Czekam i ja na wieści.
Co do deklaracji "miłości do zwierząt' ..... przerabiam, podobnie jak Wy, od kilku lat :(
ale nie ustaję w żebractwie ;)
Mam bardzo chętnych na książki, które pozostają mi z bazarków - za darmo w lansadach dziękują, gdy powiedziałam,
ze byłoby cudownie gdyby (to są dziesiątki książek) wrzucili do skarbonki dla bezdomniaków symboliczną złotówkę
nagle tracą zainteresowanie wzbogaceniem domowej biblioteczki ....
nie chciałabym wzbudzić w kimś takich emocji, jak oni we mnie
wstyd!