Jump to content
Dogomania

asiak_kasia

Members
  • Posts

    1906
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asiak_kasia

  1. sie nie znasz- gruby pies=kochany pies, prawdziwy alano to musi wazyc z 80 kilosów, bo inaczej to tylko marna podróbka jest. :diabloti:
  2. No ja wyczytałam, że z niektórymi się dogaduje. Czyli to nie jest kwestia tylko Zu. I jasne można mijać, można kombinować, ale czasami są sytuacje, kiedy pies wylatuje zza rogu, i w takiej sytuacji, no sory kaganiec żadnego agresora jeszcze nie zabił. A jeżeli ma ewidentnie problem z innymi to jest to warunek konieczny. I jak dla mnie to pańciostwo ma w zadzie swojego psa, nie robi z nim nic, i wychodzi z zalożenia, ze ten typ tak ma. A reszta się musi dostosować.
  3. [quote name='Aleks89']Taaa nie pier..... sie:diabloti:A na trasach z bułgarkami to kogo widziano?:lol:[/QUOTE] Rinusiową? :diabloti: [SIZE=1](Kaśka nie bij :eviltong:)[/SIZE]
  4. No to nie pozwalajcie mu na takie pilnowanie, Nie i juz. Korekta, wywalić na zostań na legowisku (lub klatce) i tyle. Im dłużej bedzie sobie na to pozwalał bym gorzej bedzie z oduczeniem. No i serio pomyślcie nad klatką. Ułatwi wam życie, a jemu tez pomoże. A create games jest całkiem fajny wątek w dziale wychowanie ( nie chce mi się szukać :P ) I zasadniczo ja bym przy każdym takim ataku zafundowała mu glebę. Ale to wiesz-ja używająca awersji- i niekoniecznie się to sprawdzi u Ciebie. NA mojego agresora gleba od czasu do czasu działała bardzo uspokajająco. No i może ktoś mądrzejszy się wypowie, bo ze mnie to autorytet jak z koziej doopy trąbka :evil_lol:
  5. sępy :eviltong: [IMG]http://i33.tinypic.com/fom73k.jpg[/IMG] i teraz musicie mi mowic ze jestem piękna i cudowna, bo inaczej pójde płakać do kącika :mad:
  6. No jest do ogarnięcia słowem. Skoro robi jakies tam postepy. Ja bym gnojka małego brała na spacer samodzielnie, chociaz jeden, żeby się na nim skupić w pełni. Musztra, psie pompki, trochę go zmęczyć, potem spacer na kontakcie, fizjologia, i ta piłeczka, skoro fiksuje, to wykorzystaj to. Zrób z psów tło, tak na początek. Skoro jest zajarany na piłke to zrób z tego swoją karte przetargową. A co do psa niepanującego nad emocjali, witam w klubie, ja mam sukę ciut większa-20kilka kg. I nam doradzili się bawić w crate games, doggie zen, jakkolwiek idiotycznie to brzmi. Wszystkie ćwiczenia na cierpliwość, myślenie, ale bez jarania się. Najlepiej w zupełnej ciszy, tylko gestami. I jej to bardzo pomogło w takim opanowaniu siebie i własnego ciała. I ja bym jednak mimo wszystko faworyzowała Twoją sukę, w koncu jej teren, ona jest rezydentką, ona piersza żre, pierwsze dostaje smaka itd. No i tu nieoceniona jest własnie kennel klatka. Ogólnie dużo można radzić, bo tak naprawde tutaj problem jest złożony, bo to i lęk i dominacja. I sto razy bardziej wole psa dominanta, agresora, bo z takim praca jest dużo łatwiejsza niż histerykiem. A mi się taki własnie, histeryczny-dominujacy i lękliwy pies w tego co piszesz, klaruje. :roll:
  7. No i dobra Evel ją ominie, a na ile osób nieświadomych z tą swoją suką wlezie? Ile jeszcze futer naszarpie jej piesek? evel, a może by jej tak wygarnać listownie, w sensie wypisać co masz do powiedzenia i dac w kopercie do poczytania, może predzej dotrze? :roll:
  8. a gdzie krew, gdzie jakies mięcho? Znikasz na tak długo i przybywasz bez pożywki dla hejterów? :shake: Wrzuć chociaż tego swojego zagłodzonego, chociaz teraz to pewnie otyłego psa :diabloti:
