Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
Gucio od dzisiaj pokazuje się na Rzeszów: https://www.olx.pl/oferta/milosc-na-metry-jamnik-podlaski-pinczer-polski-CID103-IDrKi81.html Statystyki: Wyświetleń: 937 Tel: 12 Obserwuje: 56 Statystyki właśnie wyzerowałam. I Diana też na Rzeszów: https://www.olx.pl/oferta/cudowna-diana-idealna-dla-rodziny-CID103-IDrs2bj.html Statystyki mniej imponujące, zerowałam je ostatni raz 24.10., a mimo to pokazuje mi: Statystyki: Wyświetleń: 267 Tel: 16 Obserwuje: 20
-
Jakby to rzec... Mimi to Twój prezent walentynkowy :) Wiozłam Mimi 14.02.2018, przejęłaś ją koło 16stej. I tak weszła Ci do serca, że coś wyjść nie może. Czy w jakiś sposób uciszasz jazgot Mimi, czy po prostu wystarczy Twoja obecność? Jagusko, proszę Cię, zmierz Mimiśkę, już na kolonie miała mieć zakupione szelki, ale coś nie wyszło... jak zmierzysz to spokojnie zakupimy szelki rudzielcowi. Masz rację, że na razie to strach zapuszczać się do miasta głębiej, dalej ;) Jakie przygody przerażające. Sama bym się wystraszyła. Jak czuje się kochany Krzyś, goi się?
-
Zainteresowanie jakieś tam jest :) O statystykach w ogłoszeniach to już nawet nie mówię... ale na razie nie ma nic konkretnego. Jedna rodzina wysłała mi sms'a z zapytaniem czy można odwiedzić Oriona w hotelu, odpisałam że tak, ale proszę o kontakt telefoniczny i czekam na odpowiedź. Myślę, że po świętach ruszy, ludzie zaczynają się rozglądać za psimi przyjaciółmi. Dziękuję za Wasze ogłoszenia. Niestety, absurdalnie wzrosła cena karmy Oriona. Początkowo płaciłam 138, potem po normalnej cenie za 150zł, co było do przełknięcia. Ostatnio poprosiłam o zakup karmy po wyższej cenie (bo po innej nie było), czyli za 169.- Teraz szukałam z ciekawości nieco taniej, a okazało się, że są braki w magazynach sklepów i jedynie można kupić u dystrybutora. Ten sam worek za 180zł!!! Niestety, taka cena jest zaporowa. Nie wiem jednak jaka karma podpasuje Orionowi, próba karmienia inną karmą skończyła się rewolucją żołądkową, po zbożowej karmie Orion trochę się drapie... W podobnej cenie jest Lukullus, ale jako że jest tłoczona na zimno to nie każdemu psu podpasuje (u mojego Morusa skończyło się to tygodniową biegunką, mimo mieszania karm - i ostatecznie niechecią do karmy, później czytałam opinie o tej karmie, że nie zawsze podpasuje psom ze względu na sposób produkcji). Opiekunka Oriona podpowiedziała mi parę karm (którymi sama karmi), ale cenowo najbardziej pasuje Grow. A może macie jakiś pomysł na bezzbożową karmę dla wrażliwców, zbliżoną składem do Simpsons'a? Nie wiem czy magazyny sklepów uzupełnią braki, czy karmę wycofują z rynku, ale jeżeli miałaby nastąpić zmiana karmy to przydałoby się zamówić, aby przez min. tydzień mieszać starą z nową.
-
Będzie dobrze... :) Ważne, że Państwo są tak zaangażowani w adopcję i nie oczekują psiego gotowca. Mój kundelek w tym okresie też boi się spacerowania poza posesją i unikamy jak możemy. Wyszliśmy 02. stycznia, był spokój przez cały dzień, a w czasie robienia dwójki dopadła nas kanonada fajerwerków i to z paru stron (mimo zakazu wojewody) i... po koo, i po spacerze. Długo go uspokajałam. Odkąd jako 11msc szczeniak doświadczył traumy (smacznie spał na podwórku, a jakiś żartowniś wrzucił na nasze podwórko petardę, niemal pod psie łapy twardo śpiącego kudłacza), panicznie boi się strzałów (po latach: w lesie już nie zwraca na nie uwagi, jedynie reaguje na fajerwerki).
