W radach kiepska jestem, bo doświadczenie zerowe, ale stawiając się w sytuacji Tofinki , myślę że chyba jeszcze ma prawo do obaw ....
pewnikiem też startowałabym do "obcych". Mała na pewno potrzebuje więcej czasu, by zrozumieć, że koszmar jest przeszłością ....
Teoretycznie może być typem "wiecznego strachulca", ale życzę by tak nie było. Trzymam za Was kciuki i życzę jak najlepiej :)