sama radość. A w domu spokojniutko śpi. Tylko domu nie widać.


Ale z niej ziółko ;-) Jednym słowem radzi sobie z facetami ;-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...