-
To poproszę o podstawowe informacje (w miarę możliwości): - wiek, waga, wielkość, - stosunek do ludzi (w tym: obcych/dzieci), - stosunek do innych zwierząt: psów, kotów, inne... - umiejętności (podstawowe komendy, kwestia czystości i chodzenia na smyczy, zostawania samej), - temperament (żywy, spokojny) + ogólnie wady/zalety, - profilaktyka (szczepienie, odrobaczenie). Ogłoszę :)
-
Straszne... całe psie życie...
-
Wieści z frontu Rufikowego: 1). Dr Łapińska niestety nie da rady przyjechać na konsultacje, najbliższy wolny termin ma 19. lutego, a jej zdaniem dobrze by było, aby Rufik jeszcze przed wyjazdem do hotelu otrzymał pomoc farmakologiczną, poza tym czas działa na niekorzyść i trzeba jak najszybciej skonsultować problem ze specjalistą. Dr Łapińska zaproponowała dr Iracką, więc dalej trzeba dozbierać na konsultację. Pani Marzenka dorzuca od siebie 50zł, więc brakuje jeszcze 100zł. 2). Hotel podesłany przez agat21 nie obniży ceny, mimo że Rufik jest adopcyjniakiem i to średniakiem, a do hotelu pojechałby z własną karmą. Dodatkowo, po ujawnieniu problemów z zostawaniem właściciel hotelu postawił warunek, żeby chociaż raz przyjechać do niego z Rufikiem, aby mógł zobaczyć jak się zachowuje i dopiero na miejscu podjąłby decyzję czy weźmie Rufika. Taka opcja odpada, dla Państwa każdy wyjazd poza Warszawę to proszenie po ludziach. Państwo sami szukają hotelu na własną rękę, ale też ciężko im to idzie. Na razie Jamor jest jedynym ratunkiem, tylko pytanie jak Rufik zniesie kojec z wybiegiem przez dwa tygodnie?
-
Pewnie, że to najważniejsze :) Myślę, że długo się nie zasiedzi.
-
I fatycznie na razie ściągnęłam ogłoszenie, jedynie jedna pani kontynuuje pisanie. Prosiła, aby poinformować jak Kofi będzie do adopcji, mają dwie psie seniorki 13letnie (chyba yorki) i jedną 3letnią szaloną. Podobno sunie spokojnie cieszą się z senioralnego życia, a ona cierpliwie poczeka aż Kofi będzie po zdjęciu szwów sterylkowych. Tłumaczyłam, że jeszcze sporo wody upłynie zanim ruszymy z ogłoszeniami, że dopiero Kofi trafiła do DT. Nie wiem czy będzie z tego dom, ale jestem zaskoczona uporem Pani. Oczywiście Kofi niech bezpiecznie czeka na swoją kolej, nic się przecież nie pali, można ją swoim tempem wysterylizować za jakiś czas. Domek się znajdzie w swoim czasie. Kofi bardzo ładnie wygląda. Zdaję sobie sprawę, że strzyżenie było niezbędne, aby zapewnić komfort suni i dobrze, że fryzjer nie "opitolił" na łyso, ale zrobił to tak umiejętnie.
-
O rany, jaka bida z nędzą. :( Wiadomo ile ma lat? na stronie schroniska jest, że 50lat i 8msc.
