Jump to content
Dogomania

asiak_kasia

Members
  • Posts

    1906
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asiak_kasia

  1. [quote name='Aleks89']A ja mam gdzieś ,że komuś jest przykro.Życie to dżungla ,a nie koncert życzeń.Niech sobie wklei fote moich psów na dobermanie forum i tam je objeżdża ,a będę tylko dygał z szacunkiem za wyszukany hejt:loveu:[/QUOTE] Moje się nawet nie nadają do hejtowania, bo kundle :-( Do żadnej rasy ich przypiąć się nie da... :shake:
  2. [quote name='Aleks89']Z Lucasa się wszyscy nabijają ,że ma ryj jak niedźwiedź ,że miał uszy jak anteny satelitarne ,że gruby ,że biega jak upośledzony i mnie to bawi.A ile hejtu jest na moje psy za moimi plecami :loveu:Oh jak to gryzą ludzi np.[/QUOTE] No cóż, ani ja ani moje suki zbyt piękne nie jestesmy i mamy tego świadomość, tzn ja mam i zyje jak mi ktoś psa od pokraki czy innego potwora powyzywa. Gdybym miała zawracać uwagę na kazda negatywną opinie o mnie i psach, to nic tylko sobie w łeb strzelić ;) I nie wiem czy to tylko moje przypuszczenia, ale jakoś ludzie z psami z rodo, mają dużo wiekszy problem, jak ktoś powie, że ich piesek brzydki, niż właściciele kundli. Czy to tylko ja mam takie "trafne" spostrzeżenia? :diabloti:
  3. Już nie mieszkam w Poznaniu, wiec tylko tam bywam i powiem szczerze, na terenach, które odwiedzamy w ramach wycieczek, dość często widuje straszenie gazem i faktycznie go stosowanie. Głównie w lasku marcelińskim. Na ogół przez paniusie z joreczkami, maltasami i innymi małymi. Profilaktycznie, bo duży pies się mniejszym zainteresował...I niekoniecznie widze stosowność takiego uzycia. Tym bardziej, że tam psy latające luzem są niejako wpisane w krajobraz. Dogo to ja dziele przez 4, bo to co ludzie tutaj pisze, czesto się mija z prawda, wiec niekoniecznie jest to wykładnik. NAtomiast tak jak wspomniałam, czesto coś ostatnio ten gaz w uzyciu jest. Kiedyś nawet miałam pogadankę na ten temat z kolezanką. Dwa razy jej pies dostał po oczach, bo [U]na WYBIEGU dla psów[/U] podszedł do innego, a ma kawał byka, jakiegos miksa z benkiem, pies ciapa, także nie było podstaw. Paniusia się wystraszyła, że jej to "bydle" zeżre pieska :roll: W Poznaniu, ogólnie jest mała kultura u psiarzy. Każdy widzi czubek swojego nosa, i niestety nie-myślenie jest na porządku dziennym. a_niusia- jasne, są sytuacje, kiedy trzeba ogon podkulić i to przepraszam powiedziec, ale to tyczy dwóch stron. I powiem po raz kolejny, w Twojej sytuacji uzycie tego gazu miało podstawy. Gdyby ktoś mi psa wypryskał tylko dlatego ze ja nie zdarzyłam dobiec wczesniej i odwołać, to już sory, ale lekkie nadużycie. Co innego jak piesek samopas, albo właściciel wdupiemajacy, ale jeżeli ktoś po prostu spóźnił się z odwołaniem ,albo zwyczajnie nie zdarzył psa dorwać przed dobiegnieciem do drugiego pieska, walenie gazem po oczach jest juz przesadą. (pomijam psy agresywne, bo takie jeżeli się nie ma nad nimi kontroli, nie maja prawda biegac luzem)
