Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dobrze,że Lucky już bezpieczny:-))
Może miec zapalenie pęcherza np.,problemy z kręgosłupem i tysiąc innych przyczyn ,że siusia na ,,siedząco,,
Trzymam kciuki za chłopaczka

  • Replies 563
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Reasumując - pies zadbany, zsocjalizowany, nie żyjący na łańcuchu, z problemami skórnymi (wg weta nie kwalifikującymi się do podjęcia działań), został odebrany właścicielowi?

Posted

nie no, niedożywiony jeszcze jest.... tylko terez pytanie czy go nie karmiono, czy może raczej chłopak niejadek jest.
Ja nie wnikam dlaczego znalazł się w przytulisku, to nie my go odebraliśmy właścicielowi, my pomagamy psu, który był w przytulisku

Posted

oj Luckiś zjedz coś... nie wygłupiaj się i zrób ciotkom radość :)
zmiloscidopsow kiedy wybierasz się do weterynarza?
tu_ania_tu podaj może w pierwszym poście dane do wpłaty na Luckiego :)

EDIT: a wiadomo czym był psiak karmiony do tej pory?

Posted

Nano napisał(a):
oj Luckiś zjedz coś... nie wygłupiaj się i zrób ciotkom radość :)
zmiłościdopsów kiedy wybierasz się do weterynarza?
tu_ania_tu podaj może w pierwszym poście dane do wpłaty na Luckiego :)

podam, pewnie, ze podam :-)

Posted

tu_ania_tu napisał(a):
nie no, niedożywiony jeszcze jest.... tylko terez pytanie czy go nie karmiono, czy może raczej chłopak niejadek jest.
Ja nie wnikam dlaczego znalazł się w przytulisku, to nie my go odebraliśmy właścicielowi, my pomagamy psu, który był w przytulisku


Jaki jest status prawny Luckiego?

Posted

@zmiloscidopsow

Magda, postarajcie się odszukać tatuaż. Jeśli uda nam sie potwierdzić, że on z tej hodowli jest co poprzednui właściciel mówił, to będziemy dzwonić do niej - mamy jyz jedną sukę z tej hodowli, wypadałoby żeby wielki wspaniały hodowca dupe ruszył w sprawie swoich dzieci

Posted

Jestem aktualnie w biurze, ale mam ze sobą książeczkę. Pies urodzony dokładnie 19.04.2008. W książeczce wpisany jest numer tatuażu. Ja go nie znalazłam. Na uchu go nie ma raczej, choć wiercił się przy tym niemiłosiernie. Z kolei ze sprawdzeniem tego na brzuchu będzie problem, tzn. jego stan jest w opłakanym stanie, więc jeśli kiedyś ten tatuaż tam był to mógł się wytrzeć.

Jeśli w moim poprzednim poście opisałam sytuację tak, że pies jest normalnie wyglądający i nie powinien zostać zabrany właścicielowi to może użyłam zbyt delikatnych słów do jego opisu. Wydaje mi się, że ludzie którzy posiadają zwierzaki odpowiadają za nie, a co za tym idzie, jeśli nawet weterynarz twierdzi, że wszystko jest ok, a pies wygląda tak jak wygląda to jedzie się do innego weterynarza, bo jego stan jest naprawdę kiepski. Zresztą stowarzyszenie pomagało tylko przytulisku, a skąd pies się tam wziął to już nie ich sprawa, moim zdaniem.

W książeczce jest też nr czipu, ale niestety nie znalazłam go w żadnej bazie. Nie znam niestety wszystkich baz, więc mogłam coś przeoczyć. U weta sprawdzimy czy ma ten czip.

Pies ostatni raz był odrobaczany w 2008 według książeczki.

Posted

Magda, trzeba go w takim razie odrobaczyć, może biedak dlatego nie chce jeść.
Skoro jest książeczka i jest numer tatuażu to możemy wyjść z założenia że to on - wyslij mi prosze na priva numer.

Posted

Odrobaczyć trzeba jak nic, to wiadomo. Może chłopak nie je ze stresu? Chociaż akurat moi dozi tymczasowicze z apetytem nie mieli nigdy problemu... Jak nie wiem, czym był karmiony psiak wcześniej, to gotuję kurczaka (oczywiście mięsko obieram z kości), ryż i marchewkę (to na dobrą qpę). Potem dobieram karmę i wprowadzam surowiznę. Jak na razie gotowany kurczak był pożerany z obłędem w oczach. Może i tu się sprawdzi?

Posted

Z tego co wiem Lucky był chipowany w przytulisku.

No tak, ten Głowieński weterynarz... :roll:

A jak z oczkami, wszystko ok ? W piątek miał strasznie zaropiałe...

Posted

Blancia napisał(a):
Odrobaczyć trzeba jak nic, to wiadomo. Może chłopak nie je ze stresu? Chociaż akurat moi dozi tymczasowicze z apetytem nie mieli nigdy problemu... Jak nie wiem, czym był karmiony psiak wcześniej, to gotuję kurczaka (oczywiście mięsko obieram z kości), ryż i marchewkę (to na dobrą qpę). Potem dobieram karmę i wprowadzam surowiznę. Jak na razie gotowany kurczak był pożerany z obłędem w oczach. Może i tu się sprawdzi?


Dokładnie, może kurczaczek osiągnie lepsze rezultaty

Posted

Byliśmy u weta. Lucky dostał tabletki na odrobaczanie, a ponieważ nie je no to otworzyliśmy mu pysk i włożyliśmy do gardła. Dość zabawnie, moja ręka to chyba do łokcia doszła, za czym do końca pyska dotarłam.
Lucky jest w kiepskiej kondycji. Dysplazja na pewno, dodatkowo powiększona prostata, uszy trzeba czyścić bo tam też jest niemały problem, oczy przemywać. Ogólnie od której strony by nie spojrzeć to jakieś zapalenie jest. To wszystko co ma na ciele to owrzodzenia no i modzele w naprawdę skrajnej wersji. Wszystko należałoby usunąć operacyjnie. Wyniki krwi będą wieczorem. Wtedy też jeszcze coś napiszę, bo muszę wyjść z domu. Zaraz tylko zdjęcia jeszcze wrzucę.
Co do jedzenia to już wczoraj ugotowałam kurczaka i niestety go nie zjadł.

U weta był super, no i to włożenie tabletek do pyska bez żadnych problemów mówi samo za siebie.







Posted

śliczne biedaczysko... chudziutki jest... te narośla... straszne:(
kurde z weta wieści nie najlepsze :(
nóżki tyle rzeczywiście krzywo stoją ;(
Lucky... to imię musi ci jednak przynieść szczęście, będzie dobrze :*

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...