  9. [quote name='motyleqq']spoko, ale ile można o tym samym? :cool3: mi to tam dynda, ktoś sobie może uważać że dobek z uszami to taki i siaki, ale to już zakrawa na paranoję :eviltong: swoją drogą, dla mnie w dzieciństwie to był SZOK, że obcina się pieskom uszy i ogonki. nie czaiłam, czemu szczeniaczki mają uszy, a potem nagle nie? no i znajoma mojej babci i jej pytanie dotyczące psa w typie rottka(kiedy był szczeniaczkiem to całkiem rotta przypominał) "czemu on ma ogon?"[/QUOTE] ale to jest amberowej galeryjka, i ten temat był tu wałkowany gazyliard razy i pewnie bedzie jeszcze kilka tysięcy razy poruszany-bo my wyrodne lubimy się pozachwywać krzywdą papisów :diabloti: a tak serio, ludzie czemu wy tak powaznie traktujecie dogo, przeciez czasami to się klepie w klawiasze dla zabicia czasu i nudy. I przynajmniej ja bardzo zartobliwie podchodzę do wielu tematów. Trochę luzu laski, bo juz wystarczy, że się w wątku o papikach żarły panie :evil_lol:
  10. łe, nie było krwi nie ma co wspominać :evil_lol:
  11. [quote name='Rinuś']żyje :multi::diabloti: poka fote :eviltong:[/QUOTE] never ever, szczególnie, że mało fotogeniczna jestem :eviltong:
  12. [quote name='Unbelievable']ja dziwię się, że jeszcze maupa nie dała mi kolejnego ostrzeżenia, bo czekam z utęsknieniem :loveu:[/QUOTE] Widać od razu, że lubisz ryzyko :diabloti: z modem zadzierać :crazyeye: a tak btw w ogole o co lotto z tą reklamą? Szczególnie w wątku który tak naprawde JEST jedna wielką reklamą firm robiących akcesoria? JA mały mam móżdżek na logikę dogomanii :-(
  13. [quote name='Czekunia']Ja się z rana uśmiałam troszkę na wątku obrożowym:diabloti:, ale tylko troszkę:-(...[/QUOTE] łe tam, te przepychanki w temacie kryptoreklamy, to za mało. :shake: Chyba trzeba uruchomić znowu wątek o kopiowaniu, tam zawsze było fajnie :evil_lol: albo myśliwski czy cuś :cool3:
  14. Sama mam psa na podwórku, ale to suka, która całe swoje zycie spedziła na podwórku, do domu wchodzi tylko na chwilę. No i to kaukaz. MA odpowiednie warunki fizyczne do tego, żeby mieszkać na zewnątrz. Spaniel z cała pewnością nie jest psem stworzonym do mieszkania w budzie. Już pomijajać psychikę takiego psa, zwyczajnie w swiecie przy ostrzejrzych mrozach pies Ci moze zamarznąć. I decydowanie o tym, że pies bedzie mieszkał na podwórku, bo znajomi wzieli psa i jednakl to był dobry pomysł, jest conajmniej hmm głupie? Tez brali spaniele walijskie? I zapewne miały one zapewnioną odpowiednią ilośc ruchu zajęcie i szkolenie prawda? Do tego zostawiane w domu, były nauczone spokojnego odpoczywanie c'nie?
  15. No bo niecięty dobek wyglada jak marna podróbka łyżwa, albo innego gończaka. Niestety od tego jest forum coby swoje zdanie wyrażać. Jak ktoś lubi psy ogoniasto-uszaste super, ale zastanawia mnie gdzie Ci miłośnicy byli w erze kopiowania, wtedy nikt nie płakał, że pieska boli. Także sory bardzo, dobek tylko okaleczony. Inny jest w MOJEJ opinii już mało elegancki. A zasadniczo Amber(owa :diabloti:) dostaje spam dobkowo uszasty bo to ona wszedzie pisze jak to lubi swojego pieska katowac kopem w pysk, kolcami i innymi torturami. To pewnie by takiemu bio uszy sama sekatorem obcięła :evil_lol: a tak btw. cześć kobieto pracy, gdzie się szlajasz? :cool3:
  16. [quote name='Rinuś']jestem i żyję i szukam zadymy :diabloti:[/QUOTE] ja tez ja tez, ja tez chce. Dawno nie było hejtu zadnego :shake:
  17. czi_czi ja tu widzę dominanta ostro podszytego lękiem, w dodatku zrąbany socjal od małego, pewnie efekt schronu, plus do tego niejako w naturze ma panikarza, ale takiego z hasłem "najlepszą obroną jest atak" na ryju. Cięzko się z takimi psami pracuje. I raczej przyjacielem wszystkich psów to on nie bedzie nigdy. Przejrzyj sobie wątek [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/239965-Kt%C3%B3ry-charakter-trudniejszy-l%C4%99kliwy-czy-dominant[/url] tam sporo osób z podobnym problemem się wypowiedziało, kilka fajnych rad na pewno tez znajdziesz. No i fajnie by było gdyby ktoś obejrzał tego dziada małego. Bo pomimo, że opis dokładny, to i tak się wszystkiego nie uchwycić. No i co tu dużo mowić, najgorsza możliwa mieszanka jak dla mnie :roll:
