-
Posts
17196 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by inka33
-
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
inka33 replied to inka33's topic in Już w nowym domu
Doszła wpłata 30zł od AleksandryF - 10.11 (deklaracja za 3 m-ce) - Dziękuję! :Rose: Zaraz zaktualizuję konto Kajta. -
~ Przemiła młodziutka sunia Aria - Piaskowa Panienka MA DOM :)
inka33 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Spaniel niektórym wydaje się większy niż jest - np. mnie... :oops: -
Może nie chciał kończyć spaceru i obgryzał Cię w ramach protestu...? ;) Nie, żebym to pochwalała, ale tak mi się tylko skojarzyło "po ludzkiemu". :)
-
Młoda, łagodna Randa zamieszkała w Warszawie u kochającej Rodziny
inka33 replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
Ale "wyborowo" poleciałaś! :megagrin: -
~ Przemiła młodziutka sunia Aria - Piaskowa Panienka MA DOM :)
inka33 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Tosiek to prawie jak Tomek! ;) Zobacz u Bomby, co mój musiał wczoraj znosić... :roll: -
4kg psa z łańcucha - teraz na kanapie! :klacz: To jednak u Marwis...? Już się pogubiłam w tym zatrzęsieniu chętnych na Nutkę... :niewiem:
-
Za dobrze...! :siara: Jeszcze tylko prawie pół zostało... Tortu, nie tęczy. Naucz się z klawiszy. :grins: I pamiętaj, żeby słowa od emotikonek były oddzielone spacją! ;)
-
Bezik, pokaż się skromny chłopaczku!
-
Jak już gdzieś pisałam (nie musisz o tym wiedzieć ;) ), 'musiałam się nauczyć' nie widzieć psów biegających luzem po Otwocku, bo nie mam tysięcy hektarów na ew. ich "przechowywanie". Niestety to (również) tutejszy zwyczaj, że psy latają po mieście, lasach i opłotkach całymi dniami, a wracają na noc (najeść się ?)... Przy tym oczywiście produkują wciąż nowe, bo co tam, lata z jajami, bo "niech sobie użyje, co mu będę żałował..." Ograniczam się do zganiania z jedni tych co idą środkiem zamiast przejść na drugą stronę i już. Ale większość to "zwykłe wiejskie burki" (w mieście...), poniekąd nauczone takiego życia, innego nie znające... :roll: Ale ta błyszcząca spanielka...?! Taka wesoła, taka przyjacielska... :sad: Albo - dla odmiany zaniedbany - york (których nawet nie lubię...)... Na co komu york, którym "nawet poszpanować nie można", bo lata sam po krzakach, drogach i wygląda jak brudny mop...?! :-o Czasem mnie coś jednak rusza w tym moim ogólnym otwockim "niewidzeniu"... :sad:
-
Tia... A dzisiaj rano - na tej samej ulicy, pod tym samym "płotem", co wczoraj spanielkę - zobaczyłam... hmm... yorczka? Tzn. wyglądał jak mocno "przechodzony" mop z jakimś zwierzęciem w środku... :shake: Przed przywleczeniem go przeze mnie do domu... :roll: uchroniła nas Bomba, której zwierz za długo zad wąchał i go pogoniła... Ale i poniekąd dobra strona tego Bombowego przepędzenia jest, bo yorczek tak się Bomby wystraszył, że zwiewając pokazał nam, gdzie (jak sądzę) mieszka - wlazł przez przerwę między prętami metalowego płotu jak do siebie. Przynajmniej ten jeden raz więcej uniknął śmierci w samotności... :/
-
Moja i Ziutki w tym głowa by dom znalazła sunia - GACUSIOWA!
inka33 replied to Kejciu's topic in Już w nowym domu
Brzmi bardzo obiecująco! :happy1: -
Ciorli... :happy1: :mdleje: Zaciskam! :kciuki: Niby adres znasz, ale ja dziś jeszcze w Otwocku nie w W-wie, ale za to tu tort bezowy jest... :siara:
-
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
inka33 replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
O, kolejny Hop-wierszyk! :klacz: -
Może jedzą na zmienno-miskową spółkę...? :hmmmm:
-
~ Przemiła młodziutka sunia Aria - Piaskowa Panienka MA DOM :)
inka33 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Konfirmki - Tomek, malagosowej - Tomek, inki33 - Tomek, czy Pokerki - też Tomek...? :-o -
Na podłodze to coś mina zbójowato-nietęga, a na kanapach to od razu lepszy humor! :megagrin: Fajne zdjęcia, a Charlie do zakochania! :loveu:
-
Młoda, łagodna Randa zamieszkała w Warszawie u kochającej Rodziny
inka33 replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
...& full of zasadzkas... :sad: Uważaj, bo jeszcze usłyszysz pytanie: "To co, ma pod gołym niebem mieszkać...?" ;) -
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
inka33 replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Takie wybuchy psiej radości z miłości są rozczulające. Idę sobie stąd. :bigcry: ;) -
DUSZEK cieniusi jak kartka papieru. Waży 5 kg, powinien 10 kg. Pomocy !!!
