Inka nie umilkła strategicznie, a chorobowo, a potem - to już wiadomo, co było... :pissed:
Rozmawiałam już z Bonsai. :)
Bomba miała bodajże w niedzielę niezłą przygodę na wieczornym spacerze, a ja z nią... :huh:
Nie, nic groźnego, ale thriller jednak był. ;)
Mattilu...! Znowu pożarło 20zł... :bigcry:
Chyba zrobię jakąś awanturę, żeby mi wytłumaczyli porządnie, dlaczego tak się dzieje... :wallbash: