U nas psy do niczego się nie zmusza. Np. na początku nasza duża psica bala się samochodu. Miała niemile wspomnienia. A ze do długich spacerów musimy wyjeżdżać za miasteczko, pokazałam jej, ze wejście do samochodu jest równoznaczne ze spacerem bez smyczy w polu. Teraz gonią do samochodu na wyścigi, bo to oznacza wolność i zabawę. Oczywiście, ze psy nie rozumieją całego tekstu przemowy, ale sam uspakajający ton głosu czyni cuda. Cieszą się, ze człowiek ma czas dla nich. Jak są w ogrodzie, informują mnie, ze obce psy przechodzą pod ogrodzeniem(50 cm), chwale ich za czujność i nie szczekają więcej. Psy zawsze chcą cos człowiekowi przekazać i dlatego trzeba je tez wysłuchać. To są stworzenia na poziomie 3/4letniego dziecka i trzeba mieć cierpliwość. Wiem cos na ten temat, bo właśnie grasuje w domu 3 letnia wnuczka.