  4. [quote name='Aleks89']BAN DLA NIEJ BAN.Nieczuła suka:lol:Stare pieski wcale nie śmierdzą:shake::lol: P.S.Wróble uprawiają dziki seks na satelicie:evil_lol:romantycznie w strugach deszczu ,ale zapina ją jak łysy z brazzers[/QUOTE] Moj teściu ma gołabki, te to dopiero odstawiają orgie :cool3: Lepsze niż animal planet :evil_lol: [quote name='motyleqq']popieram ;) ktoś kto tu sobie wpadnie po pierwsze nie wie, że tu panują inne poczucia humoru :eviltong: poza tym, no sorry, śmiesznie w necie, ale podejść i powiedzieć w oczy już trudniej? ;)[/QUOTE] ale kto miał podejsc? Amber? ja? Olek? Przeciez zadnego z nas tam nie było ;) Ba! nawet zadne z nas nie wiedziało do kogo ten pies nalezał... I pewnie gdybym miała okazje pogadac z właścicielką to bym jej powiedziała, że dużo bardziej mi się podobają kopiowane. Kilkanascie razy gębę już otworzyłam jak miałam okazję z kims pogadac-szczególnie na wystawie z CCtami, o tam to prawie, że do mordobicia dochodziło :evil_lol: Co wcale mi nie przeszkadzało się zachwycac psem, jego charakterem i wytarmosić. Także laski, trochę luzu, bo jak ktoś bierze na poważnie dogo i fotoblożki, to ja mu wspolczuje, bo można naprawdę wylądować w psychiatryku. Z resztą Ti tez był brzydalem, pleśniakiem, i offfcą ;)
  5. [quote name='a_niusia']tylko ze wiesz: pies moze podleciec do kogos, kto sie po prostu boi, jest np z wozkiem czy tam malym bachorem "luzem" i swoim psem, nie chce awantury itd i inny pies "startuje" to ta osoba nie musi wiedziec, ze jak tupnie to ten pies bedzie "przepraszal ze zyje". i wiesz moglabys byc nieprzyjemna, ale wtedy phone call ze straza miejska i jeszcze dostalabys mandacik.[/QUOTE] I dlatego robię wszystko, żeby moj pies sobie nie podlatywał beztrosko do kogo mu się podoba i w 9,5 sytuacji na 10, moje "wróc" skutkuje psem z dupą posadzoną obok nogi, ale to tylko pies, i ja tez jestem tylko człowiekiem. I nadal podkreślam, w takiej sytuacji jak Twoja bym pewnie przełknęła potraktowanie mojego psa mało fajnie, ale tez bedac z tej drugiej strony nie byłabym szczesliwa, gdyby mi ktoś pieska gazem potraktował. I tu rozumiem Olka. I tyle. Dzięki bogu mieszkam na wsi i tutaj takich problemów nie mam ;)
  6. no patrz, bedziemy sąsiadami przez kartki :loveu: chociaz nie wiem czy mi to w terapii pomoże czy zaszkodzi. :evil_lol: łyżew i jajniczek to nie są obraźliwe określenia, parówki są fajne, a wyżełki to wiadomo, tez mogą byc zacne. Także o ile pieska beda trzymali z daleka od Amberowej to nic mu się nie stanie ;) Gorzej, jak w akcie desperacji bedzie znowu próbowała Finkę eksterminować :diabloti: Mam takie przypuszczenia, że ona po prostu szykuje miejsce na nowego, rasowego pieseczka i kupi obróżkę z OhMyPet czy jak im tam, a się pozbędzie starego śmierdzącego psa:eviltong: (chyba popełniłam w poście wszystkie możliwe "zbrodnie" z dogo :diabloti:)