inka33 replied to togaa's topic in Psy do adopcji
Słodki pyszczek! :loveu: Takie harcidełko. ;) -
Banerek działa - pewnie był chwilowy zwis dogo, który się zdarza co chwilę... :mdleje:
-
Bomba miała dziś trochę niespodziewanych wrażeń... ;) T-pańcia wyjątkowo postanowiła nie zaniewidzieć na "otwockiego latacza" i z porannnego psaceru przytaszczyła ok. 12 kg młodziutkiej spanielki - z punktu widzenia Bomby - intruzki, która po pierwszym stresie w nowym miejscu wśród obcych ludzi ośmielała się zaczepiać Bombę do zabawy... :mad: Na szczęście tylko raz warknęła groźnie na ślicznotkę i obchodziły się z pewnej odległości. Strat w futrach brak. :) Psica wyglądała na strasznie zagubioną i wystraszoną. W zasięgu wzroku nie było widać nie tylko jej człowieka, ale żadnego człowieka. Była (jest) mega-zadbana (przynajmniej z wyglądu sierści - błyszcząca, wyczesana, nawet uszy czyste itd.), miała obrożę przeciwpchelną i obrożę z zawieszką - co się tutaj bardzo rzadko zdarza. Dlatego postanowiłam zgarnąć ją pod pachę, zwołać TŻta z drugą smyczą, zabrać piesa (wówczas jeszcze nie znając nawet płci). Niestety zawieszka nie miała nr telefonu, ale nr szczepienia z adresem lecznicy wet. Po zadzwonieniu okazało się, że lecznica nie ma tego nr w swojej bazie i wetka (między pacjentami) długo szukała "na piechotę" po suczkach w bazie. No i dostaliśmy wreszcie namiar, też bez telefonu. Jedyna czarna spanielka w bazie. Poszliśmy. Adres właściwy. Okazało się, że właściwie to niemal ją ukradłam, bo biegała po swojej ulicy (na szczęście nie bardzo ruchliwej), a zgarnęłam ją niemal spod domu. :roll: Ludzie - szkoda gadać... Był facet, żona w pracy. "To ja państwu zaraz dam na flaszkę." Nie, my nie dlatego się nią zaopiekowaliśmy, poszukaliśmy właścicieli i ją oddajemy. Chodziło nam o bezpieczeństwo psa. "To pewnie młody [syn] rano z nią wychodził na spacer i tak ją puścił." :roll: "Ja wcale nie chciałem psa w domu, ale żona skądś przyniosła, no i jest." :roll: I jeszcze: "Już raz nam ją ukradli.". To dlaczego biega luzem po ulicy? Samochody itp. "Bo ona nigdzie się nie oddala, tylko od jednego końca ulicy do drugiego sobie biega." :mdleje: Gość chyba był w trakcie remontu u sąsiadów i mówi, że musi ją zamknąć. Poszedł do mieszkania, psica tam wbiegła, a on za chwilę ją woła. :hmmmm: I okazało się, że tylko poszedł po klucz i zamknął ją w pomieszczeniu naprzeciwko ich mieszkania, wyglądającym jak jakiś schowek, opuszczony pokój czy coś takiego... :shake: No i co ja mogłam zrobić, jak żona dba, synek się ucieszy, a on psa nie chciał...? :sad:
-
DUSZEK cieniusi jak kartka papieru. Waży 5 kg, powinien 10 kg. Pomocy !!!
inka33 replied to togaa's topic in Psy do adopcji
Ponoć nawet mrozy na kleszcze wcale nie są wystarczające - wystarczy jeden cieplejszy dzień i kłopoty gotowe... -
Ale postępy Bafiego! :klacz:
-
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
inka33 replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Ale pomocnica! :loveu: