Jump to content
Dogomania

teresaa118

Members
  • Posts

    4974
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by teresaa118

  1. Widac,ze powolutku i do przodu. Tak trzymac ,Urgus!
  2. [quote name='teresaa118']I poszlo pare groszy na swieta.[/QUOTE] Widze, ze juz pomoglam suni na swieta, jak bedzie cos podbramkowo, to prosze zapukac do mojej kasy.
  3. [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/icons/icon1.png[/IMG][INDENT]Przed momentem miałam okazję znowu porozmawiać o Szafranku... i powiem rzecz być może dla wszystkich zaskakującą- [B]ale na ten moment nie ma najmniejszych podstaw, by określić go jako psiaka nie równego, z problemami... wprost przeciwnie.[/B] Jak wynika z obserwacji... na ten moment już bez mała dwudniowej... nie, już ponad dwudniowej, bo przecież i zabranie z hotelu, i droga, tez są jednoznacznym okresem obserwacji tego psa! Tak więc jak wynika z obserwacji bez mała nie przerwanej... od momentu gdy pies jednoznacznie poczuł się bezpieczny, na swoim terenie... gdy zaakceptował i obecne miejsce (ale wcześniej i samochód przecież), ten psiak nawet przez moment nie wykazuje niepokoju sugerującego, że może zaatakować... nie wykazuje potrzeby ucieczki przed człowiekiem... i tu wprost przeciwnie! Bardzo lubi, gdy z nim się rozmawia... pogaduje, nińka... "a co, znalazłeś sobie patyczka?"..." a pokaż jaką masz zabaweczkę"... "a może chciałbyś coś popić?"... "choć dam Ci jeść do miseczki i potem pójdziemy na spacerek"... a nie, nie kłóć się z psiakami, idziemy sobie razem"... i wszystkie tym podobne słówka i zdania, gadane być może tak, ot byle coś powiedzieć... [B]jak to często mówią starsze, samotne osoby do posiaków... jak to starsze, samotne Panie pogadują sobie ze swoimi psiakami (!)... [/B]bardzo to lubi, nasłuchuje, w oczy się wpatruje, przysiada, nawet przynosi i pokazuje piłeczkę:crazyeye:...reaguje na tak mówione zdania! Na spacerze nie biegnie jak wiele psiaków... przed siebie, szukając nowych wrażeń jedynie i przybiegając na wezwanie opiekuna, czy też kierowany przez opiekuna. [B]Ten maluch idzie z człowiekiem..."towarzyszy" czlowiekowi![/B] I wtedy gdy idą- idzie, ale nie trzeba dawać mu sygnałów na skręcanie, zawracanie... on reaguje natychmiast z człowiekiem i nawet jeśli nie wyprzedza poleceń człowieka, to robi to jednocześnie z nim ! Gdy człowiek przycupnie, kucnie... psiak patrzy na człowieka (w oczy!... w twarz!), przysiada obok... znudzony, zaczyna się kręcic, ale wcześniej sprawdza reakcję człowieka( znowu w twarz!) i gdy odczytuje zgodę... pomyszkuje blisko i... znajduje dla siebie "zabawkę", zajęcie i wraca samoistnie, [B] wywala się jak żaba koło człowieka i spokojnie gryzie sobie kawałek kory [/B]( to dziś jego pierwsza zabawka, potem był patyczek... a teraz jest piłeczka)... po to by natychmiast gdy człowiek się podniesie porzucić ja i "towarzyszyć" dalej człowiekowi w spacerku. ... nie umiem tego bardziej przybliżyć niż cytując raz jeszcze określenie usłyszane w relacji- [B]"towarzyszyć".[/B] Wiele z nas zna różnicę między sytuacją gdy jesteśmy jedynie "wyprowadzaczami" psa na spacer, a w najlepszym razie idziemy "obok siebie"- człowiek i pies połączeni jedynie smyczą, a między sytuacją gdy "towarzyszymy" sobie na spacerze- człowiek i pies, szukający kontaktu wzajemnego ze sobą, nastawieni na bycie razem. Wybaczcie,że nie piszę od razu wszystkiego... ale przyznam,że nawet dla mnie jest to mimo wszystko zaskoczenie! Nawet ja , widziałam w tym psie ogromną potrzebę jeszcze pracy i socjalizacji... dziś jednak zaczynam mieć ogromne wątpliwości... muszę też ponownie wszystko przetrawić!... pojęcie "towarzyszyć" i opis zachowania Szafranka na spacerze, zupełnie nie pozwala mi nadal twierdzic, że ten pies jest psem do wyprowadzania i socjalizacji... To jednoznaczny opis