  7. [quote name='a_niusia']tylko ze zauwaz, ze tu nie ma gadki z olkiem. dobra: czyjes psy podbiegaja, prosze, zeby je zabral. nie jest w stanie ich zabrac lub tez w moim zasiegu nie ma wlasciciela, to jestem zmuszona dzialac sam. krotka pilka. opisalam wyzej sytuacje, w ktorej dla mnie uzycie gazu bylo po prostu jedyna forma obrony mojego psa. a ktos na wiesc o tym, ze wlascicielka psa mnie przeprosila, pisze, ze baba byla nieogarnieta i sugeruje, ze w takiej sytuacji nie wiadomo co by mi zrobil. no sorry...troche trzeba sobie w glowie poukladac chyba ze sie w niej ma trociny...[/QUOTE] no i ta [U]konkretną sytuację ja rozumiem[/U]. Bo jeżeli ktoś sobie bimba na swojego pieska, a ten ewidentnie nie ma dobrych zamiarów, to ja zupełnie, ale to [U]całkowicie rozumiem użycie gazu[/U]. Malo tego, zrobiłabym to samo. Ja się bardziej odniosłam do tego, co Olek napisał. I pewnie gdyby mojej suce zdarzyło się do pieska wystartować, i nie zdarzyłabym jej odwołać, to serio nie była bym obrażona za sprzedanie jej kopa. Ale gdyby mi ktos moją sukę, na która trzeba mocniej tupnać i ona przeprasza, że zyje, potraktował gazem, byłabym mniej przyjemna. I tu z kolei ja go rozumiem, bo jestem więcej niż pewna, ze jego psy nie lataja sobie bez kontroli i on nie ma ich w doopie. A wiadomo, czasami każdemu może się zdarzyć jakas wpadka i piesek podbiegnie, naszczeka czy jeszcze inaczej zhańbi właściciela ;) I o ile rozumiem, że pies po operacji i tu jest walka o jej zdrowie, o tyle coś za często widze uzywanie gazu bez myślenia, bo to w koncu taka "mało szkodliwa i bezpieczna" metoda. Są uzasadnione przypadki, jak Twój, ale coś zbyt modne się to ostatnio zrobiło.
  8. [quote name='Aleks89']No ja chyba też mam jakieś dziwne poczucie humoru:shake:Kasia który psychiatryk?Lubliniec ,Toszek czy Wronki?[/QUOTE] Najbliżej mam do Wronek wiec wiesz, wybór oczywisty :diabloti: ale serio, jak ktoś mogł wziac na serio to co my tu klepiemy? Przecież to taka sama gadka jak o kopaniu psa w pysk jak jest niegrzeczny, czy głodzeniu/tuczeniu w imię miłości. Serio...nie łapie jak w ogole ktoś mógł się poczuć dotknięty takim naszym durnym pitoleniem. Gdyby to jeszcze była jakas merytoryczna dyskusja, a nie takie durnoty :roll: No ale może ja na tej mojej wsi to straciłam resztki empatii i rozumku :evil_lol:
  9. To mi się bardzo podoba :loveu: [URL="https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/320385_622326827792060_1967880839_n.jpg"]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.n...67880839_n.jpg[/URL] a ten kolor to się jakoś specjalistycznie nazywa? Bo jakiś taki wątrobiany czy cholera wie jak to opisać. Czy to ja mam jakiś monitor popierniczony?
