O matulu, serce boli :(
Przeszedł bardzo poważne operacje Biedaczek, staram się być tylko i wyłącznie dobrej myśli, ale nie ukrywam, że przełykam łzy,
bo droga do formy, oswojenia się z innością to droga przez mękę
Na porannym spacerze spotkałyśmy Lakiego trójłapka( bez przedniej prawej), opowiedziałam o Sheldonku, Państwo życzyli
szybkiego powrotu do zdrowia i powiedzieli, że skoro to taki młodziak prędzej niż się spodziewamy zacznie brykać i normalnie funkcjonować.
Trzymamy kciuki za Sheldonka, Ciebie Sylwio i Twoje stadko. Zdrowia Kochani! :)