mojego spaceru z moją Zuzią... to jednoznaczny opis mojego spaceru z Bercikiem pod koniec jego życia- gdy on już znał mnie, a ja znałam już jego... gdzie mogliśmy sobie pogadać... poprzytulać się... zaufać sobie już tak do końca... gdzie czerpaliśmy przyjemność, spokój i radość z bycia razem... gdzie mogliśmy sobie pogadywać ze sobą... gdzie nie chcieliśmy nikogo innego, bo spacer miał być tylko chwilą "dla nas"!Wspólnym odkrywaniem wszystkiego po raz tysięczny i milionowy... [B]razem[/B]. Nie mam jeszcze takich odczuć ze spacerów z Lucusiem... jeszcze nie. Jeszcze w nim zbyt dużo niepokojów i niepewności. Jeszcze widać, że nie jestem dla niego "granitową opoką". [B] Ja dla Lucusia jeszcze nie, ale widać równowaga Szafranka i umiejętność "czytania" ludzi oraz jego niezachwiana wiara w siebie, powodują, że potrafi zachować spokój, wykazać zaufanie do ledwie dwudniowego opiekuna... i towarzyszyć człowiekowi.:crazyeye:[/B] Muszę zweryfikować moją opinię o tym psie! Resztę napiszę za chwilę... przetrawię... idę na taki spacer z Zuzią. Idziemy sobie potowarzyszyć.[/INDENT] [INDENT][B][SIZE=3] [COLOR=#4444ff]Tak pisano o nim w 2011 roku[/COLOR][/SIZE][/B] [/INDENT][COLOR=#4444ff][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/misc/progress.gif[/IMG][/COLOR][URL="http://www.dogomania.pl/forum/newreply.php?do=newreply&p=16946751"] [/URL][URL="http://www.dogomania.pl/forum/reputation.php?do=addreputation&p=16946751"] [/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/report.php?p=16946751"] [/URL] [HR][/HR]
  4. Czy ktos pamieta o tym, ze Szafranek moze miec juz 14 lat? Co jeszcze chcecie mu udowodnic? On jest jaki jest i trzeba szukac starszych ludzi, ktorzy chetnie zaopiekuja sie nim na starosc, a nie wstrzasac!
  5. http://www.dogomania.pl/forum/threads/253409-BASSET-kudłaty-Benio-do-adopcji-4-letni ciociu, a tu inny czeka na twoje ramiona wspolczuje.....bardzo boli.....
  6. Jestem zauroczona Szafrankiem, ale na odleglosc. Zycze mu wlasnego domku, ale jak ma do tego domku trafic, to nie mam pojecia.Pies moze sie zmienic diametralnie, jak poczuje, ze jedzie do calkiem "wlasnego ludzia". W sumie nikt nie narzeka na jego charakter(mam na mysli adoptujacych) bo i tak nie ma zapytan. A szastac psem w ta i z powrotem ?Czy przyniesie zamierzony skutek?Do najmlodszych i tak nie nalezy. Jesli juz przenosiny, to do kogos, kto ma tylko jeden lub dwa psy i jest w stanie caly dzien poswiecac mu uwage. Finansowo na razie nic nie doloze. Mam na utrzymaniu 11 psow. Jesli ktorys poszedlby do adopcji, to wtedy podwyzszylabym moja pule. Nie mam doswiadczenia w tej materii. Wiem tylko, ze psy potrzebuja duzo czasu na aklimatyzacje. 2-3 miesiace nic nie przyniosa, chyba, ze chodzi o terapie wstrzasowa. Ale taka terapie rozumieja dzieci a nie psy(jak nie bedziesz grzeczny, to zawioze cie do babci...)
  7. Trzymam, trzymam :thumbs: dla najpiekniejszego mojego podopiecznego.
  8. Radosny i przesliczny jest ten nasz Henio. Domek, melduj sie!!!
  9. Jesli do tej pory kleszcz nie odpadl, to wez pensete i sprobuj go wyciagnac. A co bedzie za darmo jezdzil na twoim psie! Acha, trzy dni temu moj TZ skarzyl sie, ze na lini plecow cos go gryzie. No i oczywiscie byl kleszcz, wyciagnelam, pomazalam Olejkiem Drzewa Herbacianego i dzisiaj jest juz suche i zagojone miejsce.
  10. Nic nie bedzie. Co mialo by byc, to juz sie odbylo. Wystarczy teraz obserwowac psa, czy ma goraczke, cieply nosek albo wymiotuje. Wtedy trzeba do lekarza. Tego roku jest strasznie duzo kleszczy,z trawy wpadna na psa i tak dlugo szukaja odpowiedniego miejsca, az sie wezra.Dobrze by bylo po kazdym spacerze przegladnac siersc psa, moze gdzies wedruja poszczegolne egzemplarze.Moja sunia lubi ganiac po krzakach, to i przyniesie do domu odpowiednia porcje -nawet i 10 sztuk na jeden raz.