  10. Ale jak ktoś w ogole może wziąć na serio takie stwierdzenie? :crazyeye: Poza tym jedyną osoba, która tutaj swojego psa pod auto wrzuciła to Amber :diabloti: Ja chyba tez nadaje na jakiś wypaczonych falach :-(
  11. Pies się nudzi, nie ma zajęcia, ma jedna(?) zabawkę, to czego oczekujesz? To tak jakby Ciebie wywieźli zamknęli i dali do zabawy jedną zapałkę. Zorganizuj psu czas tak, żeby zostawał sam, po męczącym spacerze, zacznij ćwiczyć z nim posłuszeństwo. I koniecznie BEZWZGLĘDNIE wydziel psu kawałek podwórka który bedzie porzadnie zabezpieczony. Jeżeli ma tam przebywać tylko podczas nieobecności domowników, może warto pomyśleć o porządnym zadaszonym kojcu? W innym wypadku w koncu wyladuje pod kołami samochodu, albo bedzie tworzył więcej problemów. Póki co jest młody, a jak podrośnie, zaczną sie cieczki, bedzie uciekał, zaczną się walki z innymi amantami, o ile dozyje... Zacznij sobie przyswajać informacje o podstawach wychowania psa, możesz poczytaj między innymi tutaj: [url]http://www.owczarek.pl/szczeniak_w_domu/[/url] i mowie od razu, że blog jest o szczeniaku owczarka, ale podstawy są dla każdej rasy takie same. Co prawda z terierem może być trudniej, ale schemat nadal pozostaje. I kup temu psy gryzaki, żwacze, jakas porządną kość wołową, zadbaj zeby mial porzadny spacer, i zajecie na "myślenie" czyli nauka komend, i ciśnie mi się na usta zacznij wychowywać swojego psa. :)
  12. Ej, ja serio kapuje, pies po operacji, zagrożenie zycia itd. To są sytuacje, w których nie ma się co zastanawiać. Ja bym się tez nie szarpała z agresorem. Pogryzł mnie pies, wiem co to za "przyjemność". Natomiast, (może jak jakas głupia jestem, ale ja tak to zrozumiałam) Olek mowił, ze gdyby ktoś za samo podbiegnięcie jego psa potraktował go gazem, to by było nieprzyjemnie. I serio jak dla mnie można skalować "przewinienia", podbiegacz, ale niegroźny, na ogól reaguje na krzyk, albo tego przysłowiowego buta. Oczywiście zakładając taka sytuację, ze właściciel nie będzie reagował. Nie sądzę, żeby Olek miał w dupie swoje psy do tego stopnia, ze mogły by robić co im się podoba i zupełnie bez kontroli. I gaz a gaz, są różne wartosci % gazu w gazie, że tak powiem, silniejsze działanie ma tzw gaz w żelu, a taki zwykły tez może byc mniej lub bardziej drażniacy. Także to wcale nie jest takie oczywiste. I tolerancja tez u każdego osobnika różna. Także trzeba wiedziec z czego się korzysta i jakie konsekwencje tego mogą być.
  13. A to gupi pies w takim razie :diabloti: [SIZE=1](a nie czekaj, nie wolno nic złego na zadnego pieska powiedziec, bo każdego trzeba tylko chwalić, kochać i w ogole titititit :loveu:) [/SIZE] A wracajac do tematu, to jest kwestia przyzwyczajenia się psa. Moja młodsza suka tez nie wiedziała jak sie zostaje na podwórku, bo wczesniej w bloku była. I kilka miesiecy jej zajęło, załapanie, ze luz w chacie nadal jestem, i można sobie pourzedować samodzielnie. Także jakby się ktoras z was do domu z ogrodem wyniosła, to gwarantuje, że się pieski same nauczą, a jeszcze takie co to lubią sobie popilnować terenu, to już w ogole :cool3: Chociaż rot zawsze miał jakiś tam swoj limit, jak mu się nudziło to siadał pod drzwiami i stękał, albo wbiegał w nie z rozpędu, az ktoś nie otworzył :evil_lol: zwykle po 2-3h na ogrodzie dochodził do wniosku, ze dość.