  18. :diabloti: never! chcesz zebym się nabawiła kompleksów? :shake:
  19. Całkiem możliwe, bo ja pracowałam w tamtych okolicach, na sobieskiego nawet mieszkałam jakiś czas. I pewnie Ciebie bym nie pamiętała, ale Twoje psy owszem :diabloti: a jak na shellu pracowales to pewnie się widywalismy :loveu: ale hotdogów nigdy nie kupowałam, redbul i fajki to był moj zestaw :evil_lol: I ja przeurocza istotka, tylko tracę przy bliższym poznaniu :-(
  20. Jak słodziutko, normalnie nic tylko rzygać teczą :loveu::diabloti:
  21. No tu oswojenie ma niewiele do rzeczy. I to nie nowy jest problemem, z tego co piszesz, to macie niewychowanego pekina. I to przede wszystkim jego trzeba wziąć w obroty ;) urok małych piesków z wielkim ego. Taka korekta, jeżeli nie działa-znaczy się, źle stosowana. Poza tym brakuje mi tu jednego ważnego elementu. Korygujecie szczekanie, a pokazujecie psu co ma zrobić w zamian za darcie papy? Jakiś siad, waruj, cokolwiek? Oczywiście to nie znaczy, że haszczaka macie olewać, musicie stanowczo kończyć wszelkie takie "ataki" bo na moje oko z Twojego opisu to typowa walka o pozycję w stadzie. Przy takiej róznicy gabarytów, nie można psów sobie samych zostawić, wiec to Ty musisz niejako narzucić role. Chociaż tutaj cięzko się tak definitywnie wypowiadać, bo nie widziałam tego, opieram się tylko na opisie Twoim, a to za mało. Póki co staraj się jednak nie prowokować ich do pyskówek, lepiej zeby się w ogole nie widziały, niż gdyby miało im się zakodować, że "nie lubimy tego drugiego" ;) No i obyście trafiły na sensownego behawiorystę, a nie kogos z kursem korespondencyjnym ;)
  22. uuuu dogo popsułam :evil_lol: tej Oleczku, a gdzieś Ty w Poznaniu mieszkał? :cool3:
  23. [quote name='Aleks89']W Poznaniu miałem wizytę sąsiada ,który naklejał mi na drzwi kartki ,że psy szczekają CAAAAAAAAAAAAŁY dzień:diabloti:Dodam ,że owe szczekanie słyszał tylko on ,poza tym do spokojnego zostawania w domu przykładałem zawsze największą uwagę właśnie po to ,żeby nikomu nie przeszkadzać. Mojej babci sąsiadka pluje morde ,że pies biega po panelach i ona to słyszy...(dziadki parter ,ona nad nimi mieszka):diabloti:Moja babcia wcaale ,ale to wcale nie jest mściwa i nie rzuca psu piłki po panelach o 12 w nocy WCALE:evil_lol:[/QUOTE] Tej, moi rodzice mieli regularną wojnę z sąsiadka bo uwaga...12kg spaniel TUPIE po schodach :evil_lol: Gdyby się czepiała darcia ryja-zgoda, gdyby się czepiała, ze suka wredna i próbuje upierdzielić-zgoda, ale ona się czepiała tego, że 12 kg psa tupie...po drewnianych schodach :diabloti: Także jak się znajdzie yntelygentnego inaczej, nie dogadasz się za pomocą sensownych argumentów.
  24. [quote name='Aleks89']A mnie ten film wk.....iał:diabloti: Będziesz miała yorczka w kwiatki?:evil_lol:[/QUOTE] film sam w sobie nie powalal, ale ostatnie 20min, brrrr, za bardzo pamiętam Rota w bardzo podobnej sytuacji i serio-za dużo podobieństw było. Yoraska nie bedzie, bedzie za to bura, wiejska suka odpicowana :evil_lol:
  25. [quote name='Aleks89']Ja p....e no to niezły gnój.Ale nie daj się.Psy na spacery w kagańcach (WSZYSTKIE) ,krótko przy nodze i tyle ,żeby nie mieli się czego czepić.A resztą bym się nie przejmował nic ci zrobić nie mogą ,psów nie odbiorą.Jedynie chora atmosfera może wkurzać.:shake:Całe szczęście trafiłem na super sąsiadów i nikomu nie przeszkadzają psy ,ani to ,że Lucas nie przepada za innymi psami czy z radości piszczy na całą klatkę przed spacerem.[/QUOTE] z takimi to chyba trzeba ich bronią, bo jak inaczej do takiego ...uja dotrzeć? Ja bym się jeszcze pokusiła o wizyte behawiorysty i niech na papierze wystawi opinię, że wszystko u was w najlepszym porzadku, psy mają dobrze itd. zawsze to dodatkowy papier jest. Można morde strażnikom czy policji zamknąc. No i cierpliwości życze, bo to chyba jedyne co was uratuje. :roll:
×
×
  • Create New...