-
Agata <3 Dziękuję! Od początku mocno wspierasz Rufika. Pani Iracka konsultuje w miejscu zamieszkania, wyjazd do niej byłby mało sensowny, bo nic by nie wykazał - na co dzień Rufik jest idealnym psim towarzyszem, rozdającym całusy i kochającym ludzi. Rufik mieszka na Woli w Warszawie. Nie wiem czy i jak nagrają, dopiero dzisiaj będą mieć przedstawioną propozycję pomoc ze strony dr Irackiej (nikt inny zaufany nie przyszedł mi do głowy, ale jeżeli znacie kogoś zaufanego na miejscu to myślę, że byłoby lepiej). Myślę, że z kamerką większego problemu nie będzie, ale dopiero dzisiaj po rozmowie z nimi będzie wiadome czy biorą pod uwagę pomoc pani dr. Faktycznie dr Łapińska wyleciała mi z głowy, a przecież byłam u Niej na seminarium. Dziękuję, myślę że się do Niej odezwiemy, bo jest na miejscu. Dziękuję, zupełnie o Niej zapomniałam! Jednak co kilka głów to niejedna. :) Dobrze, że jesteście.
-
Bajka i jej córeczki już szczęśliwe ...w swoich domach
Tyśka) replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Wspaniale, że o tym piszesz. Niestety, nieraz widziałam jak osoby "adopcyjne" dają gwarancję na wielkość ("docelowo psiak bedzie ważył 8kg") czy wygląd "bo mama taka jest" albo "bo weterynarz powiedział, że będzie to mały pies", a przecież genetyka to nie tak prosta sprawa. Gdyby szczeniaki wszystko dziedziczyły po matce (wzrost, wygląd) to hodowle i prowadzenie ksiąg hodowlanych nie miałoby najmniejszego sensu... Szczeniaki mogą wyglądać jak ojciec, dziadkowie czy wujek/ciotka i już pozamiatane. Maluchy wyglądają na sporawe, trochę labradorowato, trochę wyżłowato, oby znalazły dobre domki. Wizyta p/a jest dla Oli czy Ali? -
Ekstra!!! Jak już pojedzie do siebie to zdejmę ogłoszenie :)
-
Ok 38cm w kłębie, +/- 2cm (wydaje mi się że prędzej mniej niż więcej, bo jest ocipunię niższy od mojego psa), tak do 2/3 łydki. Waży 14,5kg. Jest dłuższy niż wyższy, ma wyjątkowo krótkie (choć skoczne) łapki, jego sylwetka rysuje się w kształt prostokąta. Jest mocnej budowy, do tego MOCNO puchaty, więc sprawia wrażenie większego niż jest. Tutaj widać wielkość (na filmie dwóch panów, a Leszek nie jest mocno wysoki, ma ok 1,7m) Rafał wczoraj próbował zapoznać Oriona z psem, który do tej pory łagodził obyczaje niejednego agresora. Próba spełzła na niczym, jednak jeżeli trafi do hotelu taka sunia, łagodna ale z... jajami ;) (swego czasu to była Majka-Fibi, która szczęśliwie zamieszkała we Wrocławiu) to ponowią próbę, bo Orion wpada w amok jedynie przy samcach, przy suniach mniej się rzuca, łatwiej go opanować i jest cień szansy, że gdyby zamieszkał z sunią w sąsiedztwie, nie próbowałby zdemolować ogrodzenia ;)
-
Sama zaproponowałam kennel klatkę, być może udałoby się załatwić ją taniej (moja znajoma czasem znajduje klatki za bezcen), a i też uważam, że szkoda mebli, w końcu nie tylko sąsiedzi będą się skarżyć na psa, ale i właściciele mieszkania mogą w końcu stracić cierpliwość :(. Na razie Pani Marzenka dopytuje u fachowców o porady i zadzwoni do Rodziny dzisiaj wieczorem z konkretami. Dziękuję, agat21 za namiary do hoteliku, dopytamy o cenę dla Rufika, mam nadzieję, że hotel go przyjmie na czas urlopu Państwa. Dr Iracka na tygodniu już może się umawiać i ma czas, bo weekendy do końca stycznia ma zajęte. Przed konsultacją prosiła o nagranie dwugodzinnego filmu z problemem. Koszt konsultacji z dojazdem to ok. 300zł. Kolejne spotkanie jedynie w razie potrzeby. Brakuje jeszcze trochę na konsultację, ale może się uda... oby Pan się zgodził na spotkanie z dr Iracką.