  11. A ja wyslala pare grosiakow na jego potrzeby. Szkoda mi ich jak czytam o starszych psach. Co one zawinily, ze musza ladowac za kratkami, a nie jak moje wyleguja sie na kanapie, nie mowiac o lozku malzenskim. Eeeech, zycie......
  12. Juz nawiazalysmy kontakt, czekam na dane
  13. I[I][B] jeszcze w temacie organizacji - każda interwencja powinna być dokumentowana. Te (chyba) nie były, dlatego panie mogą teraz twierdzić, że pieski na ciepłych kocykach zajadały się kawiorem[/B][/I]... W organizacji napewno maja dokumentacje, nie wszystkie materialy wedruja do wiadomosci publicznej. A dwa lata robia swoje. Dlaczego od razu nie wezwalyTV do domu?
  14. [quote name='SabinaL']Pogotowie dla Zwierzat powinno miec jeszcze uprawnienia do karania z marszu mandatami tych pseuduchow, a takze obciazania kosztami leczenia psow z interwencji.Byli by wtedy prawdziwym postrachem dla tego dziadostwa.[/QUOTE] Tak samo mysle, a nie czekac az jakis sedzia bez empati bedzie rozstrzygal sprawy, ktore byly wazne dwa lata wczesniej
  15. [URL]http://www.psy.pl/archiwum-miesiecznika/art6505,mialem-psa-z-pseudohodowli.html[/URL] dlaczego powinno sie z cala bezwzglednoscia tepic pseudohodowle
  16. [URL]http://www.psy.pl/archiwum-miesiecznika/art6851,fabryki-szczeniat.html[/URL] ciekawy artykul na temat pseudohodowli
  17. [URL]http://www.psy.pl/aktualnosci-psy/art6947,nim-pojda-do-nieba.html[/URL] A tak pisza o p. Antoninie i ciekawe komentarze uzytkownikow
  18. [URL]http://www.psy.pl/aktualnosci-psy/art7511,yorki-uwolnione-z-karceru.htmlA[/URL] to relacja z jednej z interwencji
  19. [URL]http://www.psy.pl/aktualnosci-psy/art7898,nominowany-do-nagrody-serce-dla-zwierzat-2014-grzegorz-bielawski.html[/URL] Mysle, ze nie na darmo jest mianowany do nagrody, cos w tym jest!
  20. [quote name='teresaa118']Dla kochanej morduchy poszly obiecane grosiki[/QUOTE] Czy doszly pieniadze?I trzymam kciuki za Sanczo:lol:
  21. Sadze, ze sprawa odebrania psow byla dobrze przeprowadzona. Sprawa ta ciagnie sie juz od 2 lat, a wiec obie panie mialy czas na posprzatanie, wyczesanie i odkarmienie psow. Sprawa p. Antoniny, to juz inna galaktyka. To chora osoba, ktora nawet wyadoptowane psy sciagala z powrotem, tak samo molestowala ludzi, jak i P. Grzegorza, szantazujac samobojstwem. Trzeba reagowac na niepotrzebne rozmnazanie zwierzat w celach zarobkowych ludzi bez sumienia. Szczeniaki widzimy u obu pan jak i u p. Antoniny. Ciagle czyta sie o chorych szczeniakach z wrodzonymi wadami genetycznymi, z ktorymi przyszli wlascicieli walcza latami wkladajac olbrzymie sumy na wyleczenie. A kto cierpi najbardziej . pies!!!
  22. Ciesze sie,ze chociaz jeden piesek z moich podopiecznych mial wizyte kontrolna. Coraz bardziej boje sie dawac pieniadze na utrzymanie psow. Wiele hotelikow zaczyna uwazac przetrzymywanie psow za dobry interes dla wlasnej kieszeni kosztem psow. Mysle, ze w hoteliku nie powinno byc wiecej niz 10 psow(i z taka sfora jest juz duzo do roboty), przeciez te psy maja sie na nowo przyzwyczajac do ludzi a nie siedziec w kojcach. A Bajka jest bajeczna ze swoja mordeczka puchata
  23. Smutne, ale zycie tak wyglada. Cieszymy sie z urodzenia szczeniaka, a potem musimy pozegnac staruszka na ostatnia droge. Mam nadzieje, ze jest mu dobrze tam, gdzie znalazl opieke i uczucie
  24. Dla Henia poszla stala za czerwiec z glaskami
×
×
  • Create New...