  14. Ja tam niestety mam inny problem, na widok krwi mdleje, ale tylko swojej, komuś jak się leje, to pikuś. Jak mi się w zyłe wbijają, to sru, leże jak długa, serducho mi wali, i ogólnie jest nieciekawie. Raz byłam, skonczyło się na tym, że krew tryskała po całym pokoju i pielęgniarkach, a ja tam mdlałam i zieleniałam na przemian. Never ever never! :evil_lol: No i w sumie w paczuszce jest 8 czekolad, wiec jak idzie TZ -8, tesciu-8, tesciowa-8 i szwagierka-8, a ze moja rodzinka czekolady nie jada, to mam zawsze zapasik, i potem jest do placuszków, deserów i w prezencie bachorom, które do nas przyłazą :diabloti:
  15. Ej, ja tam nie wiem o co całe to zamieszanie :roll: Pies niepodpisany, na jakiejs zbiorowej imprezie, kazdy ma prawo się wypowiedzieć i tak się składa, że ma prawo się nie podobać, pomimo tego, że może byc super wzrocowo i z ekstra charakterem. Indywidualne preferencje każdy ma inne, co psu wcale nie umniejsza, bo ani od tego nie zbiednieje, ani nie straci zapału do roboty. A tu chodziło li tylko i to, że pies bio. Nikt mu tam nie wytykał, że za chudy, czy łapki ma krzywe, tylko, że ma uszy i ogon. A forma, serio? No kurde, serio tak bardzo macie na punkcie swoich psów kompleksy? Mnie tam wali czy moje suki są w opinii obcego piękne czy okropne, i nawet gdyby ktoś gdzies komentował ich fotki to by mnie to bawiło, jeszcze pewnie sama bym im kilda wad wytknęła :diabloti:. Psu to niczego nie dodaje, ani nie odejmuje, a mi opinia obcych nie potrzebna, bo moje pieski są naj naj naj :loveu: i takie w moich oczach zawsze będą. Co wcale nie znaczy, że każdy ma tak samo sądzić. a tak poza tym, to mam do was pretensje, czemu się nie zaczynacie tłuc jak w robocie jestem tylko wieczorami?!?!?! Znowu mnie hejt ominął :-( :evil_lol:
  16. No ja od prawie 7lat jestem grzeczna :cool3: dasz radę? :diabloti:
  17. I kogo Ty oszukujesz? :diabloti:
  18. [quote name='Mapi']Ale nigdy nie widziałaś wzroku wygnanego z domu alano. Nie do wytrzymania![/QUOTE] dlatego ja zamykam drzwi i nie patrzę :evil_lol:
  19. daj znać wypije Twoje-nomen omen-zdrowie :evil_lol:
  20. Łe tam, to trzeba tylko pieski odpowiednio poinformowac, że mają się oddalić czym predzej, bo jak nie to będzie rzeźnia, cos w stylu "wypier...alać na dwór!" :diabloti: I wtedy są taaaakie grzeczniusie, i kochane i w ogole potrafią się same sobą zając i w ogole oh! W innych wypadkach za chwile jest darcie japy, i skrobanie w drzwi :roll:
  21. [quote name='Amber']Wszystko jedno! Taki powrót do domu wybacza wszystko :eviltong:[/QUOTE] Tez tak myślę, jak ma tak "przepraszac" to mu sama kochanki bede wynajdywać :diabloti:
  22. [quote name='Amber']Mój brat regularnie oddaje krew... [B]Żeby mieć zwolnienie z pracy[/B] :eviltong:[/QUOTE] oj tam oj tam, taki drobny szczególik, kto by sobie tym głowe zawracał :evil_lol: aaaa Oleczku to się koniecznie pochwal wynikiem, mam nadzieje nagatywnym ;)
  23. Łe tam...myślałam, że moze jakas przepuklina albo inna prostata :evil_lol: Krew to akurat moj TZ regularnie oddaje i w efekcie zawsze mam zapas w domu czekolady :loveu: A potem dupa rośnie :diabloti:
  24. No bo czemu pies ma cierpiec za głupote właściciela? Poza tym w zyciu sprzedałam chyba tylko 4 kopy, w bardzo ekstremalnych sytuacjach, na ogół moje wydarcie ryja stopuje pieski. ONki szczególnie, maja taka fajną mine w stylu "pierd*lnieta jakas" i się jeszcze ze dwa razy odwrócą jak spierniczają :evil_lol:
×
×
  • Create New...